Dodaj do ulubionych

Dzisiaj Słupsk, jutro cały kraj. LPR w natarciu

11.09.06, 11:03
Gazeta Wyborcza z dnia 11 wrzesnia 2006 roku:

"Słupski LPR przygotował dla Pomorskiego Kuratorium Oświaty tzw. czerwoną
listę. Są na niej podejrzani o sympatie dla SLD lub krewni działaczy lewicy.
Pójdą na bruk. Podobne listy powstaną w całym kraju. Obejmą instytucje
podległe ministrom edukacji i gospodarki morskiej.
Pomysłodawcą czystki kadrowej w Słupsku jest poseł LPR Robert Strąk. -
Programu IV RP i decyzji ministra edukacji Romana Giertycha nie mogą
wykonywać ludzie powiązani z SLD - uważa. - Odejść musi wielu.

Bożena Jurkiewicz (od końca 2003 r. dyrektor słupskiej delegatury Pomorskiego
Kuratorium Oświaty, szeregowy członek SLD) o końcu swojej kariery dowiedziała
się z mediów.

- To był szok. Zadzwoniłam do mojego szefa, kuratora w Gdańsku - mówi
Jurkiewicz. - Skoro zaczęto mnie prześladować, zaproponowałam, że sama odejdę
na wcześniejszą emeryturę, gdy ukończę 59 lat. Poprosiłam o możliwość pracy
do końca roku.

Kuratorem w Gdańsku od kwietnia br. jest Adam Kawalec. Nominację zawdzięcza
PiS. Na prośbę Jurkiewicz jednak się zgodził. To nie zamknęło sprawy. Strąk
nalegał na natychmiastowe zwolnienie kobiety, której zarzucił niekompetencję.
Na czym miałaby polegać? Nie wyjaśnił.

- Przekonałem kuratora, że wrogowie ministra Giertycha z lewicy nie odnowią z
nami polskiej szkoły, będą w tym tylko przeszkadzać - przyznaje poseł Strąk.

Kurator Krawiec zaczął działać, gdy żądania posła LPR poparła szefowa PiS w
Słupsku, posłanka Jolanta Szczypińska. To wtedy Jurkiewicz usłyszała, że
jednak musi odejść.

- Motywem mojego działania była wyłącznie chęć odmłodzenia kadry - wyjaśnia
Adam Krawiec.

Nowa szefowa słupskiej delegatury kuratorium zostanie wybrana w konkursie.
Strąk i Szczypińska już wiedzą, kto to będzie. Według posła Strąka "bardzo
kompetentna pani z dwoma fakultetami".

Wróg ma lewicowe sympatie

Po odejściu Bożeny Jurkiewicz ruszyła fala zwolnień. Odchodzą ludzie, których
działacze LPR wpisali na tzw. czerwoną listę. - Taki dokument rzeczywiście
istnieje - potwierdza Robert Strąk.

Na listę wpisano 17 osób. To cztery osoby z kierownictwa i 12 wizytatorów.
Jest też kierowca byłego kuratora z czasów SLD. Troje z nich już nie pracuje.
Jakie były kryteria doboru? Wystarczyły podejrzenia o sympatie lewicowe lub
posiadanie w rodzinie członka SLD. Większość osób z listy jest bezpartyjna.
Ustaliliśmy, że w tworzeniu listy działaczom LPR pomagał ktoś z kuratorium -
przekazał im szczegóły z życia "podejrzanych".

- Spisaliśmy tych, którzy awansowali za SLD. Przecież musieli mieć poparcie
tej partii - tłumaczy członek kierownictwa pomorskiej LPR.

- Koszą na oślep, nie sprawdzając, czy ktoś naprawdę jest tym "wstrętnym
komuchem" - mówi Jan Sieńko, szef SLD w Słupsku. - Będą mieli posady dla
swoich. To zwykłe "Teraz K.... My".

- Jak oni rządzili, robili tak samo - odpiera Strąk. - Niech teraz nie
płaczą.

Poseł przypomina, że pierwszym krokiem SLD po wygraniu poprzednich wyborów
było obsadzenie działaczami lewicy kierowniczych stanowisk w urzędzie
wojewódzkim, a potem wyznaczenie partyjnych dyrektorów terenowych państwowych
agencji (m.in. Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa czy Agencja Rozwoju
Rolnictwa). - A wysyłanie swoich działaczy do rady nadzorczej koncernu Energa
i zarządów portów w Gdańsku i Gdyni to co? - kontynuuje Strąk.

Ta pani to kuzynka komucha

Zwolnione w kuratorium etaty nie zostaną zlikwidowane. W kuratorium pracuje
sto osób, usunięcie jednej piątej z nich nie może się odbyć bez opinii
związków zawodowych. Krzysztof Jezierski, wiceprzewodniczący "Solidarności"
Pracowników Kuratorium: - Od kuratora dostaliśmy spis nazwisk z pytaniem, czy
to są nasi członkowie bądź osoby, które zwróciły się do nas o ochronę
związkową. Odpowiedzieliśmy, że na liście takich osób brak.

Elżbieta Markowska, przewodnicząca Związku Nauczycielstwa Polskiego w
Gdańsku: - Wszystkie osoby z listy są świetnymi fachowcami. Działania
kuratora to czystka na partyjne zlecenie.

Kurator Adam Krawiec nie chciał rozmawiać o "czerwonej liście". Uważa, że to
wewnętrzna sprawa kuratorium, a pisanie o tym wywoła niepokój wśród
pracowników.
Jurkiewicz: - Ludzi już paraliżuje strach. W ubiegłym tygodniu usunęli
koleżankę, bo ktoś doniósł, że jest daleką krewną byłego eseldowskiego
wojewody.

Dziś Słupsk, jutro cały kraj

Robert Strąk zdradza, że podobne listy powstają bądź wkrótce zaczną powstawać
w całym kraju, a Słupsk jest tylko liderem zmian. - Nie mogę wypowiadać się w
imieniu Samoobrony i PiS. Nasi koalicjanci na pewno znajdą własny sposób na
rozwiązanie problemu - mówi Strąk. - Nasza partia zajmuje się uporządkowaniem
jedynie instytucji podległych ministrom z LPR, czyli Romanowi Giertychowi
(edukacja) i Rafałowi Wiecheckiemu (gospodarka morska). Najszybciej listy
powinny powstać w kuratoriach i urzędach morskich.

Poseł ocenia, że "dużo do zrobienia" jest również w ZUS, KRUS i izbach
celnych."



Pozdro
Krzysztof




Obserwuj wątek
    • very_famous Re: Dzisiaj Słupsk, jutro cały kraj. LPR w natarc 11.09.06, 11:12
      Dziś kto trafi na czerwoną listę wylatuje z pracy - jutro zostanie rozstrzelany.
      Podziękujmy tym którzy nie poszli na głosowanie, bo ten milion który poparł LPR
      w wyborach jest niespełna rozumu i nie wiedzą co zrobili. Natomiast ci którzy na
      wybory nie poszli nie mają teraz prawa pisnąć, że im się polityka rządzących nie
      podoba.
      • kriss67 Re: Dzisiaj Słupsk, jutro cały kraj. LPR w natarc 11.09.06, 11:31
        "- Przekonałem kuratora, że wrogowie ministra Giertycha z lewicy nie odnowią z
        nami polskiej szkoły, będą w tym tylko przeszkadzać - przyznaje poseł Strąk. "

        Zwracam uwage na styl wypowiedzi: "wrogowie". A wydawac by sie mogło, że to
        język nieco zapomniany w polskiej polityce.....


        "Kurator Krawiec zaczął działać, gdy żądania posła LPR poparła szefowa PiS w
        Słupsku, posłanka Jolanta Szczypińska. To wtedy Jurkiewicz usłyszała, że
        jednak musi odejść. "
        Pani Szczypińska.... czy to przypadkiem nie jest ta narzeczona Premiera?


        Pozdro
        Krzysztof
      • azyata Zaraz, zaraz... 11.09.06, 14:06
        Od kiedy nieuczestniczenie w wyborach pozbawia prawa wyrażania opinii?
        Nie poszedłem na wybory - też dokonałem wyboru.

        pzdr
        • very_famous Re: Zaraz, zaraz... 11.09.06, 14:50
          > Nie poszedłem na wybory - też dokonałem wyboru.

          Nie idąc na wybory nie dokonujesz żadnego wyboru.
          • azyata A jednak 11.09.06, 15:09
            Inaczej to widzę.

            pzdr
            • very_famous Re: A jednak 11.09.06, 15:15
              > Inaczej to widzę.

              Jak?
              • azyata Tak 11.09.06, 15:21
                Jak napisałem.
                Mogę iść na wybory.
                Nie muszę.
                Taki wybór.

                pzdr
                • very_famous Re: Tak 11.09.06, 15:30
                  Nie idąc na wybory wybrałeś pis, lpr i samoobronę.
                  • azyata PO, PSL, SLD 11.09.06, 15:31
                    też?

                    pzdr
                    • very_famous Re: PO, PSL, SLD 11.09.06, 15:37
                      Kto ma większość parlamentarną?
                      • azyata Większość 11.09.06, 15:40
                        Nie zależy od wyborców, tylko od układu sił w parlamencie. Chwilowego, bo się
                        zmienia.

                        pzdr
                      • very_famous Re: PO, PSL, SLD 11.09.06, 15:46
                        Zapytam inaczej - jaka partia wygrała wybory?
                        • azyata PiS zdobył najwięcej głosów 12.09.06, 08:58
                          Moze powinienem pość i oddać głos na PiS? Wtedy byłoby OK.

                          Ciekawe, czy wszyscy wyborcy PiS głosowali tym samym na wicepremiera Leppera i
                          wicepremiera Giertycha? A może na wicepremiera Kaczyńskiego i premiera Rokitę?

                          Mozna powiedzieć, że każdy, kto brał udział w wyborach, głosował na PiS.

                          pzdr
                          • very_famous Re: PiS zdobył najwięcej głosów 12.09.06, 09:28
                            > Moze powinienem pość i oddać głos na PiS? Wtedy byłoby OK.

                            Ależ nie idąc na wybory właśnie to zrobiłeś. Gdybyś poszedł - mógłbyś zagłosować
                            nie na pis ale na jakąkolwiek inną partię - a tak oddajesz walkowerem swój głos
                            partii takiej jak właśnie pis.
        • skiela1 Re: Zaraz, zaraz... 11.09.06, 15:23
          azyata napisał:

          > Od kiedy nieuczestniczenie w wyborach pozbawia prawa wyrażania opinii?

          Opinie mozesz miec ale narzekac ci nie wolno.
          • azyata Dlaczego? 11.09.06, 15:33
            Wolno!
            Zabronisz?

            pzdr
            • skiela1 Re: Dlaczego? 11.09.06, 15:46
              Oczywiscie,ze nikt na sile ci nie zabroni.
              Ale nie traktowalabym cie powaznie.
              Udzial w wyborach powinien byc obowiazkiem kazdego obywatela.
              A tlumaczenie,ze i tak to nic nie zmienia nie tlumaczy...
              • mk968 Re: Dlaczego? 11.09.06, 15:51
                bo KRZYSIU NIE JEST W LIDZE BOWIEM LIGA RADZI LIGA BRONI LIGA NIGDY ..........?
              • azyata To dobrze 12.09.06, 08:47
                Sam siebie nie traktuję poważnie.

                Chodzić na wybory oczywiście można, jeżeli uznaje się sens takiego kroku.
                Doszedłem do wniosku, że nie mam na kogo głosować.

                pzdr
                • very_famous Re: To dobrze 12.09.06, 09:29
                  > Doszedłem do wniosku, że nie mam na kogo głosować.

                  To było iść i oddać głos nieważny.
                  • azyata To już wolałem nie iść 12.09.06, 09:59
                    Tylko głosy ważne są liczone.

                    A tak przynajmniej mogłem ten czas spędzic inaczej.

                    pzdr
        • kriss67 Re: Zaraz, zaraz... 11.09.06, 15:51
          Hejka Azyatasmile
          Muszę Cie zmartwić, ale Very ma świętą racje. Nie chodząc na wybory dokonujesz
          wyboru. Tak jest zbudowana ordynacja proporcjonalna w/g metody D'Honda,
          obowiązująca w naszym kraju.

          Głos nie oddany - praktycznie nie liczy sie w żaden sposób i nie ma wpływu na
          nic. Formacja przekracza 5%, komitety o ile pamietam 7% i juz biorą udział w
          100% podziale mandatów. Mozna sie zastanawiać na legitymacją społeczną takiej
          władzy, na którą głosowało np. 20% uprawnionych. Ale od strony prawnej partia
          która uzyska realny wynik 20% może rządzic całością.
          Podsumowując: nie uczestniczenie w wyborach to woda na młyn ugrupowań
          skrajnych, które dysponują mały, ale wierny i lojalny elektorat. I w ten sposób
          formacja która uzbierał kilka procent głosów jest ważną siłą kolaicji rządzącej.

          Pozdro
          Krzysztof

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka