kiedys , dawno temu cos tu do Was pisalam ale to bylo naprawde jakis czas temu...
Wiele sie przez ten czas wydarzylo i musze Wam powiedziec ze teraz bardzo
bardzo barzdo prawgne miec drugie dzieciatko
Niestety , w zyciu tak jest ze jak sie chce to nie mozna, to cos stoi na
przeszkodzie.
Ja w styczniu dowiedzialam sie ze czeka mnie bardzo powazna operacja
kregoslupa szyjnego ( wstawienie implantow) .lekarz (neurochirurg ) powiedzial
ze jesli tego nie zrobie to ze mna bedzie zle a juz o ciazy to moge
pomarzyc.Byly juz znaczne oznaki kliniczne choroby.
Nie chce sie rozpisywac na ten temat ....final jest taki ze 28 maja poddalam
sie operacji...powoli dochodze do siebie. Sila napedowa jest to ze operacja
sie udala i moge sie starac o maluszka i teraz mam problem i pytanie do
Was...? Otoz 3 tyg temu (byl to m-c) po operacji miesiac apolzylam. i niestety
pekla gumka...czekalam mnie seria badan .rtg rezonans...wiec o ciazy nie
myslalam i przyjkelam postinor...po 4 dniach mialam krwawienie ....(wiec chyba
ciaxy nie bedzie .Ale czy ja teraz bede mogla sie juz starac? Juz jestem po
badaniach i lekarz powiedzial ze od strony neurochirurgii jest zrobione
wszystko..i co Wy na to???
czy kwawienie po postinorze wyklucza ciaze??? a jesli tak to, teraz po @ bede
mogla sie normalnie starac?