Dodaj do ulubionych

Ludzie mówiący prawdę

15.09.06, 20:41
Czasami naprawdę nie mam ochoty słuchać takich ludzi, mimo że mówią szczerą
prawdę. Bywa, że na samą myśl o konfrontacji z takim człowiekiem znacznie mi
się pogarsza. Czy mówienie prawdy jest silniejsze u takich ludzi od przemilczenia?
Obserwuj wątek
    • skiela1 Re: Ludzie mówiący prawdę 15.09.06, 21:59
      Juz kiedys wypowiadalam sie na ten temat..


      + dodaj do ulubionych wątków

      Sortuj:


      • Szczerosc nie poplaca.********
      skiela1 07.04.06, 18:51 zarchiwizowany


      Jak wiadomo, w kwestii szczerości obowiązuje znana z „Pustyni i w puszczy"
      logika. Jak my jesteśmy z ludźmi szczerzy, to jest to znak liberalnej
      emancypacji, jak z nami jest ktoś szczery, to cham. Szczerość określa granice
      naszej przyjaźni. Ludzie szczerzy nie mają przyjaciół, ludzie nieszczerzy mają
      ich całe mnóstwo, co oznacza, że szczerość nie tylko nie popłaca, ale wręcz
      szkodzi. Miłosz raz powiedział szczerze, że lubi Lenartowicza, i ani się nie
      obejrzał – już leży na Skałce.


      Smutne.
      • sloggi Re: Ludzie mówiący prawdę 15.09.06, 22:10
        Coś w tym jest na rzeczy.
        Czasami zwyczajnie nie mam ochoty słuchać tych szczerości.
    • impostor Re: Ludzie mówiący prawdę 15.09.06, 22:13
      chyba jednak czuje sie przy kims takim bezpieczniejszy, bo jesli nie moge mu
      ufac i na niego liczyc, to wiem to od razu. zero kretactwa, wodzenia za nos -
      kawa na lawe.
    • randia Re: Ludzie mówiący prawdę 15.09.06, 22:33
      Lubie ludzi, którzy mówią mi prawdę prosto w oczy...choć nie powiem czasem mam
      ochotę, by nie mówili nic, tylko słuchali i powiedzeli rozumiem.
      • sloggi Re: Ludzie mówiący prawdę 15.09.06, 22:35
        randia napisała:

        > Lubie ludzi, którzy mówią mi prawdę prosto w oczy...choć nie powiem czasem mam
        > ochotę, by nie mówili nic, tylko słuchali i powiedzeli rozumiem.

        Dokładnie tak. Nie trzeba krętactw, czasami milczenie jest wspaniałym objawem
        zrozumienia.
      • skiela1 Re: Ludzie mówiący prawdę 16.09.06, 02:01
        randia napisała:

        ..choć nie powiem czasem mam
        > ochotę, by nie mówili nic, tylko słuchali i powiedzeli rozumiem.

        to sie nazywa wspolodczuwanie...bardzo cenna perla w relacjach miedzyludzkich..
        smile

        niestety nijak to sie ma do watku Sloga.
    • very_famous Re: Ludzie mówiący prawdę 16.09.06, 10:18
      A ja wolę takich ludzi bo mają coś do powiedzenia.
      • sloggi Re: Ludzie mówiący prawdę 16.09.06, 10:21
        very_famous napisała:

        > A ja wolę takich ludzi bo mają coś do powiedzenia.

        Nawet gdy zdepczą Cię dla "Twojego dobra"?
        • very_famous Re: Ludzie mówiący prawdę 16.09.06, 12:39
          Określ swoje pojmowanie "deptania".

          Ludzie "depczą" czy ta "prawda"?

          Z doświadczenia wiem, że cenniejsi dla mnie są ludzie szczerzy od nieszczerych.
          No chyba, że ktoś lubi nieszczerych wazeliniarzy i pochlebców. To już problem w
          priorytetach życiowych.

          No i kwestia zasadnicza - są ludzie, ktorych szczerość można przyjmować i
          zastanawiać się nad tym co powiedzą. Szczerość typu forumowo-internetowa od osob
          mi osobiście nie znanych mnie wali.
          A ze szczerością jest jak z krytyką - dobra krytyka nie jest zła pod warunkiem
          że jest konstruktywna. Zarówno krytyka jak i szczerość jest potrzebna - bo tylko
          wtedy można mówić o rzeczach ważnych.

          Poza tym warto pamiętać, że jest "cała prawda, tylko prawda i gówno prawda".
          Pzdr
          • dimanche Re: Ludzie mówiący prawdę 17.09.06, 14:58
            very_famous napisała:

            > Z doświadczenia wiem, że cenniejsi dla mnie są ludzie szczerzy od
            nieszczerych. No chyba, że ktoś lubi nieszczerych wazeliniarzy i pochlebców. To
            już problem w priorytetach życiowych.
            > A ze szczerością jest jak z krytyką - dobra krytyka nie jest zła pod warunkiem
            > że jest konstruktywna. Zarówno krytyka jak i szczerość jest potrzebna - bo
            tylko wtedy można mówić o rzeczach ważnych.

            Zgadzam się w powyższych...nie trawię wazeliny, a kiedy kogoś kompementuję,
            robię to impulsywnie i szczerze...
    • zenta1 Re: Ludzie mówiący prawdę 16.09.06, 12:06
      sloggi, sam chyba należysz do tej kategorii osób smile
      • dimanche Re: Ludzie mówiący prawdę 17.09.06, 14:38
        Mówię zwykle prawdę, tego, co nie myślę, nie mówię wcale, najwyżej mogę zachować
        dla siebie swoje odczucia...ale raz zmilczałam, kiedy powinnam była się odezwać,
        bo ktoś obraził moją siostrę i teraz mam sobie za złe, że nie znalazłam w sobie
        siły, by odpowiedzieć ostro i stanowczo...czasem tak właśnie mam, że kiedy
        trzeba mi zareagować i wyrzucić z siebie to, co czuję, to tego nie robię...
        • dimanche Re: Ludzie mówiący prawdę 17.09.06, 17:21
          Mówienie prawdy nie powinno być jednoznaczne z chamstwem...
          • dimanche Re: Ludzie mówiący prawdę 17.09.06, 17:23
            ani z arogancją...ale wolę prawdę od ugłaskiwania mnie i fałszu...choćby
            kłamstwo było najsłodsze...
    • rene8 Re: Ludzie mówiący prawdę 17.09.06, 21:44
      Niechciana prawda boli.
      Nikt tego nie lubi.
      Często zdajemy sobie z tego sprawę i nie chcemy dopuścić prawdy do głosu.
      Kiedy ktos nam ja mówi ,buntujemy sie ,obrażamy. To jest ta prawda trudna do
      usłyszenia.
      Dużo zależy od intencji od sposobu przekazania.

      Czasami trzeba mówiac prawde sprowadzić kogoś na ziemie ,a czasmi pewne sprawy
      wymagaja delikatności i wyczucia.

      Inna prawdą jest "prawda jednego człowieka". Jezeli ktos chce Ci coś wmówić bo
      tak uważa, wpędzić cie w poczucie winy. doskonała manipulacja człowiekiem.

      Cenie szczerosć powiedziana odpowiednim tonem z konkretnymi argumentami.
      • adelllka Re: Ludzie mówiący prawdę 18.09.06, 20:53
        Szczerość tak ale nie chamstwo... Wiadomo zdarzaja sie ludzie którzy są
        szczerzy tylko po to żeby dopiec innym i obnoszą się że zwoja "otwartą
        szczerością). Dla mnie tacy sa gorsi niz notoryczni kłamcy sad((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka