sloggi
04.10.06, 00:59
Do wrocławskiego sądu pracy wpłynął pozew dyrektora wrocławskiego zoo
Antoniego Gucwińskiego, który domaga się, aby "uznać wypowiedzenie umowy o
pracę za bezskuteczną".
Ostatnio media pisały o nieprawidłowościach, jakie odkryto w połowie września
we wrocławskim zoo. Zaniepokojeni wrocławianie alarmowali, że zwierzęta są
przetrzymywane w złych warunkach, zbyt małych klatkach. Przykładem jest
niedźwiedź brunatny, który do wrocławskiego zoo trafił w 1996 r. z Tatr z
matką Magdą. Niedźwiedź mieszka w betonowej klatce, gdyż zaatakował pracownika
zoo, który go karmił. Zastrzeżenia były także co do warunków, w jakich żyją
zwierzęta tropikalne, które mieszkają w zbyt ciasnych terrariach.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3660749.html