Dodaj do ulubionych

Salonowe łoże boleści - edycja IV

08.10.06, 00:37
To drugie przeziębienie w ciągu 3 tygodni.
Okropność.
A jak u Was?
Obserwuj wątek
    • grazia.eni Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 08.10.06, 00:41
      Cholender, gdzie mój wpis? Powtórzę: zaczęłam wrzesień grypą, właśnie skończyłam
      anginę.
      • frida2 Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 08.10.06, 00:42
        grazia.eni napisała:

        > zaczęłam wrzesień grypą, właśnie skończyłam anginę.

        Wpółczuję.
        • grazia.eni Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 08.10.06, 00:45
          frida2 napisała:

          > grazia.eni napisała:
          >
          > > zaczęłam wrzesień grypą, właśnie skończyłam anginę.
          >
          > Wpółczuję.

          Tym razem nie byo źle. Ostatnie 2 fervexy i czosneczek z miodkiem i cytrynka.
          ale miałam wszędzie dużo miejsca za to wink
          • frida2 Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 08.10.06, 00:49
            Angina jest szczególnie dokuczliwa.
            To pierwsze przeziębienie było o tyle gorsze, że zlikwidowalo mi prawie głos.
            • grazia.eni Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 08.10.06, 00:51
              frida2 napisała:

              > Angina jest szczególnie dokuczliwa.
              > To pierwsze przeziębienie było o tyle gorsze, że zlikwidowalo mi prawie głos.

              Dobrze, że w internecie nie jest tak konieczny (chyba, że używasz SKYPA)
              • frida2 Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 08.10.06, 00:55
                grazia.eni napisała:

                > Dobrze, że w internecie nie jest tak konieczny (chyba, że używasz SKYPA)

                A wtedy głos był mi bardzo potrzebny. Męczyłam się, ale
                dałam jakoś radę.
            • dimanche Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 15.10.06, 09:15
              bolą mnie płucka i kaszle, to chyba nie zapalenie pluc...
    • drzazga1 Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 09.10.06, 19:23
      No, ja sie w nim nie poloze, bo mnie zadne mikroby nie biorasmile
      Pierwsze pol roku na Zielonej Wyspie - zdarzaly sie krotkie przeziebienia,
      ktore leczylam wg. zasady - nie pielegnowac chorobska, to szybciej pojdzie
      sobie preczsmile. Dzialalo, dwa dni z goraczka, a potem zdrowa.
      Od roku nic mnie nie rusza, chociaz wszyscy wspollokatorzy po kolei usmarkani i
      antybiotyki pozeraja, a ja spie przy otwartym oknie, czyli drzwiach na ogrodek,
      zlewam sie strumieniami lodowatej wody z prysznica, a po basenie nie chce mi
      sie suszyc wlosow i wychodze z mokrymi.
    • very_famous Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 09.10.06, 23:19
      O ludzie to już IV edycja?
      Niedawno I i II edycję osobiście zakładałam i co niektórzy pod kołdrą już
      zostali big_grinDD
    • sloggi Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 09.10.06, 23:26
      Odebrałem wyniki od nefrologa, mogłem nie odbierać.
      • very_famous Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 09.10.06, 23:27
        Aż tak dobre?
        • sloggi Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 09.10.06, 23:32
          very_famous napisała:

          > Aż tak dobre?

          Masz poczucie humoru smile
    • tooo-tiki Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 09.10.06, 23:32
      A ja jestem zdrowa jak świnia. Nic mnie jeszcze nie pokręciło. tfu tfu tfu
      • f.l.y oddalam się.... 12.10.06, 13:16
        udaję się na spoczynek i pewnego rodzaju rekonwalescencję...

        zajrzę wieczorem albo jutro....

        baj...
      • dimanche Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 15.10.06, 22:15
        ależ mnie rozebrało, no musi być ten pierwszy raz...
        • dimanche Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 15.10.06, 22:20
          Łoże se rozłożę
          i się w nim położę
          lepiej pewno będzie jutro
          dzisiaj gorzej być nie może...
          • sibeliuss Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 15.10.06, 22:22
            Kto Cię rozebrał - przyznaj się.
            • dimanche Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 15.10.06, 22:24
              sibeliuss napisał:

              > Kto Cię rozebrał - przyznaj się.

              na imię jej Infekcja...
              • sibeliuss Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 15.10.06, 22:26
                Zawsze to lepsze niż autoerotyzm.
                • dimanche Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 15.10.06, 22:28
                  sibeliuss napisał:

                  > Zawsze to lepsze niż autoerotyzm.

                  No, wolałabym autoerotyzm, gdybym miała dzisiaj wybierać...
                  • dimanche Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 16.10.06, 00:44
                    Jutro powinnam dojść do siebie...co niczego nie oznacza w praktyce...
                    • f.l.y Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 16.10.06, 10:57
                      chyba potrzebuję dobrego chirurga i psychologa jednak...
                      eech...
                      • dimanche Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 16.10.06, 15:06
                        Kiepskawo coś ze mną...
    • skiela1 Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 23.01.07, 20:33
      Cos za mna lazi..
      jakies grypsko chybauncertain
      • sibeliuss Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 23.01.07, 21:06
        Za mało witamin.
        • skiela1 Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 28.02.07, 20:03
          I znow za mna cos lazi..
          • sibeliuss Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 01.03.07, 14:17
            Dopiero dochodzę do siebie.
    • anxiety3 Re: Salonowe łoże boleści - edycja IV 01.03.07, 14:13
      Pojechałam do chłopaka na jakiś czas ( na co dzień jesteśmy daleko). Najpierw
      był chory on, potem ja zaraziłam się od niego, potem znów on miał jakies
      problemy żołądkowe etc- wyglądało jak zatrucie pokarmowe.
      Sporą część czasu we dwoje spędziliśmy, czując się bardzo źle ;-//
      i tak mieliśmy mało czasu- musiały się jeszcze jakieś choróbska przyplątać? ;-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka