skiela1
16.10.06, 23:46
Jaka jest granica między tabu, hipokryzją a dobrym wychowaniem?
- W języku potocznym używamy terminu „tabu” na oznaczenie jakiegoś zakazu o
głębokim. Mamy tendencję nazywać tabu wszelkie sprawy niewygodne dla nas,
których nie poruszamy. Jednak naprawdę „tabu” oznacza obszar, na który
niechętnie wkraczamy nawet myślą, który sami przed sobą ukrywamy. Jest to
wstydliwa część naszej egzystencji, obszar spraw „przeklętych”, których
wolelibyśmy nie poruszać, oraz „świętych” - tu przykładem są nasze świętości
narodowe, których nie chcemy dotykać. Dla znacznej części społeczeństwa tabu
jest Ojciec Święty, kardynał Wyszyński. Także nasz wyidealizowany narodowy
wizerunek, dlatego unika się odsłaniania prawdy o przeszłości, która nie jest
taka ładna, jak uczyliśmy się w podręcznikach.
.. w Polsce obowiązują klasyczne tabu, niehistoryczne, znane wszystkim
społeczeństwom, gwarantujące ich przetrwanie. Są to: tabu kazirodztwa, matko-
i ojcobójstwa, pedofilii.
Pozostałe tabu są historycznie zmienne. Z sondaży wynika, że dla większości
Polaków tabu jest seks. - Seks nie jest klasycznym tabu, bo nawet ci, którzy
mają do niego wstydliwy stosunek, uprawiają go, czyli łamią tabu, wprawdzie w
określonych okolicznościach, po ciemku, w klasycznej pozycji - mówi prof.
Janusz Czapiński, psycholog społeczny. - Natomiast tabu są dewiacje seksualne.
I bezpłodność. W większości polskich domów także nagość.
Ścisłym tabu jest pedofilia i seksualne wykorzystywanie dzieci w rodzinie.
Nikt nie przyzna się, że jest pedofilem ani że ma w rodzinie pedofila. - Także
adopcja i małżeństwa gejów i lesbijek - wymienia prof. Zbigniew Lew-Starowicz,
seksuolog. - To tematy, których w ogóle się nie porusza
Według socjologów tabu są choroby psychiczne w rodzinie. Za to kalectwo nie -
ludzie mogą się tego wstydzić, jednak przyznanie się, że syn czy córka są
niepełnosprawni, nie jest obwarowane zakazem, bo nie rzutuje na nich samych,
tak jak choroba umysłowa.
wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=7575