nikita1001
16.04.07, 22:30
Do rozmowy trzeba dwojga, tak samo jak do tanga Czasami czytam artykuły w
różnych pismach kobiecych. W jednym z nich, był artykuł z poradami dla kobiet
pouczający i życiowy. Lecz z jedną radą się nie zgodzę cyt:" Gdy partner jest
na ciebie zły nie odzywa się, zbywa mrukliwymi chrząknięciami - żądaj
rozmowy".
Wydaje mi się, że nie tędy droga...W takiej sytuacji lepiej nie wymuszać
rozmowy, która pod napięciem może skończyć się bardziej rozdrażnieniem,
potokiem żalów, nie przemyślanych pretensji. Lepiej na spokojnie
przeanalizować różne sprawy we dwoje. Rozmowy są konieczne i w żadnym
przypadku nie powinniśmy z nich rezygnować.
Ale rozmowa to dialog, muszą jej chcieć obie strony. Do tego jak do tanga
trzeba dwojga i wtedy szybciej wyjaśnimy pewne niejasności między sobą.