Dodaj do ulubionych

Ah te komplementy...

30.04.08, 19:35
Dobrze wyglądasz – mówimy dawno nie widzianej koleżance, która od ostatniego
spotkania przytyła 10 kilo i wygląda okropnie. Chcemy być miłe, ale bardzo
często zamiast tego stajemy się złośliwymi i to, niestety, jest bardzo widoczne.

Czy potrafimy prawić prawdziwe komplementy? Czy żeby być miłą trzeba kłamać?

Komplementy sprawiają przyjemność, są miodem dla kobiecego serca, spragnionego
miłych słów. Uwielbiamy słuchać, szczególnie od naszych partnerów, jakie
jesteśmy piękne, wspaniałe, mądre. Chcemy, by nam mówili, że jesteśmy
doskonałymi kochankami, że świetnie gotujemy, a do tego potrafimy pogadać na
każdy temat. Lubimy słuchać miłych pochwał, nawet jeśli są prawdziwe tylko
częściowo...

Jednak czy same potrafimy komplementować innych?


Bardzo często mówimy coś miłego nie po to, by sprawić komuś przyjemność i nie
dlatego, że tak naprawdę myślimy, ale po to, by coś uzyskać.
kobieta.wp.pl/kat,26237,title,Ah-te-komplementy,wid,9797348,wiadomosc.html?ticaid=15ce3
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: Ah te komplementy... 30.04.08, 19:52
      Jako 100% INTJ nie znam tego problemu wink

      DON’T ask one of us a question unless you really want a truthful answer. We will not sugarcoat it for you, and we don’t tell white lies to spare anyone’s feelings. Do you really, truthfully want to know if those jeans make your ass look fat? Normal person’s response: “Um, no, you look fine. Really.” Honest person’s response: “Well… maybe a different belt would help?” INTJ’s response: “No, it’s not the jeans that make your ass look fat; it’s your fat ass that makes your ass look fat.”
    • info-tw Re: Ah te komplementy... 30.04.08, 19:54
      skiela1 napisała:
      Dobrze wyglądasz – mówimy dawno nie widzianej koleżance, która od ostatni
      > ego
      > spotkania przytyła 10 kilo i wygląda okropnie. Chcemy być miłe, ale bardzo
      > często zamiast tego stajemy się złośliwymi i to, niestety, jest bardzo widoczne

      Ale po co mi taka uprzejmość. Mam lustro w domu i sama wiem kiedy wyglądam dobrze a kiedy źle. Nie oczekuję też od kogoś kogo długo nie wiedziałam na dzień dobry deszczu komplementów. Zamiast wymieniać się często fałszywymi komplementami lepiej porozmawiać o tym co zmieniło się w naszym życiu od ostatniego spotkania.

      >
      > Jednak czy same potrafimy komplementować innych?

      Nie potrafię, choć czasem jak wiem, że ktoś lubi być obsypywany komplementami wycisnę coś z siebie żeby sprawić mu przyjemność. Cóż jak się już strasznie prosi to niech ma smile
      >
      >
      • skiela1 Re: Ah te komplementy... 30.04.08, 20:13

        Nie potrafię, choć czasem jak wiem, że ktoś lubi być obsypywany komplementami
        wycisnę coś z siebie żeby sprawić mu przyjemność. Cóż jak się już strasznie
        prosi to niech ma smile
        >
        >

        No to mamy tak samowink
    • agulaszek Re: Ah te komplementy... 30.04.08, 20:14
      po prostu trzeba chwalić mądrze, zauważać pozytywy, negatywy w tym
      momencie przemilczeć smile
    • cka.2 Re: Ah te komplementy... 01.05.08, 00:15
      Umiemy i lubimysmile
      wiesz jak sie komplemenciki prawi,jest milej wszystkimwink
      • jan-w Re: Ah te komplementy... 01.05.08, 08:06
        Jak przyjemność z komplementów, kiedy wiadomo na 100% że wynikają wyłącznie ze
        zwyczaju. Przyjemność sprawiają zasłużone.
    • luba91 Re: Ah te komplementy... 01.05.08, 14:02
      Czesto jest to wazelina, a nie komplementy.
      Podlizanie sie,przypodobanie smieszy mnie.
      na forum teeezsmile)))))))))
      • cka.2 Re: Ah te komplementy... 01.05.08, 18:49
        luba91 napisała:


        > na forum teeezsmile)))))))))

        na forum przede wszystkimwink
        Kto prawi komplementy ten jest lubiany i ma duzo "przyjaciol"
        jest to jedna z niewielu mozliwosci (sztuczek*)w celu pozyskania sobie sympatii
        w swiecie wirtualnym.
        Sztuczek*-gdyz jak wiemy komplementy te z reguly nie sa szczerewink
        • luba91 Re: Ah te komplementy... 02.05.08, 00:22
          cka.2 napisał:

          > luba91 napisała:
          >
          >

          > Kto prawi komplementy ten jest lubiany i ma duzo "przyjaciol"
          > jest to jedna z niewielu mozliwosci (sztuczek*)w celu pozyskania sobie sympatii
          > w swiecie wirtualnym.

          I to jest Twoja metoda?smile)))
          • info-tw Re: Ah te komplementy... 02.05.08, 13:24
            luba91 napisała:

            > luba91 napisała:
            > >
            > >
            >
            > > Kto prawi komplementy ten jest lubiany i ma duzo "przyjaciol"
            > > jest to jedna z niewielu mozliwosci (sztuczek*)w celu pozyskania sobie sy
            > mpatii
            > > w swiecie wirtualnym.

            To najprawdziwsza prawda, fałszywych dupolizów nie brakuje.
            >
            > I to jest Twoja metoda?smile)))

            Wygląda na to, że tak:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=79016577&a=79028410
            • cka.2 Re: Ah te komplementy... 02.05.08, 14:45
              Nie ,to nie moja metoda.
              Z humorem dupowlazow traktujewink
              Chca sie czuc bezpiecznie i to jest ich metoda.
              Niestety to tylko pozerstwo.A wracajac do watku -komplementy dla korzysci.
        • skiela1 Re: Ah te komplementy... 02.05.08, 14:00
          cka.2 napisał:

          > na forum przede wszystkimwink
          > Kto prawi komplementy ten jest lubiany i ma duzo "przyjaciol"
          > jest to jedna z niewielu mozliwosci (sztuczek*)w celu pozyskania sobie sympatii
          > w swiecie wirtualnym.
          > Sztuczek*-gdyz jak wiemy komplementy te z reguly nie sa szczerewink


          Ojj prawde wirtualna glosisz Ckasmile)
          • cka.2 Re: Ah te komplementy... 02.05.08, 14:47
            skiela1 napisała:


            > Ojj prawde wirtualna glosisz Ckasmile)

            No!!
            nie od wczoraj jestes na forumbig_grin
            • skiela1 Re: Ah te komplementy... 02.05.08, 18:52
              I przywyklamsmile
              Smieszy mnie bardziej 'syndrom patriarchatu'big_grin
              • cka.2 Re: Ah te komplementy... 02.05.08, 20:34
                skiela1 napisała:

                > I przywyklamsmile

                do komplementow?smile))


                > Smieszy mnie bardziej 'syndrom patriarchatu'big_grin

                To tez,ale nie jest juz tak smieszne.
                • skiela1 Re: Ah te komplementy... 03.05.08, 01:06
                  cka.2 napisał:

                  > do komplementow?smile))

                  tjaaaa....

                  > > Smieszy mnie bardziej 'syndrom patriarchatu'big_grin
                  >
                  > To tez,ale nie jest juz tak smieszne.

                  Tragikomediasmile))
                  • luba91 Re: Ah te komplementy... 03.05.08, 15:03
                    a nie groteska ?smile
                    • prazanka44 Re: Ah te komplementy... 03.05.08, 23:17
                      Znam ludzi, kt-ym nie przechodzą przez gardło nawet komplementy zasłużone. Boją
                      się, że czegoś im ubędzie, gdy powiedzą coś miłego.
                      • luba91 Re: Ah te komplementy... 05.05.08, 14:53
                        A wiesz czemu?
                        Za duzo falszu wokol.Dwa razy sie zastanowie,zanim powiem cos milego, w obawie
                        posadzenia o ....lizostwo.
                        • skiela1 Re: Ah te komplementy... 05.05.08, 15:16
                          Komplementy moga peszyc.
                          Tez jestem ostroznawink
    • veronb Re: Ah te komplementy... 04.05.08, 19:32
      skiela1 napisała:

      > Dobrze wyglądasz – mówimy dawno nie widzianej koleżance, która od ostatni
      > ego
      > spotkania przytyła 10 kilo i wygląda okropnie. Chcemy być miłe, ale bardzo
      > często zamiast tego stajemy się złośliwymi i to, niestety, jest bardzo widoczne


      Ale przyznasz,ze tylko kobiety potrafia byc dla siebie tak zlosliwesmile

      • cka.2 Re: Ah te komplementy... 04.05.08, 22:06
        veronb napisał:


        >
        > Ale przyznasz,ze tylko kobiety potrafia byc dla siebie tak zlosliwesmile
        >

        W komplementach kobiet zawsze jest jakies drugie dnobig_grinbig_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka