26.09.03, 10:54
niby piątek, łyk_endu początek a ja mam depresję jak rów mariański
buuuuuu
Obserwuj wątek
    • jeremy27 Re: :-( 26.09.03, 10:56
      głowa do górywink)))...włącz tureckie disco-może choc trochę Ci się poprawi
      humor...poza tym piątek - moża pić ile się chce, bo przeciez sobota jutro;-
      )))...
    • altu Re: :-( 26.09.03, 10:58
      skad sie wziela depresja?
      moze jakas forma rozrywki cie troche z niej wyciagnie?
      • dorota.28 Re: :-( 26.09.03, 11:01
        tureckie disco nie pomaga, depresja związana z turcją...
        fakt, można sobie popić i się zabawić - to też uczynię
        • jeremy27 Re: :-( 26.09.03, 11:08
          Tęskinisz za słoncem, czy jakims Turkiem?...
          ja po powrocie z wakacji zawsze przeżywam depresje....
          • dorota.28 Re: :-( 26.09.03, 11:16
            i to i to niestety, w maju nie było tak źle, bo wiedziałam, że za 3 miesiące
            wrócę, teraz jest fatalnie, prawie 8 miesięcy przede mną
    • kolczatka Re: :-( 26.09.03, 11:18
      Ja właśnie też wpadłam w objęcia ciężkiej depresji. Sprawdziła się zasada, że
      jeśli myślisz, że wszystko jest w porządku, to znaczy, że nie wiesz wszystkiego.
      Pozdrawiam depresyjnie.k
      • jeremy27 Re: :-( 26.09.03, 11:21
        A COZ TAKIEGO SIE STAŁO?wink))
        • kolczatka Re: :-( 26.09.03, 11:39
          Trudno o tym pisać publicznie, generalnie udało mi się w miarę wyprostować
          życie zawodowe, a dla równowagi rozsypuje mi się życie rodzinne sad.
      • dorota.28 Re: :-( 26.09.03, 11:23
        zgadzam się!!! do wczoraj przyjaciółkę pocieszałam, ciesząc się, że mnie nie
        dopadło
        ech, skoczę do dawnego c4, zrobię finladię z burnem i przejdzie jak ręką odjął
        (mam nadzieję)
      • dorota.28 Re: :-( 26.09.03, 11:26
        kolczatka napisała:

        > Ja właśnie też wpadłam w objęcia ciężkiej depresji. Sprawdziła się zasada, że
        > jeśli myślisz, że wszystko jest w porządku, to znaczy, że nie wiesz
        wszystkiego
        > .
        > Pozdrawiam depresyjnie.k

        będzie dobrze, trzymaj się!!!
        • kolczatka Re: :-( 26.09.03, 11:47
          Dzięki, Ty też się nie puszczaj wink.
      • sharlotka Re: :-( 26.09.03, 11:26
        staram sie jak moge nie przyznawac przed soba...
        ale od jakiegos czasu drazy mnie ona (depresja) nieustannie..
        najgorsze jest to, ze daje znac o sobie bardzo w piatek....
        i nie pomaga przeslizgiwanie sie przez dni, stanie jak najdalej od rzeczy, ktore moga bolec.
        ech.

        co do Turcji, to co ta Turcja i jej mieszkancy (szczegolnie meskie osobniki) maja w sobie, ze tak trudno wybic ich z glowy smile)
        • dorota.28 Re: :-( 26.09.03, 11:27
          sharlotka napisała:

          >> co do Turcji, to co ta Turcja i jej mieszkancy (szczegolnie meskie osobniki)
          ma
          > ja w sobie, ze tak trudno wybic ich z glowy smile)
          >

          mają to, czego niestety naszym panom brakuje
          • sharlotka Re: :-( 26.09.03, 11:42

            > maja˛ to, czego niestety naszym panom brakuje

            no wlasnie..... maja to cos.....
            i dlatego wrocilam z Turcji bardzo zakrecona turcja i jednym obywatelem tego kraju... ale to juz dawno bylo i sie skonczylo.....
    • kalina28 Re: :-( 26.09.03, 11:37
      z jednej strony się ciesze że nie tylko ja mam taki stan. Tylko nie wiem co
      robić. Przyjaciele daleko.
      • altu Re: :-( 26.09.03, 11:46
        są jeszcze znajomi z Salonu. slużymy pomocą...
        w razie kryzysu jest cała ekipa wsparcia...
        • kalina28 Re: :-( 26.09.03, 11:48
          Dzieki bardzo. Od pewnego czasu was odwiedzam i widzę że jesteście życzliwi.smile
          • jeremy27 ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:02
            fizycznie kiepsko...psychicznie tez dziwacznie...
            rozmowa dzis w pracy utwierdziła mnie w przekonaniu, ze nawet Ci którzy
            wyglądają na silnych i twardych ludzi - tez są wewnatrz niepewni siebie i maja
            podobne problemy - wiec sam nie jestem ze swoimi niepokojami i złym nastrojem;=)
            ....ale pocieszcie mnie jakoś...
            • sloggi Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:04
              jeremy27 napisał:

              > ....ale pocieszcie mnie jakoś...

              Jesteś bardzo sympatyczny facet, cały świat leży u Twych stóp.
              • jeremy27 Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:14
                tylko dlaczego tak trudnow to uwierzyc...czasami chciałbym sie urodzic
                znowu...albo przeszczepic sobie mózg jakies super przebojowej i bezproblemowej
                osoby, narcyza może...życie byłoby prostsze znaczniej....
                • kolczatka Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:15
                  Gdybyś to zrobił, nie byłbyś tym kim jesteś, a takim właśnie Cię lubię.
                  • jeremy27 Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:29
                    jest takie zdanie, które plącze mi się po głowie :"dopóki nie pokochasz siebie
                    nigdy nie będziesz w stanie pokochać kogoś innego"...i coś w tym jest...
                    • sloggi Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:30
                      jeremy27 napisał:

                      > jest takie zdanie, które plącze mi się po głowie :"dopóki nie pokochasz
                      siebie nigdy nie będziesz w stanie pokochać kogoś innego"...i coś w tym jest...

                      To jest moja życiowa maksyma, czyżbym Ci to powiedział?
                      • jeremy27 Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:37
                        nie mówiłes...znam to z tekstu piosenki i staram sie o tym pamietac...póki co
                        to raczej pokochac kogoś nie bedzie mi dane...jestem strasznie krytyczny dla
                        siebie...
                        • sloggi Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:40
                          Zadaj sobie wpierw pytanie czy chcesz kogoś pokochać?
                          Jeśli tak, to dopiero zacznij nad sobą pracować (w sensie samoakceptacji).
                        • altu Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:46
                          hallo
                          troche wiecej optymizmu
                          jest piatek
                          zaczyna sie weekend
                          prosze tu bez mazgajstwa i uzalania sie nad soba...
                          swiat jest piekny, chociaz czasem brutalny
                          ale nalezy dostrzegac wlasnie to piekno. swoje i swiata...
                          prosze o szeroki usmiech, J.!
                          • jeremy27 Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:49
                            nie uzalam sie...stwierdzam faktywink)))
                            i wiem ze swiat jest piekny...a uwazam ze depresja to i tak zbyt mocne
                            słowo...po prostu chwilowe zniechecenie...myslę, że wile osób nie zdaje sobie
                            sprawy czym naprawde jest depresja...ja z pewnioscia jej poki co nie mam...
                            • altu Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:59
                              no, i to mi sie podoba. od razu inne podejscie. faktycznie, niektorzy mają
                              problemy... a ty sie tak mazgaisz...
                              lepiej, jako jeden z trzech obecnych tutaj facetów, pociesz troche nas,
                              dziewczyny i podaj meskie ramie, zeby mogly sie wyplakac... bo ja jakos dzisiaj
                              mam duza dawke optymizmu i humoru
                              • jeremy27 Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 13:40
                                właśnie przyłożyłem ramie do monitora KTO MA COCHOTE MOZE SIE WESPRZEĆ I
                                POPŁAKAĆ SOBIE...
                                po głowie pogłaskac też mogęwink))))))))))))))
                                • frunze Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 13:41
                                  No nie wiem, czy Ci ramienia straczy na wszystkie dziewczęta wink)))))))
                    • kolczatka Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:38
                      Kochanie siebie wcale nie oznacza, że masz się ślepo i bezgranicznie
                      akceptować. Trzeba znać swoje niedoskonałości i wady. Ideały są nudne. A miłość
                      przyjdzie prędzej czy później.
                      • sloggi Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:41
                        No i trzeba chcieć pokochać.
                        • kolczatka Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:53
                          Chyba każdy kocha siebie, tylko w dzieciństwie wmówiono nam, że to coś złego,
                          że to egoizm i dlatego tak trudno zaakceptować siebie.
                      • jeremy27 Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:46
                        nawet nie licze ze do takiego stanu kiedys dojde...chcialbym tylko odpuscic
                        sobie czasami to i tamto...
                        • kolczatka Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:51
                          Tak, ja też sobie czasem dowalam, ale wtedy przypomina mi się to co powiedziała
                          kiedyś moja przyjaciółka: "Po cholerę się dołujesz własnoręcznie, inni robią to
                          świetnie bez Twojej pomocy, po co przykładasz do tego rękę?"
                          Jesteś inteligentnym, sympatycznym, ciepłym facetem z poczuciem humoru, i jeśli
                          poprawi Ci to humor, mogę powtarzać te komplementy aż Ty sam w to uwierzysz.
                          • jeremy27 Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:53
                            dzieki...dzieki...wydrukuje sobie to moze i powiesze gdzies w soim mieszkaniu;-
                            )))))...troche lepiej...
                            • kolczatka Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 13:00
                              Nie "gdzieś", tylko w takim miejscu, żebyś czytał to co najmniej 15 razy
                              dziennie, najlepiej mimochodem. Niezłą karuzelę mi zafundowałeś, zamiast Ty
                              pocieszać mnie, ja pocieszałam Ciebie. Jeśli chcesz o moim problemie możemy
                              pogadać na priva, publicznie nie mam odwagi.
                              • jeremy27 Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 13:04
                                OK NIE MA SPRAWY...najlepiej na meil go2jeremy@poczta.onet.pl...ten gazety to
                                jakoś szwankuje...
                                • kolczatka do Jeremiego 26.09.03, 14:01
                                  Nie mogę się dopchać na Twój adres onetowy, wysłałam na gazetę.
                • sloggi Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:15
                  A może nie masz swojego "lustra"? Człowieka w którym mógłbyś się przejrzeć i
                  zobaczyć swoje najlepsze cechy?
                  • jeremy27 Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:58
                    z tym lustrem to chciałbym raczej znależc to w sobie niż przeglądać się w
                    kimś...to niebezpiczne...bo jak lustro odchodzi wszystko się wali...i całe
                    poczucie własnej wartości tez...
                    lepiej odnajdywać takie rzeczy w sobie
                    • kreskator Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 13:00
                      i tak gro jeżeli nie większośc tego co o sobie wiemy czy to jak czujemy zależy
                      od luster
                    • sloggi Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 13:04
                      Czyli i tak źle i tak nie dobrze.
                      • jeremy27 Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 13:08
                        A Ty uwazasz ze takie lustro to dobry pomysł?
                        • sloggi Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 13:15
                          Nie jest zły, chociażby na początku.
                • dorota.28 Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:16
                  też bym tak chciała, jak patrzę na moją siostrę to krew mnie zalewa
                  idzie jak burza, realizując swój życiowy plan, po trupach, byle do celu
                  • altu Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:27
                    to trzeba sie przemoc i brac z niej przyklad
                    no, moze trupy zostawimy obok.
                    ale przeciez cel uświeca srodki...
            • kolczatka Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:06
              Polecam www.limeryki.pl. Nie sposób się nie uśmiechnąć. A poza tym wybierasz
              się z Frunze w Polskę, więc nie rób smutnej miny i baw się na całego za siebie
              i za uśmiechającą się przez łzy kolczatkę.
            • dorota.28 Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:06
              zwalmy wszystko na pogodę i ciśnienie
              i pomyślmy o plusach:
              1. piątek,
              2. jutro można spać w maxa
              3. pobalować też można
              ale mi pocieszenie, do bani, niestety nic mi do głowy nie przychodzi
              ooo!!! niedługo pensja na koncie będzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • jeremy27 Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:16
                PENSJE JUZ MAMwink)))...ale wydatków w tym miesiacu tez cholernie duzo;-
                (((...niestety....
                • dorota.28 Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:23
                  jeremy27 napisał:

                  > PENSJE JUZ MAMwink)))...ale wydatków w tym miesiacu tez cholernie duzo;-
                  > (((...niestety....
                  znajdziesz dzisiaj coś pozytywnego przy piątku?? może pocieszy Cie fakt, że ja
                  jeszcze nie mam a wydaję więcej niż zarabiam? debecik mam jak malowanie
                  mi słońce świeci prosto w twarz, jest fajnie smile)))) i nic już nie robię w
                  pracy, obijam się koncertowo i tak będzie aż do 18
                  • altu Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:26
                    i tak trzymaj.
                    ja tez sie obijam
                    i rozwazam opcje pojscia do domu wczesniej
                    walniecia sie do lozeczka
                    przygarniecia jakiejs pasjonujacej lektury
                    lub po prostu spania i wygrzewania grypy

                    ale fakt
                    slonce dzisiaj ladnie grzeje
                    niczym w lecie
                    • dorota.28 Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:30
                      trzymam i nie puszczę, niestety wcześniej wyjśc się nie da, muszę te swoje 10
                      godzin odrobić
                      jeszcze jeden plusik: jadę do rodziców i wreszcze zjem porządny posiłek i mam
                      nadzieję, że dostanę wyprawkę do domu)))))
                      • altu Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:38
                        to tez jest dobra metoda
                        przy czym ja, jak wracam z domu, to pozniej musze odpoczywac
                        wiadomo, ze nie ma jak u rodzicow, ale czasmi mnie takie wypady mecza...
                        staram sie jezdzic coraz rzadziej, bo potem jestem jakas przygnebiona i
                        nieswoja...
                        ale fakt, ze kuchnia domowa i walowka na tydzien lub dwa - hmmm... to jest
                        dobry sposób na odpedzenie złego humoru...
                  • jeremy27 Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:41
                    pocieszacz w postaci nowej płyty DIDO zostanie dziś zaaplikowanywink))
                    ja po remoncie mieszkania tez debecik posiadam...a co...
                    • dorota.28 Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:43
                      jeremy27 napisał:

                      > pocieszacz w postaci nowej płyty DIDO zostanie dziś zaaplikowanywink))
                      > ja po remoncie mieszkania tez debecik posiadam...a co...

                      ja aplikuję flaki robionę przez Mamusię + turecka pizza, pifko zimne,
                      przyjaciółka i długie nocne rozmowy w łóżku, fajnie będzie smile)
                    • altu Re: ja tez mam kiepski dzien;-( 26.09.03, 12:56
                      przyłaczam sie do sluchania muzyki.. zwlaszcza Dido...
                      troche melancholii + nastroju i klimaciku
                      i dalej mam ochote na grzane winko...
        • sharlotka Re: :-( 26.09.03, 11:49
          jasne, ze jestesmy!
          ja mimo mojego dola, moge zawsze wysluchac, wesprzec i przelac cieplo.....
          przynajmniej pozytek bedzie ze mnie smile)
          • kalina28 Re: :-( 26.09.03, 11:56
            Ja też mogę dać dużo wsparcia. Ciepło??? Nie wiem czy je ostatnio w sobie mam.
            Ale cóż... Depresja przychodzi i odchodzi. Mam nadzieje że po chmurach będzie
            słońce.
            A jeszcze. jedno. Najdziwniejsze jest to że gdy człowiek jest szczęśliwy nie
            widzi chmur jakie kłębią się nad innymi ludzmi. Ja ostatnio najwięcej wsparcia
            właśnie dostaje od ludzi, którym też nie jest łatwo. Jaki ten świat jest dziwny.
          • dorota.28 Re: :-( 26.09.03, 11:56
            bardzo dobrze, że jest salon,
            trochę mi przeszło, ciekawe na jak długo
            • kalina28 Re: :-( 26.09.03, 11:57
              Mi tez troche przeszło, ale chyba na krótko bo wiem, ze weekend długi. Ale co
              sie martwie może akurat będzie fajnie.
              • dorota.28 Re: :-( 26.09.03, 11:59
                kalina28 napisała:

                > Mi tez troche przeszło, ale chyba na krótko bo wiem, ze weekend długi. Ale co
                > sie martwie może akurat będzie fajnie.
                będzie fajnie
                mnie przeraża perspektywa 4 ścian, braku rozmów itp. przez 48 godzin
                • altu Re: :-( 26.09.03, 12:08
                  zapraszam na kawusie, ciasteczka, i wieczorem grzane piffko/winko
                  do tego proponuje rozmowy, długie i ciepłe...
            • kolczatka Re: :-( 26.09.03, 11:58
              Mam nadzieję, że ten limeryk Ci się spodoba:

              Raz rzekł ktoś ze Stanów: "Zastanów
              się nad tym, że każdy zna stan ów,
              gdy człowiek z rozpaczy
              już nawet nie patrzy
              na napis "dla Pań" lub "dla Panów"!

              A. Marianowicz
    • zo_h Re: :-( 26.09.03, 12:14
      Witaj w klubie ... idę na słońce.
    • frunze Re: Kochani moi... 26.09.03, 12:25
      Co Wy wszyscy dzisiaj takie humory?? Jest mi przykro, że Wam dzisiaj niedobrze
      na świecie sad I nawet nie mam czasu żeby pogadać i przekazać Wam trochę
      pozytywnych fluidów. Wracam do roboty..tonę...F.
      • altu Re: Kochani moi... 26.09.03, 12:29
        nie wszyscy...
        ale pracy nie mozna zawalic... dlatego maja takie nastroje...
        a po pracy mozna przeciez wypic cos rozgrzewajacego, i do klubu...
        lub male party zrobic...
        • sharlotka Re: Kochani moi... 26.09.03, 12:43
          altu napisa?a:

          > nie wszyscy...
          > ale pracy nie mozna zawalic... dlatego maja takie nastroje...
          > a po pracy mozna przeciez wypic cos rozgrzewajacego, i do klubu...
          > lub male party zrobic...
          >

          no wszystko fajnie. tez bym to zrobila. ale jest male ale. nie mam z kim, bo moi znajomi sie wypieli na mnie juz jakis czas temu, przeprosilam ich, fakt, za
          duzo powiedzialam, oni tez powiedzieli za duzo, ale tego nie da sie juz odtworzyc. Takze nie mam z kim pic, bawic sie. Serio z nikim. Bo jak juz cos by
          sie znalzlo, to albo moi koledzy maja dziwczyny, zony, ktore sa zazdrosne, albo moje kolezanki sa zazdrosne o swoich facetow, ze wychodza gdzies z
          obca baba. Samej juz mi sie nie chce upijac.
          A jakos nie mam gdzie poznawac nowych znajomych, no i mam z tym opory. Zostaje mi siedzenie w domu i w pracy Salon.
          no to sobie pogdalam...
          • altu Re: Kochani moi... 26.09.03, 12:55
            oj, Sharlotko!
            czasami jak czytam Ciebie, to tak, jakbym sama ze sobą rozmawiała...
            ja mam podobnie. jestem w Warszawie niemalże sama (mam współlokatorki, ale
            posiadające facetów), nie wychodzimy razem, bo traktują mnie jako element
            uwodzący ich facetów. albo potencjalna konkurentka (co jest smiechu warte). w
            pracy cięzko nawiązać znajomość, bo mimo ze pracuje w meskiej branzy, to
            wszyscy faceci sa albo zonaci albo w dlugich zwiazkach, czesto z dzieciakami
            lub innymi zobowiazaniami, a z drugiej strony nie ma takich, z ktorymi mozna
            usiąśc i pogadac... kolko rewelacyjnie sie zamyka, bo niby gdize mam poznac
            znajomych, z ktorymi bede spedzala wieczory? do kina chodze sama, do klubów
            sama nie pojde...
            pozostaja ksiazki i komputer, ale ciezko czasami wypic wirtualne piwko... mimo
            to nie trace dobrego nastroju. czasami jest tak nawet lepiej, ze nikt nie
            marudzi, ale z drugiej strony, tego marudzenia brakuje...
            jak bedziesz w Warszawie, to zapraszam na spacer, do klubu lub po prostu
            pogadać do knajpki na winko lub piffko...
            i najważniejszy jest optymizm!
            pamietaj, ze możesz zawsze pogadać i pozbyc sie ciężaru pt. dołek psychiczny...!
            pozdrawiam cieplutko
            • sharlotka Re: Kochani moi... 26.09.03, 13:01
              Oj Altu,
              przeczytalam to i znowu sie usmiechnelam.
              Mam to samo. Nie jestem dla zadnej z nich konkurencja. Wcale nie grzeja, kreca mnie ich faceci. Nie lubie zajetych gosci.
              A poza tym dostalam tak mocno ostatnio od ludzi, ze mam dosc. Kontakty ograniczylam do minimum... telefonicznie badz mailowo.
              Dlatego takie przerazenie budzi we mnie weekend. Wszystkie prozaiczne czynnosci wykonam i co? Kino juz nie moge. Knajpa odpada - wiadomo u nas
              dziwnie sie patrza... a poza tym przez ostanie perturbacje finansowe z kasa nie za dobrze.
              Dziekuje za zaproszenie.
              Jak bede jechac to dam znac. Wiem, ze moge napisac cos tutaj i bedzie odzew. Ale to jednak siec i wiele rzeczy sie rozprzestrzenia.
              Obejrzyj dzis (pewnie tego nie ogladasz) TVN o 18.00 , rozmowy w toku i powiedz mi w poniedzialek co sadzisz o tym wlasnie programie i osobach
              tam wystepujacych (przyjzyj sie im).

              pozdrawiam
              sharlotka
              • altu Re: Kochani moi... 26.09.03, 13:14
                Cieszę się, że chociaż leciutko humorek Ci się poprawił.
                Facet zajety dla mnie nie istnieje - to znaczy po prostu nie dostrzegam go.
                traktuje tak samo, jak dziewczyny. ale wolni faceci powodują to ze chce sie
                żyć... ubrać się nieco inaczej niż na co dzień, makijaż, fryzurka, super zapach
                i zrobić się na bóstwo... to naprawde poprawia samopoczucie...
                jak do Warszawy przyjedziesz, to z pewnością wymyślę jakieś atrakcje. termin
                możesz podać na @ . (fakt, za szybko niektóre informacje sie
                rozprzestrzniają...)
                Co do tego programu, chyba wczoraj przypadkiem widzialam zapowiedz (w markecie,
                he he TV zaczelam oglądać, bo w domu brak). chodzi o dzieci? czy je miec czy
                nie? temat mniej wiecej znam. jest maly problem. TV jeszcze własnego nie
                posiadam, nie dorobiłam się. ale jezeli polecasz, to poprosze w domu, zeby
                nagrali, to za tydzien obejrze... moze jakieś sugestie na co mam zwrócić
                szczególną uwagę?
                • sharlotka Re: Kochani moi... - Altu 26.09.03, 13:20
                  Tylko Ci nie zajeci, to najczesciej juz z odzysku, hihii, dla mnie przynajmniej, bo juz bylam skonczylam w tym roku 31 wiosen.
                  A mlodsi, jak to mlodsi.....
                  Dziwni sa, tylko tyle moge powiedziec.
                  Co do programu, to przyjzyj sie jednej panience w takiej bluzce w esyfloresy kolorowej o tendencji rozowej. siedzi wsrod publicznosci.
                  Reszty pewnie sie domyslisz.

                  pozdrawiam
                  sharlotka
            • kolczatka Re: Kochani moi... 26.09.03, 13:05
              Patrz, same samotne dusze się po tym salonie kręcą. Ja też do nich należę. Nie
              będę nic więcej pisać bo tylko powtórzę, to co Sharlotka i Altu napisały.
              • sharlotka Re: Kochani moi... 26.09.03, 13:08
                kolczatka napisa?a:

                > Patrz, same samotne dusze sie˛ po tym salonie kre˛ca˛. Ja tez˙ do nich nalez˙e˛. Nie
                > be˛de˛ nic wie˛cej pisac´ bo tylko powtórze˛, to co Sharlotka i Altu napisa?y.

                Tak, chyba musze sie do tego przyznac. Samotna dusza ze mna. Obolala i stekajaca.
                I fajnie, ze tu moge pojeczec i nikt mnie za to nie gani (jak moi znajomi, ktorzy nie mogli juz tego przesluchac)
                • kalina28 Re: Kochani moi... 26.09.03, 13:13
                  mam to samo sad
                • altu Re: Kochani moi... 26.09.03, 13:16
                  jakie "gani".
                  tutaj jestesmy prawie jak rodzina. jeden drugiego wspiera.
                  i sympatią się darzymy. mam nadzieję... może będę za siebie pisała... co do
                  niektórych osób, to mam wrażenie, ze się znamy od bardzo dawna...
                  i pomyśleć, ze goszczę w Salonie chyba od miesiąca...
                  i cieszę się, że takie miejsce w necie jest.
                  • kalina28 Re: Kochani moi... 26.09.03, 13:20
                    Też sie ciesze że znalazłam takie miejsce. Tak mi teraz brakuje ludzi i
                    pogadania z nimi. TBrakuje mi rozmów, gdzie można się otworzyć.
                    • altu Re: Kochani moi... 26.09.03, 13:29
                      na forum siedzialam sporadycznie, ale do Salonu trafiłam przypadkiem.
                      i bardzo mi sie ten przypadek podoba...
                      ludzie są mili i tacy... aż trudno wymieniać. po prostu dobrzy.
                      pozdrawiam serdecznie wszystkich!
                      • dorota.28 Re: Kochani moi... 26.09.03, 13:33
                        altu napisała:

                        > na forum siedzialam sporadycznie, ale do Salonu trafiłam przypadkiem.
                        > i bardzo mi sie ten przypadek podoba...
                        > ludzie są mili i tacy... aż trudno wymieniać. po prostu dobrzy.
                        > pozdrawiam serdecznie wszystkich!
                        >
                        mi też się podoba, też przypadkiem i zostałam bo baaardzo miło tu jest smile))
                        • kreskator Re: Kochani moi... 26.09.03, 13:34
                          to taki mały detox
                    • altu Re: Kochani moi... 26.09.03, 13:31
                      I jeżeli tylko czujesz potrzebę pogadania o czymś, co Cię gnębi, to moja małpa
                      jest do dyspozycji...
          • kalina28 Re: Kochani moi... 26.09.03, 12:55
            Właśnie tak jakoś dziwnie jest w życiu. czasami człowiek nie umie trzybać
            języka za zębami i później żałuje. A jeszcze jak sie zrobi coś dodatkowo. Ja
            też tak mam. Dobrze że mi jeszcze przyjaciele zostali, szkoda tylko, że teraz
            są daleko.
            Ale myśle o tamatym zdarzeniu i żałuje... i myśle o tamtej osobie..sad
    • kreskator Re: :-( 26.09.03, 12:46
      tyz mam kiepski dzien
      ale przyczyna jest aż nadto wyraźna
      głodny chodzę cały dzien od rana i jeszcze do 18 głodny będęsad(((
      badania niektóre trzeba na czczo robićsad
      ale jak wrócę do domu.......
      he....wtedy wszystko będzie smakowac wybornie......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka