Dodaj do ulubionych

Matki bandytów

17.09.08, 04:33
Kłamstwa, przemilczenia i ścieżka wydeptywana do kościoła to codzienność
matek, które miały to nieszczęście, że ich synowie okazali się bandytami.
Modlą się za nich, płaczą i przeklinają po cichu cały świat, bo przecież to
nie ich dziecko jest winne, że stało się bandytą.

To nie on jest winien tego, że siedzi w więzieniu za ciężkie przestępstwa, to
winna jest szkoła albo przemiana ustrojowa w Polsce. Jakby była komuna, to on
by miał pracę i nie musiałby rabować, żeby godnie żyć. Winny jest prezydent
Reagan, choć już nie żyje, bo to on doprowadził do upadku komuny, i papież Jan
Paweł II, bo mu w tym pomógł.
wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=11470
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: Matki bandytów 17.09.08, 08:40
      To jest tak jak z alkoholizmem - zespół współuzależnieniowy. Wina
      jest wszędzie, ale nie w tym, który stanowi epicentrum problemu.
      • skiela1 Re: Matki bandytów 17.09.08, 14:57
        nie pomyslalam o takim porownaniu.
        ale to prawda.
      • moonflour Re: Matki bandytów 17.09.08, 23:51
        sibeliuss napisał:

        > To jest tak jak z alkoholizmem - zespół współuzależnieniowy. Wina
        > jest wszędzie, ale nie w tym, który stanowi epicentrum problemu.

        Zgadza się,aczkolwiek matki które zwalniają się z odpowiedzialności
        za dziecko i szukają przyczyny w czynnikach zewnętrznych to
        nieporozumienie.Wszystko się bierze z rodziny(upraszczając
        oczywiscie w duzym stopniu)to tak skomplikowany system,ze często ci
        którzy w nim są,usprawiedliwiają swoje zachowania w kazdy mozliwy
        sposób czyli koledzy,szkoła etc.nie widząc problemu w sobie.
    • tfu.tfu Re: Matki bandytów 18.09.08, 12:58
      a tak na serio, to kto z nas jest w stanie przewidzieć, jakim torem pototoczy
      się życie naszych dzieci? ja pojęcia nie mam co będzie za pół roku ze mną, a co
      dopiero za jakieś 20 lat...
    • sibeliuss Re: Matki bandytów 20.01.09, 12:09
      Wczoraj rozmawialiśmy - jak to jest mieć w rodzinie mordercę. Jak
      strasznie czują się bliscy bandyty, często Bogu ducha winni ludzie,
      gdy muszą na ulicy przejść obok bliskich ofiary. Dlaczego często w
      małych społecznościach jest oczekiwanie, że będą przepraszać za czyn
      krewnego.
      Trudny temat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka