jeremy27 16.10.03, 14:01 kaftan potrzebny natychmiast...musze się zawiązac, bo nie daję rady............ Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kolczatka Re: help...help;-))) 16.10.03, 14:02 Nie ma sprawy, pożyczam swój, tylko uwaga, odrobinę zużyty ). Odpowiedz Link
sloggi Re: help...help;-))) 16.10.03, 14:03 Może potrzebna Ci pomocna dłoń? (lub chociaż paznokcie?) Odpowiedz Link
frunze Re: help...help;-))) 16.10.03, 14:07 Co, rączki Ci latają, żeby kogoś przez łeb, przez łeb? Odpowiedz Link
jeremy27 Re: help...help;-))) 16.10.03, 14:09 NIE...MAM OCHOTE OPUŚCIĆ SWOJE CIAŁO....i choc na moment stanąc obok...odpręzyc się...albo kaftan założyc i nie poczynic juz zadnych ruchów... Odpowiedz Link
frunze Re: help...help;-))) 16.10.03, 14:15 jeśli Cię to pocieszy, ja też sie dziś czuję do dupy. Mam poczucie jakbym przez ostatnie kilka dni na jakichś dopalaczach jechała, jak jakaś cholerna krówka śmieszka, zero naturalności. Ale wróciłam do normalności, juz jest mi źle, juz jestem zła. Wszystko ok Odpowiedz Link
jeremy27 Re: help...help;-))) 16.10.03, 14:16 JUTRO SIE UIPIJAM..zapomne na chwile...ja nie jestem zły - raczej zirytowany Odpowiedz Link
frunze Re: help...help;-))) 16.10.03, 14:17 Jeśli potrzebujesz osoby towarzyszącej to się polecam. Chyba ze wolisz do lustra, zrozumiem Odpowiedz Link
jeremy27 Re: help...help;-))) 16.10.03, 14:20 przeciez umówilismy sie - chociz Ty podobno się nie upijasz...ja musze przynajmnie doprowadzic sie do stanu lekkiego zakręcenia...nie chcę pic do lustra!!!!!!! Odpowiedz Link
frunze Re: help...help;-))) 16.10.03, 14:22 Upijać się nie upijam, ale znieczulę się z przyjemnością. A na pociechę masz pół brzoskwinki, takiej słodkiej Odpowiedz Link