Dodaj do ulubionych

Stary Salon..

24.10.03, 11:07
Mam wrażenie, że większość osób przeniosła się na Stary Salon...czy moje
podejrzenia są uzasadnione? wink Coś się kończy, coś się zaczyna...
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: Stary Salon.. 24.10.03, 11:12
      Stary Salon idzie swoim tokiem, to tu coś przycichło. Może to brak kilku osób
      spowodował, że jakby tu spokojniej?
      • frunze Re: Stary Salon.. 24.10.03, 11:22
        Moze...a może taka jest kolej rzeczy?
    • szampon4jajeczny Re: Stary Salon.. 24.10.03, 11:21
      na starym salonie nie bywam,tu tylko czasmi,moze to taki kryzys jaki jest na
      kazdym forumie w pewnej chwili.pisze sobie kilka osob między sobą i robi się
      hermetycznie,inni się nie dopisują bo nie czują klimatu,albo tematyka im nie
      pasuje.
      daj z siebie wszystko frunze,a ten salon ozyje.

      • frunze Re: Stary Salon.. 24.10.03, 11:23
        Nie mam siły na dawanie z siebie niczego, wena mnie opuściła. Więc moze dziwię
        się bez sensu...
        • szampon4jajeczny Re: Stary Salon.. 24.10.03, 11:24
          znudziło ci się,albo wyczerpały ci się tematy czyli normalka.pisałaś głównie z
          kreskatorem i jeremym,a ich ostatnio nie ma.
          • frunze Re: Stary Salon.. 24.10.03, 11:26
            No właśnie Jeremy miał dzisiaj być...a nie ma sad I w ogóle pustki, pustki,
            wiatr po kątach hula. Ech, nostalgia mię wzięła...Nie ma Edzioszki, Babika,
            Hhw, inni też coraz rzadziej..
            • edzioszka Re: Stary Salon.. 24.10.03, 11:56
              hyhy, Frunze, rzeczywiście aż taka tęsknota za mną Cię ogarnęła? wink
              • edzioszka Re: Stary Salon.. 24.10.03, 11:57
                jestem codziennie, tyle że adminuję w zasadzie na 3 forach, więc trudno się mi
                az tak rozdrobnić, czasu nie starcza wink
                • frunze Re: Stary Salon.. 24.10.03, 11:58
                  Rozdrobnić, rozdrobnić...Ty diablico, wpadłabyś czaem smile
                  • edzioszka Re: Stary Salon.. 24.10.03, 12:00
                    no jakby rozumować tem sposobam, rownie dobrze Ty mozesz nawiedzic nas wink
                    • frunze Re: Stary Salon.. 24.10.03, 12:02
                      No mogę, mogę, ale gdzie, na którym z tych trzech forów? big_grin
                      • edzioszka Re: Stary Salon.. 24.10.03, 12:07
                        no na tym, co jest do niego linek, pozostałe 2 to już dość zamknięte krega
                        towarzyskie wink na wspomnianym jest nas kilkoro adminów, całkiem przyjemne to
                        jest, nie powiem wink
                        • edzioszka Re: Stary Salon.. 24.10.03, 12:09
                          aczkolwiek przyznam, iz fora powstają niczym grzyby po deszczu, to chyba jaka
                          moda, iz kazden pragnie miec swoje wink
    • jasmintea Re: Stary Salon.. 24.10.03, 11:34
      Witamsmile
      Rzeczywiscie - zagladam w przelocie - a tu cisza..
      Czyzby wszyscy zamarzli na amen - czy tez rzezywistosc sie o nich upomniala < jak o mnie npsmile))>?

      Zreszta.. Gdy sie ma 15 minut miedzy zabieganiem a brakiem czasu - to niewiele mozna napisac sensownych rzeczy..
      Czasamie lepiej nie pisac w ogole..

      Ale jestem, zagladam, pamietam o Wassmile
      Czy i Wy o mnie pamietacie?smile))))

      Pozdrawiam serdecznie

      JasminTea
      • kolczatka Re: Stary Salon.. 24.10.03, 11:41
        Jakoś mi piórka oklapły i igły wyszły na wierzch, więc staram się siedzieć
        cicho żeby komuś przypadkiem nie zrobić przykrości. Jęzor mam już tak
        pogryziony, że lepiej nie gadać.
        • frunze Re: Stary Salon.. 24.10.03, 11:47
          Tutaj masz ochotę komuś nagadać? Boję się...wink
          • kolczatka Re: Stary Salon.. 24.10.03, 12:08
            Nikomu w szczególności, jakoś mi po prostu kolce jadowe wylazły na wierch i tak
            bezinteresownie się zrobiłam złośliwa. Nie jest to skierowane przeciwko komuś
            konkretnie. Tak sobie warczę, że najchętniej to bym sobie wzięła urlop od życia
            jak to mówił bodajże św. Augustyn.
            • frunze Re: Stary Salon.. 24.10.03, 12:15
              Boże zatrzymaj świat ja wysiadam... Nie jeż się Kolczatko, jak wszystkie kolce
              z tej złości pogubisz zimno Ci będzie smile)) A złośliwość w subtelnych dawkach
              nie jest zła. Rzekłabym, że nawet interesująca. Buziak dla Ciebie, moze Ci
              troche kolce wygładzi kiss
              • kolczatka Re: Stary Salon.. 24.10.03, 12:24
                Dzięki za buziaczka, rewanżuję się tym samym kiss. Moje życie w tej chwili jest
                tak pop....ne, że lepiej na tym skończyć, a kolce rosną...
                • sharlotka Re: Stary Salon.. 24.10.03, 12:42
                  kolczatka napisa?a:

                  > Dzie˛ki za buziaczka, rewanz˙uje˛ sie˛ tym samym kiss. Moje z˙ycie w tej chwili jest
                  > tak pop....ne, z˙e lepiej na tym skon´czyc´, a kolce rosna˛...

                  Hallo Kolczatko czy mozna jakos Ciebie odjezyc??
                  Cieple calusy znad morza.
                  Ja od dwoch dni zione ale cebula, jak zrobilam slatke Kolczatkowa, to nie moge najesc sie jej...
                  A reszta...? to kwetsia przyzwyczajenia...
                  • kolczatka Re: Stary Salon.. 24.10.03, 13:03
                    Odjeżyć mnie chyba to nie jest łatwe zadanie. A co do przyzwyczajania się, hmm,
                    pewnie się w końcu przyzwyczaję do zaistniałej sytuacji, ale jak na razie idzie
                    mi cholernie ciężko, ale to taka specyfika tej uroczej sytuacji.
                    Cieszę się, że sałatka smakuje. Cebulkę przelej wrzątkiem, smaczek zostanie
                    zapaszek powinien się ulotnić. W razie czego polecam rzodkiewki.
                    • sharlotka Re: Stary Salon.. 24.10.03, 13:20
                      kolczatka napisa?a:

                      > Odjez˙yc´ mnie chyba to nie jest ?atwe zadanie. A co do przyzwyczajania sie˛, hmm,
                      >
                      > pewnie sie˛ w kon´cu przyzwyczaje˛ do zaistnia?ej sytuacji, ale jak na razie idzie
                      >
                      > mi cholernie cie˛z˙ko, ale to taka specyfika tej uroczej sytuacji.
                      > Ciesze˛ sie˛, z˙e sa?atka smakuje. Cebulke˛ przelej wrza˛tkiem, smaczek zostanie
                      > zapaszek powinien sie˛ ulotnic´. W razie czego polecam rzodkiewki.

                      No nie przelalam wrzatkiem. Hmm. Nastepnym razem.
                      Wiesz Kolczatko, ja juz nie walcze, nic na sile i tak nie umialabym tego zmienic, zamienic.
                      Podkulilam ogon... i tyle.
                      Trzymaj sie cieplo. Moze chociaz spilowac sie da Twoje kolce, hihiihi.
                      • kolczatka Re: Stary Salon.. 24.10.03, 13:40
                        A ja się wkurzam, bo zawsze jak mi się wydaje, że wszystko wreszcie jest w
                        porządku, wyszłam na prostą, to się wtedy okazuje, że nie wiem wszystkiego i
                        trafia mnie szlag. Nie potrafię się pogodzić z tym, że zawsze mam pod górkę. A
                        kolce można piłować albo obgryzać co też próbuję robić.
    • jeremy27 Re: Stary Salon.. 24.10.03, 13:37
      jestem...jestem...ale mam duzo pracy...i nie moge dzis bywac za czestowink))
      • sloggi Re: Stary Salon.. 24.10.03, 13:40
        Urlop miałeś tylko do czwartku?
        • jeremy27 Re: Stary Salon.. 24.10.03, 13:42
          dziwne ale prawdziwe...ale prawdopodobnie i tak pojde w nastepnym tygodniu na
          zwolnienie...zobaczymy...
    • sajgonetka Re: Stary Salon.. 27.10.03, 13:09
      A co,.. powtorze to co juz jest....

      Tak sobie siedzę i obserwuję to forum od jakiegos czasu.
      Czytam i myśle...
      Moge nawet smialo powiedziec, ze was juz nieco znam...
      I wniosek nasuwa mi sie nastepujacy:

      PO IMPREZIE U DOROTY STOSUNKI NA TYM FORUM SIE NIECO OCHLODZILY.
      COZ SIE STALO, ZE JAKOS TAK ZIMNO JEST TUTAJ. NIE MA JUZ TAKIEJ ATMOSFERY JAK
      BYLA DAWNIEJ...
      Z TEGO CO WIDZE, WIEKSZOSC LUDZI PRZENIOSLA SIE NA STARY SALON, COKOLWIEK BY ON
      NIE OZNACZAL...

      Chcialabym tu zagoscic na dluzej, ale nie wiem, czy pustki jakie sa obecnie,
      nie odstraszaja...

      Pozdrawiam
      • kolczatka Re: Stary Salon.. 27.10.03, 13:12
        Nie tworzymy zamkniętego towarzystwa, możesz w każdej chwili do nas dołączyć,
        nie rozumiem dlaczego odezwałaś się dopiero teraz. Świeża krew jest zawsze mile
        widziana, im więcej ludzi tym mniej ciszy.
        • dorota.28 Re: Stary Salon.. 27.10.03, 13:28
          u mnie np. jest tzw. ciężki czas, na salonowanie będę miała pozwolenia po 7
          listopada, kiedy to uporam się z księgowaniem dokumentów
          teraz muszę ciężko pracować więc wpadam na chwilkę,
          za dwa tygodnie się rozpiszę i wysalonuje
          • kolczatka Re: Stary Salon.. 27.10.03, 13:38
            Trzymam Cię za słowo.
            • dorota.28 Re: Stary Salon.. 27.10.03, 13:47
              masz jak w banku
              ciągnie mnie do Was strasznie
              mam jednak nauczkę: ostatnio posalonowałam i w pracy ciężko było, wpadka na
              całego
              kolczatka, może jakieś spotkanko w celach wiadomych?
              • kolczatka Re: Stary Salon.. 27.10.03, 13:57
                Takich rzeczy nigdy nie odmawiam, wątroby już dawno nie mam więc i można
                pohulać.
                • dorota.28 Re: Stary Salon.. 27.10.03, 14:00
                  to może się zdzwońmy przed łyk_endem
                  co by popływać na fińskiej łódce???
                  • kolczatka Re: Stary Salon.. 27.10.03, 14:07
                    A ja na to jak na lato! Już się nie mogę doczekać.
                    • dorota.28 Re: Stary Salon.. 27.10.03, 14:12
                      kolczatka napisała:

                      > A ja na to jak na lato! Już się nie mogę doczekać.
                      czego? łódki czy tematu??
                      • kolczatka Re: Stary Salon.. 27.10.03, 14:17
                        I jednego i drugiego. Idę po całości.
                        • dorota.28 Re: Stary Salon.. 27.10.03, 14:23
                          kolczatka napisała:

                          > I jednego i drugiego. Idę po całości.

                          baaardzo się cieszę, jedno już mamy, drugie dopracujemy bliżej piatku wink
                          • kolczatka Re: Stary Salon.. 27.10.03, 14:30
                            I takim oto sposobem drugi raz trzymam Cię za słowo.
                            • dorota.28 Re: Stary Salon.. 27.10.03, 14:31
                              kolnę do Ciebie w czwarteczek
                              znikam juz bo roboty masa
                              pa
                • sajgonetka Re: Stary Salon.. 27.10.03, 14:00
                  no i o takie rzeczy chodzi...
                  zamiast wypowiadac sie na forum, to wolicie sobie zrobic spotkanie, na ktorym
                  popijecie, pobawicie sie, posmiejecie.
                  efekt: na forum nie ma o czym rozmawiac, maile sobie przesylacie, i cisza
                  panuje...
                  admin tez sie rzadko kiedy pojawia... czy on w ogole istnieje?
                  trzy, gora cztery osoby, wlaczaja sie srednio raz na trzy godziny... a kiedy
                  sie zbierze caly tlum, to prowadzone sa dyskusje... miedzy dwoma osobami...
                  mam nadzieje, ze sie jeszcze tutaj rozkreci, bo niedlugo zawisnie jeden watek i
                  nie zejdzie przez caly tydzien...
                  • dorota.28 Re: Stary Salon.. 27.10.03, 14:03
                    rany boskie, nie rozumiem o co Ci chodzi?
                    to, że się umawiam z Kolczatką na łyk_end nie zmienia faktu, że na salonach
                    będziemy jak często to będzie możliwe
                    zarzuć jakiś temat, to podyskutujemy
                    • kolczatka Re: Stary Salon.. 27.10.03, 14:11
                      Oj to to, moja Anielciu, oj to to. Nowi przychodzą, gapią się zamiast włączyć
                      się do dyskusji lub zarzucić nowy wątek. My już się znamy, co wcale nie znaczy,
                      że nie mamy ochoty poznać innych. Popatrz Sajgonetko na wątek filozoficzny
                      Kreskatora, całe 6 wypowiedzi, z czego chyba coś około 2 moje. Dorzuć też swoje
                      trzy grosze i będziemy rozmawiać.
                  • sajgonetka Re: Stary Salon.. 27.10.03, 14:14
                    Bardzo mozliwe, ze nie mam racji.
                    To w takim razie chodzi o zwykly zbieg okolicznosci, ze po waszym spotkaniu u
                    doroty.28 nie ma juz takich dyskusji jak byly dawniej?
                    czy tu chodzi o to ze frunze nie przyszla? czy nagle wszyscy sie na nia
                    pogniewali?
                    jeremy poszedl na urlop... i co? wsiakl? nie ma go ... albo juz nie chce byc na
                    tym forum...
                    ludzie pojawiaja sie i znikaja, fakt... ale trzeba miec jakis powod, zeby
                    wrocic...
                    • kolczatka Re: Stary Salon.. 27.10.03, 14:19
                      Gdybyś uważniej czytała Salon, to znałabyś powody braku na formu Jeremiego,
                      Frunze, Very Famous itp. itd. IMHO nie ma to zbyt wiele wspólnego z faktem, że
                      spotkaliśmy się w realu, ale może to ja czegoś nie wiem.
                    • dorota.28 Re: Stary Salon.. 27.10.03, 14:20
                      sajgonetka napisała:

                      > Bardzo mozliwe, ze nie mam racji.
                      > To w takim razie chodzi o zwykly zbieg okolicznosci, ze po waszym spotkaniu u
                      > doroty.28 nie ma juz takich dyskusji jak byly dawniej?
                      > czy tu chodzi o to ze frunze nie przyszla? czy nagle wszyscy sie na nia
                      > pogniewali?
                      > jeremy poszedl na urlop... i co? wsiakl? nie ma go ... albo juz nie chce byc
                      na
                      >
                      > tym forum...
                      > ludzie pojawiaja sie i znikaja, fakt... ale trzeba miec jakis powod, zeby
                      > wrocic...

                      no nie mogę
                      moje odpowiedzi: obraziłam się na frunze, że nie przyszła (frunze wybacz, muszę
                      mieć jakiś powód by wytłumaczyć moją nieobecność na salonach)
                      nadełam się także na jeremiego
                      KOBIETO!!!! koniec miesiąca się zbliża, a pod koniec miesiąca masakra jest w
                      robocie
                      a co ja się będę tłumaczyć...
                      • very_famous Re: Stary Salon.. 27.10.03, 19:04
                        > no nie mogę
                        > moje odpowiedzi: obraziłam się na frunze, że nie przyszła (frunze wybacz,
                        muszę
                        >
                        > mieć jakiś powód by wytłumaczyć moją nieobecność na salonach)
                        > nadełam się także na jeremiego
                        ------
                        No! a ja z Doti przeniosłyśmy się na SS. (Chyba że Doti wymyśli jakiś powód
                        obrażenia się na mnie aby potwierdzić Twoją teorię).
                        Poza tym niektórzy czasami pracują i nie mają wtedy dostępu do net-u.
                        Poza tym dobrze jeżeli jakiś wątek "nie schodzi" przez cały tydzień. Obecność
                        na S@lonie nie jest mierzona ilością wątków.Poczytaj więcej postów.
                    • balkan Re: Stary Salon.. 27.10.03, 14:20
                      nikt się na nikogo nie obraził... w każdym razie nic o tym nie wiem... a
                      powodów, żeby tu wrócić jest sporo... nawet, jeżeli ostatnio frekwencja
                      spadła...
                      pozdrówka
                    • altu Re: Stary Salon.. 27.10.03, 14:26
                      Faktycznie. /Nikt na nikogo sie nie obraził, przynajmniej taką mam nadzieję i
                      nic o takim wydarzeniu nie wiem.

                      Z drugiej strony, pustki na salonie są dosyć spore. U mnie też koniec miesiąca
                      i ciężko cały czas siedzieć w Salonie.

                      Ale wątków jakby mniej i postów coraz mniej sie pojawia...
      • sloggi Witaj Sajgonetko 27.10.03, 16:01
        Witaj Sajgonetko.
        Cieszę się, że poza biernym czytaniem naszej Salonowej twórczości postanowiłaś
        napisać. Wątek ten założyła Frunze, pisząc że ożył Stary Salon. SSO jest
        znacznie starszy i rządzi się trochę innymi prawidłami, on nie tyle ożył, co na
        Nowym Salonie zrobiła się pustka. W takiej sytuacji dość stała liczba
        wypowiedzi na SSO wydaje się rosnąca, a to tu jest mniej nowych wpisów.
        Może to zbieg okoliczności, a może jednak efekt zeszłego weekendu - fakt jest
        oczywisty, forum opustoszało. Znikł gdzieś ten zapał, pęd i ruch. Być może
        ludziska mają nawał pracy, być może jak to napisała Frunze - ma kryzys kreacji,
        a może inne czynniki zmieniły nastawienie do forum.
        Nie oczekujmy od rozczarowanych spotkaniem, że się przyznają do tego doznania.
        Podobnie jak nie możemy się spodziewać, że Ci którzy nie byli nie będą czuli
        się choć lekko wyalienowani. Zawsze tak jest po takich spotkaniach, podobnie
        jak zawsze część kontaktów przechodzi na maile, Gadu-Gadu i telefony.
        C'est la vie.
        A ja jako admin bez stałki w domu, a z kryzysem w miejscu pracy tez mogę bywać
        w ograniczonym zakresie.
        Pozdrawiam i jeszcze raz napiszę, że miło nam Cię gościć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka