Dodaj do ulubionych

Kill Bill...

29.10.03, 20:34
Zakręcony...
Obserwuj wątek
    • koszysta Re: Kill Bill... 29.10.03, 20:44
      To dobrze, bo na zakręcony film mam od pewnego czasu ochotę.
      • frunze Re: Kill Bill... 29.10.03, 20:49
        To idź, jest niezły...chociaż teraz wydaje mi się, że była tam tylko
        jatka...hmm...Ale warto wink
        • koszysta Re: Kill Bill... 29.10.03, 20:54
          Na podłodze szybko rośnie stos odciętych głów i kończyn-cytuję z pamięci
          recenzję. Brzmi zachęcającosmile
          Dobrze bawiłem się na "Pulp Fiction", myślę że i "Kill Bill" mnie nie zawiedzie.
          • frunze Re: Kill Bill... 29.10.03, 20:58
            PF lepsze śmiem twierdzić, ale to też ma "swój swoisty" klimacik. Dobra
            zabawa, to najważniejsze.
        • very_famous Re: Kill Bill... 29.10.03, 20:55
          Drugi "Pulp Fiction" czy raczej "Natural Born Killers"?
          • frunze Re: Kill Bill... 29.10.03, 20:58
            Coś Ty, w życiu nie mordercy smile To jest do niczego nie podobne.
            • very_famous Re: Kill Bill... 29.10.03, 21:01
              Szkoda.
              • frunze Re: Kill Bill... 29.10.03, 21:04
                Dlaczego?
                • very_famous Re: Kill Bill... 29.10.03, 21:06
                  Bo lubię "Urodzonych...".
                  Poza tym za treść pisaną już nie odpowiadam. Śpię na jawie.
                  • frunze Re: Kill Bill... 29.10.03, 21:10
                    Nie wiem do jakiej kategorii ten film zakwalifikować. On się chyba nie mieści
                    w żadnych ramach. Ani to komedia, choć się śmiałam, ani thriller, film akcji?
                    Też nie bardzo. Uma Thurman świetna. Muzyka rewelacja, będzie co najmniej tak
                    popularna jak ta z Pulp Fiction.
                    • koszysta Re: Kill Bill... 29.10.03, 23:32
                      Zachęcony, podejmę jutro próbę obejrzenia. Jeśli będzie udana, zdam relację.
    • candycandy Re: Kill Bill... 30.10.03, 14:39
      Fajnie się ogląda, ale jednak Uma to nie Jackie (Brownsmile, a film nie tej miary
      co Pulp Fiction.
      Teraz dla wszystkich obecnych i przyszłych miłośników ścieżki z Kill Bill'a
      malutki fragmencik motywu, który wiele wyjaśniasmile

      You shot me down - bang bang
      I hit the ground - bang bang
      that awful sound = Bang bang
      my baby shot me down...
      • koszysta Re: Kill Bill... 30.10.03, 21:58
        Wrażenia po obejrzeniu miłe. Muzyka ładnie współgra z akcją. Zabawa świetna, a
        Tarantino nie ma się czego wstydzić. Czekam niecierpliwie na ciąg dalszy.
        Film moim zdaniem zupełnie inny niż "Pulp Fiction", a ocena może zależeć od
        oczekiwań. Ja mniej więcej spodziewałem sie na co idę i się nie zawiodłem.
        • very_famous Re: Kill Bill... 30.10.03, 22:10
          Dobrze że oczekiwania nie były wygórwane. Szłam z takim nastwieniem na Fridę.
          Nigdy tak mnie tyłek nie bolał. Owszem - dobra obsada, dobra gra - ale jakoś
          tak za długo, za nudno. A oczekiwałam czegoś na miarę "Pięknego Umysłu".
          • koszysta Re: Kill Bill... 30.10.03, 22:28
            Dla mnie chyba za ambitne, przynajmniej na dzień dzisiejszy. Uma Karuma z
            mieczykiem, o to jest coś w sam raz dla mnie. Rozrywka miła, łatwa i przyjemna.
            • very_famous Re: Kill Bill... 30.10.03, 22:34
              Czy ambitne-na pewno, ale dobry film wcale nie musi ciągnąć się jak flaki z
              olejem. Owszem są też takie filmy.Ale siódmy zmysł podpowie, czy to szmira czy
              coś godnego uwagi. Wszak nikt nie wymaga oglądania ambitnego kina bułgarskiego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka