sibeliuss
09.12.08, 11:07
Dostaję pasi jak widzę psa srającego na środku chodnika i
właściciela który po nim nie sprząta. (opowieści o nawozie znam na
pamięć)
Wczoraj pożarłem się w windzie z pindą, której 100 kilogramowy
bydlak zaczął mi oślinioną mordą wąchać tyłek, a potem kobiecie obok
wpychać nos pod kieckę. właścicielka mamrotała coś w stylu "Nero,
nie wolno". Psa się trzyma krótko, na smyczy i w kagańcu.