Dodaj do ulubionych

Nasze narządy na przeszczepy

18.12.03, 12:29
Czy chcielibyście, aby po Waszej ewentualnej śmierci (której Wam nie życzę)
narządy wewnętrzne, które będą się nadawały do przeszczepu zostały
wszczepione potrzebującym - ratując ich życie?
Przegapiłem ankietę Banku Przeszczepów, ale postaram się to zgłoszenie
nadrobić.
Obserwuj wątek
    • wgfc Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 12:34
      sloggi napisał:

      > Czy chcielibyście, aby po Waszej ewentualnej śmierci (której Wam nie życzę)
      > narządy wewnętrzne, które będą się nadawały do przeszczepu zostały
      > wszczepione potrzebującym - ratując ich życie?

      Tak.
      A przy okazji: wolałbym żeby resztę, która zostanie spalono, a nie zakopano w
      ziemi.
    • dorota.28 Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 12:37
      pewnie, że tak, jeżeli cokolwiek się nada
      oddaję krew, jestem w banku szpiku więc oddanie narządów nie stanowi dla mnie
      problemu
      kiedyś przeczytałam, że pewna pani marzy o przeszczepie rąk, w razie czego -
      służę moimi
    • kolczatka Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 12:45
      Nie widzę problemu. Po śmierci raczej moje ciało już mi do niczego nie będzie
      potrzebne, więc jeśli komuś mogę jeszcze posłużyć na części zamienne... Bank
      szpiku to podstawa.
      • babik Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 12:58
        Moja wątroba do przeszczepu nadawać się nie będzie.
        Ale resztę brać , a co.
        • gacus2 Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 13:03
          Ja tam mogę dać wszystko. Na co mi to? A komuś sie przyda...
    • creamy Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 13:03
      chciec - to za duzo powiedziane, ale nie mam nic przeciwko.
      Tylko co sie bedzie ze mnie nadawac? Mocno eksploatuje...
    • iffko oczywiscie, ze tak!!! n/t 18.12.03, 14:39
    • zet_a Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 15:03
      Zważywszy na mój tryb życia, pewne organy mogą się nie nadawać, ale resztę mogę
      oddać. Niech sobie wytną, co chcą, a resztę spalą.
      • geograf Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 21:06
        oj zdziwilibyście się z tym mocnym używaniem...
        koleżanka,która za swego młodu mocno używała przełyku i wątroby na "siarkofruty"
        i inne takie winiasze...od lekarza usłyszała,że ma wątrobę zdrowszą i mocniejszą
        od przeciętnejsmile
    • candycandy Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 17:58
      Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam - Sloggi, wolałbyś żeby nie? Bo przecież jeśli
      nie zarejestroweałeś się w bazie X jako "nie wyrażający zgody na pobranie
      narządów", to automatycznie uważany jesteś za tego na ZA (czy ja jasno
      formułuje swoje myśli?).
      Mnie zaciekawiło co innego - 2 osoby chcą być skremowane. Jeśli mogę spytać, to
      dlaczego? Uważacie, że "z prochu powstałeś i w proch się obrócisz" i nieważne w
      jakim stanie będziecie po śmierci, bo wierzycie w życie pozagrobowe/wędrówkę
      dusz? Czy nie chcecie wystawnego pogrzebu skoro i tak będzie to już koniec? A
      może obawiacie się, że za kilkuset lat wasz grobowiec i tak się rozsypie, więc
      zwyczajnie chcecie wyprzedzić działanie czasu?
      • dorota.28 Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 18:01
        też chcę byc skremowana, uważam, że pomniki zajmują zbyt wiele miejsca
        moi bliscy wiedzą: kremacja a popiół wyrzucić
        • candycandy Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 18:15
          Wyrzucić byle gdzie czy rozsypać popiół na łące, wokół domu (przy tej opcji
          trzeba raczej mieszkać poza miastem)? Myślę, że wielu ludziom potrzebne jest
          najmniejsze choćby miejsce pochówka bliskich - wystarczy mała nagrobek, płyta
          skrywająca urnę, zwykły krzyż wbity w ziemię. By mogli przyjść, zapalić
          świeczkę, pogładzić kamień. Wiem, że żyjemy tak długo jak istniejemy w umysłach
          drugich, jak ktoś o nas pamięta, ale rozumiem potrzebę świadomości, gdzie leżą
          prochy zmarłych...
      • wgfc Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 18:32
        candycandy napisała:

        > Mnie zaciekawiło co innego - 2 osoby chcą być skremowane.
        > Jeśli mogę spytać, to dlaczego?

        Wydaje mi się to bardziej higieniczne i praktyczne - po co zajmować przestrzeń.
        Poza tym wolę skończyć w profesjonalnym piecu niż gnić w ziemi, gdzie z
        pewnością łaziłyby po mnie jakieś paskudne robaki. Ble.
        Kremacja jest też znacznie tańsza niż tradycyjny pochówek. Niech Ci, którzy
        będą musieli się mną kiedyś zająć, zaoszczędzą sobie trochę z zasiłku ZUS wink
        Jednocześnie pragnę zapewnić, że mój wybór co do spopielenia zwłok nie wynika z
        motywów przeciwnych zasadom wiary chrześcijańskiej, ani z chęci wywołania
        zgorszenia wiernych lub indyferentyzmu religijnego (por. KPK kan. 1184 § 1,2).
        • candycandy Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 18:46
          No tak, zapomniałam o robakach. Czyli jest jakaś chęć zachowania resztek wpływu
          odnośnie naszych ziemskich szczątek. Skoro i tak nie mogę po śmierci zachować
          swego ciała w niezmienionym stanie, to sam je unicestwię, czy tak? Wgfc, nikogo
          nie posądzałabym o próbę siania zgorszenia za pomocą zadeklarowania chęci bycia
          spopielonym! I nie uważam tego aktu za występek przeciwko przykazaniom boskim
          czy kościelnym. Zwykła ciekawość - podobno pomału ale jednak wzrasta liczba
          zwolenników kremacji.
          A co z prochami? Rozsypane czy do urny, a urna do ziemi lub na półkę w domu?
          • wgfc Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 19:13
            candycandy napisała:

            > No tak, zapomniałam o robakach. Czyli jest jakaś chęć zachowania resztek
            > wpływu odnośnie naszych ziemskich szczątek. Skoro i tak nie mogę po
            > śmierci zachować swego ciała w niezmienionym stanie, to sam je unicestwię,
            > czy tak?

            Nie zupełnie. Po prostu wolę, żeby pozbyto się moich szczątków w sposób
            higieniczny.

            > nikogo nie posądzałabym o próbę siania zgorszenia za pomocą
            > zadeklarowania chęci bycia spopielonym! I nie uważam tego aktu za
            > występek przeciwko przykazaniom boskim czy kościelnym.

            KK odmawia katolickiego pogrzebu zmarłym, którzy dali się spopielić w takim
            celu, stąd moje wyraźne oświadczenie smile

            > A co z prochami? Rozsypane czy do urny,
            > a urna do ziemi lub na półkę w domu?

            Jeśli ktoś będzie chciał postawić sobie urnę z tą odrobiną węgla, która po mnie
            zostanie na telewizorze czy komputerze - niech stawia.
            Ale równie dobrze mogą mnie rozsypać na łące, w lesie lub do morza - jak komu
            będzie wygodniej.
      • geograf Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 21:12
        czemu kremacja?
        bo nie lubię cmentarzy,nie lubię tych rpzepastnych powierzchni,tego bezguścia
        pomnikowego..
        do tego-nie będzie komu zajmowac się moim pomnikiem..rodzina siostry szybko
        zapomni...
        wolę kremację i rozsypanie tam,gdzie serce moje.
    • malidar Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 20:16
      Nie chcę robić za adwokata diabła ale o ile wiem, to prochy mogą być albo:
      1. Pochowane w urnie w grobowcu pod warstwą półokrąglaków albo:
      2. Rozsypane, ale tylko na górce cmentarnej, o ile wiem, to taką górką
      dysponuje nowy Cmentarz Południowy.
      Żadne przechowywanie nielubianych teściowych na półce pod kaktusem nie wchodzi
      w grę.
      Ale ogólnie to mogę pare rzeczy z siebie oddać i raczej niech mnie spalą i na
      tej cmentarnej górce rozsypią.
      A w ogóle to jest to przedświąteczny, cieplutko-papuśny temat, taki od choinkę
      włóż, pozdrawiam
    • geograf Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 21:04
      oczywiście,że tak.
      wyznaję zasadę,że niech zabiorą ze mnie wszystko co wartościowe,reszte spalą i
      niech Ci,którzy są mi bliscy rozsypią to gdzieś..gdziekolwiek,byle w Łodzi.
    • reniatoja Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 21:15
      Ja tez bardzo chetnie oddam wszystko co mam na przeszcepy - zeby tylko ktos
      chcial z tego skorzystac, zeby sie nadawalo, bo to tez nie jest powiedziane ze
      akurat umrzemy w odpowiednim czasie i okolicznosciach, zeby nasze watroby nie
      poszly na marne.

      Ale tak sie zastanawiam - gdyby zmarl wam ktos najblizszy (np dziecko tfu tfu)
      nagle, tragicznie, nie wiem jak, to z latwoscia przyszloby Wam oddanie jego
      narzadow do przeszczepow? Wydaje mi sie, ze to trudniejsza decyzja bylaby niz
      zadysponowac wlasnymi narzadami.
      • iffko Re: Nasze narządy na przeszczepy 18.12.03, 22:02
        reniatoja napisa3a:

        > (...) gdyby zmarl wam ktos najblizszy (np dziecko tfu tfu)
        > nagle, tragicznie, nie wiem jak, to z latwoscia przyszloby Wam oddanie
        jego
        > narzadow do przeszczepow? Wydaje mi sie, ze to trudniejsza decyzja
        bylaby niz
        > zadysponowac wlasnymi narzadami.

        Jest taka scena we Wszystko o mojej matce Almodovara. Pamietasz?...
        przepiekny film....
      • macinak Re: Nasze narządy na przeszczepy 19.12.03, 00:01
        masz 100% racji. Może jestem tchórzem ale nawet takiej opcji nie dopuszczam do
        głowy. Co do kremacji to jest moim zdaniem po prostu mniejsze zanieczyszczenie
        środowiska. Co zaś do stanowiska KK to chyba wczoraj oglądałam w TV
        minireprotaż o księdzu, który wybudował wielki kurhan z kryptami i chyba
        właśnie ciała zmarłych mają być kremowane. Nie mam jednak całkowitej pewności
        bo oglądałam 1 okiem i słuchałam 1 uchem
        Pozdrawiam Gośka
        • wgfc Re: Nasze narządy na przeszczepy 19.12.03, 00:26
          macinak napisała:

          > wczoraj oglądałam w TV
          > minireprotaż o księdzu, który wybudował wielki kurhan z kryptami i chyba
          > właśnie ciała zmarłych mają być kremowane

          Jeśli reportaż był o tym: www.kurhan.suport.pl (strona trochę już
          nieaktualna) to ciała są tam (chyba już kurhan funkcjonuje) poddawane zabiegowi
          tanatopraksji, a nie kremowane.
          • geograf Re: Nasze narządy na przeszczepy 19.12.03, 00:29
            tana....
            co?
            • wgfc Re: Nasze narządy na przeszczepy 19.12.03, 08:07
              geograf napisał:

              > tana....
              > co?

              smile

              Wg strony:
              Tanatopraksja to zabieg, który polega na osuszaniu ciała, a następnie
              wypełnieniu układu krwionośnego i limfatycznego za pomocą pompy próżniowej
              roztworami chemicznymi, które przez kilka dni działają balsamująco. Do
              prawidłowego procesu mumifikacji w wyniku ktorego dochodzi do sproszkowania
              ciała wymagane są odpowiednie warunki - temperatura 4°C i mała wilgotność
              powietrza. Dzięki temu zabiegowi w komorze pojedynczego grobowca w której
              mieści się 10 trumien można zmieścić ok 40 sproszkowanych ciał.
              • ada296 Re: Nasze narządy na przeszczepy 20.12.03, 00:10
                witam bratnie dusze i ciała
                jestem za kremacją zwłok
                nie cierpię cmentarzy
                i rozsypać mnie mają gdziekolwiek (znaczy w specjalnym miejscu gdzie się
                rozsypuje prochy)
                a przedtem mogą pobrać ode mnie wszystko co się da
                a tak nawiasem mówiąc (o ile da się mówić nawiasem)
                jesteśmy pokoleniem, którym kremacja nie kojarzy się tylko i wyłącznie z
                obozami koncentracyjnymi
                pokolenie "wojenne" nie było w stanie myśleć o kremacji
                pozdrawiam smile
              • macinak Re: Nasze narządy na przeszczepy 20.12.03, 02:47
                tak, to pewnie o tę tanacośtam chodziło wink. Mi w sumie wszystko jedno w jaki
                sposób mnie sproszkują byle nie wpłynęło to negatywnie na warunku w jakich będą
                sobie żyć moje prawnuczęta.
                pozdrawiam Gośka
                • jackussi Re: Nasze narządy na przeszczepy 20.12.03, 07:37
                  Niech biorą wszystko co się moze przydać
                  smile
                  jk
    • czarna33 Re: Nasze narządy na przeszczepy 20.12.03, 08:04
      Od dawna to powtarzam.Co sie bedzie nadawało to wykroic i oddać
      potrzebującym.A co do kremacji.Mam niesamowitą obsesję,ze się obudzę te dwa
      metry pod ziemią i już wszystkim zapowiedziałam aby mnie spalono.Njgorsze jest
      to,że niektórzy to traktują jako fanaberię a mnie naprawdę na tym zależy.
      • geograf Re: Nasze narządy na przeszczepy 20.12.03, 10:13
        czemu fanaberia?przy takiej powszechności tego zabiegu? (no dobra...z Łodzi wozi
        się ciała do Poznania i Warszawy,co jest fanaberią,ale być nie musi)

        hmm..o pobudce 2 metry pod ziemią nie myślałem,ale podobno tych bdrapanych od
        środka trumień tak mało nie jest.........
        • candycandy Re: Nasze narządy na przeszczepy 20.12.03, 13:25
          No nie wiem, co jest gorsze: obudzić się w trumnie 2 metry pod ziemią i umierać
          drapiąc w wieko czy obudzić w trumnie w płomieniach pieca kremacyjnego...
          BTW - niezłe dywagacje na sobotnie przedświąteczne popołudnie.
          • geograf Re: Nasze narządy na przeszczepy 20.12.03, 13:42
            hmmmmm...
            chyba lepiej w piecu kremacyjnym,bo przynajmniej szybko po bólu będzie...
            a tak...to widmo czekającej śmierci,bezradność,ciasnota,duszność i umieranie z
            braku tlenu?
            nie,dziękuję.

            fakt..temat specyficzny...
        • vortex Re: Nasze narządy na przeszczepy 20.12.03, 13:36
          Oddać organy? tak
          Kremacja? tylko kremacja
          dlaczego?
          Jest wiele powodów, grób zajmuje miejsce, i po pewnym czasie cały glob mógłby
          zamienić sie w cmentarz tongue_out oczywiście przesadzam ale może kiedyś hehe
          poza tym jestem ateistą i nie chce być grzebany na cmentarzu katolickim, i żeby
          jakis ksiądz gadał bzdury podczas pochówku, mam awersje do kościoła i tego nie
          ukrywam. Po trzecie, to wszystko straciło swój "urok i romantyzm", cmentarz
          kojarzy mi sie z obowiązkowym przyjściem w święto zmarłych, a pochówek z
          kłótnią z księdzem ile to będzie kosztować. Wszystko takie nieczułe i martwe,
          hehehe ale mi sie powiedziało. Chciałbym być skremowany i rozsypany w jakimś
          ważnym dla mnie miejscu.

          pozdrawiam
          vortex
          • candycandy Re: Nasze narządy na przeszczepy 12.02.04, 22:41
            Up!
    • sloggi Re: Nasze narządy na przeszczepy 14.05.04, 14:56
      Monika.K która zgnięła w Łodzi na miesiąc przed śmiercia podpisała
      oświadczenie, że oddaje swoje narządy na przeszczepy - piękny gest. Dzięki niej
      inni będą żyli.
      • reniatoja Re: Nasze narządy na przeszczepy 14.05.04, 18:43
        Zrobila to przed postrzeleniem czy juz po - w szpitalu?
        • reniatoja Re: Nasze narządy na przeszczepy 14.05.04, 18:43
          aaa cofam to co napisalam, wlasnie doczytalam,z e na miesiac przed smiercia,
          sor.
    • to.ya Re: Nasze narządy na przeszczepy 14.05.04, 15:00
      sloggi napisał:

      > Czy chcielibyście, aby po Waszej ewentualnej śmierci (której Wam nie życzę)
      > narządy wewnętrzne, które będą się nadawały do przeszczepu zostały
      > wszczepione potrzebującym - ratując ich życie?

      Tak. Jestem nawet chyba gdzieś zarejestrowana.
      Zgłoś się do fundacji Urszuli Jaworskiej- szpik też jest potrzebny.
      Krew też... (nie chwaląc się ... mam oddane honorowo około 12 litrów...)
    • dadaczka Re: Nasze narządy na przeszczepy 14.05.04, 16:07
      moje narządy - bez problemu, niech biorą. Problem miałabym tylko wtedy, gdyby
      (nie daj Boze) moje dziecko miało podtrzymywane funkcje zyciowe, a ja miałabym
      wyrazić zgodę na przeszczep jego organu innemu dziecku. Sytuacja nie-do-
      wyobrazenia jak dla mnie.

      A co do kremacji lub grzebania ciała w całości - jakoś mi to obojętne. Ale z
      tymi pogrzebami, że KK nie dopuszcza, to coś chyba nie tak - jakiś czas temu
      uczestniczyłam w pogrzebie, gdzie nieboszczyk był składany w grobie właśnie w
      urnie, przy normalnym udziale księdza.
      • lady.oracle Re: Nasze narządy na przeszczepy 14.05.04, 16:23
        Wydaje mi się, że KRK nie dopuszcza jeśli decyzja wynika z powodów wymienionych
        przez WGFC. I o to mu chodziło.
        • wgfc Re: Nasze narządy na przeszczepy 14.05.04, 22:05
          Tak właśnie.
    • reniatoja No a jak tu oddawac narzady 14.05.04, 18:50
      skoro ostatnio przeczytalam, ze pewna rodzina zgodzila sie na pobranie narzadow
      swojego dziecka, a potem cale miasteczko ich wytykalo palcami, spluwalo przez
      lewe ramie, ze dla pieniedzy to zrobili, ze barbarzyncy, ze Boga sie nie boja i
      inne takie o bezczeszczeniu zwlok wlasnego dziecka. Piekna perspektywa - chcesz
      pomoc, a otoczenie odplaca ci j.w.
      • geograf Re: No a jak tu oddawac narzady 14.05.04, 20:05
        cóż poradzimy,że część Polaków jest ciemna i zacofana? większość mieszkańców wsi..no cóż. Mozna by sarkastycznie rzec- cała nadzieja w mieście...

        Swoją droga ten przykład pokazuje, że trzeba edukować również w tym względzie.
        Tu chyba powinny zadziałać organizacje samorządowe...
    • geograf może całe ciało? 14.05.04, 20:02
      W tym wątku raczej dyskutujemy o oddaniu swoich narządów na przeszczepy, po naszej śmierci.
      Podstawowym pytaniem jest- czy ktoś wie gdzie można podpisać stosowne oświadczenie?

      Ale jest wątek poboczny...
      W tegotygodniowej Polityce możemy przeczytać w artykule: "Zwłoki potrzebne bez zwłoki" polityka.onet.pl/162,1163125,1,0,artykul.html :

      "W Polsce swoje ciało zapisać nauce może każdy pełnoletni obywatel. Wystarczy zadzwonić do zakładu anatomii dowolnej uczelni medycznej. Wysiłek organizacyjny przedsięwzięcia - a więc np. notarialne potwierdzenie woli - bierze na siebie uczelnia. Ona też odpowiedzialna jest - po śmierci donatora - za odbiór ciała i jego transport do prosektorium."

      Oddalibyście swoje ciało, do wykorzystania w celach naukowych?
      Ja, raczej tak.
      • aankaa Re: może całe ciało? 14.05.04, 21:28
        geograf napisał:

        > Oddalibyście swoje ciało, do wykorzystania w celach naukowych?

        w celach naukowych ..... chyba nie

        na "części zamienne" - jak najbardziej
    • hm` Re: Nasze narządy na przeszczepy 15.05.04, 10:05
      Nie zyczylbym sobie tego.
      pozdr. hm`
      • anatemka Re: Nasze narządy na przeszczepy 16.05.04, 11:05
        nie oddałabym swojego ciała do badan naukowych, jeszcze czego! Ale chetnie
        służę narządami, noszę w dowodzie oswiadczenie o zgodzie na pobranie moich
        organów do przeszczepu. Ch... , teraz uswiadomiłam sobie że dowód leży na stałe
        w szufladzie, więc w razie wypadku... Od jutra noszę go w torebce.
    • al-ki Nie miałbym nic przeciwko temu (no txt) 16.05.04, 11:43
    • wgfc Re: Nasze narządy na przeszczepy 16.05.04, 14:38
      Sloggi napisał:

      > Czy chcielibyście, aby po Waszej ewentualnej śmierci (której Wam nie życzę)

      Dziękuję.

      > narządy wewnętrzne, które będą się nadawały do przeszczepu zostały
      > wszczepione potrzebującym - ratując ich życie?

      Tak, oczywiście.


      Geograf napisał:

      > Oddalibyście swoje ciało, do wykorzystania w celach naukowych?

      Tak. Niech kroją, oglądają, wybierają co się komu przyda do wszczepienia,
      a resztę niech spalą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka