Dodaj do ulubionych

Niuanse dotyczące zbiorów

11.10.08, 11:04
Wiem jak duży wpływ na walory smakowe i odżywcze ma sposób
dojrzewania/ zrywania/ suszenia/ transportu itd. Oglądałam plantacje
herbaty w Indonezji, Turcji, Indiach i na Sri Lance. Z pozoru
podobne- a jednak jak różne! Kilka dni temu oglądałam w regionie
Munnar zrywanie liści herbacianych. Robiły to kobiety jakimiś
urządzeniami (chętnie dowiedziałabym się jak się zwą te wynalazki)
coś na kształt tasaka w metalowym pojemniku. No i trochę się
zawiodłam, bo dalej na południe, w rejonie Nuwera Eila na Sri Lance
kobietki zrywają ręcznie, jak przed stu laty...Czy akurat ta różnica
ma znaczenie? Te "tasaki" zgniatają liście ale może to nie ma
znaczenia (choć przecież historia pokazuje, że najbardziej
szlachetne liście były zbierane nawet w jedwabnych rękawiczkach)?
Będę wdzięczna za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • tomasz.witomski Re: Niuanse dotyczące zbiorów 14.10.08, 14:43
      Ze wszystkim się zgodzę, ale nie rozumiem, dlaczego zawiódł Cię
      Alinow1 widok kobiet zbierających herbatę ręcznie w cejlońskim
      regionie Nuwara Eliya. Właśnie zobaczyłaś tam, jak można
      zagwarantować najwyższą zbiorów. Poza kulturą rolną dotyczącą uprawy
      herbaty, zbiór jest jedną z podstawowych czynności, w których
      zaczyna kształtować się jakość herbaty. Kobiety ręcznie zrywające
      liście na Sri Lance (d. Cejlon) to podstawowy sposób zbioru -
      selekcjonują liście, zrywają rzeczywiście dwa listki i pączek, co
      uznaje się za najlepszy sposób zbioru, a jednocześnie dbają o swój
      warsztat pracy, usuwając te pędy, które hamują rozwój krzewu, a
      także te, które są przerośnięte i psułyby smak herbaty.
      W wielu krajach wprowadza się już od dłuższego czasu mechanizację
      zbiorów - niestety za tym idzie mniejsza możliwość selekcji liści i
      obcinania rzeczywiście tylko najświeższych pędów. Wygląd tych
      przyrządów jest różny - bywają kombajny, nożyce połączone ze sobą na
      listwie tak, że obsługuje je kilka osób itp. To jednak prowadzi do
      pogorszenia jakości zbiorów. W krajach, gdzie herbata jest
      uprawiana, rozróżnia się dwa typy zbiorów: fine plucking lub coarse
      plucking (dokładny lub zgrubny) - wyższa jakość jest otrzymywana
      przy dokładnym zbiorze, wówczas kiedy jest zrywana ręcznie.
      Musimy mieć świadomość tego, że praca zbieraczek jest bardzo trudna
      i męcząca - jeżeli wszyscy nie zdecydujemy się na kroki które
      umożliwią godziwe wynagrodzenie dla tej grupy pracowników plantacji
      herbacianej, a mam tu na myśli przede wszystkim negatywny wpływ na
      poziom cen herbaty ze strony wielkich światowych korporacji, to
      możemy się spodziewać, że plantacje będą miały coraz większe
      problemy ze znalezieniem chętnych do tak ciężkiej pracy. Ostatnio na
      Cejlonie miałem okazję uczestniczyć w dyskusji plantatorów herbaty,
      którzy wskazywali na potrzebę znacznego zintensyfikowania poszukiwań
      takich rozwiązań technicznych większego lub mniejszego stopnia
      mechanizacji zbiorów, by z jednej strony nie zmniejszyć możliwości
      produkcyjnych plantacji przy odpływie pracowników, z drugiej strony,
      by utrzymać jakość herbaty. Jak dotąd nie znaleziono jeszcze
      narzędzia mogącego zastąpić wzrok i palce zbieraczki.
      Tak - sposób zbioru jest bardzo ważny dla jakości herbaty!
      • alinaw1 Re: Niuanse dotyczące zbiorów 19.10.08, 14:15
        Dzięki za tę odpowiedź. W mojej wypowiedzi nie ma mowy o tym, że
        zawiodłam się widząc kobiety zrywające ręcznie. Ten zawód odnosił
        się do Indii (myślałam, że i tu będą zbiory ręczne, wszak Kerala to
        już południe i blisko na Cejlon). Przyjrzalam się nawet reklamówkom-
        te indyjskie są trochę kłamliwe bo pokazują pięknie połozone pola
        herbaciane (faktycznie robią oszałamiajace wrażenie) ale bez tych
        tasaków. Powiem szczerze, ze odkąd wróciłam ze Sri Lanki z tym
        większą przyjemnością piję herbatę z tamtych plantacji. Przy okazji
        nasuwa mi się pytanie o regulacje prawne upraw. Niegdyś
        właścicielami byli Brytyjczycy, a potem? A teraz? Na Sri Lance skarb
        państwa? A w Indiach? Nadal używamy formy "PLANTACJE herbaty", a
        nie "pola herbaty" (tak jak pola ryżowe). Czy te niuanse
        lingwistyczne mają znaczenie?
        • tomasz.witomski Re: Niuanse dotyczące zbiorów 21.10.08, 15:57
          Przepraszam Alinow1 za nieporozumienie co do Twojego pierwotnego
          wpisu. Faktycznie w Polsce przyjęło się nazywanie herbacianych
          przedsiębiorstw rolnych 'plantacjami'. Jest to poniekąd słuszne,
          gdyż mamy do czynienia z plantacyjnym systemem organizacji pracy i
          upraw. Przedsiębiorstwo takie na Sri Lance (dawniej zwanej Cejlonem)
          nazywają się Estate, czyli coś w rodzaju "majątku ziemskiego", w
          skład którego wchodzą pola uprawne, fabryka/fabryki przetwarzające
          herbatę, oraz bardzo szerokie zaplecze techniczne i socjalne. Warto
          uświadomić sobie, że te przedsiębiorstwa zatrudniają setki, a bywa
          że z górą tysiąc ludzi. Faktycznie kiedyś właścicielami byli
          kolonizatorzy, głównie Szkoci, następnie plantacje zostały
          znacjonalizowane, a następnie - na szczęście zanim doszło do
          całkowitej degradacji i ruiny - zdecydowano się najpierw powierzyć
          zarządzanie nimi prywatnym firmom, a następnie znaczną część
          sprzedano, przy czym państwo zachowało tak zwane złote akcje, które
          w zamyśle mają gwarantować realizację przez przedsiębiorstwa zadań
          społecznych i socjalnych. Dziś część dużych przedsiębiorstw rolnych
          jest nadal w pełni własnością państwa, cześć jest w rękach
          prywatnych - właścicielami są zarówno Lankijczycy, jak i
          przedstawiciele innych narodowości. Np. spośród ponad 200 estates na
          Sri Lance, ponad 40 jest własnością lub współwłasnością z
          większościowym pakietem MJF Group - właściciela marki Dilmah. W
          Indiach organizacja przedsiębiorstw jest podobna - korzenie były
          identyczne, jednak tam, o ile mnie pamięć nie myli, nie doszło do
          nacjonalizacji.
          • alinaw1 Re: Niuanse dotyczące zbiorów 23.10.08, 21:49
            Tak- Indie to zupełnie inna historia. Dziękuję za to wyjaśnienie w
            sprawie Sri Lanki (choć Cejlon brzmi ładniej)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka