mary_74
21.03.14, 15:47
Wczoraj byłam na spotkaniu z p. dyrektor w gimnazjum na Podbipięty. Pominę nieprzygotowanie szkoły na taką liczbę zainteresowanych rodziców i dzieci. Połowa stała pod ścianami lub siedziała na podłodze. Pominę fakt, że p. dyrektor bardzo dużo czasu poświęciła na sekcję sportową koszykówki i siatkówki dla chłopców. Dziewczynki mogą przyjść popatrzeć (sic!).
No i nie wiem, jak to jest z tą szkołą? Czy faktycznie jest dużo gorzej niż 3, 4 lata temu, kiedy to tylko najlepsi albo przemeldowani się dostawali? W tym roku zapraszają dzieci czwórkowe z dużą gwarancją, że się dostaną.
Z zebrania wyniosłam wrażenie (ale czy dobre?), że w szkole się dużo dzieje. Teatr, kółko chemiczne, podobno cieszące się szaloną popularnością, białe i zielone szkoły, wyjazdy zagraniczne, współpraca z Instytutem Goethego. Czy tak faktycznie jest?
I nauka? Słupki na prezentacji pokazywanej przez p. dyrektor wciąż były wyyysoko. Czyli jednak uczą dobrze, czy też nie?
A i boisko i sala gimnastyczna. Czy tylko taką jedną małą mają a boisko olbrzymie, ale zarośnięte trawą, zaniedbane i nieużywane? (nie dopchałam się z tym pytaniem...).