Dodaj do ulubionych

Wybór profilu

17.05.09, 13:50
Moja córka jest w II klasie gimnazjum. W piątek byłam na zebraniu.
Usłyszałam to , co docierało do mnie półsłowkami do tej pory. Córka
ma wybitny talent matematyczny, a przedmioty ścisłe, w tym
matematyka..nudzą ją. Interesuję ja literatura, szuka, poezja...i
nie ma żadnych ku temu zdolności...(ani praktycznie, ani w teorii)
I co teraz? Mysli o klasie humanistycznej, kulturowej, ale nie wiem
czy nie namawiać jej na zmianę zdania...
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Wybór profilu 17.05.09, 14:07
      Ja miałam tak samo. Zrobilam olimpiadę z matematyki, ale przedmioty
      ścisle mnie nie bawiły. Nie ma co inwestować w coś, co człowieka nie
      interesuje, nawet jeśli ma zdolnosci.
      Moze cos po srodku - biologia?
      I nie wiem, czy w gimnazjum da się orzec, że ktoś nie ma zdolnosci
      do literatury czy poezji? Jak taki brak zdolnosci miałby się
      przedstawiać?
      • iwwoona Re: Wybór profilu 17.05.09, 15:26
        Męczą ją wszystkie prace dłuższe prace pisemne, nie chce się jej
        pisać i pisze na "odwal się". W dyskusji chętnie i podobno sensownie
        zabiera głos, ale nie jest to głos "wybitny" czyli coś
        co "zrekompensowałoby" braki w pisaniu. Ale z przyjemnością czyta
        wartościową literaturę piękną jak i faktu, ogląda filmy, szczerze
        lubi galerie i muzea i jest w tym samodzielna to znaczy, nie
        potrzebuje nauczyciela, żeby jej polecił ksiązkę czy wystawę , tylko
        sama to wszystko wyłapuje.
        • verdana Re: Wybór profilu 17.05.09, 16:26
          To jest wyłącznie brak zdolności pisarskich - kulturoznawca, krytyk
          literacki, filmoznawca, teatrolog, historyk sztuki itd. musi umieć
          pisać, ale nie długie wypracowania na zadany temat. Zresztą akurat
          umiejetnośc pisania jest tym, co rzadko kiedy przychodzi w mlodym
          wieku.
          • agatka_s Re: Wybór profilu 18.05.09, 19:24

            verdana napisała:
            To jest wyłącznie brak zdolności pisarskich - kulturoznawca, krytyk
            literacki, filmoznawca, teatrolog, historyk sztuki itd. musi umieć
            pisać, ale nie długie wypracowania na zadany temat. Zresztą akurat
            umiejetnośc pisania jest tym, co rzadko kiedy przychodzi w mlodym
            wieku.


            ale radzisz (w jakimś sensie) zawody, bo dziewczynka ma
            zainteresowania humanistyczne. Czyli proponujesz aby brać coś pod
            uwagę, bo ktoś ma jakieś predyspozycje do jakiegoś przedmiotu
            szkolnego, czy jakieś zainteresowania. Ja skolei mówie aby nie
            skupiać się tylko na tym, a bardziej na osobowości, temperamencie
            danego człowieka (młodego).

            Ty mówisz-umie pisać to może krytyk, albo filmoznawca. Ja się zaś
            zastanawiam czy ta dziewczynka odnalazłaby się w zawodzie krytyka
            literackiego lub filmoznawcy ? Całe życie w kinie, samotnie pisać
            recenzje, czy to by jej odpowiadało ? (choć może i uwielbia filmy
            oglądać, może sprawia jej przyjemność o nich mówić, może świetnie
            pisze, ale czy ma temperament aby zamknąć się w domu i tłuc te
            recenzje co tydzień, już tak do końca swoich dni.... (żartuje ciut
            oczywiście).

            Ja to bym w łeb strzeliła sobie gdybym miała pracować bez żywego
            kontaktu z człowiekiem, bez ciągłych zmian, bez ciągłych wyzwań
            każdego dnia, tak spokojnie w domu zastanawiać się nad każdym
            słowem. I gdyby moje dziecko sobie wymyśliło ten zawód, to też z
            czystym sumieniem bym mu powiedziała "po tygodniu w tym zawodzie,
            byś oszalał".

            Moi rodzice interesowali się moimi aspiracjami, a i owszem, ale
            podejrzewam że gdyby ich zapytać jaka ja jestem, jaki mam charakter,
            w jakim zawodzie fajnie bym się czuła , nie umieliby o tym
            opowiedzieć, chyba mnie poprostu nie znali....
            • verdana Re: Wybór profilu 18.05.09, 22:42
              Naprawdę, akurat temperament bardziej niż zdolnosci zmienia się w
              latach licealnych. Widziałam to po uczniach. Nie ma co jeszcze się
              zastanawiać - obecnie niesmiała 15-latka moze stac się niezwykle
              przebojowa mloda kobieta i odwrotnie. Juz zdolnosci zmieniaja się
              nieco mniej.
              Mój niesmiały syn pracuje teraz jako wykladowca akademicki i nie ma
              problemu z mowieniem do 80 osób. Moja najbardziej przebojowa
              kolezanka z klasy została archiwistka - i jest jej z tym teraz
              dobrze. W szkole pewnie tak wyobrazalaby sobie pieklo.
    • menodo Re: Wybór profilu 17.05.09, 19:07
      iwwoona napisała:

      "Córka ma wybitny talent matematyczny, a przedmioty ścisłe, w tym
      matematyka..nudzą ją. Interesuję ja literatura, szuka, poezja...i
      nie ma żadnych ku temu zdolności...(ani praktycznie, ani w teorii)
      I co teraz? Mysli o klasie humanistycznej, kulturowej, ale nie wiem
      czy nie namawiać jej na zmianę zdania..."

      Corka na szczescie ma jeszcze rok na podjecie decyzji. Fakt, ze interesuje sie
      literatura czy kultura swiadczy o tym, ze jest osoba wrazliwa na sztuke. Ale byc
      moze nie jest tworcza - i stad jej problem z wypowiedziami pisemnymi. Jesli masz
      zaufanie do nauczyciela, ktory stwierdzil jej "brak uzdolnien" - warto o tym
      pomyslec.
      Trudno powiedziec,czy corka bedzie sie dobrze czula w grupie osob, ktore sa
      uzdolnione humanistycznie, a w dobrych klasach humanistycznych moze byc ich
      troche:) W dodatku - klasa humanistyczna pozbawi ja mozliwosci rozwoju zdolnosci
      matematycznych, a to przeciez wielki dar!!!
      Ale sa licea (niestety nieliczne) - gdzie profile wybiera sie dopiero w drugiej
      klasie. Moj syn - wydawaloby sie urodzony humanista - kiedy w liceum spotkal
      osoby naprawde uzdolnione humanistycznie i z polskiego okazal sie sredniakiem,
      bardzo sie zdziwil...W II klasie rozszerzyl historie, wos i geografie, mature z
      polskiego zdawal na poziomie podstawowym, studiuje na 2 kierunkach
      spolecznych,humanista z niego zaden, ale do dzis jest wrazliwym odbiorca
      kultury. (cale szczescie, ze nie tworca!)
      Sa tez tez szkoly, ktore pozwalaja rozwijac sie scislowcom w kierunkach
      humanistycznych. Sa tez klasy jezykowe, ktora uwazam, ze wyjscie posrednie...





      • verdana Re: Wybór profilu 17.05.09, 20:06
        Najlepsza bylaby szkola nieprofilowana, do takiej chodziła moja
        corka.
        Natomiast nie przywiazywalabym takiej wagi do ocen nauczycieli.
        Nawet zaufani nauczyciele czasem mają własne poglady na to, co to
        sa "uzdolnienia" humanistyczne - to nie matematyka. Humanista
        udzielający dziwnych i niestandartowych odpowiedzi przez jednego
        zostanie oceniony na 6, przez drugiego na 1. Moja corka nie mogla
        zdobyć w trzech szkolach 5 czy 6 z polskiego, bo oceniano pisanie
        językiem "urzędowym", czysto szkolnym. W czwartej szkole
        nauczycielem był krytyk literacki... Była jedyną uczennica w jego
        karierze nauczycielskiej, ktora miała 6 na koniec roku.
        • menodo Re: Wybór profilu 17.05.09, 22:57
          Verdana napisala:
          "Najlepsza bylaby szkola nieprofilowana, do takiej chodziła moja
          corka.
          Natomiast nie przywiazywalabym takiej wagi do ocen nauczycieli.
          Nawet zaufani nauczyciele czasem mają własne poglady na to, co to
          sa "uzdolnienia" humanistyczne - to nie matematyka. Humanista
          udzielający dziwnych i niestandartowych odpowiedzi przez jednego
          zostanie oceniony na 6, przez drugiego na 1."

          Verdano, ale w obecnym systemie edukacyjnym prawie nie ma szkol
          nieprofilowanych, a i w tych nielicznych i tak trzeba w II klasie wybierac
          przedmioty maturalne.
          Po drugie, nie chodzi o dziewczynke, ktora ma "niestandardowe" poglady na
          humanistyke, ale o osobe utalentowana matematycznie, ktora matematyka nudzi (bo
          moze w szkole jest dla niej za niski poziom?) , a kontakt z humanistyka ciekawi
          i wyglada na to, ze tylko ciekawi.
          Na podobnej zasadzie moja corka kocha przyrode. Swietnie jezdzi na koniach, wie
          "wszystko" o kotach, kwiatach i drzewach. Calymi dniami moze na ten temat
          zanudzac otoczenie...Tylko ze wszystko, co potrafi osiagnac na lekcjach biologii
          to naciagnieta piatka. Nie dlatego, ze ktos jej nie docenia. Po prostu -
          spotkala osoby, ktore nie tylko kochaja koty, ale wiedza i chca wiedziec coraz
          wiecej - jakie i gdzie kot ma kosci, gruczoly i tak dalej...
          Wiec - na cale szczescie, moja corka nie wybiera sie do klasy biologiczno-
          chemicznej, bo chyba zrobilaby sobie tam krzywde... Mimo ze jeszcze w II klasie
          marzyla o weterynarii!

          Podobnie z przedmiotami humanistycznymi. Co innego lubic ksiazki, filmy, ogladac
          wystawy. A co innego - pisac analizy porownawcze wierszy, eseje etc. Do klas
          kulturowych trafiaja dzieci, ktore i lubia, i potrafia to robic.
          Nie rozumiem po co osoba, ktora z pisaniem ma problemy, robi to "na odwal sie" -
          mysli o wyborze klasy kulturowej?


          • iwwoona Re: Wybór profilu 18.05.09, 07:32
            To prawda-problemem nie są niestandardowe opinie córki, tylko
            całkowita niechęc do pisania. Jeżeli chodzi o wiedzę, nazwijmy to
            ogólnie humanistyczną, ma ją o wiele , wiele większa niż przecietna
            (ale nie wybitną). Nie polega to na tym, że ona roni łzy przy
            czytaniu wiersza. Nauczyciele chwalą ją za rozumowanie, analizę
            itd....Tylko ta niechęć do pisania. Co to za humanista, który
            ograniczałby się w wypowiedzi pisemnej do TAK i NIE
            • verdana Re: Wybór profilu 18.05.09, 08:08
              Moze być dobrym humanistą - widze to po moich doktorantach. Doktorat
              pisany w bolach, językiem zblizonym do polskiego, a potem coraz
              lepsze, lepszym jezykiem pisane artykuly. Pisania - nie powiesci czy
              poezji - ale pisania "na temat" mozna się nauczyć, naprawdę.
              Rzeczą, ktorej nienawidzilam w szkole jak zarazy były wypracowania,
              i nie pialam ich dobrze - co nie oznacza, ze obecne moje książki nie
              sa chwalone własnie za jezyk. Gdy pisze na temat, ktory mnie
              interesuje, mam latwość pisania, 300 stron - bez problemu - gdy mam
              napisac sprawozdanie czy streszczenie na dwie strony -koniec,
              zbieram się do tego miesiąc.
            • jakw Re: Wybór profilu 18.05.09, 19:31
              iwwoona napisała:

              > Nauczyciele chwalą ją za rozumowanie, analizę
              > itd....Tylko ta niechęć do pisania. Co to za humanista, który
              > ograniczałby się w wypowiedzi pisemnej do TAK i NIE
              Hm, jak rozumiem humanista musi umieć lać wodę i dopiero wtedy jest
              humanistą?
    • agatka_s Re: Wybór profilu 18.05.09, 15:15
      iwwoona napisała:

      > Moja córka jest w II klasie gimnazjum. W piątek byłam na zebraniu.
      > Usłyszałam to , co docierało do mnie półsłowkami do tej pory.
      Córka
      > ma wybitny talent matematyczny, a przedmioty ścisłe, w tym
      > matematyka..nudzą ją. Interesuję ja literatura, szuka, poezja...i
      > nie ma żadnych ku temu zdolności...(ani praktycznie, ani w teorii)
      > I co teraz? Mysli o klasie humanistycznej, kulturowej, ale nie
      wiem
      > czy nie namawiać jej na zmianę zdania...

      A czy Twoja córka ma sprecyzowane co zamierza studiować ? w jakim
      zawodzie pracować ? Jak zarabiać na życie ?

      Bo zainteresowania kulturowe można mieć również pracując jako
      inżynier, czy lekarz-wciąż będąc nawet KSIĘGOWYM można czytać
      ksiązki, latać po wystawach i chodzić do kina, na ambitne filmy.
      Wydaje mi się że o przyszłych studiach, i de facto zawodzie to
      decydować należy nie tylko opierając się o to co nas bawi, co
      sprawia przyjemność, w czym realizujemy swoje pasje.

      Może poprostu pogadajcie tak na poważnie jak ona widzi swoją
      zawo9dową przyszłość-jakiego rodzaju praca byłaby dla niej
      interesująca (nie co ją interesuje, ale w jakiej profesji by siebie
      widziała). Na wykładzie dotyczącym "planowania" kariery dla dzieci,
      dowiedziałam się że dzieciom trzeba opowiadać na czym dana praca
      polega, tak na co dzień-bo dzieci czasem mają jakieś wręcz bajkowe
      wyobrażenia o zawodach, albo wręcz żadne-i często podejmują decyzje
      bez żadnego zastanowienia się, czy rzeczywiście taki zawód to coś
      dla mnie.
      Ja np poszłam na filologie, tylko nikt mi nie powiedział że filolog
      to zazwyczaj ma pracę spokojną, bez kontaktu z ludźmi, głównie z
      ksiązkami (szczególnie w egzotycznym języku, który ja sobie
      wybrałam) taką nie na mój temperament (bo ja to musze działać, muszę
      ciągle zaliczać jakieś kolejne "projekty", zadania)-co z tego że
      jestem uzdolniona językowo, jak żaden zawód związany z językami nie
      dla mnie. Ale tego dowiedziałam się dopiero po kilku latach
      własnego błądzenia.

      Tak więc moim zdaniem zdolności, czy zainteresowania nie są
      najważniejsze (są też !!!), duże znaczenie ma to jakie ktoś ma
      predyspozycje do rodzaju pracy, do zawodu.

      Pa


      • verdana Re: Wybór profilu 18.05.09, 15:46
        W II gimnazjalnej sprecyzwoanie, co zamierza się studiowac jest
        rzadkoscią i zazwyczaj ulega zmianom jeszcze parę razy - choć mój
        najstarszy wybrał zawód jako 12-latek, ale to wyjatek. Nie ma co na
        tym budować.
        • menodo Re: Wybór profilu 18.05.09, 16:04
          verdana napisala:
          W II gimnazjalnej sprecyzwoanie, co zamierza się studiowac jest
          > rzadkoscią i zazwyczaj ulega zmianom jeszcze parę razy - choć mój
          > najstarszy wybrał zawód jako 12-latek, ale to wyjatek. Nie ma co na
          > tym budować.

          Koniec II klasy gimnazjalnej to w dzisiejszych czasach optymalny moment na
          rozmowe o zainteresowaniach i przyszlych planach.
          Za moich czasow w tym wlasnie wieku - po 8 klasie ( a wiec o rok wczesniej niz
          obecnie )- trzeba bylo podjac decyzje o wyborze profilu w liceum. Niewiele znam
          osob, ktore pozniej dokonywaly radykalnych zmian w swoich mlodzienczych decyzjach.

          • verdana Re: Wybór profilu 18.05.09, 16:41
            Ja znam mnóstwo... Z sobą na czele. Moja przyjaciółka, ktora z klasy
            biol-chem. wybierala się na medycyne, skończyła na historii.
            Przyjaciel corki studiuje historie i wybiera się na chemię. Zmiana
            kierunku studiów jest obecnie niezwykle częsta, co dopiero mowic o
            zmianie zainteresowań między 11-15 a 19 rokiem zycia?
            W klasie mojego syna jakos nikt jeszcze nie wybiera studiów.
            • agatka_s Re: Wybór profilu 18.05.09, 17:46
              Zgadzam się że zmiany są bardzo częste. I nie o to mi chodziło aby
              podejmować decyzję w 2 klasie na Amen, i nie mieć możliwości zmiany.

              Chodziło mi bardziej o zmianę punktu ciężkości takich decyzji,
              rozmów nas rodziców z dziećmi. Żeby bardziej myśleć o zawodzie,
              który by się chaciało wykonywać, zastanowić się co pasuje do
              charakteru dziecka, jego osobowości temperamentu itp niż tylko
              myśleć w kategoriach: mam zdolności do matematyki i historii to
              pójde na SGH (to nic, że praca w biznesie byłaby dla nas nudna, ale
              z kombinacji zdolności jak byk wychodzi SGH).

              Ja to mówie z własnego przykładu, kierowałam się przy wyborze
              studiów "zdolnościami" i możliwościami zdania egzaminu wstępnego i
              podjęłam głupia decyzję, kompletnie wbrew swojemu temperamentowi,
              osobowości (dziś jest to dla mnie tak oczywiste jak słońce), której
              mądrzy rodzice mogli mi pozwolić uniknąć, gdyby znali mnie tak jak
              ja znam dziś swoje dziecko. Niestety w tych czasach, raz że tak
              własnych dzieci się nie analizowało (bo chyba nikogo aż tak bardzo
              potrzeby i aspiracje dzieci nie interesowały), a dwa że decyzja o
              studiach wcale nie była decyzją o przyszłej pracy....

              Chciałam zaproponować, aby siąść kiedyś z dzieckiem i tak pogdybać,
              co to dziecko mogłoby zawodowo robić. My tak czasem sobie gadamy, i
              ja często opowiadam synowi na czym jaka praca polega, i że np jako
              X, Y to chyba by się ciut nudził, a w zawodzie Z mógłby się odnaleźć
              bo tam mógłby się ciągle sprawdzać co on akurat bardzo lubi.


              • verdana Re: Wybór profilu 18.05.09, 18:55
                A ja mam wrazenie, ze na to tez jeszcze za wczesnie. Widze, jak
                bardzo mlodzież zmienia sie własnie w okresie licealnym - i to w
                sposób stosunkowo malo przewidywalny. Widzialam tych samych ludzi w
                klasie I i IV - to byly dwie rózne osoby.
                Mysle, ze na to jest czas trzy lata później - w II licealnej. Trzeba
                się tylko liczyć z tym, ze w razie zmiany zainteresowań i
                temperamentu trzeba będzie może dac korepetycje. Trudno.
                No, nie wiem - moich rodziców chyba nic bardziej nie interesowalo
                niż moje aspiracje - ojciec nawet zalatwił mi rozmowe z profesorem
                kierunku, na ktory chciałam iść, a inny kierunek mi wyperswadowano i
                chyba slusznie. To chyba nie od pokolenia zalezy, tylko od rodziców.
              • menodo Re: Wybór profilu 18.05.09, 19:08
                Mialam na mysli to, ze osoby, ktory wybieraja konkretny profil klasy rzadko
                wybieraja kierunek studiow calkowicie niezgodny z tym profilem; jest to po
                prostu bardzo trudne.
                Na przyklad z klas kulturowych raczej ciezko na informatyke itd.
                Oczywiscie pozniej mozliwe sa rozne kariery, ale rzadko kiedy skrajne, i nie
                oszukujmy sie - raczej nie studiuje sie medycyny po ukonczeniu kulturoznawstwa.
                Dlatego uwazam, ze wybor profilu klasy jest juz jakims zakresleniem ram swojego
                zycia, wiec warto te decyzje przemyslec.
                • jakw Re: Wybór profilu 18.05.09, 19:55
                  menodo napisała:


                  > Na przyklad z klas kulturowych raczej ciezko na informatyke itd.
                  Ale grafikiem komputerowym pewnie można spokojnie zostać i po klasie
                  kulturowej.
          • jakw Re: Wybór profilu 18.05.09, 19:49
            menodo napisała:

            > Za moich czasow w tym wlasnie wieku - po 8 klasie ( a wiec o rok
            wczesniej niz
            > obecnie )- trzeba bylo podjac decyzje o wyborze profilu w liceum.
            Ale było coś takiego jak profil ogólny. W dodatku liceum
            ogólnokształcące było ogólnokształcącym nie tylko z nazwy; uczniom
            klas humanistycznych nie proponowano nauki o machaniu wahadełkiem
            zamiast przedmiotów ścisłych, a uczniom z mat-fizów nie proponowano
            wyrywków z historii zamiast historii.


            >Niewiele znam
            > osob, ktore pozniej dokonywaly radykalnych zmian w swoich
            mlodzienczych decyzjach.

            Znam osobę, która w wieku lat 15 była świetna z chemii i średnia z
            polskiego. Po 4 latach profilowania się z chemii osoba ta poszła na
            polonistykę. Decyzję o tym, co będę studiować, podjęłam w wieku lat
            18, zasadniczo wahając się między informatyką i historią. Z mojego
            mat-fizu ludzie, opróćz kierunków mocno ścisłych, zasilili szeregi
            studentów medycyny,psychologii czy socjologii.
            • agatka_s Re: Wybór profilu 18.05.09, 19:59
              jakw napisała:

              Z mojego
              > mat-fizu ludzie, opróćz kierunków mocno ścisłych, zasilili szeregi
              > studentów medycyny,psychologii czy socjologii.

              Ale teraz to już nie takie proste, bo system, że matura, i to z
              przedmiotów rozszerzonych decyduje o dostaniu się na studia, de
              facto spowodował że wybór studiów (albo przynajmniej jakiejś grupy
              kierunków) musi (jeśli się chce uniknąć jakiś kosmicznych wysilków
              np zdawania matury po raz drugi, albo samodzielnego dokształcania
              się) nastąpić już w 3 klasie gimnazjum, czyli wtedy kiedy "wybiera
              się" (pisze w cudzysłowiu, bo to jednak trochę jest loteria na jaką
              klasę wystarczy próg punktowy, jest to jakiś wybór ale nie taki na
              100%) klasę w liceum.

              Ja też uważam że wybór studiów, ba zawodu powinien nastąpić później,
              ale "jest jak jest" teraz zastanawiać trzeba się już dużo wcześniej
              (nawet jeśli wynikiem tego zastanawiania będzie "do cholery jeszcze
              nie mam pojęcia" , ale niech to bedzie świadomie
              przeanalizowane "nie mam pojęcia, poczekam, wiem że w razie czego
              będe musiał dodatkowo pracować" a nie "nie mam pojęcia, zwisa mi
              to"). Rozmawiać z dziećmi trzeba już, bo one powinny myśleć już
              teraz, choć nie każde będzie jeszcze gotowe aby decydować (np mój
              syn !!!!)
              • menodo Re: Wybór profilu 18.05.09, 21:27
                Z klasy mojej corki wiekszosc dzieci wybiera profil matematyczno- spoleczny, z
                rozszerzona matematyka, geografia/historia i wosem.
                W polaczeniu z rozszerzonymi jezykami (np. w klasach dwujezycznych) daje to
                calkiem duze mozliwosci wyboru osobom, ktore jeszcze nie wiedza, co chca studiowac.
                Natomiast scisle profilowane klasy to juz propozycja dla tych, ktorzy mniej
                wiecej wiedza czego chca. Politechnika, akademia medyczna albo nauki
                humanistyczne czy spoleczne. Popatrzcie na siatki godzin w profilach klas na
                stronach liceow. Np. historia w klasach mat.-fiz konczy sie w 2 klasie, podobnie
                przedmioty przyrodnicze w klasach humanistycznych.

                Natomiast podawany przyklad psychologii z klasy mat.-fiz nadal jest mozliwa
                droga; przynajmniej na UW jest mozliwosc wyboru bardzo wielu roznych przedmiotow
                do punktacji. (bo to nie jest kierunek humanistyczny!)
              • jakw Re: Wybór profilu 21.05.09, 20:37
                agatka_s napisała:

                > Ale teraz to już nie takie proste,
                I w takim też kontekście to pisałam. Za moich czasów, jeślibym na
                początku IV klasy w mat-fizie stwierdziła: "ok, idę sobie na
                historię", nie wiązałoby się to jednak z nadrabianiem całego
                programu z historii klasy humanistycznej. Bo w końcu regularną
                historię miałam przez całe LO. Więc może profil wybierało się wtedy
                rok wcześniej, ale w przypadku zmiany preferencji było jednak
                większe pole manewru. Nie wspominając o tych klasach ogólnych dla
                całkiem niezdecydowanych.
              • morekac Re: Wybór profilu 22.05.09, 14:57
                Przepraszam, ale dawniej też - jeśli się chciało iśc po mat-fiz na
                fierunki humanistyczne (i po humanistycznych na ścisłe zresztą też),
                to człowiek musiał się mocno dokształcać we własnym zakresie. Tak
                samo, jeśli chciało się zdawać na kierunki przyrodnicze. I też
                czasami były to kosmiczne wysiłki.
                • agatka_s Re: Wybór profilu 22.05.09, 15:07
                  morekac napisała:

                  > Przepraszam, ale dawniej też - jeśli się chciało iśc po mat-fiz
                  na
                  > fierunki humanistyczne (i po humanistycznych na ścisłe zresztą
                  też),
                  > to człowiek musiał się mocno dokształcać we własnym zakresie. Tak
                  > samo, jeśli chciało się zdawać na kierunki przyrodnicze. I też
                  > czasami były to kosmiczne wysiłki.



                  Eeeee nie.

                  Ja po klasie mat-fiz zdawałam na filologię japońską. Zdawałam 2
                  języki obce-tj rosyjski i angielski, oraz gramatykę polską.
                  Oczywiście że uczyłam się do tych egzaminów, ale te przedmioty
                  miałam normalnbie w szkole, nie musiałam robić jakiś koszmarnych
                  kombinacji, nadrabiać materiał, bo mnie nie nauczono w liceum (no
                  uczyłam się języków poza szkołą, ale i tak bym się angielskiego
                  uczyła-bo to wtedy była norma, a rosyjskiego się uczyłam w 4 klasie
                  prywatnie, bo w szkole przez wszystkie lata raczej olewałam rosyjski-
                  całkiem świadomie ze względów "ideologicznych", ale gdybym nie
                  olewała to szkoła by mi wystarczyła).

                  Nie wiem jak to jest teraz, czy komuś po mat-fiz byłoby tak łatwo
                  się dostać na filologie ? Nie wiem
      • morekac Re: Wybór profilu 19.05.09, 10:41
        Nie wiem dlaczego podkreśliłaś tak tych księgowych... moim skromnym zdaniem
        dziewczynę mogłyby zainteresować kierunki pośrednie pomiędzy studiami
        humanistycznymi a ściśle ścisłymi - typu ekonomia właśnie (a stąd krok do
        księgowych), socjologia i inne nauki społeczne. Wbrew pozorom na wielu studiach
        matematyka się przydaje...
        • menodo Re: Wybór profilu 19.05.09, 11:25
          Bo uwazam, ze te klasy mat.-geo-wos sa najbardziej ogolne. Nie tylko dla
          ksiegowych:) Jesli dziewczynka jest utalentowana z matematyki, w klasie
          humanistycznej swoj talent zmarnuje, a jesli do tego rozszerzona matura z
          polskiego - jak pisze mama - bylaby dla niej problemem, to moze byc jej trudno
          dostac sie na kierunki humanistyczne. Tymczasem te klasy "dla ksiegowych" daja
          duze mozliwosci o ktorych piszesz, ale nie zamykaja drogi takze do rozszerzonej
          matury z polskiego. Z tym ze podrodze lekcje polskiego sa bardziej strawne dla
          niewybitnych humanistow. Tak mi sie wydaje:)
    • Gość: pedagogos Re: Wybór profilu IP: *.centertel.pl 18.05.09, 22:52
      Zaraz zaraz. Jesli córka ma iśc do liceum to po to żeby później
      studiować. Inaczej nie ma sensu, szkoda 3 lat. A jesli wybierać
      profil to taki, który ułatwi dostanie się na konkretne studia. Więc
      może warto najpierw porozmawiać z córką co chciałaby w życiu robic,
      o czym marzy? W takiej wspólnej rozmowie możecie obie dojśc do
      odpowiedzi - jaki profil wybrać; a czasu macie jeszcze dużo...Można
      tez skorzytsac z pomocy pedagoga i okreslić predyspozycje żeby
      łatwiej wstrzeliła się córka w swoją grupę zawodową.
      • iwwoona Re: Wybór profilu 18.05.09, 23:39
        Dziękuję za wszystkie komentarze. Córka chciałaby pracować jako
        dziennikarz (raczej nie prasowy) lub producent telewizyjny/filomwy.
        Teoretycznie nie trzeba mieć łatwości pisania, ale..po drodze jest
        zapewne matura rozszerzona z polskiego....
        • verdana Re: Wybór profilu 19.05.09, 08:16
          Na obecnej maturze rozszerzonej ci, co dobrze pisza maja mniejsze
          szanse... Nie martw się teraz, co będzie za trzy lata, naprawdę.
        • menodo Re: Wybór profilu 19.05.09, 11:02
          Dziennikarz w ogole nie musi konczyc studiow dziennikarskich, nawet lepiej
          jesli specjalizuje sie w czyms innym, a producent telewizyjny/filmowy to praca w
          biznesie.
          Tym bardziej niepotrzebna corce klasa kulturowa, choc rozumiem, ze pociaga ja
          pewnie oferta zajec z wiedzy o kulturze etc. Moze niech popyta dzieci, ktore do
          takiej klasy chodza, popytajcie nauczycieli na spotkaniach -jakie maja
          "nieformalne" oczekiwania od dzieci. (Na przyklad na stronach Hoffmanowej jest
          to dobrze opisane.)
          Moj syn, ktory od dziecka bardzo duzo czytal, zrezygnowal z grupy z rozszerzonym
          polskim, bo nie wyrabial skomplikowanych analiz wierszy, pisania esejow - dla
          niego - o niczym. To nie jest kwestia "dlugich wypracowan", ale pewnego typu
          uwrazliwienia na sztuke. Owszem, Dostojewskiego przeczytal,uwielbia literature
          XIX w.
          ale np. Sto lat samotnosci bylo juz dla niego nie do przebrniecia. Z fimow - np.
          Fellini to jest dla niego koniec swiata, wariactwo jakies; nowa fala francuska -
          totalna nuda, o niczym. Muzyka - tylko klasyczna. Malarstwo - realistyczne. On
          lubi "konkrety". Zarzuty do niego byly podobne jak do Twojej corki - a
          najsmieszniejszy: to nie jest humanista, to jest historyk!
          Z kolei moja corka dlugo zasatanawiala sie nad profilem klasy i doslownie w
          ostatniej chwili polonistka namowila ja na klase wlasnie kulturowa. Nie
          dlatego, ze "ladnie pisze",choc to takze, ale ze lubi jezyk, slowa ja fasynuja;
          dobrze sie
          czuje np. w analizach wierszy, ktore dla wiekszosci dzieci w tym wieku sa
          koszmarem. Pasjonuje ja gramatyka, lubi uczyc sie jezykow obcych, tlumaczyc;
          bawi ja to. Wygrala konkurs z wosu i poczatkowo wybierala sie do klasy
          dwujezycznej z rozszerzonym wosem, na ktora zreszta ja namawialam. Ostatecznie
          zrezygnowala, bo - jak twierdzi - jest nadzieja, ze w klasie kulturowej spotka
          osoby, ktore nie beda sie dziwily, ze ktos w wolnej chwili lubi potlumaczyc
          sobie Oscara Wilde'a itd. albo poogladac nieme kino etc.
          Ale nie wiadomo, czy do tej klasy sie dostanie, mimo dodatkowych 14 pkt. za
          konkurs. Wyglada na to, ze do klas kulturowych w dobrych ogolniakach jest
          najwieksza konkurencja, przynajmniej w Warszawie.
    • judytak Re: Wybór profilu 22.05.09, 15:38
      a ja swego czasu właśnie dlatego poszłam do klasy spec. mat. (było
      takich klas 7 w całym kraju, 8 godzin matematyki w tygodniu), bo tu
      nie było konieczności dalszej specjalizacji, wszystkie inne
      przedmioty były na "normalnym" poziomie

      była to bardzo przyjemna pozycja, być tą "od historii, od jezyków" w
      klasie "jajogłowych" matematyków (było nas 5 dziewczyn i 30
      chłopaków...)

      trudności miałam jedynie z fizyką, bo mnie nie ciekawiła ;o)
      (skończyłam handel zagraniczny)

      nie wiem, jakie są licea, chcę tylko powiedzieć, że klasa
      matematyczna może być fajna
      a dla dziennikarza moim zdaniem bardzo ważne jest, żeby sie na czymś
      znał (ekonomia, historia, socjologia, psychologia, politologia,
      historia sztuki etc.), bo to daje znajomość świata, układ odniesień,
      i pewność siebie w rozmowach z przeróżnymi ludźmi...

      pozdrawiam
      Judyta
    • Gość: autorzyna Re: Wybór profilu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 10:31
      jak interesuje ja sztuka i jest dobra z matematyki - sprobuj zaproponowac jej
      studiowanie architektury. moze przemysli sobie to przez rok, jak ja
      zainteresuje, i pod tym katem bedzie szukac szkoly sredniej. pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka