Dodaj do ulubionych

atmosfera w szkole

IP: *.aster.pl 07.09.09, 08:18
wiadomo ważna sprawa:)
atmosferę tworzą nauczyciele i uczniowie, ale nigdy nie ma pewności jaka
będzie młodzież w klasie do której trafi nasze dziecko:(
ani też, czy część "cudownych' "wspaniałych" pedagogów akurat nie zmieni pracy:(

No i właśnie, czy w takim razie warto brać pod uwagę "atmosferę panującą w
szkole" wybierając szkołę?
Obserwuj wątek
    • joa66 Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 09:03
      W niektórych przypadkach jest sens:

      -są szkoły z niemal określonym profilem atmosfery (np. Bednarska i
      Mokotowska) i nie sądzę, żeby cokolwiek się tam zmieniło w
      najbliższych latach. Jeżeli komuś to odpowiada, raczej nie
      ryzyzkuje, że to się zmieni.

      -w przypadku młodych ludzi, dla których to jest ważne. Klasy są
      przypadkowe, ale w liceach państwowych są klasy są zwykle 30 osobowe
      i zawsze można znaleźć kogoś, kto nam odpowiada. Z nauczycielami to
      w dużej mierze przypadek, ale moje doświadczenie mówi, że OGROMNY
      wpływ na tzw atmosferę ma dyrektor szkoły (co prawda on też może się
      zmienić, ale stworzenie nowej atmosfery trwa długo)
      • menodo Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 09:55
        joa66:
        "Z nauczycielami to
        w dużej mierze przypadek, ale moje doświadczenie mówi, że OGROMNY
        wpływ na tzw atmosferę ma dyrektor szkoły (co prawda on też może się
        zmienić, ale stworzenie nowej atmosfery trwa długo)"

        Dyrektor jest bardzo wazny, bo to on zatrudnia nauczycieli, dobiera ich wg.
        wlasnego profilu "idealnego kandydata". I od niego zalezy, kto z nim chce/nie
        chce pracowac, jaka jest atmosfera w gronie pedagogicznym itd.; czy jest to
        zespol czy zbior jednostek, ktore sie wrecz nienawidza. Ma to ogromny wplyw
        takze na atmosfere w szkole i sprzyja lub nie uczniom (duza fluktuacja,
        organizacja imprez szkolnych i tzw. zycia wewnatrzszkolnego).
        Poza tym to wlasnie dyrekcja decyduje o tym, czy szkola jest dla uczniow, czy
        uczniowie - dla szkoly. Jesli slysze o przypadkach wywierania presji na
        uczniach, aby nie zdawali matury rozszerzonej,bo zaniza pozycje szkoly w
        rankingach - co jest oczkiem w glowie dyrekcji - robi mi sie slabo: jak najdalej
        od takiej placowki.

        Dla mnie o atmosferze w szkole wiele mowi takze to wszystko co dzieje sie poza
        lekcjami - bo to swiadczy o tym, ze uczniom chce sie (lub nie ) zostawac w niej
        po lekcjach. Zycie kulturalne, sport, kolka zainteresowan itd. Czy szkola
        wzmacnia wspolprace miedzy uczniami czy wroga rywalizacje...Im wiecej tego, co
        uspolecznia i uwrazliwia - tym z mojej perspektywy lepiej dla dziecka.
        Oczywiscie mowie tu o szkolach z wysokimi wynikami maturalnymi, bo w przypadku
        mojego dziecka tylko takie wchodzily w gre.
        W wyborze szkoly przyzwoita pozycja szkoly w rankingu pelni dla mnie funkcje
        warunku koniecznego acz niewystarczajacego.


        • joa66 Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 10:25
          "Dla mnie o atmosferze w szkole wiele mowi takze to wszystko co
          dzieje sie poza lekcjami - bo to swiadczy o tym, ze uczniom chce sie
          (lub nie ) zostawac w niej po lekcjach"

          Tego bym się sztywno nie trzymała. Nie mam nic do zarzucenia
          atmosferze obecnej szkoły, ale w gimnazjum raczej nikt nie zostaje
          po lekcjach, bo po 8 lub 9 godzinach to przesada. Myślę, że w liceum
          młodzież też może mieć swoje zającia i sprawy poza szkołą.

          Najważniejsze to chyba mówić wspólnym językiem z dyrekcją.
          • Gość: agatka_s Re: atmosfera w szkole IP: *.aster.pl 07.09.09, 10:48
            Ja nie wiem czy słowo "atmosfera" jest najlepszym słowem, ja bym
            bardzie mówiła o czymś co w biznesie nazywa się "kulturą
            organizacji". Każda szkoła jest inna, ma ciut inne wartości, a
            nawet osławiony "dress code" czy zwracanie uwagi na dobre maniery
            itp. Są szkoły gdzie do nauczycieli mówi się per "panie Profesorze"
            i w przenośni !!!! "staje się na baczność" przed nauczycielem , a są
            szkoły gdzie nauczyciele pozwalają do siebie mówić po imieniu itp i
            słuchać mp3 podczas lekcji . Myśle że nie trzeba być nie wiem jak
            przenikliwym psychologiem aby po spotkaniu, po rozmowach z
            nauczycielami i uczniami nie wyczuć mniej więcej jaka ta kultura
            jest w danej szkole (z wyjątkiem szkół totalnie bezbarwnych, a takie
            też widziałam).

            Myślę, że też to w jaki sposób dana szkoła podchodzi do samego
            procesu rekrutacji, sporo mówi o tym jaki styl w danej szkole jest
            preferowany. Na spotkaniach zetknęłam się od profesjonalnych-
            częściowo multimedialnych i bardzo precyzyjnie "wyreżyserowanych" i
            przemyślanych pod względem organizacyjno logistycznym prezentacji,
            aż po totalną improwizację gdzie odnosiłam wrażenie,ze w szkole
            dopiero przedwczoraj dowiedziano się że będzie jakieś spotkanie.
            Inny jest też wkład młodzieży w tych prezentacjach-były szkoły gdzie
            rola młodzieży była jasno określona-jako tylko dodatek do de facto
            najważniejszego głosu Dyrektora, a były szkoły gdzie to młodzież
            była całkowicie na planie pierwszym. Moim zdaniem to też daje dużo
            do myślenia.

            Oczywiście tu też jest najważniejsze słowo SUBIEKTYWNY ODBIÓR. Ta
            sama szkoła może wywołac zupełnie inne skojarzenia u rodzica (ład,
            porządek, dyscyplina versus chaos) a inne u młodego człowieka (nuda,
            sztywniactwo, opresja versuS "luz i spoko").

            A i tak wszystkiego się nie da przewidzieć !!!
            • joa66 Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 11:08
              " Ta sama szkoła może wywołac zupełnie inne skojarzenia u rodzica
              (ład, porządek, dyscyplina versus chaos) a inne u młodego człowieka
              (nuda, sztywniactwo, opresja versuS "luz i spoko").

              To nie są zupełnie inne skojarzenia:) Tylko inne potrzeby narzcuają
              różne słownictwo.

              To, że szkoła nie przygotowała się do dni otwartych to, poza tym, że
              to informacja sama w sobie, możliwość w miarę naturalnego
              zachowania, o wpadki (po rodzajach wpadek też można wiele się
              domyśleć) itd.
          • Gość: menodo Re: atmosfera w szkole IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.09, 11:32
            Ale w liceum to ja nie slyszalam zeby 8-9 godzin lekcje trwaly.

            I oferta tego, co po lekcjach w jednych szkolach jest bardzo bogata - w innych
            zerowa. Tu tez opozycja Mokotowska - Bednarska dobrze to pokazuje.

            • joa66 Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 11:53
              Nie wiem dokładnie jak to jest w liceum. Teraz w gimnazjum syn ma
              tyle godzin (wliczając 1 godzinę nieobowiązkowej religi i kółka
              matematycznego).

              Ale to w sumie nieważne.

              Po prostu byłabym ostrożna określając atmosferę szkoły po tym czy
              dziecko zostaje w szkole dłużej. A tym bardziej po ofercie zajęć
              pozalekcyjnych.
              • Gość: menodo Re: atmosfera w szkole IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.09, 12:28
                joa66:
                "Po prostu byłabym ostrożna określając atmosferę szkoły po tym czy
                dziecko zostaje w szkole dłużej. A tym bardziej po ofercie zajęć
                pozalekcyjnych. "

                Mnie sie podoba kiedy slysze ze uczniowie jakiejs szkoly robia cos wspolnie z
                nauczycielami. Incjatywy kulturalne, ciekawe wyprawy podroznicze, sensowne
                wolontariaty, sekcje sportowe - nie mowiac juz o kolkach olimpijskich.
                Moja przyjaciolka romanistka wyjezdza od lat ze swoimi uczniami do Paryza. Kilka
                godzin dziennie opiekuja sie starszymi osobami, dostaja za to nocleg w bursie i
                posilki plus kieszonkowe; przez reszte dnia zwiedzaja i korzystaja z urokow
                miasta. Od lat jej uczniowie swobodnie dostaja sie na romanistyke, wygrywaja
                olimpiady itd. A wszystko to dzieje sie w malym miasteczku - Insytutu
                Francuskiego tam nie ma:)
                Takie rzeczy mam na mysli w opozycji do szkol, w ktorych zaraz po lekcjach
                uczniowie leca do domu kuc sie do kolejnej klasowki, z ktorej i tak dostaja
                kolejna jedynke; ewntualnie na korepetycje.
                • joa66 Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 12:57
                  Mnie też to się podoba. Ale sam fakt, że tego nie ma, to za mało.
                  W "naszym"gimnazjum dodatkowe zajęcia nie wypaliły ze względu na
                  brak chętnych. Co nie zmienia faktu, że absolwenci z różnych
                  roczników często wpadają do szkoły pogadać z nauczycielami
                  i "powdychać" atmosferę.
                  • Gość: menodo Re: atmosfera w szkole IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.09, 13:28
                    Gimnazjum to troche co innego, bo mlodsze dzieci bazuja glownie na tym co maja w
                    domu, to rodzice organizuja im wolny czas, dzieci sa tez mniej samodzielne itd.
                    Ale juz w liceum wyglada to roznie w roznych szkolach.
                    Ogolnie chodzi mi o to, ze dojscie do tych samych wynikow na maturze moze
                    odbywac sie w mniej lub bardziej przyjemny sposob - i w tym akurat widze duzy
                    udzial szkoly.
            • Gość: agatka_s Re: atmosfera w szkole IP: *.aster.pl 07.09.09, 11:56
              O ile ja zrozumiałam to w przypadku Mokotowskiej, to jest absolutnie
              przemyślana i z premedytacją filozofia,że w szkole brak jest zajęć
              dodatkowych "rozrywkowych". Dodatkowe mogą być zajęcia edukacyjne,
              jeśli ktoś by chciał chodzić (ale zrozumiałam że nikt nie chce, bo
              nauki i tak jest wystarczająco).

              Mokotowska jest praktyczna i pragmatyczna do bólu-wszystko
              podporządkowane jednemu celowi, jakim jest wynik końcowy, czyli np
              pierwsze miejsce w rankingu Perspektyw i fakt że 100% tych co
              zdawali dostało się na SGH.
              • verdana Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 13:52
                Dla mnie to na przyklad dobry sygnał, ze nalezy od tej szkoly
                trzymać się z daleka.
                Co do zajęć pozalekcyjnych - jestem jednak zwolennikiem tezy, ze
                powinny być i powinny gromadzić chętnych. nawet , jeśli nasze
                dziecko nie jest zainteresowane tym, aby siedziec po lekcjach
                kolejne pare godzin w szkole, to sam fakt, ze nauczycielom sie CHCE
                i ze są uczniowie, ktorzy sa zainteresowani jakimis zajęciami,
                niekoniecznie przygotowujacymi do matury jest ogromna zaletą.
                Róznego typu zajecia sa dla mniegłówną zaleta gimnazjum, do ktorego
                chodzi moj syn. Przygotowywanie przedstawień teatralnych (w zeszłym
                roku widownia umierala ze śmiechu, a obecny na sali zawodowy rezyser
                stwierdził, ze tak udanej klapy jeszcze w zyciu nie widział) niczemu
                konkretnemu nie sluzy, a naprawde jest cenne...
                • Gość: agatka_s Re: atmosfera w szkole IP: *.aster.pl 07.09.09, 14:13
                  Nie, no ja też jestem zwolenniczką aby w szkole nie tylko nauka
                  była. Dlatego podoba mi się obecna szkoła syna, bo własnie dużo się
                  dzieje poza szkolnych spraw i widze, że dzieciaki chętnie ze sobą
                  spedzają czas "poza szkolny" i poprostu się lubią i lubią szkołe
                  jako ogólnie fajne miejsce. Zwracam na to (ofertę nie czysto
                  edukacyjną) uwagę odwiedzając szkoły.

                  Mokotowska ma zupełnie inny pomysł na siebie-taki przedsmak uczelni-
                  oferujemy tylko zajęcia edukacyjne i to tylko te które są Ci
                  przydatne-czas wolny to już poza szkołą sobie organizuj, my cie do
                  piersi nie przytulimy , nie wychowamy społecznie itp itd, tylko
                  nauka za to na wysokim poziomie....
                  • verdana Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 14:21
                    Alez na uczelni - dobrej - jest mnostwo zajęć "pozauczelnianych" w
                    ofercie, bardzo nastawionych na spedzanie wolnego czasu. Wiec nawet
                    uczelni Mokotowska nie nasladuje.
                    • Gość: agatka_s Re: atmosfera w szkole IP: *.aster.pl 07.09.09, 14:32
                      No nie na uczelni, są zajęcia proponowane studentom, ale nie
                      organizowane przez samą uczelnię-jest wiele opcji do wyboru, ale to
                      nie sama uczelnia je organizuje. Czasem jakieś organizacje
                      studenckie, stowarzyszenia organizują itp, czasem komercyjne firmy
                      itp, Rektor jako taki czasu wolnego studentom nie organizuje-
                      odpowiada za ich edukację i tyle, nie ich wychowanie, tak samo jak
                      pan Dyrektor z Mokotowskiej, a np nasza Pani Dyrektor organizuje
                      swoim uczniom rózne "ciekawostki" np wyjazdy, imprezy szkolne jak np
                      Świeto Szkoły czy Otrzęsiny-o to mi chodzi że Dyrektorzy szkół
                      zazwyczaj dbają też o czas wolny swoich uczniów w jakimś choćby
                      minimalnym zakresie-no bo szkoła w odróżnieniu od uczelni powinna
                      też wychowywać, rozwijać społecznie itd.
                  • joa66 Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 14:28
                    Przy okazji łamiąc prawo i łamiąc charaktery (polecam oświadczenie
                    uczniów na stronie szkoły - dla mnie straszne)
                    • verdana Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 14:34
                      Mozesz dać link?
                      Jakos wyjatkowo mnie ta szkola denerwuje, z przyjemnoscia przeczytam
                      coś, co utwierdzi mnie w mojej i tak już ustalonej opinii:-)
                      • joa66 Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 14:40


                        na dole strony

                        jezioranski.edu.pl/
                        • verdana Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 14:44
                          Yyyyyy....
                          Cóż, ze tez ktoś do tej szkoły jednak poszedł... Widze, ze mam w
                          rejestrze drugą szkołę pod tytulem "po moim trupie".
                          I to juz nie tylko ze wzgledu na dyrekcję, ale takze ze wzgledu na
                          tych, ktorzy wybrali szkołę, ktorej uczniowie podpisali cos takiego.
                          • joa66 Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 16:03
                            Ale nawiązując do głównego pytania tego tematu, trzeba przyznać, że
                            szkoła ta ma bardzo wyraźny profil atmosfery:) I nie sądzę, żeby się
                            zmienił nawet jeżeli się zmieni jeden czy dwóch nauczycieli.

                            Czyli czasami warto interesować się atmosferą. Dawno temu kiedy
                            znałam tę szkołę tylko z gazetowych informatorów o liceach wydawała
                            mi się idealna - kameralna, w centrum, dobre wyniki, wybór
                            przedmiotów rozszerzonych.
                          • joa66 Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 18:49
                            Nie mogłam się powstrzymac-sorry ;)

                            "Model absolwenta, który jest syntetycznym wykazem wzorcowych
                            postaw, których ukształtowanie jest nadrzędnym celem prowadzonej w
                            szkole pracy wychowawczej"

                            http://jezioranski.edu.pl/dokumenty/projekt-statutu-26-maj-2009.pdf
                            • verdana Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 19:33
                              Bez komentarza:-)
                              Tzn. nie, będzie komentarz - na polonistyke rzeczywiscie ta szkoła
                              nie przygotowuje, moja znajoma miala rację:-)
                • joa66 Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 14:25
                  W podstawówce zajęcia pozalekcyjne działają bez zarzutu, w gimnazjum
                  już chętnych nie ma (nauczyciele są) i osobiście się nie dziwię, po
                  tylu godzinach. A wiele zajęć "rozrywkowych" jest, w pewnym sensie,
                  obowiązkowa.

                  A wracając do meritum - sam fakt, że zajęcia są w planie, że nawet
                  są zdjęcia w na stronie internetowej szkoły, niewiele mówi o tym jak
                  takie zajęcia wyglądają. A czy da się sprawdzić czy młodzieży
                  faktycznie się one podobają? Na stronie egzaminy.edu.pl są opinie o
                  szkołach. W wielu przypadkach młodzież pisze: "jest dużo zajęć, ale
                  na nie nie chodzę, bo - nie mam czasu, nie interesuję się akurat tym"

                  • verdana Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 14:36
                    Dobre pytanie.
                    Ja sama widze np. po doswiadczeniach córki i syna z ta sama szkołą -
                    córka była o wiele bardziej zaangażowana. Ale trzeba powiedziec, ze
                    dobra szkola potrafi sprawić, ze wiekszość mlodziezy na coś zechce
                    jednak iść czy w czymś uczestniczyć. Na przyklad w rozdawaniu
                    specjalnych nagród nauczycielom.
                    Konczę, bo zaraz moj post zamieni sie w reklamowkę gimnazjum...
                    • joa66 Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 14:44
                      " Na przyklad w rozdawaniu specjalnych nagród nauczycielom. "

                      Nie to coś takiego to też u nas jest.:) I teatr. I kilkudniowe
                      wycieczki matematyczne i inne cuda.

                      Chyba źle zrozumiałam ideę zajęć pozaszkolnych- myślałam, że
                      rozmawiamy o konkretnych zajęcia od-do w określone dni tygodnia.
                      • verdana Re: atmosfera w szkole 07.09.09, 14:45
                        Nie, zdecydowanie nie o to mi chodzilo. Raczej o pozalekcyjną
                        aktywność. Zajecia od-do tez mogą byc, ale nie muszą. A bez tego
                        typu zajęć szkoła jest martwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka