ven.to
10.11.10, 17:59
piekę Klarowy chleb. Pierwszy raz oglądam takie zjawisko: od połowy brytfanki, w lewą stronę wznosi się wysoki szczyt, ostro spadający ku rantom. Coś niewiarygodnego. W jednym miejscu jest dwa razy wyższy niż zazwyczaj. Bez ściemy - stanęłam z linijką przy drzwiczkach i zmierzyłam :)
Ki diabeł?
Robiłam w sposób tradycyjny, jak zawsze, tak samo.
Proszek do pieczenia (jak i reszta składników) dokładnie, równomiernie rozmieszana.
Co to jest za góra?! Będę musiała ją dzielic na pół w celu uzyskania jednej porcji :/ A ja lubię swoje dwie małe kromeczki! (hihi, to już zakrawa na narowy staropanieńskie)( w sensie że starodietowe)
:)