Dodaj do ulubionych

Dieta cud ;)

31.05.14, 19:10
Piszę , by podnieść na duchu wszystkie dziewczyny, które tak jak ja borykają się z otyłością . Dziewczyny !!! Odchudzające zabiegi, maści, kremy to tylko sposób na wyłudzenie od Was kasy! I to niemałej kasy, jak zauważyłam... Czy nie lepiej przeznaczyć te pieniądze na coś, co ma większe szanse powodzenia?
Kiedy na początku marca odwiedziłam swoją dietetyczkę po raz pierwszy, ważyłam 116,2 kg przy wzroście 168cm. Wiem, co myślicie :( Było to dla mnie prawdziwym szokiem, bo nie ważyłam się od bardzo dawna- po co miałam się dołować ? Siedziałam na fotelu, czując się jak bohaterka starego brytyjskiego programu, gdzie uświadamiano otyłym, ile waży ich tłuszcz, i płakać mi się chciało. Dietetyczka przeprowadziła ze mną dokładny wywiad dotyczący moich nawyków żywieniowych oraz trybu życia. Za dwa tygodnie spotkała się ze mną przekazując gotowy jadłospis na następne dwa tygodnie. 17 marca zaczęłam dietę. Musiała ona być wspomagana aktywnością fizyczną, i wierzcie mi, że gdyby kazała mi biegać, to nic, absolutnie nic by z tego nie wyszło : ) Wybrałam basen, jeżdżę teraz do miasta oddalonego o 25 km i 4 razy w tygodniu pływam przez godzinę, co sprawia mi prawdziwą przyjemność.
Po dwóch tygodniach spotkała się ze mną ponownie.. w sumie tych spotkań miałyśmy już kilka. Wierzcie mi lub nie, dziewczyny... ostatnio spotkałyśmy się 17 maja, a ja przez te dwa miesiące schudłam 16,4 kg. I zdecydowanie mam ochotę na więcej. D. uprzedzała mnie od razu, że tempo mojej go odchudzania w końcu zwolni, że będą etapy przestoju i załamania...Ale na razie trwam, zmotywowana dotychczasowym wynikiem. Znajomi zaczepiają mnie na ulicy, jeansy spadają mi przez biodra, mój biust przestał w końcu być taki ogromny... wczoraj przebrałam szafę i odłożyłam " do kartonu" 14 częsci garderoby,które na mnie wiszą bądź ze mnie spadają. Poprawiła mi się cera, w końcu mam talię (!!!) :D , czuję się bardzo dobrze fizycznie, komentarze znajomych poprawiają mi humor.
Jeśli idzie o minusy, jest ich trochę. Przede wszystkim musiałam się nauczyć organizacji, dotyczy to przede wszystkim zakupów i rytmu dnia. Samo przygotowywanie gotowanych posiłków ( a gotuję od lat i naprawdę to lubię ) było dla mnie męczące i czasochłonne na początku. Teraz chyba się przyzwyczaiłam, bo już nie sprawia mi to większej trudności. po trzecie - koszty. Pomijając wydatki na dietetyczkę, które wcale nie są aż tak wysokie, w moim przypadku dochodzi jeszcze koszt karnetu i dojazdu na basen. Do tego sama dieta, bogata w ryby , mięso, nabiał i warzywa, jest raczej nieco droższa od zapychaczy którymi żywiłam się do tej pory. Po czwarte - czas . 4 razy w tygodniu wypadają mi po ok 3 godziny przez basen, plus dodatkowo przygotowywanie posiłków. Po piąte, ale to chyba zrozumiecie wszyscy- tęskno mi czasem do zabielanych zup, sosów z górą ziemniaków czy świeżutkiej pizzy sycylijskiej.
Jeśli chodzi o to, co jem - dramatu nie ma, więcej, nawet mi to pasuje w większości. Dziś jadłam spaghetti dietetyczne, przedwczoraj "hamburgera light" : D wczoraj było gorzej, bo rybę z suchej patelni z kaszą gryczaną i surówką - ale ostatecznie sama sobie na mój stan zasłużyłam i nikt nie powiedział, że będzie łatwo : ) Szczerze przyznam że problemem dla mnie jest też przymus unikania alkoholu... ale cóż : )

Tak więc dziewczyny - żadna dieta cud Wam potrzebna nie jest... tylko osoba taka jak moja dietetyczka, przesympatyczna i co najważniejsze, bardzo skuteczna dziewczyna : ) Trzymam za Was kciuki i życzę postępów : )
Obserwuj wątek
    • kurkawodnakurka Re: Dieta cud ;) 31.05.14, 22:36
      Gratulacje!

      makinetka82 napisała:

      >
      > Tak więc dziewczyny - żadna dieta cud Wam potrzebna nie jest... tylko osoba tak
      > a jak moja dietetyczka, przesympatyczna i co najważniejsze, bardzo skuteczna dz
      > iewczyna : ) Trzymam za Was kciuki i życzę postępów : )
      >

      Niestety, to nie jest takie proste.
      Od wielu lat walczę z nadmiarowymi kilogramami, pół roku temu skorzystałam z porad kolejnej (trzeciej już) dietetyczki, każda z nich układa mi jadłospis, zresztą są one dość podobne, więc pewnie teoretycznie dobre.
      Co z tego, skoro żadna z nich nie ma pomysłu, jak mam walczyć z niewyobrażalnym głodem węglowodanowym? Wytrzymuję parę dni, czasami - jak trafi się okres bez stresu, bo to jest moim największym nieszczęściem i zajadam stres - nawet tygodni lub miesięcy (kiedyś wytrzymałam cztery miesiące i schudłam wtedy 22 kilogramy). Zawsze jednak prędzej czy później nadchodzi ta chwila, kiedy nie mogę się powstrzymać, łapię jakiegoś słodycza i wpadam w ciąg, a dalej to już toczy się to jak śniegowa kula - coraz więcej i więcej.

      Tobie życzę, aby Ci się udało. Mam nadzieję, że jesteś świadoma, że już NIGDY nie możesz wrócić do dawnego trybu życia.
      • margonik Re: Dieta cud ;) 01.06.14, 01:23
        A może zastanawiać sie, jak pokonać głód węglowodanowy, podejdź do problemu od drugiej strony i opracuj dla siebie jakąś metodę na skuteczną walkę ze stresem? Coś co będzie Ci lądowało akumulatory, w takich sytuacjach?
        Nie wiem, co lubisz, ale przychodzi mi do głowy kilka pomysłów, może któryś z nich byłby odpowiedni? Może:
        - jakieś zajęcia taneczne w grupie,
        - regularne biegi lub spacery,
        - inny sport (może jazda konna, tenis....)
        - joga, tai chi,
        - techniki medytacyjne.


        • Gość: weroonka Re: Dieta cud ;) IP: *.rev.sprindatacenter.pl 02.06.14, 20:54
          Jak tylko widzę hasło dieta cud...aż mi się odechciewa... nie ma idealnej diety dla każdego, ale ruch, zdrowe odżywianie i zdrowe podejście i efekt będzie! Gwarantowany.
          • pudelek09 makinetka82 02.06.14, 21:59
            A skad jesteś?wroclaw,okolice?jesli tak to moglabys namiary na ta dietetyczke podac?
            • makinetka82 Re: makinetka82 02.06.14, 22:18
              Niestety- Mazowsze, chociaż wiem, że Ona udziela porad również przez Skype, i prowadzi od niedawna blog z dietoporadami ... nie będę tu podawać namiarów, bo zaraz pojawiłyby się głosy, że to kryptoreklama. Dodam tylko, że informacje w tym poście wystarczą , by odnaleźć ją w sieci : )
              • pudelek09 Re: makinetka82 03.06.14, 11:40
                a wyślesz mi emaila tytul bloga,to chyba za reklamę nie wezma?-pegi1976@interia.pl
                z góry dziekuje
                • makinetka82 Re: makinetka82 03.06.14, 12:45
                  wpisz "dietoporady" w google, i kliknij w link , który ma "blogspot" w adresie :) w firefoksie mi wyskakuje jako trzeci, zaraz po facebookowym wydaniu : )
      • agnieszka_bialek Re: Dieta cud ;) 03.06.14, 15:34
        Witam,

        Miło mi jest słyszeć pozytywne opinie o dietetykach. Makinetka82 trafiła do właściwej osoby.
        Pani ułożyła dietę pod nią i dlatego zadziałało.
        Zadaniem dietetyka jest tak ułożyć zalecenia/jadłospis, aby całe odchudzanie nie było uciążliwe dla klienta i zmiana pozostała na całe życie.
        Nawet pizzę i hamburgera można ugotować w sposób dietetyczny :)
        Już nasza głowa w tym, żeby nie zabrakło ulubionych potraw, a cały proces nie był uciążliwy.

        Jeśli lubi Pani węglowodany nie musi Pani ich w sposób drastyczny ograniczać - zamieniamy proste na złożone, regulujemy posiłki, a resztę układamy tak, aby efekt był korzystny dla zdrowia i dla figury.

        Czasem lepiej chudnąć wolniej, bez większych wyrzeczeń, a skutecznie.
        Proponuję poszukać osoby, która w swoich reklamach zapewnia klienta, że podchodzi do sprawy indywidualnie. Przed wizytą porozmawiać przez telefon i zapytać, o rzeczy, z których nie jest Pani zrezygnować - jak On/Ona to widzi.

        Pozdrawiam
      • Gość: :-) Re: Dieta cud ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.14, 09:55
        A mi się wydaje, że nie należy się dołować słowem NIGDY. Od czasu do czasu byle nie codziennie i byle nie wpadać w cug i w ciąg - można wszamać kostkę, dwie czekolady, ciacho czy herbatnika, batonik. Można najeść się do przesady u babci czy teściowej, w święta a potem po prostu pościć dzieñ lub dwa lub tydzieñ.
    • crawly89 Re: Dieta cud ;) 04.06.14, 14:06
      Gratulacje dla Ciebie, życzę dalszych sukcesów
    • makinetka82 Re: Dieta cud ;) 14.06.14, 15:44
      Ha! Schudłam 22 kilogramy od 17 marca !!!!!
      • Gość: b Re: Dieta cud ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.14, 09:39
        Gratulacje:-)
        Dużo zrzuciłaś ale widać samozaparcie, motywację i te 4 razy w tygodniu basen.
        Ja niestety nie umiem zmotywować się do codziennych ćwiczeń. Może dlatego, że nie "borykam się z otyłością" tak jak Ty tylko ją dawno polubiłam, zaakceptowałam i nie zauważam na co dzień. Niby odchudzam się ale na pół gwizdka, z rozsądku, którego nie mam za wiele.
        Może teraz w wakacje pojadę na basen raz czy dwa razy bo ciepło i fakt, uwielbiam wodę i pływanie. Zamiast borykać się z otyłością borykam się czasem z brakiem kasy, z chorobami i niesprawnością w rodzinie, ze stresem, ze starością i niedołężnością bliskich. Otyłość nigdy nie była i nie będzie moim numerem 1 problemem, są większe i ważniejsze. Ale oczywiście przesadą byłoby zajeść się na śmierć :-):-):-)
        Gratuluję wyniku odchudzania i życzę dalszych sukcesów:-)
    • Gość: bietka Re: Dieta cud ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.14, 12:43
      Oj, nie jest lekko z tym zrzucaniem kilogramów, ale ja się nie poddaję. Przez długi czas nie widziałam efektów, chociaż ograniczyłam kalorie, biegałam na bieżni i jeszcze dodatkowo w domu na rowerku jeździłam. Efekty przyszły dopiero wtedy, kiedy zaczęłam się wspomagać takim suplementem naturalnym spalającym tkankę tłuszczową figura extraslim. I powiem szczerze, że wtedy mi się też motywacja poprawiła :)
      • makinetka82 Re: Dieta cud ;) 23.06.14, 21:49
        A ja pytałam swoją dietetyczkę o takie suplementy diety i ona jest zdecydowanie przeciwna takim wynalazkom : D
        • Gość: basia Re: Dieta cud ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.14, 09:49
          Suplementy i inne wynalazki to wyrzucenie kasy w błoto i zero efektów tzn są efekty jak się przy tym nie je, tak schudłam na meridii ale kilogramy wróciły jak tylko przestałam się głodzić.
          Człowiek w sumie czasami i tak wydaje pieniądze na bzdury więc jak ktoś chce sam siebie oszukiwać i wierzyć w pseudospecyfiki to czemu nie, jedni wywalają zarobki na fajki i czekoladę, alkohol to drudzy mogą na acai berry, zieloną kawę, meridię czy inny syf. Ja kupuję niepotrzebną
          Kolejną herbatkę owocową co kilka dni:-)
    • makinetka82 Re: Dieta cud ;) 10.07.14, 10:34
      Cieszę się jak dzieciak, Dziewczyny, bo wygląda na to, ze mam już ósemkę z przodu : DDD Pewna nie jestem, bo moja waga to szajs, ale... Czekam tylko na wizytę u mojej dietetyczki, umówiłyśmy się na piątek : D
    • makinetka82 Re: Dieta cud ;) 19.07.14, 08:11
      HA! ważę 88,9! Przez 4 miesiące schudłam 27,3 kg!!!
      • Gość: b Re: Dieta cud ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.14, 09:48
        Gratulacje:-):-):-):-) to ładny wynik
      • 55albomniej Re: Dieta cud ;) 20.07.14, 12:27
        ogromne gratulacje
        ogromne !!
      • igge Re: Dieta cud ;) 19.08.14, 22:00
        Makinetko tzn, że w 5 miesięcy schudłaś już i aż 30 kilo?????!!!!!!!
        Brawo, teraz tylko pilnuj wagi, żeby nie zaprzepaścić takiego wspaniałego wyniku:-):-):
        Gratulacje
        • makinetka82 Re: Dieta cud ;) 19.08.14, 22:41
          Igge, teraz myślę, że to już jakieś 32-33 kg, bo mam "oszukującą " wagę... ile schudłam dowiem się dokładnie w sobotę, bo jestem umówiona z moją dietetyczką... mam zamiar schudnąć jeszcze ok, 13 kg, ale przyznam , że obawiam się jojo... w życiu nie chciałabym już wrócić do wagi 116 kg... czuję się, jakbym odzyskała swoje życie , chce mi się chodzić na imprezy, tańczyć , kupować ciuchy : D Dlatego te posty o jojo mnie niepokoją...
    • makinetka82 Re: Dieta cud ;) 22.08.14, 15:16
      Ajj... wyrok przyśpieszony, czyli moja jutrzejsza wizyta została przełożona na dziś na 15.40... trochę szkoda, bo rano człowiek jest lżejszy niż po południu, ale jakoś to zniosę : D ... za chwilę wychodzę, i w końcu się dowiem ile mi jeszcze zostało, a przede wszystkim, jak to będzie " po diecie" ,bo do tej pory bałam się zapytać : D
    • makinetka82 Re: Dieta cud ;) 26.09.14, 22:25
      77,5 !!!!!!! : D : D : D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka