Dodaj do ulubionych

A ja do piątku zaczynam głodówkę

24.04.02, 15:23
Trzymajcie za mnie kciuki. Już raz głodowałam przez 6 dni i wszystkim polecam
tę formę odchudzania. Ma wiele zalet leczniczych ale przede wszystkim kurczy
się żołodek. Pozdr.
Obserwuj wątek
    • drapieznik Re: A ja do piątku zaczynam głodówkę 25.04.02, 02:27
      wspaniala metoda i sprawdzona w obozie wypoczynkowo-roboczym Auschwitz.
      • dorota14 Re: A ja do piątku zaczynam głodówkę 25.04.02, 08:07
        drapieznik napisał(a):

        > wspaniala metoda i sprawdzona w obozie wypoczynkowo-roboczym Auschwitz.

        Nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz zielonego pojęcia. Pozdr.
        • baxteria Re: A ja do piątku zaczynam głodówkę 25.04.02, 09:28
          Hej Dorotko,
          chętnie sie so Ciebie przyłącze, tylko ja planuję 14 dniowy post.
          Już raz mi sie udalo tyle nie jesc i sporo schudlam. Teraz ciagle zaczynam nowa
          glodowke ale jakos nie moge sie zmobilizowac. Moze razem pojdzie nam latwiej ;)
          Pozdrawiam Angelika
          • dorota14 Re: Cześć Baxteria! 25.04.02, 10:32
            baxteria napisał(a):

            > Hej Dorotko,
            > chętnie sie so Ciebie przyłącze, tylko ja planuję 14 dniowy post.
            > Już raz mi sie udalo tyle nie jesc i sporo schudlam. Teraz ciagle zaczynam nowa
            >
            > glodowke ale jakos nie moge sie zmobilizowac. Moze razem pojdzie nam latwiej ;)
            Cześć Baxteria!!!!!!!
            Dawno nie gadałyśmy. Mnie przybyło przez zimę 2kg. Więc głodówkę stosownie tylko
            przez 5-6 dni myślę. Jem same warzywa ( właściwie zupy) od wtorku. W piatek
            startuję.
            > Pozdrawiam Angelika

            • rhminus Re: Cześć Baxteria! 27.04.02, 19:56
              Witajcie,
              Od dawna interesuje sie dietetyka i zdrowym zywieniem,
              czytam duzo i pewnie o glodowkach podobne lektury co Dorota czyli pochwala
              oczyszczenia organizmu i zwalczenia roznych chorob. Swego czasu stosowalam
              glodowki roznej dlugosci -najdluzsza 14 - sto dniowa wiec mozna powiedziec, ze
              mam pewne doswiadczenie.

              Chudnie sie faktycznie szybko i byc moze daje to dobre efekty oczyszczajace ale
              koszty sa wysokie.
              Przy tak drastycznym ograniczeniu kalorii organizm bardzo zwalnia przemiane
              materii. Co gorsza organizm uczy sie, ze moze spotkac go gwaltowny brak pokarmu
              i do zwolnienia przemiany materii dochodzi na dluzszy czas (niektorzy
              specjalisci twierdza nawet, ze do konca zycia - choc nie wiem, czy ma to
              potwierdzenie w faktach).

              Jesli chodzi o moje doswiadczenia, to nie sa zachecajace - przydazyl mi sie
              kosmiczny efekt jo-jo, mimo, ze bardzo uwazalam, stopniowo powracajac do
              zwyklej (wegetarianskiej i niskokalorycznej) diety.

              Ograniczenie kalorycznosci posilkow wg badan prowadzi do przedluzenia zycia
              (przynajmniej u szczurow)ale znacznie bezpieczniej jest stosowac male ale stale
              ograniczenie kalorycznosci diety. Jest to oczywiscie trudniejsze pod pewnymi
              wzgledami niz jednorazowy zryw glodowkowy - staly wysilek wymaga wiekszej sily
              woli.

              Zdrowa, niskokaloryczna dieta i codzienna porcja ruchu to jak dotad najbardziej
              sprawdzone metody. I nie prowadza do niedoborow witamin i efektu jo-jo.

              Pozdrawiam wszystkich i powodzenia w chudnieciu i zdrowieniu.
              RH
    • kotka21 Re: A ja do piątku zaczynam głodówkę 25.04.02, 10:35
      A nie lepiej zachować rozsądek w żywieniu?
    • macant Dorota, 29.04.02, 05:47
      no i jak tam z ta glodowka po dwoch dniach?

      Zobaczysz ze stary pusci cie kantem jak nie schudniesz. Moze to ci pomoze w
      motywacji. Uklony dla glodujacej.
      • heliotrop Re: Dorota, 01.05.02, 22:21





        Witaj Dorotko.Przed kilku laty ze zwyklej ciekawosci wyprobowalam glodowke ,
        ktora trwala 17 dni /siedemnascie/ .Stosowalam sie dokladnie do zalecen w/g
        ksiazki Miszurowa.Bylam tez oczywiscie zdrowa , bo to ma jednak duze znaczenie.
        Schudlam 8 kg bo tyle mialam nadwagi. Najdziwniejsze byly dla mnie odczucia
        psychiczne ktore towarzyszyly tej glodowce ,pisal o nich lekarz w tej ksiazce
        ale oczywiscie traktowalam te opisy lekcewazaco i z niedowierzaniem.
        Odczuwalam mianowicie ogromny przyplyw energii, prace swoje wykonywalam
        naprawde duzo szybciej,z entuzjazmem a wiem sama jak potrafie byc leniwa.
        W czasie tej glodowki rano przy wstawaniu trzesly mi sie nogi i oblewalam sie
        potem, mialam zawroty glowy. Przechodzilo mi to po 15 min. bralam prysznic i
        potem bylam w swietnej kondycji , prowadzilam aktywny tryb zycia, prowadzilam
        samochod.Nasilila sie jednak arytmia serca , ktora dokuczala mi od wielu lat,
        przez kilka dni bralam witaminy i potas., ale wkrotce wszystko sie uspokoilo
        i od tamtej glodowki od 6 lat/szesciu/ NIGDY nie powtorzyla sie arytmia
        czego nie rozumiem ale takie sa fakty. Przez dlugi czas waga moja utrzymywala
        sie w normie chociaz nie liczylam sobie kalorii .Dzisiaj jestem troche starsza
        i obawiam sie gwaltownwgo chudniecia chocby ze wzgledu na stan skory twarzy .
        Niestety ujemnym skutkiem glodowki bylo zatrzymanie miesiaczki chociaz moja
        waga byla normalna 60kg /163 cm i musialam robic badania i zastrzyki
        przywracajace normalne funkcje organizmu. W czasie glodowki zalecaja pic 2
        l .wody, nigdy mi sie to nie udalo, Dzwonilam nawet do tego lekarza do Krakowa
        z pytaniami ile tej wody trzeba pic .Odpowiedzial , ze to jest bardzo
        indywidualne i zeby pic tyle ile ma sie ochoty .Ja niestety pije bardzo malo
        i zapewne dlatego mam problemy z nadwaga.Kidy pilnuje picia to dochodze do 1
        litra dodatkowo oprocz kawy czy herbaty.Glodowka to na pewno ciekawy
        eksperyment ale niestety nie rozwiazuje sprawy na dluzsza mete.Zainteresowalam
        sie ostatnio dieta w/g Montaignac,a moze uda mi sie schudnac nie rezygnujac
        z rozkoszy stolu w koncu jest to czesc radosci zycia.Powodzenia w
        glodowce,napisz co zrobisz potem aby utrzymac wage. Pozdrawiam.
    • agnieszka.dobrowolska Re: A ja do piątku zaczynam głodówkę 02.05.02, 18:02
      Trzymac kciuki moge, ale nie pochwalam. Prosze sprobowac mniej drastycznych sposobow.
    • krzysq Re: A ja do piątku zaczynam głodówkę 03.05.02, 23:36
      Witaj

      Jestem też zwolennikiem głodówki. Stosuje ją co kilka miesięcy(od 5 lat), jak
      mi przybędzie trochę wagi lub zaniedbam ćwiczenia oraz racjonalne żywienie.
      Głodówka jest wtedy bardzo motywującym i mobilizującym środkiem.
      I jak już wiesz warto jest to zrobić nie tylko by stracić trochę wagi ale
      przede wszystkim dla tych innych efektów - choćby ogromny przypływ energi do
      życia, nie mówiąc już o tym, że po zjedzeniu np. małego jabłka czuję się
      obżarty tak, że aż się beka. Nie wspominam już jak smakuje i pachnie zwykła
      kromka chleba. Jak ktoś głodował świadomie przez 5-7 dni to wie o czym mówię.
      Jeszcze jedna rada - dużo, dużo, dużo ćwiczeń, rekreacji - wg mnie bez wysiłku
      ciężko jest sprostać głodówce - w moim przypadku za bardzo spada ciśnienie i
      gdy bym nie ćwiczył to bym mdlał.

      pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich głodujących

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka