marsjanka1999
23.08.09, 09:05
Pani doktór,
mam problem - na początku czerwca poroniłam, to był 6.tc. To było moje drugie
poronienie - pierwsze było w październiku 2007 - 8 tc. Mam dwie zdrowe córki z
wcześniejszych ciąży - mają 10 i 3 lata.
Po drugim poronieniu zaczęłam robić badania: p/c kardiolipinowe i
antykoagulant tocznia - ujemne.
16.06 zrobiłam badania na krzepliwość (2 tyg. po poronieniu):
czas protrombinowy
INR 0,90 (0,90-1,20)
wskaźnik protrombiny 108% (70-120%)
APTT 31 sek (26-36)
Fibrynogen 436,00 mg/dl (180-350)
Czas trombinowy 19,80 s (14-21)
5.08 powtórzyłam fibrynogen:
477,50 mg/dl (180-350)
17.08 dość nieoczekiwanie okazało się, że jestem w ciąży - moja pani ginekolog
jest na urlopie, przyjął mnie młody ginekolog (na specjalizacji) - zapisał mi
acard i duphaston - uznał, że nie ma wskazań do clexane - ale zlecił wykonanie
badań na krzepliwość, i zlecił konsultacje u hematologa.
21.08 (po 4 dniach brania acardu)
INR 1,00 (o,80-1,20)
Wskaźnik protrombiny 100 % (70-120)
Czas protrombinowy 11 sek (tu nie podano żadnych norm)
APTT 33 sek (26-37)
Ratio 0,9 (0,8-1,2)
Fibrynogen 468,90 mg/dl (180-350)
Czas trombinowy 15,4 s (14-21)
Dodatkowo zdiagnozowano u mnie niedawno chorobę Hashimoto, od 2 dni biorę
zlecony przez endokrynologa Eltroxin 1x 25mg, i Kaldyum 2x1 (po oznaczeniu
poziomu potasu oczywiście). Dodatkowo mam wrodzoną wadę serca (ubytek miedzy
komorami serca).
Jestem w 5t5d ciąży - nie wiem co robić? Moja pani doktor wraca dopiero za 2
tygodnie, a ja jestem delikatnie mówiąc spanikowana.
Nie wiem, czy szukać innego ginekologa na szybko, czy hematologa... czy też
zwyczajnie przesadzam...