emil.zola
09.03.11, 20:17
zakładałam już wątek o męczących mojego synka gazach.
W skrócie: mojego synka bardzo męczą gazy w nocy, strasznie się napina, zwija w rogalik, wszelkie oczywiste sposoby typu Espumisan itp., woda koperkowa, przynosiły skutek odwrotny-dziecko męczyło się jeszcze bardziej.
W dzień problem jest dużo mniejszy.
Dziś uzyskałam sugestię, że może być to dyschezja niemowlęca.
Z kupą też jest problem. Syn bardzo przeżywa jej oddanie, napina się, płacze, bardzo denerwuje, a zwykle po kilku minutach, gdy mały "odpuści" kupa wychodzi sama :-) bez właściwie żadnego wysiłku. Stolec jest jak najbardziej prawidłowy (1-2 na dobę).
Zastanawiam się czy dyschezja może stanowić problem także przy oddawaniu gazów. Zauważyłam już dawno, że im bardziej mój syn się napina, tym mniej mu wychodzi oddawanie gazów. Najlepiej to idzie, gdy masuję mu brzuszek i mały jest zrelaksowany (zwykle podczas karmienia). Niestety często muszę także, wyciskać gazy, poprzez dociskanie nóżek do brzuszka. Karmię piersią.
Z góry dziękuję za pomoc.