you-know-who
17.01.11, 04:19
"(...)Zacząłem się denerwować. Każda minuta się liczy, bo zapisana jest w protokole. Mgły zrobiło się okropnie dużo. Była straszna. Staliśmy coraz bardziej zdezorientowani.
Nagle zauważyłem, że grupa rosyjska się rozchybotała. Jest takie powiedzenie "przysiąść z wrażenia". Oni przysiedli w skali masowej, jakby coś ciężkiego na nich spadło. Jednocześnie zobaczyłem wyskakujący od lewej strony samochód straży pożarnej."
ambasador polski w rosji bahr, wspomina moment katastrofy
mozna dodac, ze mgla nie byla zupelnie typowa, internauci smolenscy na biezaco komenowali to na blogach. o 11:30 jeden z nich powiedzial ze ledwo widzi ziemie z 9-go pietra. (pewnie 30m; w takich warunkach patrzac po skosie mysle ze piloci widzieliby w tym miejscu ziemie z wysokosci nie wiekszej niz 24m, polowa dlugosci samolotu). mgla pokryla cale miasto smolensk
nie przytaczam by dyskutowac sztuczna mgle, po prostu warto to wiedziec, gdyby ktos jeszcze kiedys wyskakiwal z glupimi hipotezami dot. widzialnosci w pionie i poziomie.