imponeross
25.02.11, 18:29
Wyglada na to, ze wszystko uknul Blasik:
'O kłótni między Błasikiem a Protasiukiem napisała jako pierwsza "Gazeta Wyborcza". Według kapitana, pogoda w Smoleńsku oznaczała problemy z lądowaniem i należało poinformować o tym prezydenta jeszcze przed wylotem.
Gen. Błasik nie chciał, by o problemie informować prezydenta. I to dlatego - wbrew procedurze - prezydenta na schodach samolotu witał nie dowódca załogi, ale gen. Błasik. Podobno generał miał zabronić załodze informowania prezydenta o złych warunkach pogodowych na smoleńskim lotnisku.'
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9168731,Prokuratura_wojskowa_nie_badala_jeszcze_monitoringu.html
.
.
A potem pijany Blasik w kabinie przeszkadzal w bezpiecznym lądowaniu. W tym samolocie pewnie wszyscy zreszta pili alkohol na pokladzie...