Dodaj do ulubionych

godziny, minuty, sekundy

29.06.11, 13:53
1. ze scenopisu:

10:40:19,6 10:40:21,1 N / ШТ 300.
10:40:22,0 10:40:25,6 A (250 metrów).

Samolot spada o 50 metrów w 2,4 sekundy. Czy wtedy traci sterowność? Czy to jest moment wybuchu bomby na pokładzie?
Czy wtedy ludzie zaczęli włączać komórki?

2. Start samolotu o 7.15/7, "katastrofa" o 8:41. do poprawnego lądowania trzeba dodać ~4 minuty- czyli byłoby to ok 8:45-6 na lotnisku.
Więc ile w/g scenopisu trwał lot? 90 minut?
Z planu lotu wynika, że powinien trwać ~65 minut.
Skąd w takim razie ten ten dodatkowy czas w scenopisie? leciał 25 minut dużej niż w planie lotu.

3. Dlaczego w lutym 2010 przygotowano notatkę z lotu w Gruzji, 2 lata po zdarzeniu? Czy po to, by ją wykorzystać do mitu z rzekomymi naciskami? Czy fakt zamówienia tej notatki w lutym 2010 nie jest dowodem na przygotowania do zamachu?

4. Za co został odznaczony pirotechnik znajdujący się w Katyniu?

5. Za co Janicki dostał awans?

6. Czy kontrwywiad wojskowy posiada zapis lotu Tu-154 101?

7. Dlaczego przez 2 tygodnie podawano fałszywą godzinę "katastrofy" i do tej fałszywej godziny dopasowywano inne zdarzenia, jak na przykład godzinę wylotu.

8. Dlaczego taśma, która powinna nagrać 30 minut lotu (wykonać określoną ilość obrotów) zapisała o 8 minut i 16 sekund więcej?

9. Dlaczego Stroiński odszedł z Pułku?
10. gdzie jest wersja scenopisu podpisana przez Stroińskiego?

11. gdzie jest zapis rozmów odczytany w Polsce?

i tyle na dziś.
Obserwuj wątek
    • zuzkazuzka111 Re: godziny, minuty, sekundy 29.06.11, 14:02
      A, bo zapomniałam, 16 czerwca oprócz Pana Janickiego awans na generała otrzymał z-ca szefa BOR.
      • absurdello Re: godziny, minuty, sekundy 23.01.12, 16:44
        1. ze scenopisu:

        10:40:19,6 10:40:21,1 N / ШТ 300.
        10:40:22,0 10:40:25,6 A (250 metrów).

        Nawigator czyta z radiowysokościomierza, a drugi pilot z z ciśnieniowego.

        Radiowysokościomierz ma mylącą nazwę, bo on pokazuje wysokość tylko w jednym przypadku:

        - jeżeli TEREN POD SAMOLOTEM jest RÓWNY i cały czas na POZIOMIE PROGU PASA.

        We wszystkich pozostałych przypadkach, to co pokazuje Radiowysokościomierz, NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z WYSOKOŚCIĄ ODNIESIONĄ DO POZIOMU PROGU PASA, a jest tylko chwilową odległością samolotu od ziemi pod nim.

        Oni nie znając tego terenu (pofałdowania) byli myleni przez te szybkie zmiany wysokości, jak jeden odczytał, a drugi z nim porównywał odczyty, to w tym czasie teren zmieniał wysokość i radiowysokościomierz pokazywał inną wartość zakłóconą inną wysokością terenu.
        Tam teren ma mniej więcej taki układ wysokości (kolejne "górki" i "dołki", wysokościomierz baryczny mierzy zawsze względem wysokości 258m (wysokość progu pasa):

        RW_zawyża = Hprogu - Hterenu

        Od_progu____Wys. terenu___RW_zawyża__czas przelotu (V=79m/s)
        10.4 km _______237m_______+21m ________0
        9.06k_________194m________+64m________17s
        8.55k_________237m________+21m________6.45s
        7.63k_________178m________+80m________11.6s
        5.88k_________263m________-5m_________22.2s
        4.24k_________177m________+81m________20.7s
        3.61k_________217m________+41m________8s
        3.31k_________205m________+53m________3.8s
        2.32k_________237m________+21m________12,5s - okolice "2k na kursie i ścieżce"
        ; Ty zbocze opada i ucieka przed opadającym samolotem i RW - wisi 7 sekund
        1.75k_________202m________+56m________7.2s - dno jaru -
        ; Tu zbocze się podnosi i "biegnie" na przeciw samolotu - RW zapieprza w dół jak szalone
        0.46k_________258m________0_____centrum szczątków
        0.00k_________258m________0_____próg pasa

        Średnio Rw zawyża o 36m (z tych 12 punktów terenowych) i widać cały czas falowanie większe, mniejsze, większe, mniejsze co praktycznie uniemożliwia wyłapanie zjawiska,
        bo nie ma stałego punktu odniesienia (samolot opada i wysokościomierz barometryczny też opada). To by się tylko dało wyłapać gdyby samolot leciał poziomo i barometryczny pokazywał stałą wartość, wtedy było by widać, że wskazówka RW chodzi góra-dół względem jakiejś stałej wartości.

        Do tego jeszcze RW ma nieliniową skalę - powyżej 100m jedna działka, to 50m więc małe odchyłki będą mało widoczne i ktoś kto nie wie co tam jest może nie zwrócić na nie uwagi
        Dopiero od 100m jedna działka skali oznacza 10m i wahania terenu są lepiej widoczne, tyle, że układ terenu cały czas się zmienia a na myślenie i analizowanie jest mało czasu

        300m -> 4073m od progu -> Hterenu=185m -> odchyłka 258m-185m=+73m
        3.3s
        (250m) ->3810m od progu-> Hterenu=213m -> odchyłka 258m-213m=+45m
        1,8s
        250m -> 3668m od progu-> Hterenu=217m -> odchyłka 258-217m=+41m

        Widać, że najpierw w ciągu 3.3s odchyłka terenu zmieniła się o 73-45m=28m, by za chwilę przez prawie 2s lotu praktycznie się nie zmienić (w sensie możliwości uchwycenia tego na przyrządach). Wystarczyło więc oderwanie wzroku od jednego przyrządu i przesunięcie go na drugi obok (ciśnieniowy) by przeoczyć zmiany. Do tego jeszcze RW i ciśnieniowe mają różny sposób pokazywania odczytów (różnie skalowane pola wskazówkowe i cyfrowe) co wydłuża proces porównywania, a w tym czasie teren sobie góra-dół i to nieregularnie.

        > Samolot spada o 50 metrów w 2,4 sekundy.

        Nie spada, samolot w tym czasie opadał równomiernie jak sztuka pilotażu nakazuje tyle, że szybciej niż normalnie ok. 6.5-7m/s o czym świadczą zapisy TAWS-a.

        To jest trochę taki efekt jakbyś chciała narysować równą linię metodą zaznaczania punktów przy po mocy stałej długości kijka dotykającego sufitu.
        Niby w każdym punkcie jesteś w stałej odległości od sufitu, a zamiast prostej wychodzi ci pofalowane, bo sufit jest nierówny (murarz jak go kładł to był "wczorajszy" ;)

        2. Start samolotu o 7.15/7, "katastrofa" o 8:41. do poprawnego lądowania trzeba dodać ~4 minuty- czyli byłoby to ok 8:45-6 na lotnisku.

        Samolot oderwał się od pasa 7:27, zapominasz, że od tego terminalu gdzie wsiadali pasażerowie, to samolot musi jeszcze dojechać na koniec pasa 29 na Okęciu, po tych różnych dróżkach dojazdowych, a to jest tak z 1.5km, a potem jeszcze poczekać na zezwolenie na start. 7:15 to oni ruszyli spod terminalu dla VIP-ów w stronę stanowiska startowego.
        Weź sobie w Google Earth albo Google Maps poszukaj zdjęcia sat. lotniska na Okęciu to zobaczysz ile oni mieli dojazdu do miejsca startu od miejsca wsiadania.

        >Więc ile w/g scenopisu trwał lot? 90 minut?

        Od 7:27 do 8:41 czasu warszawskiego (10:41 smoleńskiego) czyli 74 minuty, ledwo 4 minuty dłużej niż planowano.

        > 3. Dlaczego w lutym 2010 przygotowano notatkę z lotu w Gruzji, 2 lata po zdarzeniu?

        Nawet na stronie Prezydenta był wywiad dla Polskiego Radia (Sygnały Dnia, rozmawiał Jacek Karnowski) z Prezydentem, gdzie on sam stwierdził, że usiłował pisemnie przez generałów "zmienić zdanie" krnąbrnego pilota. W tamtym locie kpt Protasiuk był drugim pilotem a mjr Grzywna nawigatorem. Tak więc widzieli do czego prowadzi wdawanie się w dyskusje z lepiej wiedzącymi. Wystarczyło więc, że chcąc uniknąć takiej sytuacji władowali się w to bezsensowne w tamtym czasie podejście (bo po co podchodzić skoro na lotnisku jest 200-300m widoczności a samolot do BEZPIECZNEGO lądowania wymaga 1200m ?) szczególnie, że żadna prognoza nie mówiła, że zaczyna się poprawiać i można liczyć na okienko w chmurach.

        Pyt. 4-5, to raczej do tych co ich odznaczali.

        6. Czy kontrwywiad wojskowy posiada zapis lotu Tu-154 101?

        Możliwe, ale tego nie ujawni. Z to w tych opublikowanych raportach jest, że jednak są zapisy radarowe (kontroli obszaru) przelotu i tam nic nie wykryto dziwnego (tyle, że te zapisy, nie obejmują samej końcówki, bo to za mała rozdzielczość z dużych odległości).

        7. Dlaczego przez 2 tygodnie podawano fałszywą godzinę "katastrofy" i do tej fałszywej godziny dopasowywano inne zdarzenia, jak na przykład godzinę wylotu.


        Spytaj się dziennikarzy, po co powielali niedokładne informacje z pierwszych godzin (godzinę zarejestrowania zgłoszenia). Chyba nie myślisz, że tam już na wstępie ktoś stał z zegarkiem w ręku i ze stoickim spokojem notował poszczególne czasy (to tylko tak na filmach sensacyjnych, a w rzeczywistości, to bardziej przypomina większy lub mniejszy pożar w miejscu uciech cielesnych )

        8. Dlaczego taśma, która powinna nagrać 30 minut lotu (wykonać określoną ilość obrotów) zapisała o 8 minut i 16 sekund więcej?

        Bo taśma zamiast 8.33 cm/s szła 6.5cm/s. Rejestrator ma w dokumentacji napisane NIE MNIEJ niż 30 minut, a nie DOKŁADNIE 30 minut. Do tego ta "radosna" konstrukcja MARS BM ma to do siebie, że każdy egzemplarz ma inny czas zapisu (ALE NIE MNIEJSZY NIŻ 30 minut). W odróżnieniu od starych dobrych kaseciaków, to ustrojstwo nie ma możliwości regulacji prędkości przesuwu taśmy (elementy regulacyjne są podatne na drgania i mogą się rozstrajać w locie) i jakie elementy włożą, tak jedzie (byle spełnić warunek > 30 minut). MARS BM ma sztucznie zawężone pasmo nagrywania, do jakości telefonicznej, więc nawet 22% zwolnienia biegu taśmy nie ma na to wpływu.

        9. Dlaczego Stroiński odszedł z Pułku?

        On wyznaczał załogę i uznał, że jest wystarczająco "przygotowana" (np. "ma" wszystkie przepisami nakazane dopuszczenia i dokumenty ;)) resztę sobie dośpiewaj.

        10. gdzie jest wersja scenopisu podpisana przez Stroińskiego?

        Czy na prawdę myślisz, że fotokopia roboczej wersji segregatorowej (patrz cienie po otworach) gdzie można dowolnie wkładać i wyjmować strony, to się nadaje jako wersja OFICJALNA ?

        Przeważnie wersje oficjalne są zszyte, oprawione i na czerpanym papierze by ładnie wyglądały
        na ceremoniach przekazania. (Dla ułatwienia dodam, że wersje zszyte i oprawione są bardzo niewygodne w sk
    • jim_marrs i ułamki sekund... itede i ple ple 29.06.11, 14:08
      12. Dlaczego 10.04.2010 był w sobotę? Komu to było na rękę?
      13. Wschód słońca 10.04 był coś ok. 6 rano, dlaczego samolot wystartował 1,5 godz. później?
      14. Dlaczego posioł Karski jeździł meleksem na Cyprze? Czy dlatego, że w Polsce już nie ma meleksów?
      • zuzkazuzka111 nie masz nic do powiedzenia, tylko bzdety. 29.06.11, 14:10
    • mike.recz Zuźka! To już go nie zestrzelili ruskie z kretami 29.06.11, 14:10
      z Polski?

      Coś się gubisz w zeznaniach.
    • jamnik_belial Re: godziny, minuty, sekundy 29.06.11, 14:51
      zuzkazuzka111 napisała:

      > 1. ze scenopisu:
      >
      > 10:40:19,6 10:40:21,1 N / ШТ 300.
      > 10:40:22,0 10:40:25,6 A (250 metrów).
      >
      > Samolot spada o 50 metrów w 2,4 sekundy. Czy wtedy traci sterowność? Czy to jes

      Ale zdajesz sobie sprawę że parametry lotu, w szczególności wysokość, są do zapisu z CVR dodawane po prostu ręcznie, więc te twoje "2,4 sekundy" są po prostu śmiesznie niedokładne?

      > t moment wybuchu bomby na pokładzie?

      Nie, to nie jest wybuch bomby, ponieważ tam żadna bomba nie wybuchła.

      > Czy wtedy ludzie zaczęli włączać komórki?

      Ta, pewnie, pewnie. Pierwsze co robi człowiek któremu wubucha pod d*pą bomba to łapie za komórkę żeby wtsłać na F8 zdjęcie. Zwłaszcza jakby właśnie zaczął spadać.

      > 2. Start samolotu o 7.15/7, "katastrofa" o 8:41. do poprawnego lądowania trzeba
      > dodać ~4 minuty- czyli byłoby to ok 8:45-6 na lotnisku.
      > Więc ile w/g scenopisu trwał lot? 90 minut?

      Jakiego scenopisu, tak w ogóle?

      > Z planu lotu wynika, że powinien trwać ~65 minut.
      > Skąd w takim razie ten ten dodatkowy czas w scenopisie? leciał 25 minut dużej
      > niż w planie lotu.

      No i widzisz jaki g*wniany plan lotu mieli? A ty się dziwisz że nie trafili w lotnisko.


      > 4. Za co został odznaczony pirotechnik znajdujący się w Katyniu?

      Oczywiście za dymanie pompką ręczną bomby termoizolacyjnej. Napompować całą kabinę pasażerską trotylem to nie w kij dmuchał.

      > 7. Dlaczego przez 2 tygodnie podawano fałszywą godzinę "katastrofy" i do tej fa
      > łszywej godziny dopasowywano inne zdarzenia, jak na przykład godzinę wylotu.

      Przecież po początkowym, niedokładnym komunikacie już drugiego czy trzeciego dnia była znana faktyczna godzina, to skąd ci się wzięły te 2 tygodnei?

      > 8. Dlaczego taśma, która powinna nagrać 30 minut lotu (wykonać określoną ilość
      > obrotów) zapisała o 8 minut i 16 sekund więcej?

      Bo 30 minut to jej minimalna długość. A tej się widać zmieściło więcej.


      > 9. Dlaczego Stroiński odszedł z Pułku?

      A po co latać w pułku w którym nie umieją nawet dokładnie policzyć planu lotu?

      > i tyle na dziś.

      Jak zwykle nie odpowiesz :-)
      • maccard Re: godziny, minuty, sekundy 29.06.11, 15:04
        Ależ Jamniku. W salonce wybuchła bomba dyspepsyjna.
    • absurdello Po pierwsze, porównuj odczyty wykonane przez tę 29.06.11, 15:04
      samą osobę (nawigatora), bo wtedy jest większa pewność, że odczyty były z tego samego przyrządu (wysokościomierza)

      Z tych dwóch odczytów możesz policzyć średnią prędkość opadania od dalszej radiolatarni do, mniej więcej, początku jaru (ok. 2300m przed progiem):

      10:39:57,1 ___Nawigator____400 metrów
      10:40:41,3___Nawigator____100 metrów

      Vy=(Hmax-Hmin)/t=(400m-100m)/44.2s=6.787m/s ~ 6.8 m/s

      Na powyższym odcinku leży pierwszy komunikat TERRAIN AHEAD, Amerykanie odczytali, że był on na wysokości ok. 330m. Policzmy z użyciem obliczonej wcześniej prędkości opadania gdzie ten alarm wystąpił wg zapisów rejestratora rozmów:

      10:39:57,1 ___Nawigator____400 metrów
      10:40:06,7___TAWS_______TERRAIN AHEAD

      H_TA1=Hmax-dt*Vy=400m - 9.6s * 6.8m/s= 334,72 m

      błąd oszacowania (względny)

      δ =100%* (H-obl - H_rz)/H_rz = 100% * (334.72m-330m)/330m=1,43 % czyli bardzo mało.

      różnica wysokości odczytanej przez Amerykanów i obliczonej z liniowego przybliżenia ścieżki zniżania jest porównywalna ze średnicą kadłuba TU154m (3.8m).

      Przy odczycie 300m, byli na wysokości ciśnieniowej

      10:40:19,6___Nawigator___300

      H300=400m - 22.5s *6.8m/s = 247m

      czyli odczyt był zawyżony o 53m

      10:40:24,6___Nawigator___250

      H250=400m - 27.5s * 6.8m/s = 213 m

      10:40:32,4___TAWS____TERRAIN AHEAD { drugie }

      H_TA2=400m - 35.3s * 6.8 m/s = 160m w rzeczywistości TAWS widzi wysokość ciśnieniową zawyżoną o 172m (po przestawieniu ciśnienia w wysokościomierzu) czyli drugi raz mija wysokość ok. 330m

      10:40:32,9___Nawigator___200

      H200=400m - 35.8s * 6.8m/s = 156,6 m

      10:40:37,1___Nawigator___150

      H150=400m-40s*6.8m/s= 128m


      10:40:42,6___Nawigator___100 (to 100 bezpośrednio po 100 metrów)

      Liczone od odczyty 400 metrów
      H100=400m- 45.5s * 6.8m/s = 90,6 m

      Liczone od odczytu 100 metrów
      H100=100m - 1.3s * 6.8m/s = 91,2 m

      10:40:49,2__2pilot__W normie (lub dowódca "Odchodzimy" zależnie od wersji)

      H_wnor=400m - 52.1 * 6.8m/s = 45,7 m

      10:40:50,5___2pilot___Odchodzimy

      H_odch=400m - 53.4s * 6.8m/s = 36,9 m

      Na tle słowa "Odchodzimy", 0.5 s od początku słowam rejestrator parametryczny zarejestrował pierwszy ruch sterem

      H_ster1 = 400m - 53.9s * 6.8m/s = 33,5m

      Widać, ogólnie, że odczyty nawigatora były zawyżone w stosunku do rzeczywistej wysokości samolotu mierzonej względem poziomu progu pasa.

      BYŁY ZAWYŻANE O CHWILOWĄ GŁĘBOKOŚĆ KOLEJNYCH ZAGŁĘBIEŃ TERENU ...radiowysokościomierz mierzy odległość od samolotu do ziemi, a ta wędrowała góra-dół w miarę zbliżania się do lotniska.

      Z powyższego wynika, że do 100m samolot leciał w miarę równo (odczyty chwilowych prędkości pionowych z TAWS wynoszą od 7 do 7.4m/s czyli są bliskie obliczonej średniej - przypuszczam, że te 8 m/s podawane w raporcie przyjęto na oko.

      > 2. Start samolotu o 7.15/7, "katastrofa" o 8:41. do poprawnego lądowania trzeba
      > dodać ~4 minuty- czyli byłoby to ok 8:45-6 na lotnisku.
      > Więc ile w/g scenopisu trwał lot? 90 minut?

      Samolot rozpocżął kołowanie na pas 7:23 a oderwał się od ziemi (Okęcie) 7:27:18
      (patrz rys. 22 moment schowania podwozia, je się chowa gdy samolot jest na wysokości 5-10m nad pasem). Kolumna prezydencka przyjechała ok. 7.21 (to jest na prezentacji polskiej, z filmem z kamery monitoringu).

      Odległość do lotniska w Smoleńsku (przez wszystkie punkty nawigacyjne i z oblotem lotniska dla podejścia od wschodu) wynosi 850km (można to zmierzyć w Google Earth).
      Przyjmując prędkość średnią 400 węzłów (741km/h) podawaną w planie lotu, to otrzymujemy czas lotu:

      tlotu=60min * (850km/741km/h)= 68 minut 49 sekund ~ 1h 10 min


      > 3. Dlaczego w lutym 2010 przygotowano notatkę z lotu w Gruzji, 2 lata po zdarze
      > niu?

      Na stronie Prezydenta RP było jeszcze do niedawna wywiad dla Polskiego Radia (rozmowa z red. Karnowskim) gdzie Pan Prezydent stwierdził, że wydał polecenie polecenia pilotom lotu w inne miejsce niż było przewidziane w planie lotu co wyjaśnia u źródła, że nacisk był. Późniejsze notatki, to tylko podzwonne tamtej wypowiedzi.

      > 4. Za co został odznaczony pirotechnik znajdujący się w Katyniu?

      Na pewno, za niewykrycie bomby ;)

      > 7. Dlaczego przez 2 tygodnie podawano fałszywą godzinę "katastrofy" i do tej fa
      > łszywej godziny dopasowywano inne zdarzenia, jak na przykład godzinę wylotu.

      O to się spytaj dziennikarzy.


      > 8. Dlaczego taśma, która powinna nagrać 30 minut lotu (wykonać określoną ilość
      > obrotów) zapisała o 8 minut i 16 sekund więcej?

      Dlatego, że drugim parametrem decydującym o czasie zapisu jest prędkość przesuwu taśmy, a ta wynika z tego jaki się element wstawi do stabilizatora prędkości (nie ma płynnej regulacji jak w porządnym kaseciaku). Poza tym instrukcja sprzętu mówi, że ma on nagrać nie mniej niż 30 minut a nie DOKŁADNIE 30 minut. Problem byłby gdybyśmy dostali nagranie trwające 25 minut bo to by nie spełniało parametrów technicznych rejestratora rozmów w samolocie.

      > 9. Dlaczego Stroiński odszedł z Pułku?

      O, TO JEST WŁAŚNIE PYTANIE !!! Może poszedł śladem jednego generała od szkolenia, który powiedział, że załoga nie musi być zgrana, wystarczy, że każdy wie co robi ... w samolocie gdzie instrukcja jest rozpisana na 3 osoby i podaje zależności czynności między załogantami.

      10. gdzie jest wersja scenopisu podpisana przez Stroińskiego?

      Tam gdzie była, w dokumentacji dochodzeniowej. Gdybyś się przyjrzała temu co zaprezentowano 1 czerwca 2010, to byś zobaczyła, że to jest skan dokumentu w postaci segregatorowej (cienie otworów w kartkach) a nie dokument elektroniczny. Kopię tę zrobiono pewnie do zupełnie innych celów niż publikacja i jeszcze przed podpisem przez p. Stroińskiego. Brak tam też paraf na każdej stronie osób podpisanych pod dokumentem, że przeczytały całość a nie tylko tytuł na okładce, czyli to nie jest dokument w sensie pewności zawartej tam informacji (co czas pokazał). W uwagach polskich do raportu podano, że to jest dokument ROBOCZY a nie końcowy (do tego było w nim napisane, że jest nie do publikacji a tylko do dalszej pracy dochodzeniowej). Teksty polskie rozpoznali Polacy (ci wymienieni w stopce dokumentu) i to oni odpowiadają za takie czy inne odczytanie poszczególnych kwestii (w tym tych spornych).

      11. gdzie jest zapis rozmów odczytany w Polsce?

      Pewnie IES, w prokuraturze i u innych uprawnionych do wglądu w dokumenty na tym etapie śledztwa (prasy na tej liście nie ma chyba, że w formie przecieków).

      Pozdrawiam :)
      • zuzkazuzka111 Porównuję to co chce porównać 29.06.11, 15:49
        I to jest bardzo proste. Twój wywód na temat innych odczytów czasu, liczenia z nich średniej i innych fikuśnych czynności jest zbędny.

        Samolot spadł o 50 metrów w 2,4 sekundy. Ciekawe dlaczego.


        > Samolot rozpocżął kołowanie na pas 7:23 a oderwał się od ziemi (Okęcie) 7:27
        > :18



        Czas lotu jest liczony od startu do lądowania i to jest według planu lotu 65 minut.
        Start to moment gdy samolot włącza silniki, a lądowanie, gdy je wyłącza.
        Więc nie wklejaj tu zlepku informacji prasowych. Start w/g lotniska to 7:17, w/g pułku 7:15.
        Tyle.

        > Na stronie Prezydenta RP było jeszcze do niedawna wywiad dla Polskiego Radia (r
        > ozmowa z red. Karnowskim) gdzie Pan Prezydent stwierdził, że wydał polecenie po
        > lecenia pilotom lotu w inne miejsce niż było przewidziane w planie lotu co wyja
        > śnia u źródła, że nacisk był. Późniejsze notatki, to tylko podzwonne tamtej wyp
        > owiedzi.

        Późniejsza jedna notatka przygotowana w lutym 2010 roku na zlecenia szefa kadr.
        Dokładnie w celu wykorzystania jej po zamachu.

        > > 8. Dlaczego taśma, która powinna nagrać 30 minut lotu (wykonać określoną
        > > ilość obrotów) zapisała o 8 minut i 16 sekund więcej?
        >
        > Dlatego, że drugim parametrem decydującym o czasie zapisu jest prędkość przesuw
        > u taśmy, a ta wynika z tego jaki się element wstawi do stabilizatora prędkości
        > (nie ma płynnej regulacji jak w porządnym kaseciaku). Poza tym instrukcja sprzę
        > tu mówi, że ma on nagrać nie mniej niż 30 minut a nie DOKŁADNIE 30 minut. Probl
        > em byłby gdybyśmy dostali nagranie trwające 25 minut bo to by nie spełniało par
        > ametrów technicznych rejestratora rozmów w samolocie.

        Czyżbyś sugerował, że poprawiono możliwości tego marsa specjalnie na potrzeby tego zdarzenia?
        To, że nagranie trwa 38 minut i 16 sekund też jest problemem.
        I oczywiste jest, że ta taśma została sfałszowana.

        Nagrody dla BOR po takiej "katastrofie" to zupełne kuriozum.

        Ale dla ciebie to tylko fraszka igraszka.
        • qwakacz Re: Porównuję to co chce porównać 29.06.11, 16:22
          zuzkazuzka111 napisała:
          "Porównuję to co chce porównać "
          a nie to co powinna porównać . Typowa PISia mentalność . W czasach Ziobry prokuratura też brała pod uwagę zeznania tych świadków których chciała . W obydwóch przypadkach chodzi o branie pod uwage tego co pasuje do założonej na początku tezy.

          > I to jest bardzo proste. Twój wywód na temat innych odczytów czasu, liczenia z
          > nich średniej i innych fikuśnych czynności jest zbędny.

          Dowodzenie niewinności za czasów PISu też było zbędne bo podstawiony gangster nazywany przez prokuratorów świadkiem zeznał ....



          > Samolot spadł o 50 metrów w 2,4 sekundy. Ciekawe dlaczego.
          > > Samolot rozpocżął kołowanie na pas 7:23 a oderwał się od ziemi (Okęcie) [
          > b]7:27
          > > :18[/b]
          >
          >
          > Czas lotu jest liczony od startu do lądowania i to jest według planu lotu 65 mi
          > nut.
          > Start to moment gdy samolot włącza silniki, a lądowanie, gdy je wyłącza.
          Masz coś na poparcie tej tezy ? A może wiesz w takim razie ile czasu trwałpiwerwszy lot samolotem ? Chyba znacznie dłużej niż podaje to historia bo w te 10 sekund co podaja to w tamtym samolocie nawet nie zdążyli sie rozpędzić .

          > Więc nie wklejaj tu zlepku informacji prasowych. Start w/g lotniska to 7:17, w/
          > g pułku 7:15.
          Widzę że nie tylko w Smoleńsku zegary chodziły różnie . Już w Warszawie zegary atomowe nawaliły .


          Jeszcze odpowiedx na pytanie czemu dwa tygodnie podawano zły czas :
          Ty do dziś nie ustaliłaś właściwego czasu startu - podajesz dwa rózne czasy !
          2-ga wojna skończyła sie ponad pół wieku temu a do dziś się błednie podaje że atak nastąił na Westerplatte o świcie 1 września.
        • absurdello Zastanów się czy to jest możliwe: 29.06.11, 21:06
          - piloci nic nie zauważyli, że samolot nagle osiągnął prędkość opadania 50/2.4s=20.8 m/s
          mocno nietypową na tym etapie lotu,

          - nie ma żadnych komentarzy co do dziwnego zachowania samolotu, nawigator spokojnie czyta następne wartości,

          - nie pojawiły się protesty pasażerów na nagły impuls "nieważkości", który u osoby nieprzyzwyczajonej może dać nieprzyjemne sensacje żołądkowe do ponownego obejrzenia śniadania włącznie.

          Jeżeli:

          10:39:54,1 __Dowódca___Cztery (mile od KTA wg SK-42)

          powyższy czas to jest mniej więcej połowa czasu trwania sygnału markera dalszej radiolatarni czyli byli wtedy

          X4=4*1852m-1097m=6311m

          1097m to jest położenie punktu referencyjnego lotniska (KTA lub ARP zależnie od języka) wg systemu SK-42 bez konwersji. Normalnie ten punkt leży w połowie pasa czyli 1250m od progu pasa. Przesunięcie na skutek braku konwersji współrzędnych z SK42 do WGS84 wynosi 153m w stronę progu pasa.

          Zakładając, że samolot leciał z prędkościami od 265km/h (73.6m/s) do 300km/h (83.3m/s) to momencie odczytu (250m) samolot powinien być w przedziale odległości

          10:39:54,1___Dowódca____Cztery (mile od KTA)
          10:40:22,8 ___Nieznany____(250 metrów)

          t=28,7s

          S250_max=6310m - 28.7s * 73.6m/s =4197,7m
          S250_min=6310m -28.7s * 83.3m/s =3919,3m

          czyli 4058,5m +/- 139m od progu pasa

          A teraz zerknijmy do Google Earth jak się zachowuje teren pod samolotem w odległości tych 4km od progu pasa:

          <b>Zarys wysokościowy terenu pod ścieżką zniżania - kierunek 26</b>

          Widać, że jest tam podnoszące się zbocze o dużym nachyleniu. Gdyby samolot leciał idealnie poziomo, to radiowysokościomierz pokazał by, że samolot się obniża o ok. 34m mimo, że wcale się nie zniża, a jak się złoży naturalne opadanie samolotu na ścieżce i takie nagłe podniesienie terenu, to z przeliczeń wyjdzie, że samolot nagle zaczyna spadać, choć w rzeczywistości nic takiego się nie dzieje.

          Samolot opada równomiernie a tylko radiowysokościomierz kit wciska, bo mu miejsce odniesienia do pomiaru się porusza. To tak jakbyś mierzyła we mgle odległość długą miarką, której drugi koniec trzyma pomocnik, który łazi, to bliżej to dalej od ciebie, a ty go nie widząc przyjmujesz na wiarę, że on idzie porządnie po prostej i bezkrytycznie zapisujesz wyniki pomiarów.

          Jeżeli założyć, że tam się coś zaczęło dziać, to jak samolot przeleciał jeszcze 3.5 kilometra (centrum szczątków znajduje się ok. 450m od progu pasa) a piloci zupełnie nie zauważyli, że coś się dzieje nie tak i nawet wydawali wiele zgodnych z metodologią pilotowaniu samolotu komend ?????

          > Start to moment gdy samolot włącza silniki, a lądowanie, gdy je wyłącza.
          > Więc nie wklejaj tu zlepku informacji prasowych. Start w/g lotniska to 7:17, w/
          > g pułku 7:15.

          Jakby tak było, jak piszesz, to oni by wystartowali już dużo wcześniej, bo testowano silniki jeszcze jak Jak się zbierał do wylotu. ;))

          Start to jest jak samolot zacznie rozbieg na pasie (po uzyskaniu zgody na start), choć to nie jest równoznaczne z odlotem, bo w trakcie rozbiegu może coś się stać i pilot musi podjąć decyzję czy będzie się wznosił czy przerwie start i zacznie hamować.

          > Czyżbyś sugerował, że poprawiono możliwości tego marsa specjalnie na potrzeby t
          > ego zdarzenia?

          Nie, to wynika po prostu z jego konstrukcji, Każdy egzemplarz ma inny czas nagrywania, byle tylko nie był on krótszy niż 30 minut. Po prostu ten typ tak ma. Prędkość przesuwu przy nagrywaniu nie gra roli, bo i tak są na taśmie nagrywane znaczniki czasu co 0.5 lub 1 sekundę, więc przy odczycie wystarczy tak ustawić prędkość odtwarzania by te znaczniki też pojawiały się na wyjściu co 0.5 lub 1s (może nawet jest to robione automatycznie) i wtedy mamy dokładnie prędkość taśmy jak przy zapisie.

          > I oczywiste jest, że ta taśma została sfałszowana.

          Nie jest. Wystarczy się wczytać w dokumentacje techniczne i okazuje się, że to co było mocno podejrzane jest po prostu wrodzoną cechą sprzętu, czy naturalnym sposobem jego obsługi tyle, że my jako nie używający go od strony obsługi po prostu o tym nie wiemy. Niestety na tym też media sprzedając nam kit i licząc, że nikt nic nie sprawdzi.

          > Nagrody dla BOR po takiej "katastrofie" to zupełne kuriozum.

          Akurat tu się zgadzam i poszedłbym dalej, wszelkie awanse, w tym pośmiertne powinny były poczekać do zamknięcia dochodzenia, bo potem może być głupio jak się okaże, że awansowano kogoś, kto się swoim działaniem, zaniechaniem czy ewidentnym błędem przyczynił do tego nieszczęścia.

          Pośpiech jest wskazany tylko przy łapaniu pcheł :|
          • zuzkazuzka111 Wszystko jest możliwe. 29.06.11, 23:02
            zastanów się jedynie w jak ograniczonym świecie się poruszasz.
            Korzystasz z "danych" które możesz zdobyć w internecie, a które zostały wcześniej tam włożone.
            Nie masz możliwości zweryfikować ich prawdziwości.
            Ja uczyniłam inne założenia. I do nich moja wersja pasuje.
            • absurdello Zakładasz, że Rosjanie sfałszowali też 29.06.11, 23:13
              bazy danych terenu w Google Earth (wyrobie amerykańskim o ile wiem) ?

              To co napisałem, to analiza teoretyczna, pomijająca konkretne wartości prędkości jakie można by wysnuć z odczytów rozmów z kokpitu, dlatego przyjąłem taki zakres prędkości od minimalnej z jaką się może poruszać samolot o założonym cieżarze do tej maksymalnej jaką wskazują zapisu FDR, a widać, że ta zmiana niewiele zmienia +/-140m w terenie, co by wskazywało, że obliczenia mają ręce i nogi.

              Jeżeli założymy, że wszystko jest niepewne (jakiekolwiek dane), to jakiekolwiek wnioski są niepewne, bo nie wiemy, w którą stronę dane mogły zostać zmodyfikowane.

              I zdecydujmy się czy poruszamy się w obszarze wiary czy nauk ścisłych.
            • radon13 Re: Wszystko jest możliwe. 23.01.12, 11:00
              Tyle że te zalożenia nie trzymają się kupy. Samolot nie spadał az do uderzenia i utraty kawałka skrzydła , kto twierdzi inaczej po prostu nie zna fizyki albo manipuluje w celach politycznych .
              Dla mnie tylko jedno jest niewyjaśnione : czy jest mozliwe aby pilot naciskal (2x ?) przycisk UCHOD przy próbie odejscia , to przecież działanie skrajnie niebezpieczne , samolot przez kilka sekund nie reagował, zmieniał ciagu , pilot tego nie słyszał ?!
              Wg mnie to błędne załozenie , nawigator czytał wysokośc ( jak sądził poprawnie) a oni nadal szukali ziemi licząc że są na osi pasa !!
              • absurdello Z tym czekaniem na reakcję na wciśnięcie UCHOD 24.01.12, 17:58
                jest nieprawdopodobne, na tym filmie, widać jak szybko startują dźwignie na Tu154m przy naciśnięciu przycisku Uchod

                Test zadziałania przycisku UCHOD

                Taki test piloci mają obowiązek wykonać przed każdym startem (z wyjątkiem międzylądowań jeżeli układy kontrolne autopilota nie sygnalizowały awarii) ODDZIELNIE dla każdego przycisku na wolancie. Uzbrajanie przycisku jest identyczne jak w locie, tyle, że wykonuje się test przy wyłączonych silnikach.
                Widać, że dźwignie praktycznie natychmiast startują w kierunku pozycji startowej, więc tezy o czekaniu kilka sekund na zadziałanie UCHOD można włożyć między bajki.

                Nawigator czytał wysokość ale myślał, że lecą nad równym terenem. On ani drugi pilot tam nigdy nie byli i nie znali zachowania przyrządów nad tym konkretnie terenem.

                Wg mnie oni robili próbę wyrównania lotu na małej wysokości MYŚLĄC, ŻE SĄ NAD RÓWNINĄ na tym samym mniej więcej poziomie co lotnisko, dopiero w ostatniej chwili zorientowali się, że coś za szybko zbliżają się do terenu (który ich gonił od dołu) i próbowali ucieczki odejściem, tyle, że za późno.

                Na odcinku od 1700m do 855m teren podnosi się od -56m do -4m względem poziomu pasa co daje średnie nachylenie zbocza:

                βzbocza=arc tg (dy/dx) = arc tg ((56m-4m)/(1700m-855m)) = 3,52°

                Wg zapisów TAWS-a, na odcinku 1931m do 710m od progu lecieli (względem terenu) z prędkością 277.7 km/h = 77,14 m/s. Przy loci e z taką prędkością nad podnoszącym się terenem, to podnosi się on ze średnią prędkością:

                Vterenu=77.14 m/s * tg(3.52°) = 4,75 m/s

                czyli pilot widzi, że na wariometrze opada powiedzmy 7.5 m/s ale w rzeczywistości do terenu zbliża się z prędkością: 7.5m/s+4.5m/s=12m/s

                Czyli on na 100m od terenu myśli, że do ziemi ma jeszcze:

                t1=100m/7.5m/s= 13.3 sekundy lotu

                a w rzeczywistości ma tylko:

                t2=100m/12m/s=8,3 s .. czyli 5 sekund mniej

                a dostosowuje tempo swoich działań do czasu t1 zamiast do t2.

                te 5 s, to 385m w poziomie (ponad 3 boiska piłkarskie) i ok. 30-40m w pionie (10-11 piętrowy blok), a to by im uratowało życie, bo dało by im dystans bezpieczeństwa do koron drzew.

                Ktoś nie wpadł na pomysł by podawać jeszcze prędkość zbliżania do terenu (parametr CLOSURE RATE w TAWS) i sygnalizować dźwiękowo gdy prędkość zbliżania do terenu jest np. minimum o metr na sekundę większa niż prędkość opadania względem powietrza, bo to by sygnalizowało, że teren się wypiętrza i goni samolot od dołu.

                Co prawda jest sygnalizacja PULL UP ale przyczyny sygnalizacji są niejasne (tajności producenta) i pilot nie ma możliwości oceny dlaczego właściwie TAWS domaga się ucieczki w górę na terenie gdzie nie ma gór czy lotniska (w jego bazie danych).
    • ae911truthorg Re: godziny, minuty, sekundy 29.06.11, 15:38
      Jeżeli chodzi o czas wylotu to podobno był o 8:27.
      Wątpliwe ok.10 min może wynikać z zaplanowania podejścia od zachodu, tak jak zrobił to Jak-40.
      " rozrieszycie zachod na priamo" itd od 9:10:59.
      • zuzkazuzka111 Re: godziny, minuty, sekundy 29.06.11, 16:01
        > Jeżeli chodzi o czas wylotu to podobno był o 8:27.

        O 8:27 był w powietrzu.

        > Wątpliwe ok.10 min może wynikać z zaplanowania podejścia od zachodu, tak jak zr
        > obił to Jak-40.

        Nie wiem. Zakładam, że lecieli według planu. Więc i kierunek podejścia był według planu.
        Nie pomylili guzików, nie szukali we mgle.

        Jest jeszcze jedna rzecz, o której myślę, a która jest według mnie ściśle związana z tym lotem.
        To przeszukania pokoi poselskich przez ABW. Czego tam szukali? Na czyje zlecenie? Czyje pokoje zostały przeszukane? Co te osoby wniosły na pokład?

        Jak są sprawdzane bagaże pasażerów VIP? Jak są przeszukiwane bagaże podręczne?

        Kto przygotowuje i kto zatwierdza plany ochrony lecących osób?
        Czy zostały sporządzone takie plany?
        Kto i kiedy sprawdził pod względem pirotechnicznym ten samolot?

        Jak i przed czym była zabezpieczona i wzmocniona salonka?
        itp itd.
        • ae911truthorg Wybuchowy Kraków. 29.06.11, 16:19
          Co do kierunku lądowania - zastanawiali się ..."było by lepiej od wschodu".
          Co do przeszukań to nie mam koncepcji.
          Ciekawią mnie dzisiejsze wybuchy w Krakowie. Doszły już protokoły z Moskwy do Instytutu ?
          • zuzkazuzka111 Re: Wybuchowy Kraków. 29.06.11, 16:33
            > Co do kierunku lądowania - zastanawiali się ..."było by lepiej od wschodu".

            Czyli skłaniasz się do pierwszej prezentacji GieWu z samolotem, który przeleciał pas?
            Zastanawiałam się nad tym również. Jak i nad tym dlaczego z filmu z lotem z 7 kwietnia wycięte są 2 sekundy lotu nad miejscem katastrofy. Czyżby były tam już jakieś ślady przygotowań?

            > Co do przeszukań to nie mam koncepcji.

            Ja mam na razie jedynie tę, że ktoś coś wniósł na pokład a w pokojach został po tym ślad.

            > Ciekawią mnie dzisiejsze wybuchy w Krakowie. Doszły już protokoły z Moskwy do I
            > nstytutu ?

            Ciekawe.
            • don_eugenio Re: Wybuchowy Kraków. 29.06.11, 16:38
              zuzkazuzka111 napisała: ( i 911truten)
              > > Co do przeszukań to nie mam koncepcji.
              >
              > Ja mam na razie jedynie tę, że ktoś coś wniósł na pokład a w pokojach został po
              > tym ślad.
              >
              > > Ciekawią mnie dzisiejsze wybuchy w Krakowie. Doszły już protokoły z Moskw
              > y do I
              > > nstytutu ?
              >
              > Ciekawe.
              najpierw dwóch idiotów mowiło brednie w TV ,a teraz dwóch ich sługusów na dyżurze bredzi tak samo.
              Czy Wy chociaż wiecie o czym piszecie?
            • ae911truthorg Re: Wybuchowy Kraków. 29.06.11, 16:48
              Nie nie skłaniam się. O ile przyjąć zasadnicze ustalenia, to jest to nierealne.
              Chodziło mi tylko o fakt, iż Jak w planie miał podejście od zachodu i tak podchodził (przynajmniej tak to czytam z zapisu). Przy podchodzeniu pod słońce, czym tak martwiła się załoga Tu.
              Dziwne gdyby Tupolew miał podchodzić z innego kierunku.
              Już dawno miałem obawy o "sugestie" wobec pracowników Instytutu, może to nie jest to.
              Pospieszalski wyraźnie mówił o sfałszowaniu zapisu cz.s. w oparciu o przecieki z Instytutu.
              Wiemy coś, co było dawno logiczne - taśma "oryginalna" została nagrana "na nowo".
              Teraz już tylko uznać, że bzdura jest prawdą, bo jest "dowód" i będzie jak z Kennedym , 911, metrem londyńskim, czy Sikorskim.
              Są ważniejsze sprawy - wykupienie Grecji za makulaturę amerykańską, likwidacja strefy euro i takie tam plany globalne.
              • zuzkazuzka111 Re: Wybuchowy Kraków. 29.06.11, 16:54
                > Teraz już tylko uznać, że bzdura jest prawdą, bo jest "dowód" i będzie jak z Ke
                > nnedym , 911, metrem londyńskim, czy Sikorskim.

                To zostało zapowiedziane przy okazji wizyty Putina. Polski raport nie może być inny niż rosyjski.
                Faktycznie będzie niezręcznie, jeżeli w tym Krakowie odczytali coś innego.
                • absurdello Co do przeszukań, to jeszcze może być 29.06.11, 21:18
                  standardowe działanie prewencyjne mające na celu zabezpieczenie materiałów, na które mogą mieć chęć obce służby na pewno działające (w celach przyjacielskich oczywiście) na terenie naszego Kraju.

                  Taka katastrofa i pewien rozgardiasz organizacyjny w takich przypadkach (w końcu takie wypadki nie zdarzają się codziennie), to jest okazja dla obcego wywiadu na zwiedzenie domów tych co zginęli a jednocześnie byli na ważnych stanowiskach państwowych i mieli dostęp do informacji niejawnych. Zawsze coś może się znaleźć wtedy ciekawego dla obcego wywiadu (nie zawsze ale sprawdzić warto).
                  • zuzkazuzka111 Niezła fantazja ;) 29.06.11, 22:58
                    niestety mało realna.
                    Albowiem.. wszystko zależy od tego czyje pokoje przeszukano i co z nich zabrano.
                    I jak to się ma do miejsc w samolocie tych osób.
                    I do zapisu lotu, tego nagranego przez kontrwywiad. Do zdjęć satelitarnych i tych robionych na miejscu i przesłanych zaraz po "katastrofie", z których można odtworzyć położenie ciał, szczątków samolotu, śladów paliwa i pożaru. Bo, że one istnieją nie mam żadnych wątpliwości.
                    Pytanie tylko kto nimi dysponuje.

                    Enyłej, jakby tam nie było, to nigdy prawdy nie poznam. Godzę się z tym.
                    Więc kończę i kasuję konto.
                    Po raz drugi i ostatni.
                    • absurdello Zbyt czarno-biało podchodzisz do tematu, 29.06.11, 23:16
                      i rozpatrujesz go z góry założoną tezą, zamiast dojść do konkretnych wniosków na końcu mając maksimum informacji (tylko nie tych gazetowych).
                      • zuzkazuzka111 Re: Zbyt czarno-biało podchodzisz do tematu, 17.01.12, 21:57
                        A jeśli nie ma końca?
                        I jeśli wraz z upływającym czasem ilość sprzecznych informacji rośnie?
                        I kolejne "jedynie prawdziwe" różnią się znacząco od poprzednich?

                        To jakie są te wnioski?
                        • absurdello Po to właśnie trzeba czytać dokumenty 17.01.12, 22:38
                          techniczne, by wiedzieć jak być powinno (tj. jak np. producent zaleca postępować z danym samolotem w danej fazie lotu) a nie jak się dziennikarzom wydaje.

                          Generatorem sprzecznych informacji są głównie dziennikarze. Przykład z wczoraj: red. Lis, po 20 miesiącach, mówi o szczątkach samolotu per 100 tonowe żelastwo. Przez 20 miesięcy nie opanował wiedzy podstawowej:

                          - samolotu praktycznie nie robi się z żelaza, raz, że żelazo to pierwiastek, a dwa, że elementy stalowe są zbyt ciężkie, samolot robi się z lżejszych materiałów np. stopy aluminium.

                          - Tu154m przy lądowaniu nie może ważyć więcej niż 80 ton, bo grozi to uszkodzeniem podwozia przy lądowaniu

                          ale co tam, 20 ton w tę czy tamtą stronę, żelazo (7874 kg/m³) czy aluminium (2700 kg/m³) co za różnica ... a większość ludzi na czymś takim buduje swój ogląd sprawy, no bo przecież to red. Lis powiedział czy inny dziennikarz ... i tak powstają te wszystkie sprzeczne informacje.

                          Inny znów dziennikarz "znafca" z Chicago napisał kiedyś, że kadłub samolotu ma 50mm grubości ale zupełnie się nie zastanowił ile by musiał ważyć taki kadłub ...

                          Pewnie na tej samej zasadzie p. Kaczyński twierdzi, że brzoza nie mogła uciąć skrzydła, bo gdzieś usłyszał podobną informację puszczoną przez jakiegoś niedouka ziewnikarza i faktycznie przy bardzo grubych blachach powłoki rzędu 50mm, to brzoza nie miała by szans ale przy 2.5mm może być trochę innaczej

                          > I kolejne "jedynie prawdziwe" różnią się znacząco od poprzednich?
                          >
                          > To jakie są te wnioski?

                          Że materiał jaki przyszło im badać jest na tyle źle nagrany w samolocie i zakłócony naturalnymi dźwiękami samolotu, że pewnych wypowiedzi nie można jednoznacznie zinterpretować (a już szczególnie jak je się odsłuchuje w oderwaniu od kontekstu ich wystąpienia, co mam wrażenie, miało miejsce w IES w Krakowie - owszem odczytano dźwięki jak je usłyszano ale nie przefiltrowano ich np. przez kontekst miejsca czy czasu wystąpienia, bo to pozwoliło by przywiązać wypowiedzi do osób (w samolocie pewne teksty mówią konkretne osoby, ze względu na to, że pewne operacje mogą wykonać tylko oni, bo mają w zasięgu odpowiednie pokrętełka).

                          A tu trochę znów wygląda tak, że usiłowano rozszyfrować nagranie z samochodu, nie wiedząc kto gdzie siedział i co mógł robić a czego nie mógł ze względu na miejsce siedzenia (tyle, że w samolocie jest większy problem, bo są dwie kierownice, a mikrofony nie rozróżniają, który kierowca w danej chwili mówi, no chyba, że mają bardzo różne głosy.
                          • zuzkazuzka111 przestań wreszcie te bajki pisać 17.01.12, 23:05
                            masz 3 zapisy rozmów.
                            Każdy na podstawie tego samego oryginału, każdy odczytany przy pomocy najlepszych fachowców i każdy inny.

                            Farsa trwa nadal.

                            Oczywiste, że nie badano obecności alkoholu we krwi Błasika.
                            Oczywiście, że ten samolot nie leciał nawet koło tej brzozy.
                            Oczywiście, że brzoza nie ścięła skrzydła.
                            Oczywiste, że na pokładzie coś eksplodowało.

                            Zapewne samolot leciał na ILS.
                            Zapewne coś rozwaliło silnik, być może ten samolot został zestrzelony.

                            A nagrania są fałszywe.
              • madameblanka Re: Wybuchowy Kraków. 29.06.11, 17:07

                podejście było od wschodu, bo tylko od tej strony był sprzet pomocniczy, APMy, NDB, światła podejścia itd. Wejście na krąg jest od zachodu ale ladowanie od wschodu....

                • don_eugenio Re: Wybuchowy Kraków. 29.06.11, 17:14
                  madameblanka napisała:

                  >
                  > podejście było od wschodu, bo tylko od tej strony był sprzet pomocniczy, APMy,
                  > NDB, światła podejścia itd. Wejście na krąg jest od zachodu ale ladowanie od ws
                  > chodu....

                  To juz przecież było wyjasniane setki razy .I to na tym forum.Po co im to tlumaczysz.
                  Oni dostają 2 PLN od posta to pisza te bzdury i nawzajem sobie te brednie uzupełniają.
                • ae911truthorg Re: Wybuchowy Kraków. 29.06.11, 17:14
                  madameblanka napisała:

                  >
                  > podejście było od wschodu, bo tylko od tej strony był sprzet pomocniczy, APMy,
                  > NDB, światła podejścia itd. Wejście na krąg jest od zachodu ale ladowanie od ws
                  > chodu....
                  >

                  Podaj w stenogramie, o której są info dla Jak-a : "wykonujesz 3-ci......4-ty" - szukaj ;))
                  • don_eugenio Re: Wybuchowy Kraków. 29.06.11, 17:21
                    ae911truthorg napisał:

                    > madameblanka napisała:
                    >
                    > >
                    > > podejście było od wschodu, bo tylko od tej strony był sprzet pomocniczy,
                    > APMy,
                    > > NDB, światła podejścia itd. Wejście na krąg jest od zachodu ale ladowanie
                    > od ws
                    > > chodu....
                    > >
                    >
                    > Podaj w stenogramie, o której są info dla Jak-a : "wykonujesz 3-ci......4-ty" -
                    > szukaj ;))

                    no widzisz madame ,po co Ci to było :)
                    nie masz nagrane na kamerze jak Tu 154M podchodził 10.04.2010 to znaczy że kłamiesz ..
                    zresztą jakbyś i miała nagranie to truteń z zuzka napiszą Ci że sfałszowane.
                    Jest takie powiedzenie aby nie dyskutowac Z idiotą bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona własna bronią.
                    A truteń i zuzka to własnie idioci.
                    • madameblanka Re: Wybuchowy Kraków. 29.06.11, 17:29

                      heh, tak wiem, kwestia przyzwyczajenia...może wiesz o co im chodzi z tymi wybuchami w Krakowie i co to ma do smoleńska??

                      • don_eugenio Re: Wybuchowy Kraków. 29.06.11, 18:00
                        madameblanka napisała:

                        > heh, tak wiem, kwestia przyzwyczajenia...może wiesz o co im chodzi z tymi wybuc
                        > hami w Krakowie i co to ma do smoleńska??

                        także nie łapię z tym Krakowem...ale jako człowiek z niskim czółkiem może nie oglądam tych telewizji co trzeba?
                        wybuch? - EUREKA!!!!-no przecież w Smoleńsku także był wybuch!!!
                        I wszystko jasne.Nawet Macierewicz mowil o wybuch.Trochę logiki i wystarczy połączyć fakty.
                        Normalnie czuję jak mi czółko trochę się podwyższyło.

                        To tak samo jak Katyń i Smoleńsk.Zginęli w Katyniu Polacy? Zginęli? Kto zabił? Ruskie.
                        A w Smoleńsku zginęli Polacy? Zgineli.Kto zabił? Za 70 lat - prawdę pozna cały świat.
                        oooo,nawet do rymu - a czółko rośnie ;) ,wręcz puchnie.
                  • madameblanka Re: Wybuchowy Kraków. 29.06.11, 17:23

                    zaloga Jaka olewała i kwitowanie i inne teksty tupu właśnie wykonuje trzeci itd.

                    Druga sprawa jest taka że pogoda nie pozwalała na podejście VFR (z widocznością) więc nie mogli tego wykonać fizycznie, w tych warunkach atmosferycznych nie widzieliby pasa lub minimalnie co oznaczałoby że są skończonymi kretynami lądując w ciemno...od zachodu.

                    do tego załoga Jaka powiedziała że lądowali widząc APMy i przekazali to Tupolewowi, że APMy rozstawione 200m od progu pasa, a APMy rozstawione były od WSCHODU. Czyli jednak lecieli od wschodu skoro je widzieli....

                    • ae911truthorg Re: Wybuchowy Kraków. 29.06.11, 17:51
                      madameblanka napisała:

                      >
                      > zaloga Jaka olewała i kwitowanie i inne teksty tupu właśnie wykonuje trzeci itd

                      ????????? Really ?

                      > Druga sprawa jest taka że pogoda nie pozwalała na podejście VFR (z widocznością
                      > ) więc nie mogli tego wykonać fizycznie, w tych warunkach atmosferycznych nie w
                      > idzieliby pasa lub minimalnie co oznaczałoby że są skończonymi kretynami ląduj
                      > ąc w ciemno...od zachodu.
                      >
                      > do tego załoga Jaka powiedziała że lądowali widząc APMy i przekazali to Tupolew
                      > owi, że APMy rozstawione 200m od progu pasa, a APMy rozstawione były od WSCHODU
                      > . Czyli jednak lecieli od wschodu skoro je widzieli....

                      Logika mizerna w twoim rozumowaniu.
                      Stenogram , 10:35:13 - kontroler lotów - 101, wykonujcie 3-ci.
                      Teraz może użyjesz własnego rozumu i oczu, a nie będziesz powtarzać g...wniany bełkot propagandowy.
                  • absurdello Ae911 zastanów się, skoro wiemy, że na podejściu 29.06.11, 21:32
                    zachodnim nie ma radiolatarni, bo je zdemontowano w 2009, to jak:

                    - pilot mógłby stwierdzić, że radiolatarnia bliższa szwankowała, skoro jej nie było więc nie
                    mógł nad nią przelatywać ?

                    - dlaczego pilot Jaka nie zareagował gdy KSL (Ryżenko) powiedział mu:

                    9:13:03_KSL__ 0-31 Podchodzicie do dalszego, na kursie i ścieżce

                    Poza tym w wywiadzie z 20 maja 2010:

                    Tekst linka

                    Pilot jakoś nie wspomina o anomaliach innych niż gęsta mgła. Nie zgłaszał problemów co do pracy radiolatarni, nie przekazał też żadnych uwag do kolegów z TU154M, a trudno uznać, że pominął by taki fakt, jak brak sygnałów markerów.

                    • ae911truthorg Ja się mogę zastananowić, a ty ? 30.06.11, 10:01
                      Kwestionujesz stenogram czy kwalifikacje kontrolerów ?
                      W zapisie jest
                      - zgodna na "lądowanie na wprost" ( jakieś koncepcje co to znaczy, może wzór ? ;)))
                      - brak komendy "wykonuj 3-ci" oraz "wykonuj 4-ty".

                      To są fakty. Nie podobają się ? Aaaa, to szkoda ;)
                      Pytania zadajesz na poziomie dzidzi.
                      A dalsia, a ciemu, a zdemontowali.
                      No to jak dzidzi:
                      - Rosjanie przekazali dokumenty dotyczące lotniska , czy powiedzieli że tajne ?
                      - Kto zabronił im rozstawić mobilne NDB ?
                      - Jeżeli NDB(od zachodu) przerywała, to po co mieli zgłaszać to Tu-154, skoro on miał przelatywać nad innymi NDB ?

                      Masz esbecką skłonność do traktowania innych jak idiotów - załoga Tu , Jak-a.
                      Kiedy nie było dokumentów, każdy mógł fantazjować.
                      Teraz są dokumenty,a ty negujesz zawarte tam informacje i bełkoczesz swoje spiskowe teorie.
                      Ja nie wiem czy Jak lądował od zachodu, ze stenogramu tak wynika.
                      Teoretycznie jest to możliwe. Lądowanie od zachodu jest możliwe, udokumentował to białoruski
                      fotograf, ale nie wiedzieć czemu podobni tobie propagandyści wkładali nam do głów, że SIĘ NIE DA.
                      Pytanie retoryczne - czy przy lądowaniu Putina wiedziano, że wiatr będzie korzystny dla podejścia od wschodu ?
                      Może te plotki o dodatkowym sprzęcie to właśnie mobilne NDB ? Nie podnoszą klasy lotniska, ale dają możliwość podchodzenia z obu kierunków.
                      Chyba, że ruskie mogą podchodzić niezależnie od kierunku wiatru ;)
                      A może po prostu meldują - towarzyszu, wieje ze wschodu nie da rady wylądować, wracamy w Moskwu ;))
                      • absurdello Gdybyś zamiast tracić 30.06.11, 23:01
                        czas na chamskie inwektywy (typu esbecka skłonnośc) więcej czytał niż piszesz, to byś zauważył, np. na stronach 72 i 73, oficjalnego dokumentu RP, pt.

                        Uwagi
                        Rzeczypospolitej Poskiej
                        jako:
                        państwa rejestracji i państwa operatora
                        do projektu Raportu końcowego
                        z badania wypadku samolotu TU-154M nr boczny 101,
                        który wydarzył się w dniu 10 kwietnia 2010 r,
                        opracowanego przez
                        Międzynarodowy Komitet Lotniczy MAK


                        że np. por. Wosztyl wiedział, że warunki są bardzo złe a jednocześnie podpuścił załogę TU154M do próbnego podejścia, które było czystym marnowaniem paliwa, a jak się okazało też zmarnowaniem 96 żywotów ludzkich i samolotu.

                        Kolejna sprawa, to na zdjęciu pokazano gdzie kontroler widział samolot Jak-40, a to jest wyraźnie wschodni koniec lotniska. Myślisz, że tego nie sprawdzono ?

                        Także o 8:55:51 Jak 40 dostał komunikat:

                        "Na "Gorsecie" zamglenie, widoczność 4 kilometry, jasno. Ciśnienie 7-45, 7-49,
                        kurs lądowania 2-5-9"

                        Ponieważ nigdzie potem nie było zmiany tego kursu (do lądowania) na 79 stopni, to znaczy, że ten kurs obowiązywał do końca.

                        Biorąc też pod uwagę, ten "ekskluzywny" wywiad mechanika z Jak-a 40

                        Wywiad z mechanikiem z Jaka 40, który lądował 10 kwietnia w Smoleńsku

                        można się dowiedzieć:

                        "Ale GPS wyprowadzał nas w lewo, a radiolatarnie w prawo. No więc lecieliśmy wypadkową. Gdy zobaczyliśmy światła APM-ów, tak jak mówiłem, trzeba było „dogiąć” w prawo"

                        i

                        "Dlaczego zatem GPS wszystkich wyprowadzał na lewo? Przecież Tu-154 też schodziło na lewą stronę. Ił dwukrotnie tak samo."

                        Jeżeli by lądowali z drugiej strony (79 stopni), to okazało by się, że tam jest jakieś dziwne zjawisko, że z obu stron pasa, samoloty znosi w lewo CZYLI W KIERUNKACH ROZBIEŻNYCH.

                        Skoro wszystkich znosiło na lewo, to można wyciągnąć wniosek, że wszyscy podchodzili z tego samego kierunku.

                        Reflektory APM, stały tylko z jednej strony i na wysokości progu pasa (swoją drogą ciekawe dlaczego koledzy z Jaka podali, że stoją 200m od progu pasa )?

                        Nie słychać, też, żeby kontroler mówił, że jedzie do drugiego stanowiska na drugim końcu pasa by przyjąć IŁ-a (bo ten lądował z kierunku 259)

                        Poza tym wg kart podejścia z punktu ASKIL do wejścia na ścieżkę zniżania kierunku 08, jest 66km w linii prostej, kursem 52°, po co więc kontroler pchałby ich takim łamanym kursem:

                        Do tego ostatni kurs 10 stopni jest wyraźnie rozbieżny z kierunkiem 79 stopni.

                        > Pytania zadajesz na poziomie dzidzi. A dalsia, a ciemu, a zdemontowali.

                        Ja o nic nie pytałem.

                        Fakty są takie, że błędnie odczytujesz informacje i nie umiesz korzystać z wielu źródeł dla znalezienia odpowiedzi. Dla mnie oficjalny dokument państwowy jest więcej warty niż wyrwana z kontekstu wypowiedź pilota Jaka.

                        > No to jak dzidzi:
                        > - Rosjanie przekazali dokumenty dotyczące lotniska , czy powiedzieli że tajne ?

                        Załoga Jaka miała karty podejścia czytelne z 2006 roku i jakoś trafili w lotnisko mimo mgły

                        Z wywiadu z mechanikiem:

                        "Ostatnio usłyszałem sugestię, że nasze karty podejścia nie są najaktualniejsze, że istnieją nowsze. Jeśli nawet tak jest, to nie otrzymaliśmy ich i lądowaliśmy – tak jak Tupolew – według kart, które mieliśmy w Pułku. Opatrzone są one datą „2006 r.”

                        Najnowsze karty niewiele różnią się od tych starych, nie na tyle by się zgubić (a poza tym wszyscy piloci byli z jednego pułku więc powinni mieć to samo źródło kart).

                        > - Kto zabronił im rozstawić mobilne NDB ?

                        Jeżeli by coś już ustawiali dla Putina, to raczej jakiś system MLS a nie przestarzałe NDB.

                        Poza tym taki system wymaga kilkukrotnego oblotu dla sprawdzenia poprawności ustawienia, a nie przypuszczam by dla naszego Prezydenta Rosjanie wywalali pieniądze na paliwo na takie
                        obloty.

                        > - Jeżeli NDB(od zachodu) przerywała, to po co mieli zgłaszać to Tu-154, skoro o

                        Od zachodu nie było NDB, ani dalszej ani bliższej. Poza tym zamach miał być na Prezydenta a nie na dziennikarzy, więc po co ich kierować przy złej widoczności na trudniejsze podejście bez NDB lub ze źle działającym NDB, przecież mogli by nadać do TU154M ostrzeżenie, że lotnisko jest niepewne i z całego misternego planu wyszły by nici.

                        > Teraz są dokumenty,a ty negujesz zawarte tam informacje i bełkoczesz swoje spis
                        > kowe teorie.

                        Ty wyciągasz z tych informacji podobne wnioski jak p. Macierewicz -> skoro w FMS pamięć przeszła na zasilanie bateryjne, to znaczy, że wszystko w samolocie wysiadło ...zupełnie nie uwzględniając, że w TU154M jes potrójny system zasilania.

                        Wnioskowanie z gatunku: skoro na piętrze zgasło światło, to znaczy, że dom się zawalił :|



                        Lądowanie od zachodu jest możliwe ale tylko przy dobrej widoczności, ze względu na minimalne wsparcie elektroniczne z ziemi.


                        Kierunek wiatru nie jest warunkiem blokującym zupełnie lądowanie z danego kierunku.
                        Bardziej siła wiatru ma tu wpływ. Sam kierunek może ułatwiać lub utrudniać lądowanie (trzeba dostosować prędkość podejścia o ile się da).

                        ppłk Stroiński mówił w wywiadzie, że oni nie wiedzieli 7 kwietnia o jakichkolwiek dodatkowych systemach wspomagających lądowanie (wywiad był 5 dni po katastrofie)




                        • ae911truthorg Gdybyś umiał rozumować logicznie.. 01.07.11, 12:23
                          Chamskie to są twoje wszystkie posty, służalcze wobec Rosji, chamskie wobec mojej Ojczyzny.
                          Mi nie płacą, więc odpiszę krótko na twój bełkot intelektualny.
                          Ja nie stwierdziłem, że Jak lądował z zachodu, napisałem że wynika to ze stenogramu.
                          Nie raczyłeś skomentować zdań:
                          - zezwalam lądować na wprost ? takie trudne to pytanie ?
                          - brak komend "wykonujcie 3 ; 4"

                          Ja powołuję się na to jest w dokumencie i zaprzecza np zdaniu "kurs 259".
                          APM-y były mobilne, przestawienie ich to pryszcz.
                          Sam dostarczasz dowody przestawiania.
                          Jeżeli Jak mówił "200 m od pasa", a jak mniemam z tego co napisałeś były gdzie indziej, to co ???
                          Aaaaa no właśnie - winni piloci Jak-a - oszukiwali.
                          Puknij się w sowiecki łeb.
                          Napiszę drukowanymi, może tak zrozumiesz.

                          ZAPIS JEST SFAŁSZOWANY - BRAK KOMEND "WYKONUJCIE 3 ; 4 ".

                          Jeżeli nie zostały wypowiedziane to też jest sfałszowany, bo jak podałeś podano wcześniej kurs lądowania 259 (to rozumowanie na twoim poziomie).
                          Pilot Jaka 2 razy prosił o zmianę kursu:
                          9:10:59
                          9:11:25
                          a o godz. 9:11:30 dostał zgodę:

                          "wypołniajtie wprawo na posadocznyj".

                          Ja zakładam, że Rosjanie wykonywali obowiązki, na tyle na ile umieli.
                          W przeciwieństwie do ciebie nie oceniam ludzi ze względu na narodowość.
                          Z twoich wypocin wynika, że co ? Zapomnieli załodze powiedzieć "wykonujcie zakręt nr 3 ; wykonujcie zakręt nr 4 " ?
                          • absurdello Po pierwsze nie zawłaszczaj Ojczyzny tylko dla 01.07.11, 22:43
                            siebie, bo ja też tu mieszkam od urodzenia (podobnie jak moi Rodzicie i Dziadkowie).

                            Chamskie, to jest twoje zachowanie wobec innych i używasz tego chamstwa w momencie gdy brakuje ci innych argumentów.

                            Stwierdzanie faktów obiektywnych nie jest wyrazem służalczości wobec kogokolwiek w szczególności wobec Rosji, bo gdyby tak było, to każdy byłby służalcem, twierdząc, że 2+2=4, bo Rosjanie w swojej większości (w tym ichniejsze władze), też tak twierdzą.

                            Jakbyś zadał sobie trud przeczytania instrukcji pilotażu Jaka, to byś zauważył, że 3 i 4 zakręt piloci wykonują samodzielnie i nie zgłaszają tego faktu dyspozytorowi.

                            W instrukcji TU154M (dla 4 osób):

                            - miejsce wykonania 3 i 4 zakrętu określa nawigator
                            - pilot kontrolujący lot wg przyrządów informuje dyspozytora o rozpoczęciu danego zakrętu.

                            Ш - Nawigator
                            ПАУ - pilot aktualnie sterujący samolotem (zwykle dowódca)
                            ПКУ - pilot kontrolujący lot na przyrządach (zwykle drugi pilot)
                            Б/И - mechanik pokładowy
                            --------------------------------------------------
                            Ш Определите нaчaлo третьегo рaзвoрoтa (пo рacчетнoмy времени пoле-
                            тa oт трaверзa, пo пoкaзaниям РСБН-2СА, НВУ, VOR, DME, JPS,
                            АРК и бoртoвoмy лoкaтoрy.)

                            Дoлoжите: «Третий рaзвoрoт. Кyрc ... ».

                            При зaхoде нa пocaдкy пo cиcтеме РСП кoнтрoлирyйте пocтрoение предпocaдoчнoгo мaневрa пo кoмaндaм диcпетчерa.

                            ПКУ Дoлoжите диcпетчерy крyгa o нaчaле третьегo рaзвoрoтa: «625, нa
                            третьем, 900». Сличите пoкaзaния aвиaгoризoнтoв. Кoнтрoлирyйте выхoд ВС нa зaдaнный кyрc.

                            ПАУ Выпoлняйте третий рaзвoрoт c кренoм не бoлее 30° нa cкoрocти не
                            менее 370 км/ч. Сличите пoкaзaния aвиaгoризoнтoв.

                            Б/И Выпoлняйте кoмaнды пo изменению режимa рaбoты двигaтелей. Сле-
                            дите зa их пaрaметрaми и рaбoтoй cиcтем caмoлетa.

                            Ш Определите нaчaлo четвертoгo рaзвoрoтa, дoлoжите: «Четвертый рaз-
                            вoрoт. Нaжмите кнoпкy-лaмпy ЗАХОД нa ПН-5.

                            ПКУ Дoлoжите диcпетчерy крyгa o нaчaле четвертoгo рaзвoрoтa «625, нa
                            четвертoм, 500» и пo егo кoмaнде перейдите нa cвязь c диcпетчерoм пocaдки.

                            Ш Нa УКВ ycтaнoвите чacтoтy пocaдки и дoлoжите: «Пocaдкa ycтaнoв-
                            ленa».

                            Jak znów zajrzysz tu

                            Korespondencja radiowa

                            to od strony 33 masz opis korespondencji na tym etapie lotu z czego wynika, że tylko wyjątkowo dyspozytor podaje polecenia samolotowi na tym etapie.

                            Na stronie 39 jest opisana "Posadka dopołnitielno"

                            > Ja powołuję się na to jest w dokumencie i zaprzecza np zdaniu "kurs 259".

                            Nic nie zaprzecza, kierunek obowiązuje do zmiany dyspozycji.

                            > APM-y były mobilne, przestawienie ich to pryszcz.

                            A dyspozytor zapie...ł 2.5 kilometra z APM-ami na drugi koniec lotniska, bo panu Wosztylowi się zachciało lądować we mgle od zachodu ? A potem wracał z tymi lampami
                            na wschodni koniec by przyjąć IŁ-a ? Już chociaż byś nie obniżał poziomu forum.

                            Poza tym podałem ci oficjalny dokument gdzie podano, że Jak lądował od wschodu, jak i jemu nie wierzysz, to daj sobie spokój ze sprawą i zacznij się leczyć z podejrzliwości.

                            > Jeżeli J
                            • ae911truthorg Witanie kwiatami Armii Czerwonej 02.07.11, 12:19
                              to robili 17-09-1939 twoi Rodzice i Dziadkowie ?
                              Twoje rozumowanie jest tragicznie absurdalne - moja Ojczyzna, nie oznacza tylko moja.
                              Nie sil się na wnioski logiczne, bo są idiotyczne.
                              Trąbi się od roku, że piloci nie działali zgodnie z procedurami, czy instrukcjami.
                              Cytowanie instrukcji wsadź sobie do rzyci.
                              Kontrolerzy nakazywali wykonywanie zakrętów Ił-owi, Tupolewowi , ale Jak-owi nie musieli.
                              Pisałem - puknij się w sowiecki łeb.
                              I jeszcze raz pytam.


                              CO ZNACZY - "RAZRIESZYCIE ZACHOD NA PRIAMO"

                              I dalej kontrolerzy : "... wprawo uwiedzi ich....,.... wprawo uwiedzi ich"

                              Kontrolerzy improwizowali z kursem Jak-a i wydawali następujące polecenia:
                              od 8:53:39 wygląda to tak (w stopniach)
                              - 30
                              - 60
                              -10
                              - 79 (o 9:05:00).

                              Przy locie Tupolewa było to tylko
                              - 40
                              - 79

                              Jaki z tego wniosek ? Nie ma tego w instrukcji.
                              Korekta na 10 stopni wskazuje na zamiar oddalenia samolotu od zachodniego progu pasa
                              i umożliwienie zniżenia do 500 m przed wejściem na ścieżkę.

                              I jeszcze w wypadku Ił-a :
                              9:21:48 - wykonuj 4-ty
                              9:23:19 - odl. 10 km czyli 91 s.

                              Jak ..
                              9:11:30 - zachodzi wprawo na posadocznyj
                              9:12:12 - odl. 10 km - 42 sekundy

                              Wynika z tego, że "w prawo" pokazuje odchylenie od kursu - 79, a nie wykonywanie jakiegokolwiek zakrętu.
                              • qwakacz Re: Witanie kwiatami Armii Czerwonej 02.07.11, 13:20
                                ae911truthorg napisał:

                                > to robili 17-09-1939 twoi Rodzice i Dziadkowie ?
                                > Pisałem - puknij się w sowiecki łeb.

                                Komuniści kończyli dyskusje w których zaczynało brakować argumentów słowami : "a u was bija murzynów !" Nawyk z dawnych lat pozostał tyle że zmieniły się słowa - teraz obowiazuje "puknij się w sowiecki leb."

                                > Trąbi się od roku, że piloci nie działali zgodnie z procedurami, czy instrukcja
                                > mi.
                                To wystarcza do oskarżenia o spowodowanie katastrofy !
                              • absurdello Instrukcja obowiązywała pilotów 24.01.12, 19:44
                                jakby postępowali zgodnie z nią, to w okolicach 100m (decyzyjnej) już by wyhamowali opadanie i przechodzi li na wznoszenie.

                                > to robili 17-09-1939 twoi Rodzice i Dziadkowie ?

                                to raczej było awykonalne, Tata miał 7 miesięcy a Mama miała być na świecie dopiero za 6 ;)) do tego rodzina mieszkała wtedy w Warszawie więc trudno im by było specjalnie jechać nad granicę w 16 dniu wojny, mieli inne problemy.

                                > ale Jak-owi nie musieli.

                                gdybyś czytał instrukcje, to byś wiedział, że np. na Tu154m normalnie, to moment wykonania 3 i 4 zakrętu wyznacza drugi pilot I TO ON INFORMUJE O TYM LOTNISKO, a w drugą stronę, to jest wyjątek.

                                > CO ZNACZY - "RAZRIESZYCIE ZACHOD NA PRIAMO"

                                myślę, że to chodziło o "Zezwólcie na wyjście na prostą do lądowania " a nie podejście na wprost, bo przecież kawałek dalej jest o wykonaniu 4 zakrętu w prawo. Jakoś nie wierzę w ich super znajomość języka.

                                > I dalej kontrolerzy : "... wprawo uwiedzi ich....,.... wprawo uwiedzi ich"

                                "Odsuń (odprowadź) ich w prawo " tyle, że to dotyczy żołnierzy z kordonu pętających się po pasie czy w jego okolicy.

                                Kontrolerzy improwizowali z kursem Jak-a i wydawali następujące polecenia:
                                > od 8:53:39 wygląda to tak (w stopniach)
                                > - 30 (geogr. 39)
                                > - 60 (geogr 67)
                                > -10 (geogr 17)
                                > - 79 (o 9:05:00) (geogr. 86).

                                8:56:48 PL031, zajmujcie poziom tysiąc pięćset z kursem trzydzieści stopni.
                                8:57:01 Jak - 40 Zajmuję poziom, y, trzy, y, pięć, y, zero, zero metrów, z kursem, y, 30

                                A o tym zapomniałeś ?

                                4:58:47 PLF-031 Tu "Gorset".
                                4:58:52 Jak - 40 ........ Słuchamy.
                                4:58:55 Na "Gorsecie", y, zamglenie, widzialność cztery kilometry, bezchmurnie. Ciśnienie siedem - czterdzieści pięć, siedem - czterdzieści pięć. Kurs lądowania dwa - pięć - dziewięć.
                                ?
                                Poza tym same kursy nic nie dają, trzeba jeszcze znać prędkości odcinkowe i czasy przelotu, a wtedy się okaże, że polecenie wejścia na kurs 79 oznacza wejście na tor równoległy do pasa (przed 3 zakrętem wg karty podejścia). Poza tym te kursy dla Jaka mogły wynikać z potrzeb, np. opóźnienia dolotu do lotniska, bo tam te APM-y rozstawiali a jeszcze IŁ-76 zmierzał.

                                Bezpośredni kurs magnetyczny z ASKIL na podejście z kierunku 79 wynosi 52 stopnie (59 geograficzny ASKIL - KTA lotniska) a kurs 30 stopni, to leży w lewo patrząc w kierunku lotu od niego czyli prowadzi za oś lotniska (od strony 79) czyli nie na podejście z tej strony ale od 259 (podobnie jak TU154 leciał, tylko bez tych dodatkowych łamań kursu).

                                > Przy locie Tupolewa było to tylko
                                > - 40
                                > - 79

                                Jak Tu154m podchodził, to w okolicy żaden inny samolot nie planował podejścia do lotniska, więc wysłali go prosto w okolice 2 zakrętu (kurs 40) a potem od razu na kurs równoległy do pasa.

                                > Korekta na 10 stopni wskazuje na zamiar oddalenia samolotu od zachodniego progu
                                > pasa i umożliwienie zniżenia do 500 m przed wejściem na ścieżkę.

                                Potrzebna jest jeszcze prędkość lotu na poszczególnych kursach (czas mamy).

                                Poza tym lecąc od 79 nie mogli by usłyszeć 2 radiolatarni, bo ich tam nie ma, a ni tym bardziej stwierdzić, że są niestabilne.

                                > Wynika z tego, że "w prawo" pokazuje odchylenie od kursu - 79, a nie wykonywani
                                > e jakiegokolwiek zakrętu.
                                >

                                Przecież IŁowi też podali kurs lądowania 259 ?

                                4:57:24 P osiem siedemnaście, na "Gorsecie" trzy dziesiąte, zamglenie, widzialność cztery. Wiatr sto czterdzieści stopni, dwa metryy, temperatura plus dwa. Ciśnienie
                                siedem - czterdzieści pięć, siedem, czterdzieści pięć. Kurs lądowania dwa pół setki dziewięć, poziom przejścia tysiąc pięćset, podejście według OSP z RSP.

                                • zuzkazuzka111 Ciekawe co im się nie zaświeciło 25.01.12, 19:35
                                  i co musieli uruchomić manualnie...?
                    • don_eugenio Re: Ae911 zastanów się, skoro wiemy, że na podejś 30.06.11, 23:44
                      absurdello napisał:
                      > Pilot jakoś nie wspomina o anomaliach innych niż gęsta mgła. Nie zgłaszał probl
                      > emów co do pracy radiolatarni, nie przekazał też żadnych uwag do kolegów z TU15
                      > 4M, a trudno uznać, że pominął by taki fakt, jak brak sygnałów markerów.

                      No niezupełnie tak ,skad wiesz co powiedział tak naprawdę pilot JAK-a? Trzeba sprawdzić w tajnej księdze szyfrów co chciał przekazać gdy mówił tajne słowa.
                      A ja dowiedziałem się ,oczywiście od informatora ktory nie może się ujawnić,co w mowie pilotów znaczyły pamiętne słowa:
                      Ogólnie to tutaj (teraz skup się!!!)
                      Putin
                      I
                      Zamachowcy
                      DA (czyli "tak" )
                      ...jest.
                      I wszystko jasne.To był zamach!
                      • state.of.independence Nie do końca tak 24.01.12, 20:03
                        don_eugenio napisał:


                        > A ja dowiedziałem się ,oczywiście od informatora ktory nie może się ujawnić,co
                        > w mowie pilotów znaczyły pamiętne słowa:
                        > Ogólnie to tutaj (teraz skup się!!!)
                        > Putin
                        > I
                        > Zamachowcy
                        > DA (czyli "tak" )

                        Poprawnie powinno być:
                        Ogólnie to tutaj
                        Putin
                        I
                        Zamachowcy
                        Dokonują
                        Ataku

                        Trochę ten informator jeszcze musi potrenować :-)
    • don_eugenio Re: godziny, minuty, sekundy 29.06.11, 16:11
      zuzkazuzka111 napisała:

      > Samolot spada o 50 metrów w 2,4 sekundy. Czy wtedy traci sterowność? Czy to jes
      > t moment wybuchu bomby na pokładzie?
      Wybuch to był ale głupoty - generała i świetego Lecha

      > Więc ile w/g scenopisu trwał lot? 90 minut?
      IDIOTKA

      > 3. Dlaczego w lutym 2010 przygotowano notatkę z lotu w Gruzji, 2 lata po zdarze
      > niu? Czy po to, by ją wykorzystać do mitu z rzekomymi naciskami? Czy fakt zamów
      > ienia tej notatki w lutym 2010 nie jest dowodem na przygotowania do zamachu?

      posłowie Karski i Gosiewski trochę wcześniej ,bo juz w 2008 r. ,napisali notatki o naciskach - kanalie na żołdzie Putina?

      > 7. Dlaczego przez 2 tygodnie podawano fałszywą godzinę "katastrofy" i do tej fa
      > łszywej godziny dopasowywano inne zdarzenia, jak na przykład godzinę wylotu.
      IDIOTKA
      > 8. Dlaczego taśma, która powinna nagrać 30 minut lotu (wykonać określoną ilość
      > obrotów) zapisała o 8 minut i 16 sekund więcej?
      PUSTAK - (albo małolat co nie widział magnetofonu szpulowego)

      > 9. Dlaczego Stroiński odszedł z Pułku?
      może z tych samych powodów co Pietruczuk ,który uratował życie bęcwałowi

      > 10. gdzie jest wersja scenopisu podpisana przez Stroińskiego?
      to on był pilotem czy scenarzystą

      > i tyle na dziś.
      najlepiej już na zawsze.
      Ileż się można tak szmacić?
      • state.of.independence Re: godziny, minuty, sekundy 24.01.12, 19:54
        Nie no, oczywiście wiadomo, że jak wybucha bomba na pokładzie to samolot dalej leci w jednym kawałku. A przynajmniej Zuzia umie takie samoloty i takie bomby konstruować. Nie ma co się przejmować jej wpisem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka