ae911truthorg
03.02.12, 10:35
Ostatecznie minister Sikorski, ponieważ spotkanie było bardzo ważne, poleciał tego samego dnia dzierżawionym embraerem, którego poziom przelotowy pozwalał bezpiecznie przelecieć nad tymi niebezpiecznymi zjawiskami - opowiada Wosztyl. Odmowa wykonania lotu z Sikorskim w warunkach poniżej minimum oznaczała dla naszego rozmówcy początek prawdziwych kłopotów.
Do dowódcy 36. SPLT wpłynęło pismo, w którym Ministerstwo Spraw Zagranicznych domagało się odpowiedzi, dlaczego dowódca załogi Jaka-40 odmówił wykonania lotu do Lwowa, skoro dostał informację od delegacji, że "pogoda jest dobra", oraz dlaczego nie poleciał z powodu warunków atmosferycznych do Brukseli, skoro pogoda na lotniskach w Warszawie i Brukseli była "bardzo dobra".
www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120203&typ=po&id=po03.txt
Każdy sądzi według siebie.