douglasmclloyd
20.06.13, 20:45
"Prof. Wiesław Binienda: - W przypadku samolotu TWA 800 brano pod uwagę różne sytuacje. Przede wszystkim muszę powiedzieć, że warto się przyjrzeć, jak śledztwo było prowadzone. Po pierwsze, choć wrak samolotu spoczywał w Oceanie Atlantyckim, znaleziono wszystkie jego elementy. Zrekonstruowano ten samolot w hali, w postaci trójwymiarowej. Przez cztery lata analizowano wszystkie opcje łącznie z możliwością zestrzelenia tego samolotu rakietą. Słuchano świadków, którzy widzieli lot tej rakiety, i stwierdzono, że najbardziej prawdopodobną przyczyną był wybuch paliwa w zbiornikach w tym samolocie z powodów elektrycznych."
Chyba przebadano świadków, którzy widzieli rakietę panie profesorze, no ale można się pomylić przy takiej dawce bełkotu.
Czytaj więcej na fakty.interia.pl/swiat/news-prof-binienda-o-katastrofie-twa-800-nie-moze-byc-watpliwosci,nId,984465?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
fakty.interia.pl/swiat/news-prof-binienda-o-katastrofie-twa-800-nie-moze-byc-watpliwosci,nId,984465