Dodaj do ulubionych

Orgazm za szybko??

27.02.04, 00:33

Witam!
Zwracam sie do Pana z nietypowym jak dla kobiety pytaniem .
Chodzi o to seks ( dokladnie stosunek) z moim facetem trwa dosc dlugo .
Ja mam orgazm po okolo 7 minutach u niego po 25 .
Jest to problem poniewaz po moim szczytowaniu dalszy stosunek juz nie sprawia
mi przyjemnosci. Musze odpoczac. Jednak czekam na mojego faceta az on
skonczy -ale juz nie sprawia mi to przyjemnosci. Co w sumie prowadzi do
tego , ze seks z nim przestaje mi sie podobac.
Zwykle stosunek poprzedzamy pieszczotami -zwykle pieszcze jego penisa ustami
wiec on jest juz bardzo podniecony ale mimo to uplywa troche czasu zanim on
szczytuje.

Wiem, ze moze wiele kobiet byloby szczesliwych kochajac sie tak dlugo ale dla
mnie stanowi to problem.

Dziekuje z goty za odpowiedz
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • an_ni Re: Orgazm za szybko?? 27.02.04, 12:44
      nie bardzo chce mi sie wierzyc ze dochodzisz po 7 minutach
      moze ty tak naprawde nie wiesz co to orgazm i czujac jakis stopien podniecenia
      myslisz ze to juz skoro nic wiecej sie nie dzieje ...
      przeciez kobieta moze odczuwac orgazm wielokrotny a nie wiele z nas ma te
      mozliwosc!
      moze powinnas otworzyc sie na te kolejne bodzce zamiast myslec juz skonczylam a
      on jeszcze nie !
      • marchewunia Re: Orgazm za szybko?? 27.02.04, 12:53
        ja dochodze w podobnym tempie...chyba nie ma nigdzie napisane że orgazm można
        osiągnąć po np. 30 min...każdy dochodzi w swoim tempie...
        • malgorzatarau Re: Orgazm za szybko?? 27.02.04, 14:25
          wiecie co kobitki, Wy to jestescie szczesciary ! stosunki z moim mezem trwaja
          maksymalnie do 2 minut no i dodam, ze od poltora roku kazde podejscie konczy
          sie na jednym razie, on osiaga orgazm a mi jeszcze ojjjj daleko. 7 minut
          czystego sexu to dla mnie szczyt marzen... porada specjalisty nie jest
          zainteresowany, twierdzac, ze z nim jest wszystko ok, ze to moje potrzeby sa
          zbyt wygorowane, 7 minut.... eh.... pozdrowka
          • dibi.niami Re: Orgazm za szybko?? 19.03.04, 12:08
            Kochana szczere wyrazy współczucia - miałam to samo. Do tego mój mąż był
            dewiantem. Teraz już z nim nie jestem, a z obecnym partnerem potrafimy się
            kochać 1,5 godziny! Nie przesadzam! 15 min to dla nas "szybki numerek". Czasami
            się zastanawiam jak on to robi :)
        • martyna14 Re: Orgazm za szybko?? 27.02.04, 17:17
          A Twoj maz jak szybko dochodzi?
      • martyna14 Re: Orgazm za szybko?? 27.02.04, 17:31
        an_ni napisała:

        > nie bardzo chce mi sie wierzyc ze dochodzisz po 7 minutach
        > moze ty tak naprawde nie wiesz co to orgazm i czujac jakis stopien
        podniecenia
        > myslisz ze to juz skoro nic wiecej sie nie dzieje ...

        Byc moze nie wiem ale w kazdym badz razie po osiagnieciu tego stopnia
        podniecenia - stisunek juz nie sprawia mi przyjemnosci. Odczucia sa za bardzo
        intensywne.

        > przeciez kobieta moze odczuwac orgazm wielokrotny a nie wiele z nas ma te
        > mozliwosc!

        No ale chyba nie wszystkie kobiety moga odczuwac ta mozliwosc . Ja moge miec
        kilka orgazmow ale w odstepach czasowych , potrzebuje przerwy aby byc gotowa .


        > moze powinnas otworzyc sie na te kolejne bodzce zamiast myslec juz skonczylam
        a
        >
        > on jeszcze nie ! ale jak sie otworzyc? co dokladnie masz na mysli?
        • an_ni Re: Orgazm za szybko?? 02.03.04, 13:47
          sorki, dopiero zobczylam ze odpowiedzialas
          nie moge sobie wyobrazic ze konczysz jak facet, ze po prostu koniec i nie masz
          sily, ochoty, nie wiem stajesz sie sucha od razu?? boli cie? obciera?
          moze sposobem jest zmiana pozycji zeby on byl bardziej aktywny a ty mialabys
          czas na "odpoczynek" albo zastosowanie zelu intymnego zebys miala nadal poslizg
          i wtedy nie bedzie to tak nieprzyjemne
          no w sumie po twoich 7 minutach (jak to policzylas? patrzylas na zegarek?!!)
          zostaje jescze 18 minut ...
          nie mialam nigdy faceta ktory nawet tyle czasu by mogl... achhh
          aczkolwiek rozumiem ze bez przyjemnosci (w przypadku jesli w ogole nie
          odczuwasz przyjemnosci i nie masz orgazmu) dlugi stosunek jest nieprzyjemny
    • ambx Zamiana z dopłatą! 29.02.04, 16:04
      Martynko nr.14
      Niedobranie w tę stronę to niezwykła rzadkość. Najkorzystniej (finansowo)
      byłoby odstąpić twojego jurnego długodystansowca jakiejś pani której luby
      potrafi tylko włożyć, wykonać kilka śmiesznych ruchów, spust spermy i już
      chrapie, odwrócony plecami. Za takiego skarba dostała byś jeszcze jakieś
      nieduże autko w ramach dopłaty! Tak więc siedząc za kierownicą zielonej Corsy
      czy malinowego "Cieniasa" mogła byś sie rozglądnąć za innym chłopakiem. Jakieś
      90% panów wyrabia się akurat w takim czasie jak ty, a więc wybór masz szeroki!
      Chyba się nie obraziłaś za ten żarcik?
      A tak poważnie - są różne środki farmakologiczne pozwalające na spowolnienie
      lub przyśpieszenie narastania podniecenia. Seks - shopy sprzedają różności bez
      recepty. Można też pójść na wizytę do seksuologa i wziąć receptę. Spróbujcie
      też pozycji "od zakrystii" (niech mi LPR wybaczy) Daje to dwie korzystne w
      waszym wypadku rzeczy - zmniejszenie pobudzania łechtaczki u ciebie (członek
      ociera się o nią w pozycji klasycznej) oraz większe pobudzanie członka pomiędzy
      złożonymi udami. Pozatym nie czujesz obecności twego samca tak intensywnie jak
      twarzą w twarz, i podniecasz się wolniej. Pomyśl, że tysiące kobiet w tym kraju
      (i w innych też) poświęciło by wiele, aby zdobyć takiego partnera seksualnego,
      jaki ci się przytrafił. Staraj się dopasować!
      • martyna14 Re: Zamiana z dopłatą! 29.02.04, 21:34
        Martynko nr.14
        > Niedobranie w tę stronę to niezwykła rzadkość. Najkorzystniej (finansowo)
        > byłoby odstąpić twojego jurnego długodystansowca jakiejś pani której luby
        > potrafi tylko włożyć, wykonać kilka śmiesznych ruchów, spust spermy i już
        > chrapie, odwrócony plecami. Za takiego skarba dostała byś jeszcze jakieś
        > nieduże autko w ramach dopłaty! Tak więc siedząc za kierownicą zielonej Corsy
        > czy malinowego "Cieniasa" mogła byś sie rozglądnąć za innym chłopakiem.
        Jakieś
        > 90% panów wyrabia się akurat w takim czasie jak ty, a więc wybór masz szeroki!
        > Chyba się nie obraziłaś za ten żarcik?


        Hi Hi Hi oczywoscie, ze sie nie obrazilam. Nawet nie wiedzialam, ze jurnosc
        jest taka droga - niezla sumka i autko . Ha ha ha

        Samochod co prawda juz mam i o chetnego faceta nie trudno.

        Dzieki za rady dotyczace pozycji i srodkow opozniajacych podniecenie . Pozycja
        o ktorej piszesz jest niezla to moze bedziemy czesciej probowac - co do srodkow
        to jeszcze sie zastanowie.

        Co do tych tysiacow kobiet to - trudno - nie bede sie cieszyc tylko dlatego, ze
        mam to co one chca jak dla mnie nie stwarza to problemy.A co do dopasowania sie
        to latwo powiedziec ale - ale wcale nie jest tak latwo sie dopasowac.

        Dzieki za list

        Pozdrawiam
    • andrzej.depko Re: Orgazm za szybko?? 18.03.04, 02:24
      Waszym problemem jest zespół nieprzystosowania seksualnego, który prowadzi do
      małej satysfakcji seksualnej partnerów. Efektem tego może być rozwój różnych
      zaburzeń seksualnych ( np.: impotencji lub oziębłości. Należałoby postawić
      pytanie, co w Waszym związku jest problemem: czy Ty zbyt szybko osiągasz
      orgazm, czy też twój partner zbyt wolno. Orgazm już po siedmiu minutach może
      być związany z zespołem tzw. : zbyt szybkiego orgazmu. Można go rozpoznać w
      przypadku, gdy ma charakter stały, dominujący w kontaktach seksualnych. W
      niektórych przypadkach szybkie osiąganie orgazmu jest zrozumiałe i oczywiste
      np.: wtedy, kiedy namiętna i niezaspokojona kobieta ma kontakt seksualny po
      dłuższej przerwie we współżyciu.
      Musicie udać się do seksuologa, aby na spokojnie w gabinecie z każdym z Was
      osobno omówić wszystkie możliwie uwarunkowania i interakcje.
      Jak sądzę najlepszą metodą leczenia byłyby psychoseksualny trening
      interpersonalny lun partnerski erotyczny trening relaksacyjny, leki wydłużające
      reaktywność seksualną, hipnoza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka