Dodaj do ulubionych

Liczba partnerów

    • mamakasi3 Re: Liczba partnerów 12.12.10, 08:47
      znajdź sobie dziewice
    • Gość: grześ Re: Liczba partnerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.11, 16:09
      bzzzz byłem w podobnej sytuacji
    • Gość: Bartek 1983 Re: Liczba partnerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.11, 16:47
      Masz racje!Popieram takich jak Ty, byłem w podobnej a nawet identycznej sytuacji, związek trwający kilka miesięcy ale pełny uczuć aż pewnego dnia dowiedziałem się, nie od niej, że spotykała się z o 20 lat (Ona 26 lat, sądzę ze atrakcyjna, ja 28) starszym od siebie facetem z którym pracuje do dziś, pan na stanowisku w państwowym przedsiębiorstwie, własny dom, niezłe autko( wiem, wiem, długo pracowałem nad tym). Na początku nie przyznawała mi się do tego mówiąc że to kolega, ja byłem konsekwentny i aż udało się że jednak nie był to kolega. Mówiła że załuje. Aczkolwiek, przez prawie rok, z dwoma przerwami, była z nim, nie kochała go i jej się nie podobał,tak mi tłumaczyła, wpajając że zastępował jej ojca który miał problemy z alko aczkolwiek Ona nawet nie próbowała z tym walczyć. Okłamywała ojca cały czas, matce w końcu powiedziała która także była przeciwna temu. Wiem o ich wspólnych wyjazdach, wakacjach, weekendach razem, wielkich zakupach a nawet o aucie które jej kupił. On nie mówił jej prawdy o sobie, okazał się męską dziwką ale...Według mnie jakikolwiek nie okazałby się, wiedziała w co się ładuje, wiedziała że jest po rozwodzie, ma syna, poznała go nawet!i rok była z nim bez uczucia?Młoda, atrakcyjna dziewczyna z niezłą pracą. To nie ma już młodych atrakcyjnych mężczyzn?Właśnie taki się czuje, mam 25 lat, własne mieszkanie,podkreślam własne za ciężką pracę kupione,dobre auto, jakąś pracę i wydaje mi sie że jestem atrakcyjny, zawsze miałem powodzenie u kobiet aczkolwiek nigdy nie wykorzystywałem tego w żaden sposób z koleżanką, w przeciwieństwie do niej;-)Sorry, jedyne co sądzę to to że podobała się jej jego kasa i tyle, sama nie jest bardzo bogata ale lubi bardzo eleganckie ciuszki, wyjazdy itp., zyje tym, znam jej byłych 2 facetów,nie należeli do biednych, zawsze z niezłą pracą itp. Jeden związek zakończyła Ona, jeden jej eks. I ciekawostka, będąc z nim, chłopak zakochany na zabój, poszła z kolegą na imprezę o której On wiedział, o nim także, i co się stało???wróciła, ale nie do swojego do domu tylko kolegi na noc;-)nie pytałem o szcegóły, raczej wiadomo co było. Ja przyznaję ze raz zdradziłem swoja dziewczyne, choc miałem ich ok. 6. Nie wiem co o tym myśleć ale całowałem się z inną po disco, odprowadziłem ją do domu przytulając i całując. Patrząc na to że chwilowo z nią nie byłem, nie układało nam się, nie wiem jak na to patrzeć. Myślę ze chodziło o jedno!jego KASE!W domu rodzice wciąż o tym mowia i poszła na łatwiznę dziewczyna, mnie tez pewnie by rzuciła gdyby cos sie nie ulozylo finansowo albo zachorowałbym!Rzuciłem ją mimo że powtarzała ze zrobi dla mnie wszystko, dziś spotykam się z spokojna dziewczyna a czas leczy powoli rany, Ona chce chyba wyjechac bo mieszkamy w dosyc nieduzym miescie i boi sie ze nastepni tez sie dowiedza( 80 tys ludzi, w ktorym wiekszosc sie zna). Mysle ze sadzic beda to samo co ja, zakochaja sie w jej czterech literach ale nie osobie;-)a Ona ich kasie....beda zyli dlugo i szczesliwie!pozdrawiam forumowiczów
    • Gość: kniprode Re: Liczba partnerów IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 02:23
      Od czego zależy jakość ludzkiej spermy?????? seksbaza.com
    • ceramic [...] 20.06.11, 10:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • n.wataha Re: Liczba partnerów 20.06.11, 12:26
      Gość portalu: piotr napisał(a):

      > Witam!
      > Mam 30 lat i kilka miesięcy temu poznałem bardzo fajną dziewczynę. Ona ma 28 la
      > t. Jest nam ze sobą bardzo dobrze i planujemy wspólną przyszłość. Właściwie to
      > planowaliśmy.
      > Do tej pory nie poszliśmy do łóżka i raczej nie pójdziemy. Wszystko było piękni
      > e do chwili, gdy spytałem ją o liczbę dotychczasowych partnerów seksualnych. Ja
      > do tej pory miałem jedną dziewczynę (zniknęła z mojego życia ponad 2 lata temu
      > - wypadek). Byłem jej wierny i lojalny. Nie miałem więcej kobiet do tej pory.
      > Moja obecna dziewczyna powiedziała mi, że miała do tej pory 3 facetów.

      No i tutaj wylazły z Ciebie kompleksy. Więc raczej dobrze się stało, że Wasz związek się rozpadł. Bo nie byłby udany, gdyż Twoje ego jest tak zakompleksione, że ciągle byś porównywał sie a każdym facetem (ni tylko z tymi, z którymi spała, ale z każdym potencjalnym samcem).

      Po kiego diabła Ci wiedza ilu miała przed Tobą i czy było jej z nimi dobrze?
      Wam było ze sobą dobrze? Chyba tak - do czasu aż zacząłeś grzebać w przeszłości.
      Kulturalny facet nie pyta o przeszłość kobiety, a tym bardziej nie pyta czy byli dobrzy w łóżku, bo to wyłącznie sugeruje, że ma kompleksy w tym temacie.

      > Nie wiem co zrobić. Uważam ją za dziwkę.

      A ja wiem co robić. Udać się do psychologa, psychiatry, bo masz naprawdę bardzo niską samoocenę. A jeśli tego nie naprawisz, to z żadną kobietą nie bedzie Ci dobrze, bo zawsze prędzej czy później wyjdą z Ciebie kompleksy. 3 facetów to dziwka? Ty chyba naprawdę masz zryte pod kopułą. To niby jak miała sobie znaleźć męża, nie szukając i "sprawdzając towaru przed kupieniem"?

      Dzięki Bogu przekonała się, że jesteś nic nie wart, bo oceniasz ją po błonie dziewiczej" a nie po jej zaletach i wadach.

      >I proszę nie uważać, że myślę stereoty
      > pem, że facetowi wolno mieć dużo partnerek a kobiecie nie. Moim zdaniem jak kto
      > ś sypia z byle kim to siebie nie szanuje i jest dziwką lub dziwkarzem.

      Ale przecież w tym związku to Ty okazałeś się "byle kim" i wywlekałeś przeszłość. A z Tobą nie zdążyła się przespać, więc aż taką dziwką nie jest. Byłaby gdyby po wywlekaniu takich rzeczy jednak zdecydowała się z Tobą pójść do łóżka. Bo oznaczałoby to, że traktujesz ja jak szmatę, a jednak by Ci dała.

      > Nie wiem co zrobić. Od czasu naszej rozmowy o eksach czuję do niej obrzydzenie
      > fizyczne i ogólnie czuję się gorszy.


      Jasne, że czujesz się gorszy. Tyle, że Ty czujesz się gorszy od innych facetów, nawet gdyby Ci powiedział, że jest dziewicą. Po prostu masz niską samoocenę i wszędzie starasz się porównywać z innymi facetami. Nie potrafisz być dumny, że kobieta woli być z Tobą, Ty będziesz się doszukiwał "a czemu do cholery ona woli być ze mną, jak ja jestem taki beznadziejny?". Normalny facet na pewno nie wypytywałby kobiety czy miała przed Tobą kogoś. Uważasz, że powinna czekać tylko na Ciebie jak na księcia z bajki, a szczególnie "kupić kota w worku"?

      > Nie jestem taki doświadczony jak jej byli
      > i chyba nie będę wstanie zapewnić jej takich super orgazmów o jakich opowiadała
      > . Mam ochotę "zaliczyć" kilka dziewczyn, że "poprawić" proporcję, ale jednocześ
      > nie uważam, że to obrzydliwe. Nie chcę być puszczalski tak jak moja dziewczyna.
      > Nie chcę jej takiej i chcę jednocześnie ją we wszystkim poza seksem. Świetnie s
      > ię dogadujemy. Nie wyobrażam sobie życia bez seksu a jednocześnie brzydzę się n
      > ią.
      > Czy może Pani napisać coś logicznego.
      > Piotr

      Kompleks, goni u Ciebie kompleks. Dopóki ich z siebie nie wyleczysz, nie będziesz w stanie normalnie spoglądać na kobiety. We wszystkich będziesz widział dziwki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka