Dodaj do ulubionych

brak orgazmu

IP: 195.117.22.* 07.11.11, 20:52
czym moze byc spowodowany brak orgazmu? nie wiem czy cos w mojej psychice siedzi, czy sie czegos boje? ale czego, glupio mi przed moim partnerem, że nie mam orgazmu , wiem ze z dziewczyna przede mna miala orgazm moze nei zawsze ale miala.. a ja...?? poradzcie cos co mam zrobić? próbuje czasem odpłynąć nie myśleć, skupić się nad tym jak mi dobrze ale czsami jest to zupelnie nei mozliwe.. a nawet jesli to i tak nei mam orgazmu :( kochamy sie prawie rok i do tej pory jest mi dobrze ale bez orgazmu, zawsze sie pyta jak bylo jak chce itp wiem ze jemu tez jest napewno smutno ze nie moze mnie w 100% zaspokoic, mowi ze moze potrzebuje wiecej czasu15/20/25 minut czy iles, lae znowu jak on dojdzie i jest jakas przerwa i mamy wrocic dalej to juz nie ma takich emocji.. co zrobić?
Obserwuj wątek
    • mamtajemnice Re: brak orgazmu 08.11.11, 18:04
      Po cholerę Ci opowiada o byłych, po cholerę pyta jak było? To Cię jeszcze tylko stresuje. To czy się boisz, sama najlepiej wiesz.

      Nie wszystkie dziewczyny są takie same, może z poprzednią dziewczyną Twojego faceta takie techniki działały, a z Tobą akurat nie, bo każda z nas ma inne ciało i trzeba się swoich ciał wzajemnie uczyć z partnerem, z każdym od nowa.

      A mówiłaś partnerowi, czego byś chciała, co lubisz, gdzie chcesz żeby Cię dotykał? Wymówiłabyś przy nim słowo łechtaczka? :) Możesz dawać mu instrukcje w trakcie.

      Co mi jeszcze przychodzi do głowy: może zastosujcie taką zasadę, że najpierw dochodzi ONA? Nie ma takiego imperatywu żeby facet miał orgazm przy każdej erekcji, postarajcie się tym razem o Twój :) Niech się luby zajmie całym Twoim ciałem... I to niekoniecznie od razu nagim ciałem. Możliwe, że potrzebujesz długiej gry wstępnej i to jest ok. A niech to trwa godzinę, albo i dłużej, a co!

      Wiesz, odkryłam, że to czego się wstydzimy powiedzieć lub zrobić, tak naprawdę najbardziej facetów kręci... a tymczasem niektóre boją się poprosić faceta nawet o zwykły masaż pleców :)
    • Gość: ona Re: brak orgazmu IP: *.play-internet.pl 11.11.11, 18:33
      Ja jeszcze nie miałam orgazmu z żadnym facetem, ale gdyby ktoś powiedział "od dzisiaj nie uprawisz seksu" to bym zabiła :))
      Wyluzuj. Seks jest fajny nawet bez orgazmu. Do orgazmu trzeba dojrzeć i to nie jest kwestia lat. Chodzi o otwartość na doznania. Mimo, że w łóżku jest Ci dobrze, to nie czujesz się całkiem swobodnie. Ja mam tak samo. Ale wszystko się zmienia, powoli, w żółwim tempie ale się zmienia. Rok to wcale nie jest dla nas dużo. Takim jak my, potrzeba więcej czasu i niekoniecznie chodzi o czas poświęcony nam w alkowie.
      Z tego co piszesz jest Ci dobrze w łóżku. I o to chodzi, nie o żaden (za przeproszeniem) pieprzony orgazm. A partner też nie musi się spinać. Powiedz mu, że jest Ci miło, fajnie, przyjemnie i lubisz się z nim kochać. Przecież do cholery-to jest najważniejsze!
      • Gość: sroczka wegetariański orgazm IP: *.univ.szczecin.pl 17.11.11, 09:25
        Witam,
        jestem wegetarianką od kilku lat i mniej więcej od tego samego czasu przestałam miewać orgazmy. Kilka lat wcześniej nie jadłam mięsa ani ryb przez 6 lat i jakoś orgazm był mi obcy- potem wróciłam do zwykłaj polskiej diety i orgazm nie był problemem. po kolejnych 6 latach zmieniłam partnera i wróciłam do wegetarianizmu. Mimo licznych partnerów sexualnych i najrozmaitrzych technik orgazm jest prawie niemożliwy do osiągnięcia. Zastanawiam się , czy nie ma to związku z brakami witami. Może żelazo, magnez czy B12 mają na to jakiś wpływ. Ktoś może ma doświadczenie w tej kwestii. Dodam , że moja obecna dieta jest raczej zubożała i daleko jej do doskonałości.

        Prosze o pomoc
        • n.wataha Re: wegetariański orgazm 17.11.11, 09:54
          A co ma wegetarianizm do orgazmów?
          Każdą teorię można sobie dorobić do czegokolwiek. Pewna mieszkanka Indii stwierdziła, że przestała mieć orgazmy od kiedy w TV obejrzała lądowanie na księżycu.

          Orgazm u kobiety to stan umysłu. Jeśli będziesz blokować czymś dojście do tego stanu, to nie osiągniesz go. Więc wmawiając sobie, że wegetarianizm wpływa na osiągnięcie orgazmu, tak będzie :D
          Problem w tym, że jeśli podczas stosunku będziesz myśleć o praniu, to również pranie stanie się przyczyną braku orgazmu.
          • Gość: sroczka Re: wegetariański orgazm IP: *.univ.szczecin.pl 17.11.11, 10:30
            problem może tkwić w brakach niektórych minerałów i witamin. Niedożywiony układ nerwowy może blokować możliwość przeżywania orgazmów,
          • Gość: Ola Re: wegetariański orgazm IP: *.net.stream.pl 22.03.12, 22:47
            Pieprzenie... ech, pieprzenie. Wegetarianizm moż mieć wpływ na orgazm, bo zmienia biochemię organizmu jak każda inna dieta bądź przyjmowanie leków. Koleżanka dobrze odpowiedziała.
      • Gość: Ola Re: brak orgazmu IP: *.net.stream.pl 22.03.12, 22:36
        Mówisz tak, bo rzadko miewasz orgazm i już nie pamiętasz. Seks bez orgazmu to nie seks. Orgazm to jest jedna z największych i najkrócej trwających przyjemności w życiu. Nie wyobrażam sobie seksu bez orgazmu. Jak nie uprawiamy seksu z chłopakiem 1 dzień to potem dochodzimy przy zbliżeniu w około 1 minutę a nie jesteśmy świeżynkami, że znamy się miesiąc i tylko w łóżku leżymy. Kurdę, laski. Jak to czytam to jest mi was żal (tak po ludzku, nie kpię z was). Powinniście zmienić facetów, skoro przez rok (!!!!) nie macie z nimi orgazmu. Ja bym nie była z takim gościem, choćby był najwspanialszy na świecie, bo jak można się dupczyć i patrzeć jak tylko on dochodzi- masakra. Zdarzyło mi się to 3 razy w życiu (to było tak drastyczne dla mnie, że pamiętam). Jak nie mam orgazmu to jestem wściekła, napięta i wtedy partner robi mi ustami. Czasami trzeba się zerżnąć i nie wstydźcie się swoich myśli. Bierzcie co wasze. Od tego są faceci (i babki dla homoseksualnych pań). Nie ma to jak czasem popieprzyć się jak totalne zwierzaki a potem iść na spacer czy na rower haha. Miłość? Kochałam się może z 5 razy w życiu, mimo że kocham swojego partnera, jednak seks w większości przypadków to ru...ie a nie żadna miłość. Wybaczcie (jestem biologiem), ale taka jest prawda. I to wcale nie jest tak, że zerżnąć można tylko obcego. Nie, swojego faceta też można rżnąć i może być ciekawiej nawet, bo się go zna i można go przetrzymywać itp. Nie wiem ile razy bzykałam się z obecnym partnerem, ale czasami średnia w miesiącu jest wyższa niż liczba dni. Już dawno przestałam liczyć, ale na początku były to liczby imponujące. Dalej kręci mnie ten sam facet, nie nudzi mi się, cudownie jęczy i potrafi wydrzeć się na całe osiedle jak ma orgazm. No bajka. Laski- po orgazm!
        • Gość: gość Re: brak orgazmu IP: *.play-internet.pl 23.03.12, 13:56
          nie ma to jak się pochwalić
    • Gość: Kiti Re: brak orgazmu IP: *.centertel.pl 23.05.12, 13:28
      Albo zdrada i tyle.... jest 7 sygnałów, że on Cię zdradza kobieta.wp.pl/gid,14498564,img,14498583,kat,79596,title,7-sygnalow-ze-on-cie-zdradza,galeriazdjecie.html związki teraz to kruche rzeczy zdrady są niestety na porządku dziennym....
      • Gość: ... Re: brak orgazmu IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.12, 23:30
        won, spamerze
        • kag73 Re: brak orgazmu 25.05.12, 08:32
          Natalia, nie wiem dlaczego tak strasznie upierasz sie na orgazm w czasie penetracji, skoro nie "idzie" to sprobujcie czegos innego. Mezczyzn ma przeciez jeszcze jezyk/usta i dlonie a Ty lechtaczke.
          Probuj, eksperymentuj. Czy sama kiedys doprowadzilas sie do orgazmu?
          To mit, ze wszystkie kobiety szczytuja rownoczesnie z mezczyznami podczas stosunku.
          • bokowski Re: brak orgazmu 31.05.12, 14:49
            Polecam stronę Co To Jest Orgazm
            • migotka0000 Re: brak orgazmu 26.04.13, 21:44
              Cześć. Współżyję od kilku lat, nigdy nie udało mi się osiągnąć orgazmu z partnerem. Ok 3 lat temu pamiętam, próbowałam sama doprowadzić się do orgazmu pochwowego i się udało, próbowałam tak potem kilka razy i od tamtej pory mi się to ponownie nie udało. Z orgazmem łecht.nie mam najmniejszego problemu, nieraz jestem w stanie go osiągnąć w 2 minuty. Bardzo zależy na org.pochwowym, kiedyś myślałam że to jest problem mojego młodego wieku (18 lat), ale teraz mam już 21 i nadal nic się nie zmieniło. Nie potrafie kochać się dłużej jak 15 minut, ponieważ podczas sexu odczuwam silne parcie na pechęrz, nieraz nawet mdłości. Skoro nic nie czuję, to mnie to nudzi , i chcę jak najszybciej aby tylko partner sobie skończył. Gdyby nie to parcie na pęcherz, to może i bym dłużej to robiła i może to by coś dało. Ale z tym pechęrzem to się nie da bo to okropne uczucie. Ogólnie na początku sexu, przez pierwsze kilka wepchnięć czuję lekką przyjemność, ale już po minucie to się zmienia i nie czuję kompletnie nic - no chyba że czasem ból, czy mdłości, i to parcie na pęcherz. Nie wiem czy to jest wina mięsni? Czy czegoś innego? ALe kiedyś przecież miałam raz orgazm pochw.a mięsnie wtedy miałam takie same jak teraz , a może i nawet gorsze, bo jakieś 2 miesiące temu ćwiczyłam mięśnie kegla, i po 2 tygodniach fakt miałam nieco lepsze mięśnie, ćwiczylam tak jeszcze przez miesiąc, ale zauważylam że miesnie sa takie same jak i po pierwszych 2 tyg,ćwiczen i stwierdzilam że może po prostu dalej nie wyrobią się już ( nie wiem dlaczego) i przestalam ćwiczyć. Żeby nie było że już mam na maxa wyrobione mięsnie , bo tak nie jest, jak wsadze palec i zacisne mięsnie to czuje tylko jak dolna sciana pochwy dotyka palca, i tyle. A mięsnie podobno mają być wyrobione do tego stopnia żeby wręcz "palca zmiażdzyly" (nie dosłownie oczywiście). Co mogę zrobic z tym problemem? Z tym cholernym parciem na mocz? Co zrobić aby się nauczyć tego orgazmu pochwowego? Dotykałam się wiele razy w środku paluszkiem, ale nie wyczulam tam nic, co po ocieraniu dawałoby jaka kolwiek przyjemność (ale keidys przeciez ten jeden jedyny orgazm był ze środka, więc o co chodzi?) Proszę o radę, bo naprawdę jest mi przykro, jak znajomi się przechwalają swoimi sprawami łóżkowymi, jakich to orgazmów nie mają itp, a mi się wtedy płakać chce. Zresztą zwykle po wysłuchiwaniu takich rozmów to nocami płaczę. Miałam robione USG dopochwowe chyba ze 4 razy, i nie usłyszałam od lekarza że mam coś złego z budową pochwy, macicy, czy nawet pęcherza itp, więc myśle że to nie jest wina złej anatomii narządów. Byłabym wdzięczna za waszą pomoc. Pozdrawiam.
              • Gość: Niunia Re: brak orgazmu IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.13, 00:35
                Witaj. Wiesz myślę że po prostu są kobiety które nigdy nie zaznają orgazmu. Osobiście sama zazdroszczę wszystkim kobietą które je mają,bo ja niestety do nich nie należę :( Jestem mężatką od kilkunastu lat,mój mąż był moim pierwszym facetem ale nigdy żadnego orgazmu nie doświadczyłam przy nim... smutne ale jestem z nim bo go kocham za to jakim jest człowiekiem :) Jak czytałam ostatnio 50 twarzy Greya to aż mi się płakać chciało że kobieta może być tak unerwiona i mieć takie doznania :( Co do samego mojego męża to muszę powiedzieć że wszystkich technik wypróbowaliśmy i trwało to nie raz godzinami bym doszła,ale nigdy nie doszłam,aż w końcu zaczeły mnie te poszukiwania męczyć i się z tym pogodziłam. Sama jednak doznaję orgazmu łechtaczkowego,ale tylko ja mogę się do niego doprowadzić w jednej pozycji w innych już nie:( co też jest dla mnie frustracją. Marzy mi się orgazm razem z moim mężem,nie jest mi już to chyba pisane. Nie mogłabym go zdradzić z powodu takiego że nie osiągam szczytu.Lubię się kochać z moim mężem,ale czasami sobie myślę że gdybym doznawała orgazmu to libido moje też było by większe,bo sama częściej bym inicjowała sex. Orgazm jest napędem do sexu,bo chęć odczucia przyjemności bardzo motywuję ale cóż... Nie raz się zastanawiam w czym jest problem,ale jest to zagadka dla mnie nie do rozwiązania póki co. Dużo też możesz się dowiedzieć z literatury erotycznej dla kobiet,bo piszą je kobiety np. 50 twarzy Greja itd naprawdę książki te czyta się z wypiekami a i dużo się z nich możesz dowiedzieć. Mi pomogły się one otworzyć na pewne sprawy i może kiedyś mnie mój organizm sam zadziwi :) Książki te pokazują świat sexu zupełnie inaczej niż filmy, pokazują myśli,odczucia,sposób w jaki się powinno rozmawiać we dwoje. Spróbuj może Ci to bardzo pomóc :) Zajrzę tu jeszcze to może wesprzemy się w naszej biedzie ;)
    • Gość: Biała Tygrysica Re: brak orgazmu IP: *.play-internet.pl 07.12.13, 11:55
      O mam dokładnie odwrotny efekt, nawet po prysznicu mam orgazm.
      Kiedyś miałam dokładnie tak jak Ty , ale uwierz mi że nie zawsze tak będzie.
      Tylko trzeba po prostu się tego nauczyć , zwyczajnie nauczyć.
      Na początek mogę doradzić tylko to amzn.to/17meoK8
      to jest po polsku i całkowicie bezpieczna wiedzą . (I kupuje się jednym klikiem praktycznie)
      Nie stawiaj sobie żadnych celów - nie musisz , to nie zawody. Kobiecość budzi się w pełni około 30-ki. Ciesz się każdym zbliżeniem, pocałunkami pieszczotami. A orgazm cię ''napadnie'' i tak . Jeśli partner jest wyrozumiały to min 20-30 min pieszczoty przed zalecane ( weźcie zegarek ;-) )
      A sam stosunek jeśli dacie radę bez pośpiechu do 32 min ( to magiczna minuta - wtedy włącza się dusza i wszystkie pola energetyczne) to za kilka takich ''treningów'' będziesz w niebie ! Partner może tyle nie wytrzymać , ale zawsze warto spróbować -tylko bez pośpiechu , droga do nieba jest ciut dłuższa niż się facetom wydaje.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki , Biała Tygrysica
    • zrelaxowanaaanka KONIEC 11.12.13, 15:56
      a gdy sama sobą się bawisz dochodzisz? Najważniejsze to znać swoje ciało i wiedzieć co sprawia Ci przyjemność.

      załatw sobie porządny masaż, później całkowicie się zrelaxuj.
      I wtedy z mężem zacznijcie uprawiać sex, po długiej nawet godzinnej grze wstępnej. Zasłoń oczy i rozkoszuj się doznaniami.

      albo zmień partnera

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka