Gość: malo slow
IP: *.189.47.139.atman.pl
06.12.11, 17:03
Dawno temu, dziwnym zbiegiem okoliczności, w niezwykłej sytuacji spotkało się dwoje ludzi.
Ona: chodząca energia, kochająca życie i potrafiąca się nim cieszyć, atrakcyjna o nietypowej urodzie, zadziorna, prowokująca, uparta
On: jadł z niejednego pieca, rozważny i inteligentny, wysportowany intelektualista o przenikliwym spojrzeniu, czuły, uparty
To pierwsze spotkanie zaskoczyło ich oboje, bo zaiskrzyło od pierwszego razu. Po jednym dniu znajomości lądują ze sobą w łóżku.
Wzajemna fascynacja powoduje że oboje próbują stworzyć związek. Ale dwa tak różne charaktery na to nie pozwalają. Burzliwe rozstanie powoduje wiele krzywd leczonych bardzo długo.
Ona próbuje z innymi. On z inną.
Spotykają się nadal choć rzadko. Nie są przyjaciółmi bo różni ich zbyt wiele, nie są kochankami bo ze sobą nie sypiają. Ona zwraca się do niego po radę i pomoc. On szuka jej gdy kończy mu się energia. Przez lata łączy ich jakaś dziwna więź, szacunek i fascynacja. Taktownie usuwają się w cień gdy ta znajomość przeszkadza jednemu lub drugiemu.
Próbują ją przerwać. raz ona, raz on. Szukają pretekstów, inicjują sztuczne konflikty. Udaje się najwyżej na rok bo później znajduje się powód by spotkać się znowu. Jedno ze spotkań przebiega w całkowitej ciszy.
Dziś oboje w stałych związkach spotykają się kilka razy w roku i ciągle nie wiedzą co będzie dalej.
Może ktoś zna zakończenie tej histori?