IP: *.189.47.139.atman.pl 06.12.11, 17:03
Dawno temu, dziwnym zbiegiem okoliczności, w niezwykłej sytuacji spotkało się dwoje ludzi.
Ona: chodząca energia, kochająca życie i potrafiąca się nim cieszyć, atrakcyjna o nietypowej urodzie, zadziorna, prowokująca, uparta
On: jadł z niejednego pieca, rozważny i inteligentny, wysportowany intelektualista o przenikliwym spojrzeniu, czuły, uparty
To pierwsze spotkanie zaskoczyło ich oboje, bo zaiskrzyło od pierwszego razu. Po jednym dniu znajomości lądują ze sobą w łóżku.
Wzajemna fascynacja powoduje że oboje próbują stworzyć związek. Ale dwa tak różne charaktery na to nie pozwalają. Burzliwe rozstanie powoduje wiele krzywd leczonych bardzo długo.
Ona próbuje z innymi. On z inną.
Spotykają się nadal choć rzadko. Nie są przyjaciółmi bo różni ich zbyt wiele, nie są kochankami bo ze sobą nie sypiają. Ona zwraca się do niego po radę i pomoc. On szuka jej gdy kończy mu się energia. Przez lata łączy ich jakaś dziwna więź, szacunek i fascynacja. Taktownie usuwają się w cień gdy ta znajomość przeszkadza jednemu lub drugiemu.
Próbują ją przerwać. raz ona, raz on. Szukają pretekstów, inicjują sztuczne konflikty. Udaje się najwyżej na rok bo później znajduje się powód by spotkać się znowu. Jedno ze spotkań przebiega w całkowitej ciszy.
Dziś oboje w stałych związkach spotykają się kilka razy w roku i ciągle nie wiedzą co będzie dalej.
Może ktoś zna zakończenie tej histori?
Obserwuj wątek
    • Gość: michał Re: fantazja IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.11, 19:51
      > Może ktoś zna zakończenie tej histori?

      Noo
      Swoim egoizmem i krótkowzrocznością zniszczą życie partnerom sami nic z tego nie mając. Jak przysłowiowy pies ogrodnika.
    • ewa.zeromska Re: fantazja 06.12.11, 20:43
      A po co kończyć znajomość, która dla jednej i drugiej strony jest ważna, inspirująca?
      To nic, że jest niekonwencjonalna, że nie prowadzi do ołtarza. Przecież nie musi!

      Ja myślę, że bardzo warto mieć coś takiego, co w jakiś sposób trzyma człowieka w napięciu.
      Jak będzie dalej? Nie wiem, ale przypuszczam, że tak jak dotąd.
      Gdyby komuś z was to przeszkadzało, zmęczyło, znudziło, to wszystko skończyłoby się naturalnie, samo z siebie. A jednak tak się nie dzieje......
      • Gość: malo slow Re: fantazja IP: *.dynamic.chello.pl 11.12.11, 13:37
        Dziękuje Pani Ewo za niezwykle trafną odpowiedz.
        Dodam tylko, że aby coś zmienić oboje musielibyśmy chcieć tego jednocześnie, co jeszcze się nie zdarzyło.
        "Jest jak jest. Po co to zmieniać."
        Tylko czy na pewno?
    • potwor_z_piccadilly Re: fantazja 06.12.11, 23:58
      Gość portalu: malo slow napisał(a):

      > Może ktoś zna zakończenie tej histori?

      Ja nie znam.
      Ale Ferdek Kiepski ująłby to tak, "są na tym świecie sprawy, które się nawet fizjologom nie śniły".
    • mallwia Re: fantazja 08.12.11, 23:49
      > Może ktoś zna zakończenie tej histori?>

      Mhm a Ty nie znasz? sam jakie byś napisał?


      www.youtube.com/watch?v=SJEFah46CGQ&feature=related :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka