Dodaj do ulubionych

ciąża po poronieniu - zawsze luteina???

08.01.11, 21:01
9/12/2010 poroniłam, obecnie mam pierwsza miesiączkę i od razu planuję starania o dziecko.
Mam w związku z tym pytanie czy w takiej ciąży zawsze trzeba podawać luteinę od momentu pozytywnego testu??? może lepiej zrobić badanie HCG i od razu do lekarza.... muszę zadzwonić do swojego lekarza bo zapomniałam się go o to spytać....
jak to był o u was? czy taka ciąża jest traktowana jako zagrożona z powodu małego odstępu od poronienia???
Obserwuj wątek
    • kahakasurdo Re: ciąża po poronieniu - zawsze luteina??? 08.01.11, 22:54
      Podejrzewam, że luteina jest podawana niejako "na wszelki wypadek" w większości przypadków. Najczęściej przyczyna poronienia nie jest znana, więc lekarze dają luteinę, w razie gdyby powodem był niedobór progesteronu.
      Mnie moja gin nie traktuje jakoś szczególnie, nie mam częściej wizyt i usg. A luteinę i Duphaston biorę w dużych ilościach, bo wiem na pewno, że poziom progesteronu mam poniżej wszelkich norm.
      • ol2 Kahakasurdo, a jaki masz 08.01.11, 23:15
        progesteron?

        ja jestem w 5 t.c. i mam 5 ng/ml. mieszczę sie w fazie lutealnej (jest od 1,7-27,00).
        nie ma podziału na trymestry.

        biorę Duphaston 3x1
        • kahakasurdo Re: Kahakasurdo, a jaki masz 09.01.11, 09:57
          Mam 0,31 ng/mol, przy czym norma dla fazy lutealnej jest 4,57-17,56. Więc zdecydowanie się nie mieszczę ;/
          • ol2 Re: Kahakasurdo, a jaki masz 09.01.11, 10:35
            ja mam 5,16ng/ml
            przy normie dla fazy lutealnej: 1,70-27,00 ng/ml
            • adetka Re: Kahakasurdo, a jaki masz 09.01.11, 10:41
              w ciąży dobry progesteron to powyżej 15
              • kahakasurdo Re: Kahakasurdo, a jaki masz 09.01.11, 11:57
                Muszę trochę sprostować...Badałam prog w cyklu, w którym zaszłam w ciążę, ale chyba 6 dc. Ale i tak jest poniżej norm.
                • anina-1 Re: Kahakasurdo, a jaki masz 09.01.11, 14:11
                  6 dc to faza polikularna, a normy napisała ol2 w poprzednim wątku, czyli 0,20-1,50. Wyszedł ci w normie. Tylko, że wynik z tej fazy cyklu, jeśli chodzi o ciąże jest wogóle nie przydatny i nic nie mówi.
                  • kahakasurdo Re: Kahakasurdo, a jaki masz 09.01.11, 15:52
                    To zależy jakie są normy i jakie jednostki. Wg mojego lab norma dla fazy folikularnej jest 0,7-1,78. Jak widzisz, mój wynik 0,31 w tej normie się nie mieści.
                    • anina-1 Re: Kahakasurdo, a jaki masz 09.01.11, 19:07
                      acha, no to skoro masz takie normy i jest niższy to zgłoś sie z tym do lekarza.
                      Wcześniej pisałaś o wyniku fazy folikularnej, a normy podałaś dla fazy lutealnej.
                      Mi lekarz powiedział, że jednorazowe badanie progesteronu o niczym nie mówi i że trzeba go zbadać kilka razy i potem jakoś przeliczyć średnią.
                      Poczytaj sobie tutaj rozdział dot, progesteronu:
                      wiki.28dni.pl/normy_laboratoryjne_dla_kobiet_oraz_interpretacja_wynikow_badan_hormonalnych
                      • kahakasurdo Re: Kahakasurdo, a jaki masz 09.01.11, 19:50
                        no przecież właśnie na polecenie lekarza biorę tę nieszczęsną Luteinę wink
    • martini_noca Re: ciąża po poronieniu - zawsze luteina??? 10.01.11, 08:34
      To chyba zalezy od przyczyny poronienia, albo nawet jej braku. Ja jestem po 2 poronieniach, w 4tej aktualnie ciazy i nikt mi zadnej luteiny nawet nie proponowal. Na Twoim miejscu bylabym w bardzo bliskim kontakcie z ginem.
      • tylkolondon Re: ciąża po poronieniu - zawsze luteina??? 10.01.11, 10:24
        w pierwszej ciąży miałam skurcze od początku, twardniejącą macicę itp, brałam luteinę i "dufaston" (oczywiście pisze się inaczej ale nie pamiętam jak) i ciąża szczęśliwie donoszona . Druga ciąża - luteina tylko przez 3 dni - ten sam lekarz prowadzą - zakończona poronieniem.
        Teraz zmieniałam lekarza i pewnie zanim zobaczę 2 kreski na teście zadzwonię do niego z pytaniem o tą luteinę.
        Jestem ciekawa jak to było u was
        • notka2 Re: ciąża po poronieniu - zawsze luteina??? 10.01.11, 13:11
          luteina to w zasadzie to samo co duphaston, z tego co wiem to duphaston jest nowszym lekiem. Oba to syntetyczny progesteron. Rzeczywiście lekarze często je przepisują na zasadzie dmuchania na zimne, ja w ciązy po 1 poronieniu miałam brać już duphaston i akard, w zasadzie od pozytywnego testu, niestety nie pomogło.
          Teraz mam brać duphaston i akard (spiryna w małych dawkach) od owulacji (czyli od trzeciej wyższej temperatury po skoku temp, żeby sobie przypadkiem cyklu nie rozwalić).
          Spróbuj się już teraz umówić z lekarzem i porozmawiać na temat leków na początku ciązy, potem zwykle nie ma czasu, okazji, wolnego terminu u lekarza itd, po co masz się niepotrzebnie denerwować
          • mikusia_k Re: ciąża po poronieniu - zawsze luteina??? 10.01.11, 16:15
            duphaston to progesteron syntetyczny,
            luteina i utrogestan-to progesteron naturalny...

            duphaston nie wpływa na wynik laboratoryjny, luteina i utrogestan - wpływa,

            w duphastonie- 10mg progesteronu - doustnie
            w luteinie- 50mg progesteronu - doustnie(podjęzykowo) lub dopochwowo
            w utrogestanie-100mg progesteronu - doustnie i dopochwowo

            pzdr,
            M.
    • kobietka_29 Re: ciąża po poronieniu - zawsze luteina??? 10.01.11, 16:57
      tylkolondon, wyluzuj. zycze Ci jak najlepiej. Ale nie uwazasz, ze Twoje plany sa troche na wyrost? Odpocznij, potem sprobuj zajsc w ciaze. Wtedy sie wszystko wyjasni. Jest wprawdzie sporo kobiet, ktore zachodza w ciaze zaraz po poronieniu. Wiele z tych ciaz tez bywa donoszonych. Ale po pierwsze, nie bez powodu lekarze kaza pacjentkom czekac z kolejna ciaza- endometrium musi sie odbudowac, azeby ciaza miala szanse sie utrzymac. Po drugie, jednak wiele kobiet po poronieniu udaje sie dopiero po kilku miesiacach prob zajsc w ciaze. Po trzecie, rozne sa zdania na temat wplywu syntetycznego progesteronu na utrzymanie ciazy. Wiele kobiet, ktore go przyjmuja, sa w stanie donosic ciaze. Ale sami lekarze nieraz maja watpliwosci, czy jest to zasluga np. duphastonu. Bo wiele innych kobiet pomimo przyjmowania duphastonu traci ciaze. Lekarze, ktorzy przpisuja duphaston lub luteine, robia to raczej na zasadzie "nie zaszkodzi, a moze pomoze". Spojrz, ile tylko na tym forum jest dziwczyn, ktore przyjmowaly duphaston czy luteine, a i tak skonczylo sie tragedia.
      • sofi75 Nie - nie zawsze 10.01.11, 17:15
        I generalnie nie jest to najlepszy pomysl ...
        • anina-1 dlaczego? 10.01.11, 20:52
          skoro wyniki progesteronu ma poniżej normy.
          Wszystko zależy od przyczyny poronień, jeśli ma ktoś tego niedobór tego hormonu to z pewnością jest potrzebnie dodatkowo łykać i pewnie pomoże, ale nie jest to cudowny lek na wszystko. Jak ktoś ma inne przyczyny poronień to luteina czy duphaston nie dadzą rady.
          Tylko tak jak mówię, trzeba zbadać kilka razy progesteron, podobno w ciągu dnia może skakać i zmieniać się.
          • 1_ania_79 Re: dlaczego? 10.01.11, 22:37
            warto też zwrócić uwagę na długość fazy lutealnej. ja np. po poronieniu miałam progesteron w porządku - 16-20 (norma do 27) w lutelanej ale co z tego jak tylko 7-8 dni.dopiero po kilku miesiącach zaczęło mi wracać wszystko do normy, chociaż przed ciążą nigdy nie badałam.
            tak więc też radziłabym odczekać chociaż 2-3 miesiące
            • mikusia_k Re: dlaczego? 11.01.11, 09:20
              popieram aninę !
              w 1 ciąży nie brałam nic-mam córcię...
              w 2 ciąży - duphaston - Aniołek
              w 3 ciąży - luteina - Aniołek

              progesteron to nie jest magiczny środek na utrzymanie każdej ciąży...
              w moim przypadku jak widać już 2 x nie pomógł,bo przy problemach np immuno nie pomaga sam z siebie i nie rozwiązuje wszelkich dolegliwości...

              to tak jakby brać wit C na zapalenie ucha bo na grypę chyba trochę pomogło...

              wziąć nie zaszkodzi, warto w ciąży kontrolować progesteron ale gwarancji na udaną ciążę tylko ze wzgl na to,że się bierze duphaston/luteinę/utrogestan nikt nie da!
              • notka2 Re: dlaczego? 11.01.11, 22:08
                tylkolondon, z całego serca życzę ci zdrowej i nudnej ciąży jak najszybciej, ale dziewczyny mają trochę racji. Niestey nie zawsze udaje się to co chcemy, bo organizm wie lepiej ....
                Ja po 1 poronieniu chciałam już, zaraz i natychmiast, zaszłam w ciąże dopiero w 8 cyklu i niestety znów się nie udało. Teraz już spokojniej do tego podchodzę, zajadam sobie suplementy (wiesiołek, Vit E naturalna, vit B complex, folik) i widzę róźnicę pomiędzy czasem po 1 i 2 poronieniu, po 1 poronieniu temp mi skakała jak sama chciała, cykl szalał, teraz jest lepiej.
                Więc trzymam kciuki za udaną kolejną ciąże, czasami warto poczekać jeśłi trzeba


                • tylkolondon Re: notka2 12.01.11, 10:15
                  chyba jednak odpuszczę w tym miesiącu sad
                  przyplątał mi się stan zapalny.... przed @ dostałam GYNAZOL i było trochę lepiej a po @ mam brać PIMAFUCIN 3 globulki. A jeśli to nie pomoże to coś zaczynającego się tak "MACMI...." nie mogę rozczytać recepty sad
                  • gwiazdeczkaznieba84 Re: notka2 12.01.11, 10:33
                    macmirorsmile
                • gwiazdeczkaznieba84 Re: dlaczego? 12.01.11, 10:29
                  tylkolondon, ja miałam łyżeczkowanie 8.12.10. (puste jajo) i 2 tyg. po byłam na kontroli. Ginka powiedziała mi, że organizm potrzebuje 3 cykli do odzyskania równowagi hormonalnej. Dojście psychiczne do siebie to kwestia indywidualna. Dała mi wyraźnie do zrozumienia, żeby nie brać się za ciążę od razu. Wiem, że różne jest podejście lekarzy. Początkowo jak usłyszałam swoją diagnozę pomyślałam, że chcę być jak najszybciej znowu w ciąży. Teraz kończy mi się pierwsza miesiączka. Wiem, że odczekam więcej niż 3 cykle bo mimo, że mój smutek po stracie szybko minął to nie przeżyłabym jeszcze raz w krótkim czasie tego samego...Zupełnie nie znam się na szczegółach ale myślę, że skoro kazała odczekać to ma to uzasadnienie medyczne i nie odważę się zrobić inaczej.
                  Ciężko mówić ale może lepiej wrzucić na luz i zobaczyć co się wydarzy...
                  Trzymam kciuki za Ciebie i Twoje przyszłe Maleństwosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka