Dodaj do ulubionych

Budowanie zagli

18.07.10, 23:31
Napalilam sie na robienie zagla do naszej lodzi z wioslami. Ostatnio jak sie
z wioslowaniem meczylismy zachcialo mi sie zagla, zeby do dalszych wysepek
doplynac. Wioslami nie damy rady z 3 dzieci na pokladzie :) A motoru nie
chce do lodzi kupowac.
Szukajac instrukcji natknelam sie na ta strone i strasznie sie napalilam na
budowe zegos zeglownego lub nawet samego zagla. Narazie chyba sproboje zrobic
cos montowane do naszej lodzi.... moze tarp i bambus. Jak wyjdzie ok to
udoskonale z lepszymi i drozszymi materialami.
ktos z was budowal sam? Jakies wskazowki?
www.rebelcat.com/
Jak zagiel wyjdzie to mysle o budowie rebelcat1 (nawet mniejsze) dla dzieci,
zeby nauczyly sie zeglowac na czyms powolnym i malym (ale zeby mnie nie
kosztowalo 1K) i nie trzeba bylo do tego przyczepki. Takie, zeby na dach
minivan poszlo.
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: Budowanie zagli 19.07.10, 01:54
      aaa wiec to tak planujecie dostac sie do Nowej Zelandii? LOL

      Matko, kobieto! zwolnij tempo, co ty na stare lata bedziesz robic?
      ;))
    • parasol-ka Re: Budowanie zagli 19.07.10, 04:42
      Eytais, jestes niesamowita!
      • edytais Re: Budowanie zagli 19.07.10, 05:15
        Ze studiow zrezygnowalam, wiec nie ma przeprowadzki. No wiec sie nudze. Ja
        dusza niespokojna, jak nie mam za duzo roboty tak, ze padam na nos wieczorem to
        swira dostaje. Nie umiem sie nudzic, bo mi wtedy tysiace pomyslow po glowie
        lazi i jak sie nudze to spac nie moge, bo zaraz to wszystko planuje! Wiele
        rzeczy robie, ani z nich nie korzystam... samo robienie to przyjemnosc, wiec
        ktos wie, moze i zagle tez nigdy wiatru nie posmakuja, ale mi po glowie chodzi,
        wiec zeby na uspokojenie trzeba budowac :)

        Na stare lata to ja bede miala tysiac innych rzeczy do robienia, bo dzieci w
        domu nie bedzie. Mam nadzieje, ze moj maz nadazy, bo on to raczej lubi sie
        nudzic i powegetowac na kanapie....

        NZ nadal w planach, ale przeciez nie bede siedziala rok czy dwa i modlila sie o
        ta NZ. Tak czy inaczej zyc trzeba. Najwyzej zostawie to wszystko komus. W
        sumie budowa przyjemnoscia, ale tez i tansze rozwiazanie niz kupno. A jak sie
        kupi drogo to wtedy szkoda jesli NZ wyjdzie wczesniej.

        Po glowie mi tez cos takiego lazi:
        www.treenovation.com/newsKf.html
        Szkoda, ze nie jestesmy w jakims stalym miejscu, bo taki plac zabaw dla dzieci
        bym hodowala :)
        Narazie spobujemy monkey bars z princess tree, bo u nas to to tak strasznie
        szybko rosnie, ze nawet kilka metrow w ciagu sezonu potrafi. Wlasciwie to
        dzieci koniecznie chca rozpoczac takie cos:
        www.grown-furniture.co.uk/examples.html
        Na pewno tego do NZ nie zabierzemy :(
        Ale tam od nowa zaczniemy na pewno bo moja rodzinka w eksperymentach sie bardzo
        lubuje....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka