cmok_wawelski
16.04.04, 02:12
Milion na Manhattanie!
Ceny domów i mieszkań we wszystkich dzielnicach Nowego Jorku wzrosły w
ostatnim roku do astronomicznych rozmiarów - mówią znawcy rynku
mieszkaniowego. Jedna z gazet nowojorskich napisała, że aby pozwolić sobie na
kupno jednego z nich, trzeba być milionerem.
O ile jest to przesada w odniesieniu do dzielnic poza Manhattanem, o tyle na
wyspie rzeczywiście trzeba być osobą bardzo zamożną, aby myśleć o zakupie
czegokolwiek na rynku nieruchomości. Cena przeciętnego mieszkania na
Manhattanie wzrosła w pierwszym kwartale 2004 roku o 28 procent i wynosi
obecnie prawie 1 milion dolarów.
Do wzrostu cen doszło na Brooklynie, Queensie, Staten Island i Bronksie. Na
Brooklynie podwyżki ocenia się na 18 procent. Według firmy obrotu
nieruchomościami Corcoran Group cena średniego mieszkania w dzielnicy wynosi
obecnie 438 tys. dolarów.
Na Queensie ceny podskoczyły w ciągu roku o 10 procent. Za mieszkanie czy dom
jednorodzinny sprzedający otrzymują obecnie średnio 335 tysięcy dolarów. Tak
samo na Bronksie.
W takich rejonach wschodniego Bronksu, jak Throgs Neck, Pelham Bay czy Morris
Park, ceny domów jednorodzinnych dochodzą do 350 tys. dolarów (wzrost o 10-20
procent). Natomiast w północno-zachodnim Bronksie, np. w Riverdale, za dom
dla jednej rodziny trzeba wysupłać z kieszeni około 1,5 miliona dolarów - 10
procent więcej niż rok temu. Najtaniej, chociaż wcale nie tanio, mieszka się
na Staten Island. Tam średnia cena mieszkań i domów doszła do 291 tys.
dolarów.