Dodaj do ulubionych

Jak witacie Nowy Rok?

22.12.10, 18:11
jakie plany na Sylwestra? zabawa na sto par? biala sala? na stoku? Polska?
moje marzenie, sylwester w Zakopanem sie znow nie spelni...ale juz lutym jedziemy z polskim towarzystwem do Quebec na narty, planujemy tam kulig wiec to w sumie rekompensuje moje niespelnione marzenie :-)
Sylwester tez w gorach tyle ze tych bliskich w Pensylwanii..ze znajomymi ..
Obserwuj wątek
    • jasti Re: Jak witacie Nowy Rok? 22.12.10, 18:19
      Ja tez w gorach tych bliskich, w Upstate NY, jak co roku w to samo miejsce z dziecmi i ze znajomymi
    • staua Re: Jak witacie Nowy Rok? 22.12.10, 18:22
      Ze znajomymi, na malym balu (kilkadziesiat osob).
      Pierwszy raz od lat :-) Ale zapewniaja spanie dla dzieci, wiec powinno byc OK.
      • aneta05 Re: Jak witacie Nowy Rok? 22.12.10, 22:06
        od paru lat tak samo beznadziejenie...przed TV i w lozku
        • skibunny Re: Jak witacie Nowy Rok? 23.12.10, 02:51
          ja w ogole nie lubie 'balowac' wiec i Sylwester nie ma dla mnie zadnego uroku...
          planow na razie zadnych... gosci u nas tesciowa z PL wiec raczej nigdzie nie wyjedziemy...
          zalu z tego powodu brak:)
        • magdamajewski Re: Jak witacie Nowy Rok? 23.12.10, 15:28
          > od paru lat tak samo beznadziejenie...przed TV i w lozku

          dlaczego beznadziejnie? mnie sie taki wlasnie marzy.. juz od kilku lat... jak na raziem nam sie to nie udalo... kto wie moze w tym roku ?
          • edytkus Re: Jak witacie Nowy Rok? 23.12.10, 15:32
            my nawet nie wiemy co robimy w Boze Narodzenie a do Sylwestra jeszcze tyyyle czasu ze zmienimy plany kilkukrotnie ;) Wiem jedno, na pewno w tym roku, tak jak w dwoch poprzednich latach, nie robie imprezy u siebie, a to dlatego ze mezowi cos sie pomylilo i zaprosil znajomych na obiad na PIERWSZY dzien nowego roku, wiec nie mam zamiaru balowac przez dwie noce ;)))
            • edytais Re: Jak witacie Nowy Rok? 23.12.10, 23:44
              Tez nic ciekawego ... jak co roku.
              Tesciowa u nas jest.
              Jakies DVD rodzinne. Pewnie zmusimy sie, zeby wysiedziec do polnocy. Dzieciakom damy pare zimnych ogni w lapki i po polnocy wszyscy pojdziemy spac.
              • jaga_nj Re: Jak witacie Nowy Rok? 24.12.10, 01:17
                Ze znajomymi w gorach.
              • jasti Edytais 24.12.10, 04:26
                Podepne sie do watku, gdzie mozna dostac zimne ognie i jak to sie tutaj nazywa, wielkie dzieki
                • jasti Re: Edytais 24.12.10, 04:34
                  czy te zimne ognie to sparklers?
                  • edytais Re: Edytais 27.12.10, 00:08
                    tak.
    • vdal Re: Jak witacie Nowy Rok? 24.12.10, 06:15
      Ja,moja matula, ktora przyjechala z Polski na swieta oraz moj malzonek smigamy do Galeny .Wynajelismy chatynke, bedzie snowboard(jak sie nie zabije) i grzane winko:DWieczorkiem moze porobimy aniolki na sniegu, porzucamy sie sniezkami, wypijemy troszke szampana i tyle:DNa 4 dni oderwe sie od Chicago, ktorego mam serdecznie dosc...:D
      • skibunny Re: Jak witacie Nowy Rok? 25.12.10, 04:55
        Kochana, Twoje plany brzmia swietnie:)
        baw sie dobrze!!!!
    • jerseygirl67 Re: Jak witacie Nowy Rok? 29.12.10, 04:29
      W tym roku na kanapie z mezem, mama i trzema psami
      • edytkus Re: Jak witacie Nowy Rok? 29.12.10, 17:34
        jerseygirl67 napisała:

        > W tym roku na kanapie z mezem, mama i trzema psami

        wow, jaka duza kanapa ;)
        • jerseygirl67 Re: Jak witacie Nowy Rok? 29.12.10, 20:16
          okay, przyznaje sie, na dwoch kanapach, ale w tym samym pokoju :)
          • edytais Re: Jak witacie Nowy Rok? 07.01.11, 22:20
            My powitalismy fondue, ale skonczylo sie na poparzonym udzie Nicole, wiec mamy pechowy poczatek 2011 :(
            • zyta2003 Re: Jak witacie Nowy Rok? 09.01.11, 16:41
              Wspolczuje coreczce. bo poparzenie to okropny bol, przerazenie...
              Kilka miesiecy temu chyba w ramach dyskusji o tradycyjnych srodkach leczenia wspomnialam o poparzeniu chlopca przy stawianiu baniek. Bol, przerazenie, bie bylo to jednak bardzo tragiczne i ale wiadomo - minelo. Nigdy matka dziecka nie miala pretensji do stawiajacej te banki. Tu przeczytalam komentarz, jak mozna byc takim glupim, to nalezy tak i tak robic, wtedy poparzenie sie nie zdarzy.
              Teraz edytais uzylas slowa - pech -. No wlasnie, widzisz, wypadki sie zdarzaja, nawet jak sie wie jak cos robic. Moze niekoniecznie zawsze musimy krytykowac, opiniowac, oburzac sie?
              Bardzo wiele rzeczy w zyciu zdarza sie niezaleznie od naszych intencji - pechowo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka