marxx
25.08.05, 18:09
Dowiedzialem sie ze kolega uratowal zycie gowniarzowi, jakis czterolatek
bawil sie na brzegu jeziora kilka dni temu, bardzo madrze wpierdzielal
zabawki do wody a potem po nie wchodzil , to wszystko pod opieka
siedmioletniej dziewczynki! No i wszedl za gleboko, fala go podmyla i juz
bylo widac tylko takie smiesznie machajace raczki.
Jedynym ktory wskoczyl do wody na ratunek byl moj kolega, wyniosl malucha i
otrzepal . Maluch najadl sie strachu i napil sie wody ale malo brakowalo do
tragedii tym bardziej ze jak pisalem ludzie tylko stli na brzegu i krzyczeli
przerazeni.
Straty po tej akcji to utrata telefonu kom. ...chociaz kumpel kupil sobie od
razy rewelacyjna nowa Motorole (z klapka)!!! Bardzo dobry telefon! Polecam!
Cena 200$ , z kamerka, bardzo dobry wyswietlacz , dzwonki brzmia jak normalna
muzyka puszczana z domowego sprzetu muzycznego, klawiatura wtopiona w
telefon, ale widac ze bedzie sluzyla mu dlugo! Do nastepnego razu bycia
hirem!
PS: kolega przywital mnie nastepujacym tekstem
-"Wiesz marek jaki ze mnie fuckin' hero?!"