Dodaj do ulubionych

wstawac śpiochy

06.09.05, 14:27
goscie przyszli!!! Dominika muszisz troche poczekac, ja tez pisze z Polski i
nie bardzo Ci pomogę, a jak widzisz towarzycho chicagowskie albo jeszcze
odsypia długi weekend, pewnie im troche zaszkodzil..hahaha..oni nie maja ich
tak często jak my w kraju, no albo juz poszli jednak popracować:)))
Ale zajrzyj tu jeszcze, napewno ktos Ci cos podpowie.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
        • evek Re: wstawac śpiochy 06.09.05, 21:32
          na pocieszenie zostaje mi fakt - ze jak tu jeszcze bede miec mily dzien to w PL
          bedziecie juz spac ;O)
          pozdrawiam! jeszcze z pracy, ale za 1,5 godz. ... do szkoly! :O)
            • w5w7 Re: wstawac śpiochy 07.09.05, 00:19
              Serwer forum gazety u mnie strajkowal pół wieczora, no a teraz czas spac.Ale
              dzięki temu poczytalam blogi...ciekawa lektura czasem.
              evek..dzieki za pokój 132:))) Daje do myslenia...
              • evek Re: wstawac śpiochy 07.09.05, 15:29
                you're welcome!
                tez lubie tego bloga :O) zyciowy...
                a btw- serwera - ciagle mi wczoraj wyskakiwalo przy probie logowania, ze mam
                nieprawidlowe haslo. rzeczywiscie STARKOWAL ;O)
                ale dzis OK wiec trza pisac!!!! ;O)
                pozdroofka znow z pracy! ;O)
                    • w5w7 Re: Pobudka 11.09.05, 21:46
                      oooo...szef sie pojawił:) Witamy, witamy :))) Jakos sobie tu bez Ciebie
                      radzilismy, ale z Toba bedzie i milej i weselej zapewne:)
                      • w5w7 Re: Pobudka 16.09.05, 12:51
                        Własnie miałam Chicago budzic do pracy, ale widzę, że szef przykladnie obudzil
                        sie pierwszy. Milutkiego dnia wszystkim, mimo dołow, rozterek i innych
                        niemiłych historii. Dzis nowy dzień,usmiechnijcie sie, od razu zrobi się
                        przyjemniejszy:))
                        w.
                        • chiara76 Re: Pobudka 16.09.05, 12:56
                          nie wiem, jak u Was, ale u mnie pada, jest paskudnie;( Druga Połowa ma dziś
                          wracać z wyjazdu służbowego, to się martwię, bo wiecie, jak jest na naszych
                          drogach wspaniałych...ech, chandrzysko mnie dopadło.
                          • w5w7 Re: Pobudka 16.09.05, 13:00
                            U mnie jeszcze nie pada, ale też jest paskudnie.A to dobrze na nastrój nie robi:
                            ( Tym bardziej chyba wskazane sa dzisiaj miłe tematy na forum. Cos trzeba
                            wymyslic...
                            • w5w7 Re: Pobudka 16.09.05, 13:09
                              No to już wiem, rmf doniósl, że wlaśnie na poludnie Polski zbliżają się burze z
                              mocnym wiatrem i deszczem.No i tym sposobem mam usprawiedliwienie.Mialam zamiar
                              myc okna.No i klops.W takim razie skoro juz nie poszlam do pracy, to zostaje
                              środeczek mieszkania.Jakies porządki w papierzyskach.Skąd się tyle tej
                              makulatury ciagle w domu nasklada? :(
                              Do do pracy rodacy:)))
                              • evek Re: Pobudka 16.09.05, 16:22
                                a w chicago pochmurno i zimno :O( jakos tak smetnawie nieco... no ale piatek i
                                w perspektywie weekend! to juz cos!
                                milego dnia - komu tam jeszcze dzien zostal!
                                a co do makulatury... w5w7 mam ten sam problem - ja mysle, ze te papiery sie na
                                zlosc nam mnoza i juz! ;O)
                                cieplo pozdrawiam! (z pracy hi hi! ;O)
    • irenkap Re: wstawac śpiochy 17.09.05, 12:58
      Jest piata rano, sama nie wiem jaki powinnam wybrac watek, ten? dzien dobry?
      czy dobranoc? czy ten o dolach???.. jest ciemno, glucho, jak na chicago
      chlodno.. przegladam coscie ostatnio napisali, a tu same chandry, smutki.. no
      moze te koncert Wam przywroca radosc zycia.. Szkoda czasu na doly, naprawde
      szkoda.. ale wiem, ze to tak dobrze sie komus pisze.. a tak naprawde ze swoimi
      bolami zawsze jestesmy sami, a chcielibysmy by bylo inaczej.. pisal o tym
      ladnie w ktorejs z ksiazek Lysiak.. ja jestem z tym oswojona, pogodzona i od
      tego czasu jest mi latwiej, zaprzyjaznilam sie ze swoja wewnetrzna samotnoscia,
      to trudne, ale mozliwe.. psycholog,, coz.. nie ludzcie sie, ze odpowie Wam na
      wasze pytania.. on tylko moze pomoc zrobic porzadek w sobie, cos pouykladac,
      posegregowac, a droge.. odpowiedzi i tak musicie znalezc sami.. swojego czasu
      gdy bylo mi - a przynajmniej tak mi sie wydawalo - bardzo zle, nie moglam sobie
      poradzic z problemami, myslami, moze z sama soba, nie wiedzialam czego sie
      trzymac, spotkalam sie kilka razy z psycholoszka, dobra.. i bardzo mi pomogla,
      ale inaczej niz nam sie wydaje.. niby nic mi nie poradzila.. tylko swoimi
      sposobami zmusila mnie do myslenia, innego.. dzieki niej sama poukladalam sobie
      pewne sprawy, i sama odpowiedzialam na kilka waznych pytan.. wywrocilo to moje
      zycie do gory nogami, ale wiem, ze bylo warto.. zyje lepiej, godniej,
      swiadomiej, i jakos tak pozbylam sie dolow, lub moze potrafie szybko je
      rozpoznawac i walczyc z nimi, nie wpadac w nie za gleboko, kiedy to czlowiek
      sam sie juz nakreca.. Gdyby nie te rozmowy, pewnie do dzisiaj meczylabym sie
      bardzo..
      a mialo byc tylko o wstawaniu wczesnym rankiem.. mam od pewnego czasu
      zakodowane podskornie poczucie uplywajacego czasu.. mijajacego bezpowrotnie,
      moze dlatego potrafie omijac doly i np. pomimo potwornego niedospania
      zmobilizowac sie i pognac przed siebie, nawet rowerem przez spiace
      niebezpieczne (hi..) Chicago zeby zoobaczyc wschod slonca nad jeziorem, czy za
      ostatnie pieniadze kupic piekne kwiaty czy tomik poezji, cos co laduje mi
      akumulatory, co sprawia ze jest ladniej, mniej szaro.. Czas biegnie, ucieka,
      dzien mija i niewroci juz nigdy, a nie wiem ile ich jeszcze bedzie, nikt nie
      wie.. ilez wiec czasu marnujemy, na doly, na chandry, na taplanie sie w smetnym
      lenistwie, czasu nam danego.. co z nim zrobimy zalezy naprawde tylkko od nas..
      doly sa w naszych glowach, sami je kopiemy..
      Marek, jestes tak fantastycznym facetem, tak wrazliwym, kurna chata nie marnuj
      swojego czasu na doly, na zamykanie sie w skorupce, jak ja to nazywam, ZASYPUJ
      swopj dolek szkoda twopjego czasu, czerp z przyrody, z muzyki, z ludzi ,
      piekno, ktoreego jest peeeelno wszedzie. Evek, to samo... kochani jestescie
      wspaniala banda mlodych ludzi, i nie pozwolcie zeby to, co jest brzydkie wokol,
      nas, brzydcy ludzie.. mieli wplyw na Wasze samopoczucie, zeby odbierali wam
      sily do tworczego codziennego zycia..
      kiedys dawno moje dziecko dalo mi taki maly woreczek, woreczek na smutki,
      pisalam na kartce to co mnie smuci i boli, a jak bylo juz tego sporo to szlam
      sobie do lasu, kopalam dolek, wsypywalam karteczki.. i zakopywalam.. moze to
      smieszne i dzieciinne, ale cos w tym bylo ..
      jeszcze chwila i bedzie switac.. dzisiaj jest PELNIA... ha, wszystko sie
      spelnia :) patrzylam na ten piekny ksiezyc.. i nie chcialo mi sie wyc:) a nawet
      wrecz odwrotnie.. i ciesze sie, ze ciagle mampomimo calej ogromnej masy
      klopotow i problemow ten glod zycia, glod radosci, codziennego piekna, bo
      nawqet w najbardziej szary dzien mozna wypatrzec cos ladnego, a nawet samemu
      cos stworzyc...
      dobra, koniec mojego babskiego ble ble :) pracowalam cala noc, praca ta nie
      jest szczytem moich marzen, moze nawet wrecz odwrotnie, jestm zmeczona,
      niewyspana, problemy mi sie mnoza, ale ja i tak mam dobry chumor a co tam, dam
      sobie rade, wiem o tym, i nikt i nic nie wpedzi mnie w dolek.. jestem jak
      Zorba, nie do pokonania, i tego Wam dzisiaj zycze, ja krolewski blazen :)))
      Wstawac spiochy, slonce wstaje!! a ja ide spac:) SZCZESLIWI KTORYM SWIECI
      SLONCE, wielu wspanialym ludziom juz nie swieci.. DOOOBRAANOOOC
      PS. WANDZIU szczegolne promyki slonca puszczam w twoja strone!!
      • w5w7 Re: wstawac śpiochy 17.09.05, 13:16
        Dzięki irenka:))) Spij i snij..sen o pieknych dniach, ktore jeszcze PRZED
        nami.Myśle, że wszyscy i Ci mlodsi i nasi irenka rówiesnicy dzisiaj po tym
        poscie poczuja sie lepiej:)
        Wanda
        • irenkap Re: wstawac śpiochy 17.09.05, 13:23
          nie sadze, ale moze sie usmiechna.. tak mi zal, gdy czytam ile boli
          egzystencjonalnych przechodza.. moze ich to wzmocni, oby... wiesz, juz jest u
          mnie jasno.. szkoda ze nie mam samochodu, pojechalabym na chwile nad jezioro,
          pokarmic mewy.. to by mi wystarczylo na dobry dzien.. czy my stajemy sie
          minimalistkami..
          • w5w7 Re: wstawac śpiochy 17.09.05, 13:46
            Minimalistkami? Napewno nie irenka. W zyciu wazne są tylko chwile....te ulotne,
            pełne wrażen, mysli, smaków i kolorów....
            My wcześniej urodzone juz to wiemy i mysle, że dzieki temu, że mówimy o tym
            głosno Ci z mlodszych roczników moze znajda chwilę na zadume nad tym co ważne...
            • irenkap Re: wstawac śpiochy 17.09.05, 14:01
              i oby szybciej od nas zrozumieli co nie jest wazne:) Zostawiam Cie tu sama, ale
              tylko cielesnie, pilnuj tych dzieci i wybijaj im smutki z glowy. moze sprobuje
              pospac, a pozniej napisze do Ciebie. Ja tez mam trudne chwile, ale to sa
              trudnosci do pokonania. Buzkaaa jak stad do Polski!
              • w5w7 Re: wstawac śpiochy 17.09.05, 14:05
                OK, ok..sprobuje, choc sama tez mam ostatnio trudne chwile:( Ale trudnosci po
                to sa, żeby je pokonywac i przy okazji docenić chwile szczęścia, które s.ą nam
                dane..
    • irenkap Re: wstawac śpiochy 09.10.05, 08:53
      Wstawać polskie śpiochy!! forum miało być czynne dzień i noc, a tu jakiś
      zastój!! Pobudka!! ~Wandzia, gdzie jesteś??? co to za lenistwo??? czas na
      poranną kawkę w łóżku, no może z jednym okiem na monitor :)) Ja idę sobie
      zaparzyć i zaraz sprobuję czy działa już Twoje GG (wczoraj, pomimo ambitnych
      planów poddałam się naturze, hi hi, jak to ładnie brzmi, i przespałam cały
      dzień).. lecę po wysokosłodzoną kawkę..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka