03.11.05, 21:41
Moje dziewczynki strasznie chca pieska i juz sie prawie zdecydowalam:)Gdzie
najlepiej kupic pieska badz adoptowac. Nie musi byc rasowy, ale musi byc
malutki i miec gladka siersc. Kompletnie nie mam pojecia jak sie za to
zabrac. Dzieki za wszelkie info:)
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: piesek:) 03.11.05, 21:51
      www.petfinder.com
    • marekatlanta71 Re: piesek:) 03.11.05, 23:50
      Ja dokladnie 3 miesiace temu przechodzilem przez to i oto moje rady:
      a) nie adoptuj mieszanca, bo bedziesz sie czula jak wlasciciele Buickow.
      b) optymalne male psy to jamnik miniaturka, nerwus (chiuaua) i york
      c) z w/w tylko jamnika mozna kupic z rodowodem za rozsadna cene - pozostale to
      kolo $1000
      d) wymagaj rejestracji AKC - wszystko inne to mieszance
      e) kup psa bezposrednio od hodowcy - najlepiej znalezc dobrego hodowce w
      okolicy, pojechac i zapytac sie czy te psy beda dobre dla Ciebie i kiedy beda
      mieli miot. Wystrzegaj sie psow ze sklepu - sa one po tak wielkich przezyciach,
      ze juz potem na zawsze sa "inne".
      f) zajrzyj do ksiegarni i poczytaj ksiazke "pies dla idiotow"
      g) jak zdecydujesz sie na jamnika, to daj znac :)
      • marekatlanta71 Re: piesek:) 03.11.05, 23:54
        Aha - zobacz czy w okolicy jest Banfield Pet Hospital. Jak jest to polecam ich
        Wellnes Plan. Jak nie ma, to zarzadaj od weteryniarzy cennikow i estymaty
        kosztow - pierwszy rok zycia psa to wydatek kolo $500-$1000 na weteryniarzy. Do
        tego dochodza zabawki, klatki, jedzenie, pasta do zebow, szczoteczki, nozyczki
        do paznokci, torebki na kupki itp. Ale pies w domu zniecheca do zakupow wiec
        netto jest taniej :)
        • jaga_nj Re: piesek:) 04.11.05, 03:05
          $1000 na rok to lekka przesada(chyba, zeby naprawde zachorowal). O ile sie
          zdecyduje to nie zamierzam trzymac go w klatce ani kupowac torebek na kupki. Ja
          chce psa, zwyklego, normalnego psa. Nie mam zamiaru z nim jezdzic na wystawy
          ani malowac mu paznokci;). Dzieki za info, mysle, ze po prostu poczekam az
          trafia sie jakies szczeniaczki w okolicy.
          • marekatlanta71 Re: piesek:) 04.11.05, 12:04
            4 serie szczepien, neutralizacja, odrobaczenie, swinstwo na pchly i tysiac leci
            jak strzelil.
            • tamsin Re: piesek:) 04.11.05, 15:12
              to prawda, nawet jezeli piesek jest zdrowy to kilka stowek u weta co rusz
              zostawisz..tabletki przeciwko robakom na serce, plyn na skore (pchly,
              kleszcze!), to juz jakies 200-300 rocznie jezeli nie lepiej. Dodaj do tego
              szczepienia, wizyte, a nastepne 200-300 leci, a moze i wiecej - i to tylko
              wtedy gdy piesek jest super zdrowy! Blacha operacja lub x-ray, to juz liczysz
              sie z wydatkiem $1,000+ od jednej..Przechowanie pieska przy wyjezdzie na
              wakacje, to tez licz sie z wydatkiem okolo $50 dziennie... Posiadanie psa to
              nie jest maly wydatek na jakies 15 lat...
      • claudia207 Re: piesek:) 08.11.05, 15:20
        marekatlanta71 napisał:

        > a) nie adoptuj mieszanca, bo bedziesz sie czula jak wlasciciele Buickow.

        A ja wole mieszance, koty i psy. Arystokraty w domu nie potrzebuje. Nie
        przeszkadza mi to w antypatii to Buickow. ;-)
    • edytkus Re: piesek:) 04.11.05, 00:16
      moze zajrzyj do ktoregos z animal shelters (np. na rogu 24 i Kennedy Blvd.)
      • jaga_nj Edytkus:) 04.11.05, 03:06
        Pierwsze slysze, ze tam cos takiego jest. Nie moge sobie skojarzyc na ktorym
        rogu:)
        • edytkus Re: Edytkus:) 04.11.05, 03:59
          na przeciw jakiegos kosciola czy cerkwi, w tym samym miejscu gdzie jest budka z "pet grooming" czy
          cos takiego, zaraz przy placu zabaw przy Midtown School.
          Mozesz tez poszukac na www.petfinder.org (shelter rescue groups). Poza tym w Bayonne jest CARE
          (Companion Animal Rescue & Education) 201-436-6595, spotykaja sie 0 7:30pm co czwarty
          poniedzialek m-ca w Calvary Episcopal Church na rogu 45 ulicy. To wszystko co wiem a wiem
          poniewaz moj maz postanowil przygarnac kota ale jeszcze sie nie zgodzilam ;)
          • agies2000 Re: Edytkus:) 04.11.05, 15:49
            Ja tez mieszkam w Bayonne i mam jamnika.Kupilismy go w Shake a Paw na Long
            island,4 lata temu.Ale odradzam kupowania zwierzakow w sklepie,bo nasz byl od
            razu chory,a jak pojechalismy po kilku dniach do tego sklepu to okazalo sie ze
            wiekszosc psow byla przeziebiona.I juz na samym poczatku musielismy leczyc
            naszego szczeniaka antybiotykami:(
            • jaga_nj piesek:) 04.11.05, 19:56
              Wiem, ze piesek kosztuje, mielismy kiedys(jak jeszcze mieszkalam z rodzicami),
              spaniela angielskiego. Mial straszne problemy z uszami i caly czas chorowal.
              Jak mial 6 lat musielismy go uspic bo mial raka i lekarz wycenil operacje na 7
              tys. oczywiscie bez zadnej gwarancji wyleczenia.Byl kupiony w sklepie. Z tego
              co ogolnie sie slyszy to wlasnie z mieszancami jest najmniej problemow. Nie
              wiem sama, narazie jeszcze mysle nad tym. Wiem, ze to ja bede sie nim zajmowac
              i sprzatac po nim. Mimo wszystko, dzieki za rady:)
              • agies2000 Re: piesek:) 04.11.05, 20:15
                My z naszym Rufusem tez mamy troche zamieszania,ale w sumie to nigdy nie
                zalowalam ze go mamy.Mam 3 -letnia coreczka i widze ze mala jest coraz bardziej
                do niego przywiazana.Nasz jamniczek mial w tamtym roku operacje ,jest teraz na
                diecie bezmiesnej,musimy kupowac specjalne konserwy dietetyczne u weterynarza,2
                tyg. temu okazalo sie ze ma dodatkowo alergie............itd.Ale ani razu nie
                zalowalam ze go mam,nie myslalm zeby go oddac,jest w sumie juz czlonkiem rodziny
                (mamy go 4 lata).Jest taki maly(miniaturka) i smieszny :))))
                • edytkus Re: piesek:) 04.11.05, 23:04
                  Nasz kot (ktorego ju znie mamy) byl kupiony w sklepie i mial problemy z nerkami, w dodatku
                  zapomniano nas poinformowac ze zostal wykastrowany. Rzeczywiscie zwierzak o ktorego sie dba
                  moze byc sporym wydatkiem, w klinice w Rutherford maja caly oddzial dentystyczny z kosmetyka
                  wlacznie (mozna nawet ulubiencom zlote zeby wstawiac) ;)
    • czajek76 Re: piesek:) 05.11.05, 00:04
      Dzis w TV rano pokazywali pugle.
      Mieszanka mopsa z beaglem.
      Slodziutkie stworzonka.
      A tak naprawde to do hodowli najlepsze sa jezyki:
      hedgehogcentral.com/introduction.shtml
    • yatzekalexander Re: piesek:) 05.11.05, 20:51
      mam poodle-toy, mala go ubiera w sukienki, ciaga, przytula, sciska-jest bardzo
      energiczny, bez alergii i najlepsze bo nie ma nic siersci w domu i na
      ubraniach, tak przypadkiem sie nam trafil, bo nigdy bym nie pomyslala o tej
      rasie-jest malutki-wazy 10 funtow jak jest tlusciejszy, bardzo polecam
      • polishbellydancer Re: piesek:) 06.11.05, 00:51
        ja tez mam toy pudelka--jest bardzo madry i czysty--wazy 7 funtow i moge go
        zabierac wszedzie w specjalnej torbie zupelnie jak paris hilton ;o)
        nie przeszkadza mu noszenie psich ubranek i uwielbia duzo ruchu--zna wiele
        sztuczek--troche halasliwy ale za to kochaniutki--no i duzy plus to to, ze nie
        gubi siersci i nie uczula

        pozdrawiam
        e
    • martyna14 Re: piesek:) 06.11.05, 14:33

      A czemu chcialabys psa z gladka sierscia? Ja mam dwa psy Shitsu maly
      inteligentny pies bardzo przyjazny, kochajacy dzieci i Goldena Retrivera.
      Polecam Shitsu to super rasa ale wymaga niestety albo szcotkowania albo
      chodzenia do "psiego fryzjera" na obcinanie wlosow co jakijs czas.

      Te 1000 $ z weterynarzem to przesada. Najplepiej zadzwonic po roznych i popytac
      sie o ceny . Ja musialam wykastrowac mojego Goldena i pytajac sie o cene
      dzwonilam do kilku klinik -ja zaplacilam 80 $ a w jedenj klinice chceli 250 .
      • tamsin Re: piesek:) 06.11.05, 20:16
        ja jestem przeciwna szukaniu weterynarza w/g cennika. szukalabym raczej wedlug
        specjalizacji lub techniki stosowanej przy np. sterylizacji suczki, metody lub
        kombinacji lekarstw, ktore sa uzywane przez anestezjologa, itp. itd. Naprawde
        weterynarz nie jest rowny weterynarzowi..zwykla przychodnia weterynaryjna jest
        dobra do prostych procedur, czy szczepionek, ale czy maja np. technologie
        zbadania galki ocznej? Przekonalam sie po wydaniu duzej sumy pieniedzy, ze
        niektorzy lekarze weterynarii to po prostu konowaly, z wypisana procedura
        leczenia, bez wzgdledu na rase psa, i sa gotowi podac srodki ktore maja
        napisane na "kartce" a ktore sa niebezpieczne lub wrecz moga zabic zwierzaka.
        Wiem, ze $90 brzmi lepiej niz $250 ale to nie powinno byc wymiarem wyboru
        weterynarza.
    • polishbellydancer Re: piesek:) 06.11.05, 20:56
      naklepiej kupic psa z hodowli na farmie, gdzie psy nie sa trzymane w klatkach--
      moj toy pudel pochodzi wlasnie z takiej farmy--mimo, ze ma wszystkie paiery, ze
      jest rasowy, nie jest idealny jak inni przedstawiciele tej rasy--ma duze oczy i
      nos, i jego siersc nie jest idealnie biala(zazwyczaj hodowcy chce psa idealnego
      wiec czesto krzyzuja miedzy soba rodzenstwo--badz biora pieski najmniejsze i
      najdrobniejsze, nie patrzac na pozniejsze komplikacje)--ale za to jest bardzo
      zdrowy,wytrzymaly, atletycznej budowy i nigdy nie chorowal--zwroc tez uwage
      zeby piesek nie byl "paper trained"-to bardzo modna metoda tu w usa, wygodna
      moze, ale ciezka do wykorzenienia--jezeli trafisz na dobrych hodowcow, ktorzy
      znaja sie na rzeczy to bedziesz miala zdrowego, szczesliwego zwierzaczka

      a to moj psiak--moze sie skusisz ;o)

      pg.photos.yahoo.com/ph/polishbellydancer/album?.dir=d3e4&.src=ph&store=&prodid=&.done=http%3a//pg.photos.yahoo.com/ph/polishbellydancer/my_photos
      • jaga_nj Re: piesek:) 07.11.05, 20:02
        Piesek sliczny:) i pierwszy raz widze kota w wannie:)Bardzo fajne zdjecia, te z
        tancami tez. Pozdrawiam:)
    • claudia207 Re: piesek:) 08.11.05, 15:18
      Kolezanka zaadoptowala mlodego labradora ze schroniska. Byl wykastrowany,
      zaszczepiony i przebadany. Zaplacila troche, ale bylo to napewno ponizej $300.
      Nia pamietam nazwy organizacji, ale moge sie dowiedziec, jesli nadal jestes
      zainteresowana.
    • aniutek Re: piesek:) 08.11.05, 23:54
      my swojego psa przywiezlismy z PL, kupiony od hodowcy mysliwego, wyzel szorstkowlosy- swietny
      pies ale chyba nie chcialabys takiego bo jest duzy ale i bardzo przyajzny szczegolnie dzieciom.
      zadnych klopotow poki co z nia nie mielismy a mijaja juz 3 lata, srodki na odrobaczenie mozna kupic
      w petco, tam tez sa dyzury weterynaryjne mozna psa zbadac, zaszczepic. suka nasza jeszcze nigdy nie
      chorowala, przyjechala zaszczepiona, ma swoja ksiazeczke zdrowia i szczepien, place za nia podatek w
      wysokosci $11 :) psi bilet do PL kosztuje $80 + $50 zaswiadczenie o szczepieniach i dobrym stanie
      zdrowia. wiem, ze niektore kampanie ubezpieczeniowe proponuja rowniez ubezpieczenie zwierzaka
      domowego ( np mej siostry sunia ma wykupione ubezpieczenie za $50 miesiecznie). moj psiak nie je
      puszek ani suchego jeno miecho i kluski na zmiane z watrobka ( smiejecie sie? i lepsze i w sumie
      tansze a suka zdrowa )
      utrapieniem moim jest jej okres zmiany futra kiedy to wlosy wypadaja na potege ale coz chcialam miec
      psa wiec musze codziennie odkurzac.
      Moja malutka coreczka uwielbia psa, bawi sie razem pilka, uczy sie szacunku do zwierzat, zaglada jej
      do pyska do ucha a psina dzielnie to znosi, czasem warknie wychowawczo.

      wyjazdy nasze pies spedza pod opieka znajomych nastolatkow - w zyciu nie oddalabym psa do
      przechowalni, za duzy stres dla zwierzaka.

      bardzo humanitarnie jest zaadoptowac psisko ze schroniska ale roznie z tym bywa, siostra moja
      adoptowala kiedys psia wariatke....
    • polishbellydancer taka mala anegdotka 09.11.05, 01:38
      przypomniala mi sie historia sprzed kilku lat--mojego znajomego syn bardzo
      chcial psa(mial chyba ze 12 lat)--prosil, blagal, obiecywal, ze bedzie psa
      wyprowadzac i sie nim zajmowac--moj znajomy wzial wiec syna do sklepu
      zoologicznego i kupil smycz i obroze--powiedzial synowi, ze kupi mu psa jak
      codziennie kilka razy dziennie(zaczynajac bardzo wczesnie rano) bedzie
      wyprowadzal smycz(!!!) na spacer--smiesze ale prawdziwe--syn znajomego po kilku
      dniach zrezygnowal z pomyslu posiadania pieska ;o)
    • edytkus Re: piesek:) 16.11.05, 17:26
      hcalnj.org/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka