Dodaj do ulubionych

2005-podsumowania

22.12.05, 00:10
No to co ?! Trzeba zaczac podsumowywac ten roczek , aby miec wiecej czasu na
zalamke ...zart! :)

Czy to kolejny odfajkowany rok w kalendarzu? Czy moze ktos zbudowal dom? Moze
komus sie urodzilo dziecko? Albo moze ktos wytrzymal bez jedzenia dwa
tygodnie? Ew. ktos dostal tyt. profesorski?

Sadze, ze jesli ktokowliek z nas nauczyl sie czegos w tym roku, czegos
drobnego co wplynie lub juz wplynelo na poprawe samopoczucia wlasnego lub
innych to juz jest dobrze.
A jak plany na 2006 ?
Bo moje przeogromne
m
Obserwuj wątek
    • sorbet5 Re: 2005-podsumowania 22.12.05, 00:20
      Kupilam samochod. Zdalam jeden wielki egzamin, oblalam troche mniejszy. Zerwalam
      z facetem (a moze on ze mna? wsio rawno) W lecie pierwszy raz pracowalam poza
      Chicago. Utrzymalam stala prace. Moj brat sie ozenil. Dziecko nie wyrzucilo mnie
      z domu, ani ja jej tez nie.
      W sumie nie bylo zle.
      A 2006? Niech przyjdzie, to zobaczymy.
      :)
      • marxx Re: 2005-podsumowania 22.12.05, 00:34
        Czyli na plus...to dobrze.

        Samochod to wazna sprawa tu w usa, a jeszcze jak mozna sobie kupic jakis lepszy
        model to i podwojna satysfakcja....jesli zdany zostal Wielki egzamin to tymi
        niezdanymi pomniejszymi nie warto sobie glowy zawracac. Facet z wozu koniom
        lzej, to jakos tak lecialo. Stala praca jesty fajna :) Gratulacje dla brata,
        rozumiem ze wybanka brata jest w ciazy ...kolejna szczesliwa kumulacja.
        Nawzajem z dzieckiem nie wyrzucilyscie sie z domu....szczesliwa
        rodzina............same doskonale optymistyczne informacje....mozesz spokojnie
        i z usmiechem czekac roku 2006

        PS: jedno ale... troche obawiam sie co do ostatniego Twojego zdania...troche
        brzmi jak grozba.


        "Panowie z Węsior Mirek, Piotr Stypic i jego brat Warchuw wszyscy z Węsierskich
        zrabowali Janowi z Sianowa żonę i inny ruchomy dobytek, razem o wartości 30
        marek. Za co zostali zaproszeni przed sąd. Zaś Jan Węsierski wpłaca za nich
        kaucję."

        • sorbet5 Re: 2005-podsumowania 22.12.05, 00:42
          Nie, bratowa nie w ciazy. Oni tak z milosci
          • adamkoltowski Re: 2005-podsumowania 22.12.05, 07:07
            haaa :) ja tez kupilem samochod :) taki jaki chcialem, choc go jeszcze nie mam,
            bo musze czekac do 3 miesiecy zanim mi go zbuduja, czy jakos tak :) brzmi to
            smiesznie dosc, odlozysz pieniadze, chcesz kupic samochod, a tu ci kaza czekac
            na niego :) w sumie za 3 miesiace bedzie juz nowy rok, wiec nie wiem czy
            powinienem poruszac ta kwestie w tym watku, poza tym wreszcie po prawie 5
            latach pobytu tutaj udalo mi sie polepszyc moj status imigracyjny, a biorac pod
            uwage, ze wiaze swoja przyszlosc z tym krajem, to chyba najwiekszy krok do
            przodu jaki zrobilem od dlugiego czasu :) poza tym duzo pracowalem :) i
            zdecydowanie za malo podrozowalem :)

            to tyle :)
            • sorbet5 Re: 2005-podsumowania 22.12.05, 07:33
              A co to za samochod? Bentley? :)
              • adamkoltowski Re: 2005-podsumowania 22.12.05, 07:58
                jasne :)) maly fiat z napedem na cztery kola :)) to zwykly tani, powszechny,
                ekonomiczny japonski samochod :) taki dla ludu :))
                • sorbet5 Re: 2005-podsumowania 22.12.05, 08:01
                  Ooooo, wypraszam sobie
                  • ubukrool Re: 2005-podsumowania 22.12.05, 08:04
                    jak powszechny i dla ludu to tylko Volkswagen ;))
                    • sorbet5 Re: 2005-podsumowania 22.12.05, 08:11
                      Jak sama nazwa wskazuje :) Tyle ze nie japonski. No, ale mialo byc o
                      podsumowaniach. Przypomnialo mi sie jeszcze, ze po wielu latach oczekiwan moje
                      dziecko dostalo paszport, dokladnie w dzien smierci Papieza.
    • agakoza1 Re: 2005-podsumowania 22.12.05, 09:21
      ten rok byl wspanialy! moja corcia wlasnie konczy roczek, wlasnie kupilismy
      nasz pierwszy dom, finansowo bardzo dobrze sie ulozylo, ale najwazniejsze ze
      byl to najszczesliwszy rok dla naszego malzenstwa i rodziny! mam nadzieje ze w
      2006 bedzie tylko lepiej, czego sobie i wszystkim tu zycze!

      pozdrawiam
      agnieszka
    • chiara76 Re: 2005-podsumowania 22.12.05, 09:58
      a dla mnie to był taki średni rok. Powiedzmy, że odbyłam dwie wspaniałe
      podróże, a to mnie zawsze raduje, ale nie spełniły się pewnie marzenia.
      Dwa razy chorowaliśmy, a to mnie wykończyło (stąd w tym roku zaszczepiliśmy się
      przeciw grypie). I Ktoś w rodzinie mojego Męża Bliski zmarł.
      Cieszę się, że rok się kończy, cieszę przeogromnie i nie chcę więcej takich lat.
      A planów oczywiście masa, w tym parę życiowych...
      • anyaw73 Re: 2005-podsumowania 22.12.05, 18:08
        No niestety dla mnie nie byl to najlepszy rok pod wieloma wzgledami, problemy z
        praca, smierc w rodzinie, nie ulozone zycie osobiste pozatym duzo stresu z byt
        duzo. Ale wszystko to spowodowalo ze zaczelam sie zastanawiac czy jest
        szczescie ktorego ja i inny pragna, potrzbuja o ktorym mowia....i doszlam do
        bardzo konstruktywnych wnioskow ze szczescie jest w nas,w otaczajcej nas
        naturze w sloncu, ksiezycu, wodzie, wietrze...... i proby osiagniecie czegos co
        zostalo nazucone przez kanony dzisejszej spolecznosci sa poprostu bez sensu....
        i wlasnie dla tego uwazam ten rok nie do konca za stracony bo chyba stalam sie
        lepszym czlowiekiem.
        Anya
        • macko74 Re: 2005-podsumowania 22.12.05, 20:51
          Splacilem autko, jestem zdrowy (jeszcze zyje;-) ), pracuje juz ponad 18 miesiecy z tym samym pacjentem (cud !!!), jest na pewno wiele innych rzeczy ktore sie "nieziscily" ,ale mam wciaz nadzieje na ich realizacje hihi...
          Pozdrowka @ll.
          Macko.
          Ps O jescze jedno , forum ma sie Mocno ,a to nastepny powod do zadowolenia ;-)
          • gdansk70 Re: 2005-podsumowania 22.12.05, 21:16
            pracuje juz ponad 18 miesiecy z tym samym pacjentem (cud !!!),
            sorki,ze spytam ,a ile dozywali poprzedni pacjenci pod Twoja opieka??
            • macko74 Re: 2005-podsumowania 28.12.05, 01:48
              Do 4 miesiecy i to ze odeszli wynikalo z ich stanu zdrowia (byly to osoby umierajace min z ALS )....
              Macko.
              • gdansk70 Re: 2005-podsumowania 28.12.05, 06:40
                bez komentarza... :{
              • ubukrool Re: 2005-podsumowania 28.12.05, 07:15
                A ja znow troche obok tematu... ALS czyli stwardnienie zanikowe boczne (bo
                mniemam, ze macko o tym pisze), w sumie jest choroba smiertelna. Ale sa
                oczywiscie wyjatki, niejaki pan Stephen Hawking, astrofizyk i kosmolog, jeden z
                najwybitniejszych fizykow teoretycznych na swiecie, zmaga sie z nia od ponad 40
                lat. Od 22 roku zycia jest prawie calkowicie sparalizowany, porusza się na wozku
                inwalidzkim, a ze swiatem zewnetrznym porozumiewa sie przy pomocy syntezatora
                mowy - swoje wypowiedzi wprowadza przez klawiature.
                • nekos asl 28.12.05, 12:33
                  wlasnie wczoraj przeczytalem ksiazke 'tuesdays with morrie' o czlowieku ktory
                  umiera na asl. w styczniu beda pokazywali film w tv o tym samym tytule. chce go
                  obejrzec bo ksiazka jest bardzo ciekawa.
                  • nekos als 28.12.05, 12:34
                    sorki. mialo byc als.
    • zielony.lisc Re: 2005-podsumowania 23.12.05, 17:26
      Hm... ten rok nie był dobry . Zdecydowanie nie. Patrzac jednak na to ,ze
      zmienilam szkole i dalam sobie rade ze zdaniem wszystkich egzaminow to chyba
      nie jest najgorzej . Za to wakacje byly kompletna klapa. A cala reszta jaka
      potem nastapila ma swoje skutki rowniez i teraz i nie sa one najlepsze. Jednak
      jak zawsze pozostaje nadzieja na to ,ze jakkolwiek ale bedzie lepiej . W koncu
      naszego zycia nie da sie zaklasyfikowac tematycznie do komedi , horroru,
      tragedii czy jakiegokolwiek innego rodzaju filmu czy gatunku literackiego .
      Tak wiec zycze zarowno wam jak i sobie aby nadchodzacy 2006 rok byl
      zdecydowanie lepszy od tego , ktory powoli przechodzi do przeszlosci . Obyscie
      mogli wyniesc co najmniej jedna wspaniala rzecz czy wydarzenie , ktore
      sprawi ,ze staniecie sie bogatszymi wewnetrznie ludzmi. TRego wam serdecznie
      zycze.
      A co do planow na przyszly rok , to i owszem moglyby byc bujne , gdyby nie
      fakt ,ze u mnie z dnia na dzien wszystko zmienia sie jak w kalejdoskopie .
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
    • evek Re: 2005-podsumowania 23.12.05, 21:11
      to byl bardzo intensywny rok w Chicago! tyle nowych wydarzen, ludzi, planow,
      marzen... ale najwazniejsze dla mnie jest to, jak sie konczy! bo konczy sie
      milo dzieki pewnej WAZNEJ dla mnie OSOBIE!
      i tego WAM wszystkim zycze - zebyscie w NOWYM ROKU - jesli jeszcze sie nie
      udalo - to znalezli taka najwazniejsza w zyciu OSOBE! wtedy latwiej zapomniec o
      tym, co zle wydarzylo sie w mijajacych miesiacach!
      wiec Szczesliwego Nowego ROKU!
      :O)
      • marxx Re: 2005-podsumowania 24.12.05, 06:09
        Jestem glupi...rok 2005 byl optymistycznie piszac co najwyzej srednio
        zly...konczy sie fatalnie......a ja mam nadzieje na sto razy (do miliona)
        lepszy 2006
        • marxx Re: 2005-podsumowania 28.12.05, 01:13
          napisalem ze rok 2005 konczy sie fatalnie ...troszke przesadzilem na plus
          :(
          • evek Re: 2005-podsumowania 28.12.05, 05:19
            na szczescie to wszystko co zle to juz mija! teraz bedzie juz tylko lepiej! ;O)
            • marxx Re: 2005-podsumowania 28.12.05, 05:34
              akurat
    • ewka5 Re: 2005-podsumowania 23.12.05, 21:55
      dla mnie horror z przejasnieniami.
    • nekos Re: 2005-podsumowania 28.12.05, 12:46
      hmmm, u mnie tez odejscie ukochanej osoby w rodzinie, wakacje w chicago, nowe
      autko, kilka nowych znajomosci. w sumie moglo byc lepiej ale moglo tez byc
      gorzej. mam nadzieje ze 2006 bedzie lepszy:-)
      • marxx Re: 2005-podsumowania 28.12.05, 13:38
        u mnie tez moglo byc sto razy gorzej....np tramwaj mogl mnie przejechacna ulicy
        Belmont...
        oj nie da sie ukryc ze mam nadzieje na lepszy 2006, ale czy czasami nie
        przelicze sie za mocno?
        • bar_nata Re: 2005-podsumowania 28.12.05, 13:47
          Marxx bądź dobrej myśli.....u mnie w tym roku było tak kiepsko że nawet pisać
          mi się o tym niechciało.....(o wiele za dużo strat, niż zysków), ale mam
          nadzieję że przyszły rok to zmieni, głowa do góry złe czasy muszą minąć!
          • marxx Re: 2005-podsumowania 29.12.05, 00:18
            Na ta zmiane na lepsze czekam z utesknieniem!
            • evek Re: 2005-podsumowania 29.12.05, 07:11
              ja tez!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              jeszcze kilka dni temu bylam szczesliwa i mimo wszystko 2005 wychodzil mi na
              plus! a teraz... szkoda gadac... :O(
              • marxx Re: 2005-podsumowania 29.12.05, 07:15
                optymistyczne jest to, ze jesli jest tak zle to juz niedlugo powinno byc lepiej!
                Chociaz wrozka przepowiedziala mi w wypadek (w 2006) dzieki ktoremu wejde
                zupelnie w inna wyzsza swiadomosc
                m

                PS: w jednej wyzszej swiadomosci juz jestem
                • nekos Re: 2005-podsumowania 29.12.05, 14:31
                  mnie tez kiedys wypadek bardzo zmienil. ale to bylo dawno temu.
                  a tak a propos roku 2006 to kiedys zapowiadali na ten rok koniec swiata. czy
                  nic o tym nie slyszeliscie?? teraz mowi sie o roku 2012.
                  • marxx Re: 2005-podsumowania 29.12.05, 23:19
                    Jak dowiem sie jakiegos konkretnego terminu konca swiata podam to na
                    forum...obiecuje!
                    m
                    • sorbet5 Re: 2005-podsumowania 30.12.05, 06:40
                      Koniec swiata juz byl. Nie zauwazyliscie? :)
                      • marxx Re: 2005-podsumowania 30.12.05, 13:34
                        to teraz napisz Sorbet co bylo tym koncem swiata bo zdaje sie ze przeoczylem:)
                        • sorbet5 Re: 2005-podsumowania 30.12.05, 18:52
                          Mysle, ze kazdy z nas przezywa jakies prywatne konce swiata, ja przynajmniej
                          mialam ich pare: rozwod, smierc rodzica... Milosz (Czeslaw, znaczy) w jednym
                          wierszu tez o tym pisal, ze takie wlasnie sa prawdziwe konce swiata, a nie te z
                          ogniem z nieba, zapadaniem sie kosmosu, etc.
                • evek Re: 2005-podsumowania 31.12.05, 06:53
                  ja wiem co to za wypadek bedzie ;O)
                  internet ci wylacza! ;O))))))))
    • irenkap Re: 2005-podsumowania 31.12.05, 11:56
      Wszystkim - wszystkiego dobrego.. słońca, jasności, radości.. odwagi.. :)
      • littlewing Re: 2005-podsumowania 31.12.05, 16:43
        Wstalem rano,przetarlem oczy...nogi sa,rece sa,ksiazeczka ubezpieczeniowa rok
        caly przelezala na dnie szuflady,spokjnie przeszukalem kieszenie w poszukiwaniu
        karty bankowej(jest ufff co za ulga),pies przeciagnal sie na przednich lapach i
        podreptal z powrotem spac,w sasiednim pokoju zapach kawy tylko co zaparzonej
        przez moje kochanie,wyjrzalem przez okno -moje kochane autko stoi sobie tam
        gdzie zostalo wieczorem....wiec pora by stwierdzic ten rok byl calkiem OK. ;))
        Chcialbym aby 2006 byl lepszy ,no coz ...? Kazdy tak by chcial.Oby gorszym nie
        byl ,czego i Wam zycze w tym ostatnim dniu Starego Roku.lw ;))
        • marxx Re: 2005-podsumowania 01.01.06, 10:26
          Spotkajcie tych odpowiednich, znajdzcie prace ta z tych sympatycznych, badzcie
          zdrowi jak ryby i konie razem wziete, zapomnijcie juz o smutnych
          chwilach......cieszcie sie , ze jestesmy tu i teraz.......ja sie ciesze :)
          • mika_1 Re: 2005-podsumowania 02.01.06, 14:33
            Z perspektywy czasu i pod odpowiednim kątem - rok 2005 był bardzo udany.
            Oczywiście z dnia na dzień nie brakowało wielkich tragedii, bywały też momenty
            bardzo dobre.
            Przkonałam się, że mam wokół siebie całe mnóstwo serdecznych ludzi, którzy są
            obok mnie w potrzebie.
            Po pobycie w szpitalu stwierdziłam, że jestem szczęściarą, bo złamałam tylko
            nogę i z tego wyjdę. Inni łamią kręgosłupy i z wychodzeniem z tego mają poważne
            trudności.
            Poza tym - odzyskałam chyba spokój ducha i przestałam się tak szarpać...
            Same plusy:)

            Planów na 2006 mam bardzo dużo. I chyba wreszcie przyszła odpowiednia pora na
            ich realizację.
            • marxx Re: 2005-podsumowania 02.01.06, 14:35
              Mika!!!!!!!11
              Zdrowia w 2006 i spelnienia wszystkich planow !!!!!

              Jestes!!!! Nareszcie!!!!
              :)
              • mika_1 Re: 2005-podsumowania 02.01.06, 15:08
                Chwilowo jestem:)
                Niedługo znowu wybywam:(
                • marxx Re: 2005-podsumowania 02.01.06, 15:29
                  uuu:((
                  to tym bardziej zycze Zdrowia
                  • mika_1 Re: 2005-podsumowania 02.01.06, 19:26
                    thx:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka