Dodaj do ulubionych

Pracujecie nad swoim akcentem?

26.04.06, 03:14
Ja sie staram caly czas. Mam pare programow na kasetach, slucham ich czesto i
powtarzam na glos. Chce byc jak najlepiej zrozumiana, dlatego to robie.
Czasem udaje mi sie mowic bez akcentu lub z niewielkim(tak mi mowiono), ale
niestety kiedy sie denerwuje mowie gorzej. Dla mnie angielski choc latwiejszy
gramatycznie od innych jezykow, jest trudniejszy w wymowie od na przyklad
wloskiego z powodu samoglosek, ktore nie sa tak czysto wymawiane jak np. w
polskim, czy wloskim. Te nieszczesne samogloski sa dla mnie najtrudniejsze do
wymowienia. Jest ich za duzo (wymawianych, nie pisanych oczywiscie)
Slysze Polakow z bardzo rozna wymowa. Mowia z mniejszym lub wiekszym
akcentem, niektorzy bez. Sa tez tacy, ktorzy chyba w ogole nie staraja sie
brzmiec dobrze, bo akcent maja tak ciezki, ze gdy slyszy sie ich z daleka, to
wydaje sie, ze mowia po polsku. A jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • andrea71 Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 03:21
      Mysle, ze gdy sie mowi ze zlym akcentem, to zle moga byc zrozumiane nasze
      intencje przez rozmowce. Moze sie komus wydawac, ze jestesmy nieuprzejmi albo
      za bardzo egzaltowani (typowe dla francuskiego akcentu). Taki ciezki polski
      akcent ma wedlug mnie nieprzyjemne brzmienie. Spotykam czasem polskie
      ekspedientki w amerykanksim sklepie, ktore brzmia tak jakby byly wkurzone, a
      przeciez nie sa (chyba?)
    • ertes Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 03:30
      po co?
    • artremi Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 03:34
      Masz racje, ze powinno sie troche popracowac.
      Ja mam u siebie w firmie kilku obcokrajowcow z bardzo silnymi akcentami, i sa
      to ludzie na wysokich pozycjach. Czasami mysle, ze gdyby nie ten akcent, to
      znacznie lepiej by sie prezentowali.

      Polski akcent nie jest ladny ani atrakcyjny. Ale brytyjski uwazany jest za
      ladny. Mam jednego wspolpracownika, i chociazby mowil glupoty, to zawsze brzmi
      inteligentnie... :-)

      Jakich kaset uzywasz? Specjalnych do zlikwidowania akcentu?
    • doris-ek Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 03:41
      Tak. Wzielam prywatne lekcje z speech therapist. Dzieki nim potrafie mowic bez akcentu (tzn z lokalnym
      akcentem bo akcent to wlasciwosc jezyka). Zrobilam to z przyczyn sluzbowych.
      • artremi Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 03:42
        Serio? Jak taka osobe znalazlas?
        Ja tez chyba bym sprobowala... Warto w siebie zainwestowac...

        doris-ek napisała:

        > Tak. Wzielam prywatne lekcje z speech therapist. Dzieki nim potrafie mowic
        bez
        > akcentu (tzn z lokalnym
        > akcentem bo akcent to wlasciwosc jezyka). Zrobilam to z przyczyn sluzbowych.
        • doris-ek Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 03:47
          artremi napisała:

          > Serio?

          bardzo serio.

          Jak taka osobe znalazlas?

          Po znajomosci;o)

          > Ja tez chyba bym sprobowala... Warto w siebie zainwestowac...

          bardzo polecam. jednak najbardziej liczy sie samodzielna praca domowa (w moim przypadku w
          samochodzie z dyktafonem przyczepionym do kolnierzyka i z kasetami).



          > doris-ek napisała:
          >
          > > Tak. Wzielam prywatne lekcje z speech therapist. Dzieki nim potrafie mowi
          > c
          > bez
          > > akcentu (tzn z lokalnym
          > > akcentem bo akcent to wlasciwosc jezyka). Zrobilam to z przyczyn sluzbowy
          > ch.
          • artremi Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 03:55
            Napisz, czy Twoje cwiczenia byly zadane i nagrane przez terapiste, czy sama
            nagrywalas teksty - np z radia, TV?? Jestem tym zaintrygowana i bedzie to na
            mojej "to-do list".

            W tej chwili w samochodzie mam kasety z francuskim i w przerwach muzyke salsa
            (ucze sie obu!!)
            • doris-ek Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 04:09
              Terapeutka dawala mi kasety (w sumie kilkanascie) i teksty do czytania do dyktafonu. Niektore zdania
              (mialam klopot z gubieniem "t" do silent "t" ) wiec chyba z piecdziesiat tysiecy razy nagralam sie z
              " mutton for dinner mittens for winter". Satysfakcja z wysilku byla kiedy zaczeto mnie przez telefon
              brac za moja sekretarke.

              Pierwsza czesc kaset opuscilam (nie mialam probemu z wymowa spolglosek) potem byly samogloski
              ktore wymawialam z brytyjska (akcent meza, ciezko sie odzwyczaic), potem intonacja i na koniec
              redukcja.

              Nie zaluje wydanych pieniedzy i polecam.
              • artremi Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 04:22
                Dzieki. Bede chciala sie tym zajac jeszcze tej wiosny.
    • andrea71 Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 03:43
      Ertes, no przeciez napisalam po co. Zeby nasze intencje byly jasne. Akcent to
      nie tylko wymowa poszczegolnych slow, ale takze melodia jezyka. Jesli ktos
      poszczegolne slowa wymawia poprawnie, ale intonacje ma zla, to moze byc zle
      zrozumiany. Mnie zalezy na byciu wlasciwie zrozumiana przez rozmowce, a poza
      tym kazdy jezyk ktorego sie ucze staram sie wymawiac jak najlepiej, a nie tak
      jakbym mowila po polsku. Dla mnie oczywiste. Jaka jest Twoja motywacja zeby w
      ogole nie pracowac nad akcentem?
      • artremi Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 03:52
        Zgadzam sie w 100%.
        Trzeba zauwazyc, ze Amerykanie sa wyjatkowo wyrozumiali, ale bardzo czesto
        akcent = zla wymowa. Szczegolnie jesli sie uzywa "big words", ktore nie sa
        czesto uzywane w USA (a ktore moga byc uzywane w PL), to wtedy po prostu jest
        trudno zrozumiec...
    • artremi dobre wytlumaczenie po co pracowac nad akcentem... 26.04.06, 04:00
      www.gbmc.org/voice/foreign.cfm
    • andrea71 Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 05:23
      Artemi, zobacz na www.amazon.com albo www.barnesandnoble.com (lub w ich
      sklepach, ktorych jest pelno) jakie istnieja ksiazki z nagraniami (CD albo
      kasety) do nauki akcentu amerykanskiego. Takie ksiazki sa tez przeznaczone dla
      Amerykanow majacych akcent localny, ktorzy chca go wyeliminowac.
      Ja mam "American Accent Training" Barrons, "American English Pronunciation
      Program" Living Language i jeszcze jedna, ale nie pamietam tytulu. Jesli
      wprowadzisz hasla "American accent" "American English" albo "American
      pronunciation", to na pewno znajdziesz duzo ksiazek. Wiadomo, ze nie kazdy
      bedzie w stanie wyeliminowac obcy akcent, ale kazdy moze mowic z lepszym. Nie
      rozumiem ludzi, ktorzy w ogole sie nie staraja. Podziwiam tych, ktorzy staraja
      sie mowic lepiej. Nie trzeba miec silnego akcentu.
      • jersey.girl Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 07:06
        Haha, ja uwazam, ze moj akcent jest "cute". A poza tym, nie uwazam, ze istnieje
        cos takiego, jak "zly akcent", po prostu jest duzo roznorakich ;). Z logopeda
        mialam czesto kontaky jako dziecko, gdy nie moglam sobie poradzic z polskim
        spolgloskami, wiec ciesze sie, ze po polsku mowie poprawnie, bo to jest moj
        jezyk ojczysty, angielski zawsze bedzie obcy. Uwazam, ze akcent to sprawa
        drugorzedna, jezeli mowi sie wyraznie, a nie zjada gloski etc. (czasami jest
        wlasnie latwiej zrozumiec osobe z wyraznym akcentem, niz mamroczacego native
        speakera).
      • artremi Dzieki 26.04.06, 14:46
        Dzieki za informacje. :-)
        Bede chciala tez pozyczyc "books on tape" + ksiazke z biblioteki i nad tym
        troche popracowac.
    • triskell Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 07:24
      Jak na razie nie miałam nigdy problemu z byciem tu zrozumianą, natomiast
      wielokrotnie podczas ostatnich miesięcy (podczas których pracowałam w sklepie,
      miałam więc do czynienia w wieloma osobami, które widziały i słyszały mnie po
      raz pierwszy) słyszałam komentarze typu "Jak ja chciałabym mieć tak piękny
      akcent, jak Twój" Może wynika to też z tego, że tu w WA Polaków jak kot napłakał
      i najczęściej byłam pierwszą Polką, z którą dana osoba w życiu rozmawiała, więc
      jest to dla nich atrakcyjne. Często już na początku rozmowy pytano mnie, skąd
      jestem, a na prośbę, by dana osoba zgadła, następowały strzały kulą w płot
      ("Australia?"... "Irlandia?"... "Wielka Brytania?"... "Niemcy?") Kilka razy
      zdarzyło się, że ktoś powiedział "Gdzieś w Europie Wschodniej", Polski nie zgadł
      jak do tej pory _nikt_, bo po prostu nie mieli z tym akcentem nigdy wcześniej
      styczności.

      Dodam jeszcze, że mój polski akcent nie polega na wymawianiu niewłaściwych
      głosek (typu "cut" zamiast "cat"), to akurat na studiach na fonetyce wdrażano we
      mnie do bólu. Ale wymawiam je inaczej, według tutejszych bardziej miękko i
      śpiewnie.
      • doris-ek Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 15:03
        Mysle ze to zalezy od pracy. W sklepie rzeczywiscie akcent pomaga. W Neiman Marcus sprzedawczynie
        z europejskim akcentem maja wieksze obroty. Klientka czesto uwaza ze Europejka wie wiecej o
        pielegnacji niz Amerykanka i na tym mozna zbic fortune.

        W mojej pracy moj minimalny akcent byl czyms co prawnik po przeciwnej stronie sprawy potrafil
        wykorzystac przeciwko mnie. Ale w kontaktach towarzyskich byl zawsze plusem a nie przeszkoda.

        Chcialam tylko dodac ze pisze wylacznie o sobie i swojej pracy i nigdy nie osmielilabym sie
        zasugerowac komus co ma robic z wlasnym zyciem. Mnie bylo latwo bo zaczelam mowic po angielsku
        majac 6 lat, tu skonczylam studia (anglistyke i lingwistyke) tu poszlam do law school. Podziwiam tych
        ktorzy przyjechali tu bez znajomosci jezyka jako dorosli ludzie i dali sobie rade. W Texasie Polakow jest
        b. malo i dla wielu jestem i bede jedyna osoba z Polski z jaka mieli stycznosc. Staram sie byc dobrym
        ambasadorem:o)

        triskell napisała:

        > Jak na razie nie miałam nigdy problemu z byciem tu zrozumianą, natomiast
        > wielokrotnie podczas ostatnich miesięcy (podczas których pracowałam w sklepie,
        > miałam więc do czynienia w wieloma osobami, które widziały i słyszały mnie po
        > raz pierwszy) słyszałam komentarze typu "Jak ja chciałabym mieć tak piękny
        > akcent, jak Twój" Może wynika to też z tego, że tu w WA Polaków jak kot napłaka
        > ł
        > i najczęściej byłam pierwszą Polką, z którą dana osoba w życiu rozmawiała, więc
        > jest to dla nich atrakcyjne. Często już na początku rozmowy pytano mnie, skąd
        > jestem, a na prośbę, by dana osoba zgadła, następowały strzały kulą w płot
        > ("Australia?"... "Irlandia?"... "Wielka Brytania?"... "Niemcy?") Kilka razy
        > zdarzyło się, że ktoś powiedział "Gdzieś w Europie Wschodniej", Polski nie zgad
        > ł
        > jak do tej pory _nikt_, bo po prostu nie mieli z tym akcentem nigdy wcześniej
        > styczności.
        >
        > Dodam jeszcze, że mój polski akcent nie polega na wymawianiu niewłaściwych
        > głosek (typu "cut" zamiast "cat"), to akurat na studiach na fonetyce wdrażano w
        > e
        > mnie do bólu. Ale wymawiam je inaczej, według tutejszych bardziej miękko i
        > śpiewnie.
    • andrea71 Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 16:25
      Z tego, co wiem, to istnieje akcent, ktory nie jest zwiazany z zadnym regionem.
      Nazywa sie Standard American. Ucza sie go Amerykanie, ktorzy nie chca mowic z
      akcentem swojego regionu (np. ludzie pracujacy w TV, ale wielu politykow
      pozostaje przy swoim akcencie, nawet prezydenci)
      • doris-ek Standard American English 26.04.06, 16:58
        "Standard Speech" is spoken nowhere in America, as such. It is based on RP
        (British Received Pronunciation) which was adopted with American alterations in
        the early 20th century by linguist William Tilly. These alterations, this
        authentic "American" sound was loosely based on the speech of North Eastern
        population of the US. It was spoken by the cultured, well educated, well
        traveled people of the time. Listen to old movies to hear it.

        Ask a group of experts to define Standard American English, and you'll find,
        paradoxically, there's no standard answer. Even the editors of The American
        Heritage Dictionary are careful to qualify their definition. They note:

        People who invoke the term Standard English rarely make clear what they have in
        mind by it, and tend to slur over the inconvenient ambiguities that are
        inherent in the term.

        American Heritage goes on to explain that the term:

        is highly elastic and variable, since what counts as Standard English will
        depend on both the locality and the particular varieties that Standard English
        is being contrasted with. A form that is considered standard in one region may
        be nonstandard in another...


        www.pbs.org/speak/seatosea/standardamerican/
        Ciekawe zagadnienie. Nawet moje kasety zawieraly "regionalizmy" ktore w Texasie
        zgrzytaly jako angielski zbyt Yankee:o)))))
    • andrea71 Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 16:31
      Zeby bylo jasne, to nie uwazam, ze akcent nie amerykanski jest zly. Zle brzmi
      gdy sie WCALE nie probuje go zmniejszyc. Slysze Polakow mowiacych tak po
      angielsku, ze nie brzmi to jak angielski. Co do sprzedawczyn w sklepie, to
      minimalny akcent moze pomagac, ale nie naprawde ciezki i polegajacy glownie na
      zlej intonacji chyba nie, bo taka osoba wydaje sie nieuprzejma.
    • zapomnialamnicka Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 16:51
      marzenie...
      ja narazie pracuje nad swoja wada wymowy
      • andrea71 Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 17:04
        Mozna poprawic obie rzeczy jednoczesnie. Ja tez mam ten problem. Od obu rzeczy
        jest speech therapy.
        • osemka11 Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 17:33
          Przyjechalam tu majac 20 lat z minimalna znajomoscia angielskiego. Bedac na studiach pracowalam
          jako niania, co bylo bardzo pomocne. Mialam do czynienia nie tylko z dziecmi, ale z ich rodzicami,
          ktorzy zwracali mi uwage, jak cos nie tak powiedzialam. Oczywiscie nie robili tego zlosliwie, ale zeby
          mi pomoc. Od 6 lat jestem nauczycielka i wszystkie moje kolezanki mowia, ze widza niesamowita
          roznice pomiedzy moim pierwszym rokiem pracy a teraz. Nie tylko wymowa, ale przede wszystkim
          slownictwo jest nieporownywalnie lepsze. Wydaje mi sie, ze jak sie ma "dobre ucho i naturalne
          zdolnosci do jezykow" to wlasnie przebywanie w srodowisku amerykanskich jest nie do pobicia. Ale z
          drugiej strony, mam tez przyjaciol, ktorzy sa tutaj tyle co ja (13lat) i pracujac z Amerykanami wciaz
          maj ciezki akcent.
          • alex113 Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 19:26
            osemka11 napisała:
            > mam tez przyjaciol, ktorzy sa tutaj tyle co ja (13lat) i pracu
            > jac z Amerykanami wciaz maj ciezki akcent.

            Jesli chodzi o akcent wymowe to potrzebny jest tez dobry sluch "muzyczny" i
            swoisty talent jezykowy.
            Niestety czasem nawet ludzie wybitnie inteligentni nie maja takowego.
            Najlepszym przykladem bylo dla mnie uczestniczenie w wykladzie Milosza 10 lat
            temu na lokalnym uniwerku. Jego wymowa po angielsku miala tak ciezki akcent ze
            trudno bylo go zrozumiec, a przeciez nie ma watpliwosci ze czlowiek byl
            nadzwyczaj wyksztalcony i oba jezyki znal swietnie.
    • maruda78 Dorisek :-) 26.04.06, 17:38
      Fajnie, ze tu jestes :-).

      Jesli chodzi o akcent - pracowalam nad nim na studiach, jeszcze w Polsce, napewno troche mi go
      jeszcze zostalo, chociaz smiem twierdzic, ze niewiele :-), wylazi glownie jak jestem zdenerwowana.
      Jakos nie mam motywacji zeby go zupelnie wyeliminowac, chociaz w sumie dziala mi na nerwy jak ktos
      mnie czasem pyta 'skad jestem' - nie dlatego, ze sie wstydze akcentu, ale dlatego, ze odczuwam to
      jako naruszenie mojej prywatnosci.

      Standard English - ja za SE uznalabym "NBC English" (czy jakiekolwiek inne amerykanskie wiadomosci
      ogolnokrajowe - nie spotkalam sie jeszcze rzeby ktos z prowadzacych zaciagal, ani to tez nie jest
      brytyjskie RP).
      • doris-ek Re: Dorisek :-) 26.04.06, 18:37
        Hej:o)
        Wlasnie mialam do Ciebie napisac na priva.

        Jeden facet od pogody na NBC (Today) skonczyl ten sam uniwerek co ja. Na wizji
        stara sie mowic bardziej standardowo ale ja wylapuje niektore samogloski, byc
        moze dlatego ze pamietam go z lokalnych wiadomosci i mam wyczulone ucho. SAE to
        oczywiscie nie RP, ale jest sztucznym wytworem tak jak RP. Jest czyms do czego
        sie dazy, jakby takim nieosiagalnym (na dluzsza mete) idealem. Stany slynace z
        neutralnego akcentu takze maja swoje unikalnosci intonacyjno-fonetyczne.

        Bardzo sie zgadzam z tym co napisalas o naruszaniu prywatnosci.
        • maruda78 Re: Dorisek :-) 26.04.06, 19:08
          doris-ek napisała:

          > Hej:o)
          > Wlasnie mialam do Ciebie napisac na priva.

          Pisz, pisz ;-D.

          > Bardzo sie zgadzam z tym co napisalas o naruszaniu prywatnosci.

          No wlasnie! Jakis czas temu zdarzylo mi sie, ze ktos zupelnie mi obcy i pierwszy raz na oczy widziany
          wypalil prosto z mostu na dziendobry 'Are you from Poland?' (jak sie pozniej okazalo Gruzin, ktory
          dosyc dobrze Polske zna). Jako, ze bylam akurat w bojowym nastroju to odpalilam, ze tak, a wlasciwie
          to dlaczego pyta? - uslyszawszy, ze on jest 'just curious' zapytalam, czy gdybym miala duzy nos to
          spytalby mnie czy jestem Zydowka, albo gdybym wygladala butch czy zapytalby mnie czy jestem
          lesbijka. Skonfundowal sie troche, przyznal mi racje i przeprosil :-).
          Jak dla mnie to poprostu brak taktu i kultury - zaspokajanie swojego wsibstwa moim kosztem. Nigdy
          nie pytam o osobiste sprawy, chyba, ze osobe dobrze znam i wiem, ze nie ma nic przeciwko, albo sama
          podaje mi szczegoly ze swojego zycia.

          M.
    • andrea71 Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 19:08
      Ja tez nie lubie pytan o to, skad jestem, bo do niczego takie pytania nie
      prowadza. Pytajacy czesto nie wie nawet gdzie jest Polska i ma o Polakach
      stereotypowe pojecia.
      Nie odnosicie wrazenia, ze Amerykanie (nie wszyscy) sa bardzo wscibscy i zadaja
      obcym ludziom pytania o to skad sa, jak dlugo i czym sie zajmuja? Nie pytaja o
      to, co mysle, jakie mam zainteresowania? Co ciekawe, to za nieuprzejme jest
      uznawanie nie odpowiadanie na pytania (a zadawanie wscibskich pytan jest w
      porzadku). Jesli sie nie odpowiada, to jest sie uznawanym za osobe nieuprzejmna
      i zarozumiala.
      Z drugiej strony, slyszalam opinie, ze pewnych pytan nie lubimy, bo nie
      jestesmy zadowoleni z odpowiedzi. Dotyczy to zwlaszcza pytan o prace, jaka
      wykonujemy. Ja nie uwazam zeby to, co robimy nas definiowalo. Nie jestesmy tym,
      co robimy.
      • artremi Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 20:36
        Nie trzeba przejmowac sie pytaniem "skad jestes"? Jest to nieszkodliwe pytanie
        i wiele osob odpowiada z Illinois, Californii, itp. Nie jest zadawane tylko
        Polakom lub ludziom z Europy Wsch., ale to jest taki ice-breaker jak
        pytanie "what do you do for a living?". (faktycznie tego drugiego Polacy
        jeszcze bardziej nie lubia.... :-))

        Bylam na zebraniu ktoregos dnia i byl prezenter z naszego biura w NYC.
        Przystojny i na poziomie. W czasie lunchu zapytalam sie go czy jest
        Palestynczykiem, i on byl bardzo zaskoczony i zadowolony z tego pytania. Akurat
        mialam szczescie, ze tak dobrze wyczulam. A facet jest urodzony w USA tylko ma
        arabskie nazwisko. Nie uwazam ze bylo to pytanie nie na miejscu.
        • maruda78 Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 20:55
          artremi napisała:

          > Nie uwazam ze bylo to pytanie nie na miejscu.

          Natomiast osoba, ktora o to pytasz ma jak najbardziej prawo uwazac, ze pytanie jest nie na miejscu.
          No, ale fakt faktem, duzo zalezy od tego JAK takie pytanie jest zadawane. Ty pewnie zrobilas to milo i z
          usmiechem.
          :-)
          • artremi Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 21:47
            Wszystko zalezy od lokalnych obyczjow....

            A czy nieuprzejmie zapytac kogos jak ma na imie?
            W Ameryce nie jest to nieladne. Natomiast we Francji jest. Bylam ostatnio w
            Paryzu z kolezanka Amerykanka i ona zapytala taksowkarza jak on ma na imie.
            Facet byl zaszokowany, bo we Francji wszyscy sa na pan, pani, itp.
            • maruda78 Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 26.04.06, 21:56
              A czy w Polsce do uprzejmych nalezy pytanie sie dajmy na to starszej osoby 'jak masz na imie?' nie o
              imie tu chodzi, ale o forme. W naszym jezyku takie 'tykanie sie' nie zawsze wypada, w angielskim i
              owszem (upraszczajac, bo jest tez "ma'am", ktorego sama uzywam).
              Nie wiem czy to jest bardziej kwestia kulturowa czy jezykowa. Pewnie i to i to.

              M.

              artremi napisała:

              > Wszystko zalezy od lokalnych obyczjow....
              >
              > A czy nieuprzejmie zapytac kogos jak ma na imie?
              > W Ameryce nie jest to nieladne. Natomiast we Francji jest. Bylam ostatnio w
              > Paryzu z kolezanka Amerykanka i ona zapytala taksowkarza jak on ma na imie.
              > Facet byl zaszokowany, bo we Francji wszyscy sa na pan, pani, itp.
              • aniutek Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 27.04.06, 01:23
                staram sie, choc czasem sa dni kiedy od rana mowie jakos strasznie... czy Wy tez tak macie?
                ale zauwazylam ( malo to odkrywcze ale...) im wiecej mi kredytow przybywa i im lepszy mam kontakt z
                rozmowca tym lepiej ( z mniejsza slyszlnoscia polskosci mej) gadam.

                Off topic
                Dziewczyny,
                bylam dzis na interview w prywatnej szkole, zawolali mnie natychmiast- w piatek zanioslam aplikacje w
                poniedz. rano telefon.
                Rozmowa poszla wartko, serdecznie, trzymajcie kciuki!!!! strasznie mi zalezy aby wlasnie tam mnie
                przyjeli.
                pozdr
                Anka
                • triskell Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 27.04.06, 01:52
                  Kciuki trzymam :-) Kiedy będziesz coś wiedziała?
                • doris-ek trzymamy wszyscy! n/t 27.04.06, 02:20

                • aneta05 Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 27.04.06, 14:51
                  pewnie, ze trzymam...a z ciekawosci sie pytam czy to bylo spotkanie w sprawie
                  pracy czy uczenia sie w tej szkole???
                  • osemka11 Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 27.04.06, 14:59
                    Ja wciaz pamietam jak szukalam pracy! Brrrr! Wiec mocno trzymam kciuki, aby sie wszystko dobrze
                    ulozylo!!!
                    • jaga_nj ja tez sciskam do bialosci :))))n/t 27.04.06, 22:12

                • maruda78 Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 27.04.06, 22:49
                  Ja tez trzymam!
                  Koniecznie daj znac jak Ci poszlo - mam nadzieje, ze bedzie co oblewac w czwartek ;-).
    • claudia207 Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 02.05.06, 02:18
      Jak wymawiacie takie wyrazy jak why i white? Ja wymawiam z niemym 'h'.
      Probowalam z 'h' tak, jak podaje Standard American English, ale nie jest
      zadowolona z efektu. To 'h' jest za bardzo widoczne u mnie, wiec machnelam reka
      bo i tak z zaprzyjaznionych Amerykancow tak nie mowi.
      • andrea71 Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 02.05.06, 17:52
        Ja nie wymawiam "h", bo bardzo malo ludzi to robi. Bylam zdziwiona, ze ksiazka
        uczy takiej wymowy.
        • edytais Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 13.05.06, 18:03
          Mieszkam w Arkansas. Tubylcy nie lubia obcych i trudno tu byc zaakceptowanym.
          Mam na mysli nie tylko obcych-cudzoziemcow ale w ogole osob spoza Arkansas.
          Szczegolnie nie lubia yankesow. W Arkansas jest tez ciezki poludniowy akcent,
          inaczej zwany Hillbilly :) Pracujac nad swoim akcentem chyba najlepiej byloby
          gdybym uczyla sie tego akcentu, ale do tego chyba nie ma kursu.
          Moja corcia juz zalapala ten akcent i nie moge jej oduczyc sposobu wymawiania
          Theatre (dobijajace Thijejter z ciezkim akcentem na ej i na dodatek dlugim j w
          tym ej....) Ciarki mi przechodza jak to slysze. Pierwszy raz jak poslyszalam
          to u niej to myslalam, ze po prostu zle wymawia, bo jak to dziecko dopiero sie
          uczy pewnych slow. Dopiero pare tygodni pozniej poslyszalam pare natives
          wymawiajacych to slowo i wiem skad ona tak to wymawia! Brrrr....
          Rosna mi w domu hillbillies.
    • radio_woz Re: Pracujecie nad swoim akcentem? 13.05.06, 19:49
      Wszyscy pilnie pracujemy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka