Dodaj do ulubionych

Praca w Stanach jako dentysta???

24.07.03, 12:40
Czy ktos moze mi pomoc,zebrac potrzebne informacje na ten temat.Gdzie sie
zglosci, kogo zapytac? Koszt inwestycji,potrzebne egzaminy? Czy istnieje w
Stanach cos na wzor naszej Izby lekarskiej?
Bede bardzo wdzieczna!:-)
Obserwuj wątek
    • terapolka One Lakh Dollars (100 tys.) 24.07.03, 13:12
      www.asdahq.org/wwwboard/messages/845.html
      www.dentalindia.com/cusa.html
      www.aae.org/membership.html

      Akademicka oferta pracy
      www.pcc.edu/hr/788F_Inst_Clinic_Dentist.htm
      • misia72 Re: One Lakh Dollars (100 tys.) 24.07.03, 13:58
        Piekne dziekuje!
        Prosze o wiecej! A moze jakies osobiste doswiadczenia w tym zawodzie???
      • takietam1 dot. tej nieszczesnej oferty pracy 10.08.03, 05:12
        tej akademickiej za $40,416 - $67,710.

        Nawet takiej mizernej oferty pracy nie rozpatrywac!
        Taka oferta to skandal. Najwiekszy skandal to to, ze jest to full time.

        To juz naprawde lepiej pracowac z dziecmi na Florydzie jako Dental Hygienist.

        No chyba, ze jest sie milosnikiem przyrody.
        Oregon jest SLICZNY. A PORTLAND jest po prostu takim rodzyneczkiem.
        Tak sliczne miasto jak malo co w USA.



    • ciaobambina Re: Praca w Stanach jako dentysta??? 24.07.03, 22:57
      Czesc,
      Wszystko co napisala poprzedniczka to prawda.Postaram sie troche to rozjasnic i
      podac w wielkim skrocie.Na tyle ile wiem.Kazdy stan i szkola ma troche inne
      wymagania,ale sa etapy wspolne przez ktore tak czy inaczej trzeba przejsc.
      Gdybys byla tylko uprzejma,daj znac jak zamierzasz wedrzec sie do U.S.A.-masz
      zielona karte,jakas rodzine,planujesz slub z obywatelem amerykanskim czy tez
      moze chcesz przyjechac na wize studencka.
      Pozdrowienia.
      • misia72 Re: Praca w Stanach jako dentysta??? 25.07.03, 15:49
        Zbieram wiadomosci dla znajomego,ktory jest juz po studiach (Stomatologia w
        Niemczech) i ma za soba bodajze 6 lat pracy w zawodzie. Z tego co wiem,to o
        zielona karte sie stara /staral,reszta mi niewiadoma :-)))
        • ciaobambina Re: Praca w Stanach jako dentysta??? 25.07.03, 18:32
          Jestem znowu,
          Czyli na razie zakladamy ,ze znajomy nie potrzebuje wizy studenckiej.
          Zacznijcie od napisania lub zadzwonienia ponizej i poproscie o National Board
          Dental Examination part 1-Candidate Guide.Na terenie stanow wysylaja go za
          darmo ,za granice nie wiem musicie sie zapytac,prawdopodobnie trzeba bedzie
          pokryc koszt przesylki.
          American Dental Association
          Commission on National Board Examination
          211 East Chicago Avenue
          6th floor
          Chicago ,IL 60611
          tel.(800) 621-8099 , (312) 440-2678
          Podajcie im e-mail,to im ulatwi w razie czego kontakt.
          Dostaniecie informator,z adresami szkol w Stanach ,warunkami przystapienia do
          egzaminow,terminami,ewaluacja dyplomu.
          Polecam tez strone www.ada.org (National board Dental Examination-Dental Exam
          Program-Completion & Submission of an application)Poza tym jest tam duzo
          informacji na temat uzyskania licencji w konkretnych stanach.
          Teraz egzaminy:
          Na pewno kolega musi miec zdane trzy:
          NBDE 1-National Board Dental Examination part 1
          NBDE 2
          TOEFL-Test of English As a Foreign Language
          Part 1 mozna zdawac 2 razy w roku-lipiec i grudzien,czesc 2 albo 2 razy w roku-
          marzec i grudzien,albo kazdego dnia roku w wersji komputerowej-przy czym
          impreza jest 2 razy drozsza.Egzaminy majaa po 400 pytan,trwaja w dwoch sesjach
          po 3,5 godziny.Pytania sa oczywiscie testowe.Toefla najlepiej zdawac na
          koncu ,gdyz jego wyniki sa wazne tylko przez 2 lata wiec jezeli noga sie gdzies
          po drodze podwinie to jego rezultaty moga przepasc.
          Co do kosztow samych studiow to w Chicago na rok 2004 cena za 2 letni kurs
          wynosi 92 000$.Srednio suma wzrasta o 10 000$ rocznie,(w 2001 byla 58 000
          $).Robia tu co chca z braku konkurencji-tylko jedna szkola w Chicago KSZTALCI
          OBCOKRAJOWCOW.rOCZNIE PRZYJMUJA 18 OSOB.cHETNYCH MAJA ZAZWYCZAJ OKolo 150-200.
          W innych stanach wyglada to inaczej.Podobno w New york program trwa 3 lata i
          kosztuje tyle samo.Tam tez nabor jest wiekszy.I jeszcze jedna rzecz-w
          niektorych stanach ,w tym w Illinois nie daja po tej szkole tytulu DDS-czyli
          lekarza stomatologa,a jedynie licencje pozwalajaca na wykonywanie zawodu.Ma to
          o tyle znaczenie,ze jest niewiele stanow ,ktore pozwalaja praktykowas bez dds.
          W sytuacji wiec kiedy trzeba z jakis wzgledow przeniesc sie do takiego stanu
          licencja traci waznosc.
          To moze teraz o kosztach szkolenia przyblizonych
          Oplata za NBDE 1 -125$
          NBDE 2 -160$
          -300$ jezeli chcesz zdawac test komputerowy
          Koszt przygotowania transkryptu przez uczelnie-100zl
          Przetlumaczenie przez przysieglego -w USA 125$,w polsce nie wiem
          Ewaluacja dyplomu -80$-to robi sie na miejscu-wszystko bedzie w informatorze
          Proszac o transkrypt na uczelni zwroc im uwage,zeby rozpisali semestr po
          semestrze z iloscia godzin-najlepiej przepisac indeks.Przy ewaluacji dla
          potrzeb podejscia do egzaminu taka dokladnosc nie jest potrzebna,ale przy
          skladaniu papierow na uczelnie sa juz drobiazgowi-A za ta druga ewaluacje tez
          sie placi ,nie wiem ile ale cos wiecej niz za pierwsza.

          A teraz koszty przygotowania do egzaminu.
          Podaje tutaj te najbardziej rozpowszsechnione metody przygotowawcze
          Kurs w Kaplanie-www.kaptest.com NBDE 1-1000$
          NBDE 2-1000$
          daja podrecznik,7 wykladow na video,testy
          uczysz sie samodzielnie
          Daja tez wize studencka,gdybys nie dostal
          zielonej karty
          Dental Decks-www.dentaldecks.com do ppart 1-198$
          do part 2 -221$
          Decksy sa to krotko mowiac pytania z
          odpowiedziami,do czesci 2 dolaczony jest atlas patologii i case study booklet
          Pytania z poprzednich lat-zestaw do kazdej czesci ok.200$-czesc z tych testow
          maja w kaplanie www.ASDAnet.org -szukaj National Board Dental Examination
          Reprints

          To chyba tyle,alez to wyczerpujace,I oczywiscie dochodza koszty
          utrzymania.Sumarycznie cena jest pokazna.
          A propos -podobno raj dla stomatologow w Stanach juz sie konczy,jak i dla
          wszystkich .Ale glowa do gory.

          • misia72 Re: Praca w Stanach jako dentysta??? 26.07.03, 08:23
            Strasznie bardzo Ci dziekuje! Zaraz e-mailem wysylam dalej/w tlumaczeniu na
            niemiecki;-))/, juz widze jak sie komus oczy otworza ze zdumienia. A ja zawsze
            mowilam, ze na polskie dziewczyny zawsze mozna liczyc:-)))
            Pozdrowienia gorace!I powodzenia za Oceanem!
            Misia
            • ciaobambina Re: Praca w Stanach jako dentysta??? 26.07.03, 16:23
              Cala przyjemnosc po mojej stronie.Misia czy oni w Stanach nie uznaja
              niemieckich dyplomow?Bo z krajow trzeciego swiata to nie,ale moze cywilizowani
              nie musza przez to przechodzic?Chociaz szczerze watpie.Prawo tu jest prawo.
              Pozdrowienia.
              • misia72 Re: Praca w Stanach jako dentysta??? 26.07.03, 19:11
                A widzisz , tego wlasnie nie wiemy:-((( Moj Maz tez jest dentist i juz mu sie
                oczy zaswiecily, na sama mysl ;-)))
                Gdzie by sie dowiedziec???
                • ciaobambina Re: Praca w Stanach jako dentysta??? 28.07.03, 15:46
                  Nie mam pojecia,ale moze jak Twoj znajomy bedzie zamawial informator,to przy
                  okazji moze zapytac.Chyba powinni wiedziec.
          • takietam1 czesc, 10.08.03, 06:42
            "Kurs w Kaplanie-www.kaptest.com NBDE 1-1000$ NBDE 2-1000$"

            Mala niescislosc. Cena zalezy od ilosci. Jak sie kupuje "od razu" I i II to
            jest 300 dolcow znizki.

            Co do tego DDS, to ja dosyc nieufnie sie na te informacje zapatruje.
            Zasada jest prosta. MUSI BYC DDS. I wtedy latwo jest o wize H1b jak ktos chce.
            Bez tego mozna ewentualnie robic "kariere naukowa" na jakiejs uczelni. Jakies
            kursy nie dajace w efekcie tytulu DDS sa mowiac oglednie niepotrzebnie
            zmarnowanym czasem. A wydatek rzedu kilkudziesieciu patykow, z reguly na kredyt
            jest zupelnie niepotrzebny. Przykro mi to mowic, lecz uwazam poziom swojej
            uczelni z Polski za duzo wyzszy niz tutaj. Wydanie tych pieniedzy na studia
            jest wedlug mnie niepowetowana strata. Lepiej kupic dom.
            Takie jest MOJE zdanie. Ale oczywiscie kazdy ma prawo do wlasnego.

            Jestes w Illinois?
            To pozdrawiam. Powodzenia. I zycze morza pieniedzy!!!

            • ciaobambina Re: czesc, 11.08.03, 15:08
              Na pewno w Chicago DDs nie daja i z tego co wiem wiz tez nie.Podobno przyjmuja
              tylko rezydentow.Co do tej mozliwosci praktykowania bez DDS ,to w
              sekretariacie zapewniano mnie ,ze w Illinois mozna sie bawic bez tego.Chociaz
              faktycznie musze to sprawdzic,bbo znam dziewczyne,ktora faktycznie "skonczyla
              na uczelni".Nie wiem tylko czy z wlasnej woli czy po prostu nie miala wyjscia.
              • takietam1 Re: czesc, 11.08.03, 18:58
                Wszystko jest proste jak sie czlowiek nameczy aby sie dowiedziec. Meczy sie
                czlowiek i meczy, a po roku olsnienie! Daja DDS w innych stanach!

                Do zdania NBDE 1 i 2 potrzebne jest jedynie Social Security i wolny czas na
                nauke. Niepotrzebna jest szkola. Oczywiscie wchodzi w rachube mase innych
                drobiazgow, ale w tym watku juz bardzo dokladnie opisalas co, jak i gdzie.

                Jak ktos sobie chce i zaplaci za kurs Kaplana, to tam sie spotyka mase ludzi
                bedacych w tej samej sytuacji i kazdy cos ciekawego wie. Zadnej plotki nie
                mozna przy tym przeoczyc, bo z plotek czesto wielka wiedza wynika.
                Na kurs najlepiej pojechac do tego stanu gdzie "daja". Im wieksze miasto tym
                lepiej, wiecej kandydatow do oblania i wiecej emocji. Informacje kraza i testy
                mozna kupic. Same zalety.

                W zasadzie do licencyjnych egzaminow tez nie trzeba szkoly. Jedynie kurs
                przygotowawczy. A i to zalezy gdzie.

                Pozdrawiam i zycze powodzenia.

      • rafalszefo Re: Praca w Stanach jako dentysta??? 08.08.03, 11:05
        Czesc,mam do Was pare pytan.Wogole jestescie pewni ze trzeba miec NB part 2
        zdane?bo mi powiedzieli w Chicago ze tylko part 1.Po drugie jest jeszcze
        egzamin DAT no nie?(to w sumie zalezy w jakim stanie).Ale co najistotniejsze
        trzeba miec zielona karte zeby isc na ten program?czy mozna na studenckiej?
        moze w jakims innym stanie mozna ?bo w illinois to raczej nie .A nastepnie
        skad wziac ta kase ,jak sie nie ma zielonej karty ? i co po skonczeniu , bez
        zielonej nie ma pozwolenia na prace.Ja nie wiem czy nie lepiej isc do collegu
        na zwykly program,czy wtedy jest wieksza szansa na pozyczke bez GC ???
        dzieki :) pozdrawiam
        • ciaobambina Re: Praca w Stanach jako dentysta??? 11.08.03, 15:18
          Faktycznie-teoretycznie trzeba miec tylko NBDEI,ale podobno bez II w Chicago
          nie chca z nikim rozmawiac.To ze preferuja rezydentow to tez prawda.Dat zycza
          sobie w zaleznosci od roku,pogody i nie wiadomo czego jeszcze.To chyba
          faktycznie zalezy od stanu.
          Ja akurat mam staly pobyt wiec nie mam pojecia jak to jest bez GC.Moze
          rzeczywiscie zaczynanie od poczatku jest pomyslem ,ale to sa az 4 lata.Ale
          innym plusem jest to ze pewnie nie musisz zdawac Ii II przed podjeciem
          szkoly ,tylko w trakcie jak kazdy regularny student.
          Zycze powodzenia w dalszym zdobywaniu informacji.
    • flipa Re: Praca w Stanach jako dentysta??? 25.07.03, 01:04
      Witam wszystkie Polki !!!
      Fajnie, ze padlo takie pytanie bo wlasnie sama sie nad tym zastanawiam. Jestem
      w Usa od trzech lat i mysle ze moze powinnam sprobowac na studiach
      dentystycznych, bardzo mnie to interesuje. Ale z tego co sie dowiedzialam do
      tej pory to jestem zalamana. Co prawda nie spodziewalam sie ze bedzie latwo,
      ale chyba sie wycofam z tego pomyslu. Zapisalam sie na pielegniarstwo, co
      daleko jest od moich marzen, ale stac mnie na splacenie szkoly, w
      przeciwienstwie do szkoly medycznej. Zobacze jeszcze, moze jakos sie ulozy...
      Pozdrawiam...
      • i.p.freely Re: Flipa 26.07.03, 11:38
        Nie poddawaj sie tak latwo. To prawda, ze studia, nawet pilegniarskie, sa
        drogie. Na wszystko jest jednak sposob.

        Jesli masz zielona karte (nie wspomne o obywatelstwie) i niskie dochody mozesz
        sie ubiegac o PELL GRANT - bezzwrotna forma pomocy rzadowej. Wypelnisz FAFSA i
        kolo zacznie sie toczyc www.fafsa.ed.gov/
        Czy probowalas juz swoich sil w SAT lub TOEFL?

        Pszyszli lekarze, pielegniarki, dentysci, physical therapists, pharmacists
        etc. zaczynaja wszyscy razem od ..... PREMED COURSES. Mowa o unergraduate
        studies oczywiscie. Tak wiec bedziesz miala pare semestow do przemyslenia.
        Pamietaj, na wszystko jest rada, nawet na brak funduszow. Jesli jestes bardzo
        zdolna, utrzymasz srednia ocene powyzej 3.50 (na 4.00 skali) otworza ci sie
        drogi do stypendiow.

        SAT link: apps.collegeboard.com/satprep/index.jsp - zarejestuj sie i
        wez darmowy MINI SAT dla orientacji.




      • anaanaana Re: Praca w Stanach jako dentysta??? 26.07.03, 17:36
        Powiedz do jakiej szkoly pielegniarskiej sie zapisalas? Mialas jakies
        egzaminy? Ile lat ta szkola trwa.Ile kosztuje. Z gory dziekuje za informacje.
        • i.p.freely Re: Praca w Stanach jako pielegniarka??? 26.07.03, 23:08
          anaanaana napisała:

          > Powiedz do jakiej szkoly pielegniarskiej sie zapisalas? Mialas jakies
          > egzaminy? Ile lat ta szkola trwa.Ile kosztuje. Z gory dziekuje za informacje.
          ________________________

          University of Texas, College of Nursing w Houston, Sierpien 1981 - 1984.
          Zanim mnie przyjeto zdalam SAT egzamin, uzyskyjac 1430!!! punktow, co jest
          bardzo dobrym wynikiem bioroac pod uwage, ze nigdy amerykanskiej szkoly nie
          konczylam, no i mialam w tym momencie 13 lat przerwy w edukacji jakoze mature
          zdalam w 1968 r. Srednia tubylcow jest okolo 1200 na 1600 mozliwych. Tubylec
          ma powod do radosci uzyskujac 1300 punktow.

          Pakiet z testem treningowym otrzymalam z pobliskiej High School. W pakiecie
          zawarta rowniez byla aplikacja FAFSA - www.fafsa.ed.gov/ , ktora
          wypelnilam. Dostalam PELL GRANT - wiec pierwszy rok fundowania mialam z glowy.

          Juz po przyjeciu do szkoly udalo mie skontestowac podstawy chemi, biologi,
          fizyki - tak wiec dwa semestry tych przedmiotow mi sie upiekly.

          Jakie dokumenty byly mi potrzebne? Zielona Karta i moje swiadectwo maturalne,
          ktore nie bylo oficjanie przetlumaczone. Wyobraz sobie, ze wystarczylo im MOJE
          tlumaczenie i przysiega przed panienka, ze tekst przetlumaczony jest zgodny z
          tekstem oryginalnym. Panienka przybila pieczatke notarialna!!! i tyle.

          Szkola trwa 4 lata - dostajesz Bachelor of Science in Nursing. Ja skonczylam w
          ciagu trzech lat bo udalo mi sie wyklepac z wymienionych przedmiotow.

          Oprocz Bachelor's program mozesz rowniez zostac RN (pielegniarka) konczac
          Associates program lub Dyploma program - obydwa trwaja 3 lata.
          Z doswiadczenia widze, ze najlepiej przygotwani do NCLEX egzaminu sa
          absolwenci dyplomowych szkol przyszpitalnych?! Program ten jak widze daje
          najwiecej tzw. HANDS ON EXPERIENCE.
          Zdajac NCLEX egzamin dostajesz licencje
          umozliwiajaca podjecie pracy w zawodzie RN (Registered Nurse), trwa dwa dni i
          jest bardzo trudny!!!!

          Bez wzgledu na jaki program sie zdecydujesz potrzebny bedzie SAT egzamin,
          ktory administrowany jest na okraglo przez caly rok.

          Ile szkoly kosztuja? Baaardzo roznie. Stanowe sa najtansze i te przyszpitalne
          (dyploma program) chyba tez... nie mam teraz czasu na szukanie linkow. Moze
          pozniej. Srednia oplat w szkolach stanowych z tego co slysze wynosi
          okolo $3 tys. za rok jesli jestes FULL TIME student.



    • takietam1 Do wszyskich powyzej. Mala informacja. 10.08.03, 05:01
      Dodam od siebie pare praktycznych informacji. Postaram sie je podac jezykiem
      prostym i przystepnym dla kazdego. Nie tylko dla Stomatologa.

      Egzaminy sa w sumie 4. Ale uwaga. To zalezy od stanu do ktorego sie jedzie!

      Zasada jest prosta. Pierwsze dwa egzaminy to TEORIA. Pozostale 2 to praktyka.

      NBDE I and II to sa egazminy czysto teoretyczne - wymagaja nauczenia sie
      slownictwa od zera. (Obowiazuja WE WSZYSTKICH STANACH.) Pamietac nalezy, ze w
      USA jest inna terminologia i mozemy zapomniec o naukach lacinskich raz na
      jutro. Dobra?

      Nauka trwa ok. 3 miesiecy do I i ok. 4 miesiecy do II. Przy czym nalezy ZAKUWAC
      ROWNO, bez kantow, jak na starych dobrych studiach. Mozemy zapomniec o
      jakiejkolwiek pracy "w miedzyczasie" bo egzamin oblejemy. Wiec praktycznie
      powinnismy przyjechac do USA z jakas osoba-niewolnikiem do pracy lub pieniedzmi.

      Egzamin jest w zasadzie banalny, jest to test wyboru i naprawde kazdy z nas
      moze spokojnie to pozdawac. Tylko uwaga. Jak napisalem powyzej trzeba to zakuc.
      Egzamin TOEFL jest potrzebny w zasadzie jedynie jako warunek uzyskania wizy
      studenckiej na kurs KAPLANA. Ten kurs raczej trzeba wziac. TOEFL mozna zdac w
      Polsce. Nalezy sie dowiedziec jakiego wyniku oczekuje Kaplan i tyle.
      Waznoscia tego egzaminu ja zupelnie bym sie nie przejmowal. Kaplan ma swoj
      wlasny wewnetrzny test. Jakby co, zawsze moze zdolnosci jezykowe kandydata
      przebadac. Za darmo. Niestety wiza to podstawa. Wiec raczej TOEFL w Polsce.
      Kurs Kaplana to jeden z najtanszych mozliwych kursow pod wize studencka.
      Sa oczywiscie kursy jezyka angielskiego po 100 dolarow za miesiac, ale chcemy
      sie uczyc na dentyste, nie?

      Dental decks to jest "must". Niestety to wszystko sporo kosztuje pieniedzy.
      Najwazniejsze sa w zasadzie 2 podreczniki i te dental decks.
      (podreczniki: jeden do NBDE I a drugi - logicznie - do NBDE II - one kosztuja
      po okolo 300 dolcow za sztuke, ale uwaga: nie da sie ich latwo kupic, daja je w
      ramach kursu, jezeli mozesz zdobyc sam podrecznik, a wiza Ci nie jest potrzebna
      to odpusc sobie kurs Kaplana). Najlepsze sa "swieze" dental decks
      tzw. "unreleased" ale je ciezko zdobyc i sa to z reguly ksero z ksero. Ale
      faktycznie najwiecej pytan sie powtarza. Reasumujac: angielski nie jest
      absolutnie konieczny. Przydaje sie, lecz z racji typu egzaminu, mozna zdac to
      wszystko nie umiejac jezyka w zab. Cala nauka polega na wykuciu na pamiec tych
      wszystkich informacji z ksiazki i z tych dental decks. Dental decks sa
      NAJWAZNIEJSZE!

      Te egzaminy w zasadzie mozna tez pozdawac eksternistycznie. To znaczy zalatwic
      przez rodzine albo znajomych te materialy i zakuwac w Polsce a potem skoczyc do
      USA tylko na egzamin. To dobra metoda, tania, lecz niestety nie daje takich
      duzych szans na zdanie. Wicie-rozumicie, bariera jezykowa, stress itp.
      Stress jest najwazniejszy. Mozna sie okropnie zdenerwowac, wiem co mowie, i
      oblac, chociaz kulo sie uczciwie i pracowicie. Jednak znam osobiscie osoby,
      ktore w ten sposob pozdawaly egzaminy. Tyle ze z Filipin. A tam angielski jest
      jezykiem urzedowym.

      Jak juz mamy te egzaminy zdane to zaczynaja sie schody. Dlaczego?

      Bo aby zostac dentysta, (DDS) trzeba dostac licencje. Licencja to egzamin
      praktyczny. Aby do niego "dostapic" - specjalnie tak pisze, oni tu swira maja
      na punkcie wymagan, to trzeba miec:
      - albo ukonczone studia na akredytowanej przez board uczelni, albo
      - zdane 3 egzaminy. ten 3 to egzamin praktyczny i to w zaleznosci od stanu.

      Np. jak sie jest Polakiem po nieakredytowanej uczelni, to mozna zdac 4 np. w
      Minesocie. Wtedy musimy miec NBDE I i II i od razu skladamy papiery na "4".
      Tam sa jednak wymagania polegajace na tym, ze trzeba udowodnic praktykowanie 18
      miesiecy w ciagu ostatnich 2 lat. Cos takiego. Wiec jak ktos sobie przyjedzie
      do USA robic egzaminy, to traci praktyke i musi albo wracac do domciu, albo
      skladac papiery i liczyc na przychylnosc komisji (tez sie da) albo im naklamac
      (nie polecam). Tyle o Minesocie.

      W innych stanach np. (w Kaliforni) nalezy zdawac bench (3) na fantomach.
      Jest jakies kilkaset kandydatow na miejsce i samo oczekiwanie przez to trwa
      miesiacami.

      (Wyjasniam, ze numerkiem 4 oznaczylem egzamin praktyczny na zywym pacjencie.
      Dlatego, ze prawie zawsze jest po drodze jakas 3. To jest taki egzamin
      praktyczny na fantomach czyli takich sztucznych zebach, to dosc trudne.
      Trzeba nauczyc sie roznych takich technik szlifowania zebow, do tego zwykle
      bierze sie dodatkowy kurs. Mnie to sprawilo duze trudnosci. Kurs jest dodatkowo
      okropnie drogi, trzeba miec caly sprzet do tego itp., ale jak to sie mowi,
      wszystko jest dla ludzi i da sie tego spokojnie nauczyc, lacznie, to ja mysle,
      ze jakies 6-9 tysiecy w kosztach za tuition, urzadzenia i materialy, czesc z
      tego mozna wziasc z Polski, np. katnice, ale to osobna sprawa)

      Polecam kazdemu kandydatowi zainteresowanie sie Floryda i tzw. dental hygienist.
      W miare mojej wiedzy zarobki nie gorsze, egzamin zdaje sie "z buta",
      latwo o prace i najwazniejsze, niskie sa podatki. Jest to wedlug mnie jedyne
      obecnie praktyczne podejscie do zdobywania USA przez dentyste z Polski.

      W ten sposob mozna sobie pracowac i w miare swoich mozliwosci czasowych zrobic
      egzaminy licencyjne w innym stanie. Np. w Kaliforni. Albo Minesocie. Albo
      gdziekolwiek. Jak sie tylko chce. (Byle nie na Florydzie, bo akurat tam sie nie
      da.)

      Polecam goraco siasc na internecie i poszukac. Dobrze poszukac. Nie zadne tak
      10 minut i koniec, tylko szuka sie calymi czasem dniami. Przepisy sie tutaj
      czesto zmieniaja. Moze jest gdzies stan, ktory wlasnie potrzebuje dentystow i
      gotowy pojsc na reke kandydatom z Polski?

      UWAGA dla tzw. "turystow".
      Jak chcecie przyjechac do USA jedynie na zdanie egzaminu to jest to zdrowa
      decyzja. Kazda inna metoda, jak np. kurs Kaplana to najlepiej od razu na wizie
      studenckiej. Nie robcie sobie niepotrzebnych klopotow. Jak kurs, to wiza
      studencka. (Kazdy kontakt z tutejszymi urzedami d/s imigracji czyli INS jest
      niepotrzebnym stresem i strata czasu i pieniedzy, a zdazaja sie naprawde
      nieuczciwi urzednicy i wydadza zla decyzje i lezymy.)

      UWAGA dla wszystkich: WIEKSZOSC Stanow NIE dopuszcza mozliwosci zdawania
      egzaminu licencyjnego przez dentyste obcokrajowca. Zgodnie z moja wiedza
      powinno sie zaczynac poszukiwania od takich stanow jak Kalifornia, Hawaje,
      Minesota. Natomiast na Hygieniste polecam Floryde.

      KAZDY JEST ODPOWIEDZIALNY ZA ZDOBYTE PRZEZ SIEBIE INFORMACJE.
      Poniewaz jest wiele roznych metod, wiec lepiej sobie samemu poszukac niz potem
      miec do kogos pretensje. Te informacje nie sa zadna rekomendacja, i prosze ich
      nie traktowac jako niepodwazalna droge do sukcesu, kazdy ma swoje preferencje i
      dlatego polecam internet. Dodatkowo jeszcze dochodzi mase roznych szczegolow i
      szczegolikow, najlepiej kogos zaufanego tutaj na miejscu miec i sie dopytac.

      Pozdrawiam.

      dentysta-wyrwizab (za przeproszeniem,)
      pozdrawiam Szanowne Kolezanki i Kolegow...
      • corn_flake Re: Do wszyskich powyzej. Mala informacja. 10.08.03, 05:57
        ach, coz za wspaniala odpowiedz. Mam nadzieje ze ci podziekuja. Wg mnie to jest
        sam w sobie produkt ktory mozna sprzedac za $100 od sztuki na www.allegro.pl

        Ciekawi mnie czy po takim niewatpliwie ostrym treningu nowo upieczony polski
        dentysta w USA bedzie nadal uwazal ze 'pakowanie gipsu' jest ok byle zona byla
        zadowolona (autentyk). Czy beda wiedzieli ze trzeba wiercic ksztalt gruszki w
        zebie a bie prosto, 'na dzieciola' jak to sie praktykuje w Polsce? (rowniez
        autentyk dajacy w efekcie dentyscie upragniona robote koronki).

        Wszystkim marzacym o karierze dentysty zaznaczam zeby na moja obecnosc nie
        liczyli.
        • takietam1 Re: 10.08.03, 07:12
          "Czy beda wiedzieli ze trzeba wiercic ksztalt gruszki w zebie a bie prosto, 'na
          dzieciola' jak to sie praktykuje w Polsce?"

          Wiesz, dzieki za uznanie a tego powyzszego nie bede komentowal.

          Dopisalem sie jeszcze raz, bo jest jeszcze jedna wazna informacja.
          Powinno sie zwracac szczegolna uwage na CZAS.

          Kazda czynnosc, egzamin, oczekiwanie na wyniki, terminy aplikacji, zalatwianie
          papierow w INS, przedluzenia wiz, oczekiwanie na odbior licencji, apilkacja o
          H1, zielona karte itp. zajmuje mase czasu. Poniewaz zas "swiezo upieczony
          dentysta" chce wykonywac elitarny pod wzgedem zarobkow zawod w USA wiec MUSI
          myslec i pamietac o tym aby caly czas byc in-status.

          To jest cholerny problem.

          Dlatego pod rozwage daje inne rozwiazanie. Przyjazd do USA "na pale" na kurs
          jezyka angielskiego na wizie F1. Poszukac wsrod znajomych osob, ktore moga
          pomoc na poczatku. Kupic kurs angielskiego jak najtaniej, (najtaniej o ile sie
          orientuje kosztuje 100 dolcow miesiecznie lub 1000 dolarow z gory za caly rok)
          i w tym czasie zrobic egzaminy I i II. Zaleta tego rozwiazania jest bezstresowe
          przedluzanie wizy F1 najpierw wykorzystac wszystkie mozliwosci wizy pod ESL a
          potem wpisac sie na dwa kolejne kursy przygotowawcze kaplana, kolejno je
          przedluzajac, tzn. I + przedluzenie a potem II + przedluzenie. W tym czasie
          zrobic pozostale egzaminy. I starac sie o H1b jako DDS. Mozna tez od razu po
          przyjezdzie szukac sponsora pod zielona karte na zawod poszukiwany, czyli
          opieka dla starszych albo co, wtedy greencard dostaje sie w max. 2 lata. Ale to
          jest powazne wyrzeczenie. Nie znam nikogo co chcialby w ten sposob zycie
          marnowac...


      • mrkrabbs Re: Do wszyskich powyzej. Mala informacja. 23.08.03, 11:51
        Takietam rozumiem ze mozna zdawac egz.praktyczny (czyli ten 3ci) , albo isc
        do szkoly? no to po co isc do szkoly jak latwiej zdac jeden egz?trudniej jest
        zdac ten koncowy egz. bez szkoly? chyba nie napisales nic o koniecznosci SSN ,
        czy czegos takiego , pozdrawiam
        • ela_fra Re: Do wszyskich powyzej. Mala informacja. 23.08.03, 12:00
          A boruj sobie gdzie chcesz a ja bym moje zeby pod twoja opieka nie oddala.
          szczyj w szczaw i zapominij, i tak sie nie uda.
          • virus_forumowy Rada 23.08.03, 13:24
            Załap się do recepcji/asysty polskiego dentysty. Płacą grosze (n.p. $8/godz.
            na nigdy niepełny etet) ale wszystkiego dowiesz się znacznie lepiej niż na
            Forum. Będzie to opinia jednego człowieka ale poparta faktami i konkretnym
            doświadczeniem z branży.
          • amj02 Pytanie 23.08.03, 16:19
            Z tego co slyszalam wczesniej do nostryfikacji jakiego kolwiek dyplomu (mowie
            o studiach wyzszych) potrzebny jest staly pobyt lub obywatelastwo. Wiec jak to
            jest?
            • takietam1 Re: Pytanie 23.08.03, 17:42
              Nieprawda
        • takietam1 Re: Do wszyskich powyzej. Mala informacja. 23.08.03, 18:14
          Tak, oczywiscie masz racje, SS jest absolutnie konieczny. Ale przeciez mowilem,
          ze jest jeszcze mase drobiazgow i takich-tam spraw.

          SS to juz kazdy musi sobie we wlasnym zakresie zalatwic. Ja akurat mialem do 1
          egzaminu ten turystyczny tzw. "na prawo jazdy". Ale podobno teraz tak juz nie
          mozna zrobic. Tutaj na tych forach bylo mase przepisow jak wyrobic sobie SS.

          Wiec nic orginalnego nie wymysle, po prostu wpisac w wyszukiwarke i szukac.
          Potem przegladnac WSZYSTKIE wypowiedzi. Ja akurat slyszalem, ze najlepiej
          znalesc JAKIEKOLWIEK zatrudnienie legalne i sezonowe. Moze byc np. najpierw rok
          na jakies uczelni a potem zatrudnienia na tejze uczelni i oni juz wtedy musza
          wyrobic SS valid for employment with INS authorization.

          Mozna tez metoda na firme do sprzatania. Tez daja SS. Tylko trzeba o tym
          pomyslec w Polsce. Ale sadze, ze tutaj sa jakies mozliwosci. Byly oczywiscie
          tez wydane jakies przepisy federalne, na temat niewydawania SS cudzoziemcom,
          lecz w calej masie stanow to olewali i wydawali.

          Co do egzaminu, ktory ja sobie umownie oznaczam jako 3, to oczywiscie, ze
          lepiej jest zdac ten 3 niz placic za jakies studia i sie meczyc. Ja moge
          wypowiadac sie co do Kalifornii. Tutaj akurat diabel znowu tkwi w szczegolach.
          Ten egzamin jest tak zapchany chetnymi, ze trzeba na niego czekac miesiacami a
          nawet i rok. Jest malo terminow, a np. najblizszy termin, w pazdzierniku zostal
          odwolany. Malo tego, od lat mowi sie, ze ta forma uzyskiwania licencji juz
          wkrotce zostanie zniesiona i wszyscy boja sie, ze sie nie zalapia. Dopiero
          teraz zostal podpisany tzw. extension i bedzie mozna to zdawac jeszcze jakis
          czas, dokladnie jak dlugo to nie wiem, bo nie czytalem tych przepisow, moze
          poczytam w przyszlym tygodniu, bo to dopiero 21 bylo glosowane.

          Ale pamietaj, ze wiekszosc stanow w ogole nie przyjmuje obcokrajowcow do
          egzaminu licencyjnego. To tylko niewiele wymienionych przeze mnie wyzej
          dopuszcza odstepstwa bo akurat maja jakies swoje powody.

          Zasada jest taka, ze po NBDEI i II to czlowiek w zasadzie powinien isc do
          szkoly, bo dopiero ukonczenie pelnego kursu studiow daje to wymarzone DDS.
          To, ze z ewaluacji naszych dyplomow wychodzi nam DDS, to jest jedynie nasze
          wielkie szczescie!

          A powracajac do trudnosci w koncowym egzaminie to nie jest to trudne.
          To typowy egzamin kliniczny. Nikogo juz nie obchodzi co sie wie a co nie.
          Oceniaja prace na pacjencie. Co jest juz zupelnie inaczej niz np. egzaminy
          licencyjne w Nowej Zelandii, gdzie dranie do konca pytaja i pytaja i pytaja.
          W ogole w USA to jest miod. Jak sie czlowiek uprze, to jezyka nawet nie trzeba
          znac. Powaga. Ale dobrze radze kupcie sobie jakis kurs po tym NBDE II, w ktorym
          nauczycie sie tej ich techniki preparacji. Oni to maja naprawde dobrze
          pomyslane, to niebanalna sprawa, ale znakomicie poprawia warsztat.
          Zupelnie inaczej sie pracuje. I naprawde poprawia szanse na zdanie.
          Jak macie taki kurs przygotowawczy za soba to szanse na zdanie wedlug mnie to
          80%. Bez kursu 30-40%.

    • wygasacz Re: Praca w Stanach jako dentysta??? 23.08.03, 19:06
      misia72 napisała:
      Ja ciebie przeegzaminuje, ale tego egzaminu u mnie niezdasz. Bierz sie do
      roboty.
      > Czy ktos moze mi pomoc,zebrac potrzebne informacje na ten temat.Gdzie sie
      > zglosci, kogo zapytac? Koszt inwestycji,potrzebne egzaminy? Czy istnieje w
      > Stanach cos na wzor naszej Izby lekarskiej?
      > Bede bardzo wdzieczna!:-)
      >
    • takietam1 do gory z tym, bo pytaja! n/txt 05.09.03, 08:01

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka