Dodaj do ulubionych

szukam polskiej kobiety na zone

25.07.03, 17:31
Dzien dobry paniom,
Nazywam sie Czesiek ale tutaj wolaja mnie Chester.
Na necie zobaczyl wasze forum. Pomyslal o napisaniu, malego ogloszenia.
Ja slabo pisze po polsku bo nie chodzil do szkoly w polsce.
W wieku 6 lat przyjechal. Ale podjal challenge pisanie w
mowie mojej ojczystej.
O sobie napisze ze dobrze mi sie powodzi. Mam swoja firme construction i na
money nie narzeka. Tylko zonki nie moge znalezc. A polki takie sexy. A ja by
wszystko dla niej zrobil bo mam srodki i serce mam do miloscie wrarzliwe. A
gdziesz poznac jak juz na tance nie chodze bo i za stary (36 lat). Wole z
kolegami do pubu. I z Polska caly czas zwiazany jestem. Mam u siebie duzo
polakow w firmie, bo robotne choc i wypic lubieja i na Greenpoint
przyjezdzam bo tam najlpsze kielbasy sprzedaja.
Tylko zony polki brakuje. Mial ja kiedys amerykanke, ale oszukala i poszla
sobie, nie bede pisal co o niej mysle. Teraz tyko polka.
Ozlocie karzda.
Chester

Obserwuj wątek
    • malexa Re: szukam polskiej kobiety na zone 25.07.03, 17:37
      Chester.... To ja Stasienka...
      Pamietasz mnie?


      chester67 napisał:

      > Dzien dobry paniom,
      > Nazywam sie Czesiek ale tutaj wolaja mnie Chester.
      > Na necie zobaczyl wasze forum. Pomyslal o napisaniu, malego ogloszenia.
      > Ja slabo pisze po polsku bo nie chodzil do szkoly w polsce.
      > W wieku 6 lat przyjechal. Ale podjal challenge pisanie w
      > mowie mojej ojczystej.
      > O sobie napisze ze dobrze mi sie powodzi. Mam swoja firme construction i na
      > money nie narzeka. Tylko zonki nie moge znalezc. A polki takie sexy. A ja by
      > wszystko dla niej zrobil bo mam srodki i serce mam do miloscie wrarzliwe. A
      > gdziesz poznac jak juz na tance nie chodze bo i za stary (36 lat). Wole z
      > kolegami do pubu. I z Polska caly czas zwiazany jestem. Mam u siebie duzo
      > polakow w firmie, bo robotne choc i wypic lubieja i na Greenpoint
      > przyjezdzam bo tam najlpsze kielbasy sprzedaja.
      > Tylko zony polki brakuje. Mial ja kiedys amerykanke, ale oszukala i poszla
      > sobie, nie bede pisal co o niej mysle. Teraz tyko polka.
      > Ozlocie karzda.
      > Chester
      >
      • mama-rybki Alu z Ohio!!!!! 06.08.03, 11:47
        Witam!!!!
        Przeczytalam wszystko to co napisalas...
        to straszne

        chetnie z tob? porozmawiam
        odezwij si´od mnie!

        mamarybki@wp.pl

        caluje
        kasia
        P.S trzymaj sie i badz dzielna :)
    • soup_nazi Chester the Molester, hehehe? 25.07.03, 18:18

      • anka102 Re: Chester the Molester, hehehe? 30.07.03, 10:49
        Czester-
        Jezeli te ogloszenie jest jeszcze aktualne daj znac..Tez szukam kogos takiego
        jak Ty, powaznie. Wydajesz mi sie byc wspanialym facetem..
        Daj znac.
        Pisz do mnie na priv.
        Dziekuje..
    • alka_z_ohio Re: szukam polskiej kobiety na zone 30.07.03, 14:47
      Witaj czesiek!
      A to ci sie spoznilam! mam meza, ktory nie ma wlasnego biznesu, nie ozlocil
      mnie, gotuje mu, sprzatam, wstaje razem z nim, robie mu kanapki do pracy,
      potem gotuje, sprzatam, a gdy przychodzi to znowu jestem na jego uslugi do
      23.00.
      Ide zawsze, gdzie on chce, filmy ogladam takie jakie on chce... zycie
      przecieka mi pomiedzy odkurzacze, pralka, lepieniem pierogow, pieczeniem
      sernikow...
      daje mi na zycie (zakupy spozywcze i srodki czystosci) 100 dolcow na tydzien i
      z tego mam utrzymac caly dom.
      Do pracy mnie nie puszcza, wiec jestem skazana na dom i psa.I jeszcze
      wydzwania z pracy sprawdzajac czy siedze na tylku... dzieci nie mamy.
      Jezeli nie bedziesz takim mezem, to zycze ci powodzenia, jezeli mialbys byc
      takim to prosze, nie unieszczesliwiaj zadnej kobiety...
      • abi_gail Re: szukam polskiej kobiety na zone 30.07.03, 16:11
        alka, powiedz proszę czy twój mąż jest Polakiem czy Amerykaninem. Pytam z
        ciekawości - zasiałaś we mnie niepokój co do moich planów małżeńskich:)

        Pozdrawiam
        • nazi_pig czesiek? Jestes tu? 30.07.03, 17:27
          Szkoda ze nie jestes fryzjerem, ale niech tam, wazne zebys byl troche miekki w
          kolanach i bedziemy mieli fajnie. dzwon na 1-800-eat-shiit
        • alka_z_ohio Re: szukam polskiej kobiety na zone 30.07.03, 18:07
          abi_gail napisała:

          > alka, powiedz proszę czy twój mąż jest Polakiem czy Amerykaninem. Pytam z
          > ciekawości - zasiałaś we mnie niepokój co do moich planów małżeńskich:)
          >
          > Pozdrawiam
          Jest Polakiem, ma amerykanskie obywatelstwo.
          Nie zycze nikomu! Ja musze wytrzymac, bo wnet dostane "stalego rezydenta"i
          wtedy postawie swoje warunki, ale teraz musze siedziec jak mysz pod miotla, bo
          moze mi zrobic kawal i w kazdej chwili wyrzucic jak smiecia, a wtedy musze
          wracac do Polski, a tam niestety nie mam juz nic.
          • martyna14 Re: szukam polskiej kobiety na zone 30.07.03, 19:01
            alka_z_ohio napisała:

            > abi_gail napisała:
            >
            > > alka, powiedz proszę czy twój mąż jest Polakiem czy Amerykaninem. Pytam z
            > > ciekawości - zasiałaś we mnie niepokój co do moich planów małżeńskich:)
            > >
            > > Pozdrawiam
            > Jest Polakiem, ma amerykanskie obywatelstwo.
            > Nie zycze nikomu! Ja musze wytrzymac, bo wnet dostane "stalego rezydenta"i
            > wtedy postawie swoje warunki, ale teraz musze siedziec jak mysz pod miotla,
            bo
            > moze mi zrobic kawal i w kazdej chwili wyrzucic jak smiecia, a wtedy musze
            > wracac do Polski, a tam niestety nie mam juz nic.


            Anka napisz do mnie na priva .
          • abi_gail Re: szukam polskiej kobiety na zone 30.07.03, 19:03
            Mój narzeczony jest Amerykaninem...ale nigdy nic nie wiadomo. Po ślubie na ogół
            nic nie zmienia się na lepsze. Jeżeli to tylko małe lub większe pogorszenie...

            Mam nadzieję , że jak już zmieni się twój status tutaj to mu powiesz co sądzisz
            o takim traktowaniu.
            Ludziom się wydaje, że mogą mieć drugich na własność i nimi rozporządzać...eh
            życie
      • malexa Re: szukam polskiej kobiety na zone 30.07.03, 18:57
        Ide zawsze, gdzie on chce, filmy ogladam takie jakie on chce... zycie przecieka mi pomiedzy odkurzacze, pralka,
        lepieniem pierogow, pieczeniem sernikow...

        Anka,
        Starsznie Ci wspolczuje... zabilabym gada wlasnymi rekami..
        A jaki byl przed slubem?
        T
        • jot-23 Re: szukam polskiej kobiety na zone 30.07.03, 19:44
          malexa napisała:

          > Ide zawsze, gdzie on chce, filmy ogladam takie jakie on chce... zycie
          przecie
          > ka mi pomiedzy odkurzacze, pralka,
          > lepieniem pierogow, pieczeniem sernikow...
          >
          > Anka,
          > Starsznie Ci wspolczuje... zabilabym gada wlasnymi rekami..
          > A jaki byl przed slubem?
          > T

          a nie jest "komputerowcem" przypadkiem? panowie tego pokroju lubia instalowac
          zonom na ich komputerach takie rozne cudenka, a pozniej sprawdzaja co jego
          pani napisala, slowo po slowie.
        • jaga_nj Re: szukam polskiej kobiety na zone 30.07.03, 19:49
          Z poczatku myslalam ze sobie zartujecie....To straszne zyc w taki sposob. Ja
          na swojego narzekalam, a on mi pozwala na wszystko(oczywiscie w granicach
          zdrowego rozsadku). To fakt ze czlowiek nie wie jak ma dobrze dopoki sie nie
          dowie co maja inni. Mam nadzieje, ze ulozysz sobie zycie tak jak bys tego
          chciala bo niepotrafie sobie nawet wyobrazic tej gehenny przez ktora
          przechodzisz teraz. Udane malzenstwo moze tylko istniec na zasadzie
          partnerstwa i obustronnego zaufania czego wszystkim zaobraczkowanym zycze :)
          • alka_z_ohio Re: szukam polskiej kobiety na zone 30.07.03, 20:14
            No tak.
            Po pierwsze moj maz zna sie troche na komputerach, ale i ja tez. Potrafie
            znalezc jego zabawki i po prostu unieszkodliwic.Udaje glupa, ze umiem tylko e-
            mail odebrac, bo sadze, ze by mi wstawil szlaban na korzystanie.A nauczylam
            sie juz tutaj w USA wiele o kompach, bo szperalam, czytalam ksiazki, ktore
            rodzina mi z Polski przyslala. Ksiazki chowam...

            Po drugie. Nie mam tu zadnych przyjaciol, bo on nie ma i twierdzi, ze wszyscy
            sa falszywi, zli itp.

            Z sasiadami nie gada, bo mu nie odpowiadaja. Ja tez mam zakaz.

            Kilka domow dalej mieszka kobitka w moim wieku, nie pracuje, kiedys przyszla
            do mnie, a ja durna powiedzialam mu o tym. Dostalam zakaz gadania z nia, bo
            ona podobno "Psychiczna...", normalna nie zapukalanby do drzwi obcego domu.

            Po trzecie, gdy wspomne, ze np. pojechalibysmy w niedziele nad Niagara,co ja
            mowie, do parku najblizszego chociazby, to on twierdzi, ze juz byl i to nic
            ciekawego.
            Tak jest z kazdym tematem.

            Po czwarte sprawdza rachunki telefoniczne i nie pozwala mi dzwonic do Polski.
            dzwonie z karty, znalazlam taka w sklepie, ale nie moge sie przyznac, bo
            byloby pieklo.
            ITD...ITP...

            Zamknelam sie w swoim swiecie i wiem, ze musze przeczekac ten parszywy okres,
            bo w w kraju zlikwidowalam wlasne mieszkanie, sprzedalam samochod...

            Boze! jeszcze kolo dwoch lat musze...
            • ela_fra Re: szukam polskiej kobiety na zone 05.08.03, 08:21

              -wspolczje tobie serdecznie. mieszkam od 13-tu lat w niemczech, tutaj wyszlam
              za maz(10 lat temu) ale nie moge powiedziec zlego slowa na mojego meza. czasami
              wydaje mi sie, ze to ja jestem gorsza od niego, taki wyrozumialy, serdeczny,
              troskliwy, zawsze mozna na nim polegac, gotuje fantastycznie, sprzata, pierze i
              troszczy sie o wszystko. dziekuje bogu, ze przed 13-toma laty rozwiodlam sie z
              mezem "polaczkiem" (to byl koszmar). mialam rowniez szczescie w mojej karierze
              zawodowej (od 11-tu lat pracuje w IT w banku. wydaje mi sie, ze powinnas
              sprobowac przynajmniej przeforsowac z praca, wtedy bedziesz pomiedzy ludzmi i
              miala wlasne pieniadze. zycze powodzenia i wytrwalosci.-
              per aspera ad astra
    • corn_flake Re: szukam polskiej kobiety na zone 05.08.03, 15:54
      czytam tu kilka postow i widze ze mezowie sa dosyc straszni wg waszego zdania.
      1. daje $100 na tydzien na dom. Ile ma dawac na dom (czy to jest dom czy
      apartament, tak sie zapytalem...) na tydzien? $100 na tydzien to jest $400 na
      miesiac to jest $5000 na rok, tzn musi zarobic brutto $8000 zeby jego pani byla
      niezadowolona. Pytam sie ile trzeba dac na dwie osoby zeby uszczesliwic Polke w
      Ohio?

      2. Zycie przelatuje miedzy pralka a pierogami. Tak, tu okazuje sie ze w USA tez
      gotuja na wodzie, oczywiscie pierogi. A jakie zycie sobie wyobrazalas? Masz
      jakis sprzedawalny zawod czy jestes po polonistyce? Wkrotce bede twoim sasiadem
      wiec mozemy sprobowac odmienic twoja szarzyzne ziemi czarnej. Jak jestes tak
      dobra zona jak piszesz to nawet pozwolilbym ci dzwonic do Polski oczywiscie
      podsluch masz gwarantowany. Raz podsluchalem taka jedna i zlapalem sie za glowe
      co ona wygadywala! O mnie to mowila bardzo dobrze, ale wiesz co? Opowiadala o
      swoim nowym kliencie, malo nie padlem ze smiechu jak tego sluchalem, hehehehe.

      3. Do pracy nie pozwala? A jaka dzialalnosc chcialabys prowadzic?

      4. Za dwa lata postawisz swoje warunki. Hm, to brzmi jak grozba, nie wiem czy
      to jest legalne tak pisac, uwazaj.

      Z tego co piszesz to trafilas na normalnego faceta tylko ci tego jeszcze nikt
      nie powiedzial. A ta sasiadka to jest rzeczywiscie psychiczna.
      • mama-rybki do korn-flake-a... 06.08.03, 09:56
        wiesz co korn-flake????????????????
        najbardziej psychiczny to jestes ty!!!!!!!!! co ty w ogole
        pieprzysz...(sorki za slownictwo,ale wkurzyl mnie baran)

        idz do pstchiatry czym predzej


        • corn_flake do rybiej mamasity 06.08.03, 14:29
          a wiesz ze to ciekawy punkt widzenia? Musze sie nad tym zastanowic.

          PS Zastanow sie czy naprawde chcesz byc facetem, hehehe
          • alka_z_ohio Do pana Corn_Flake 07.08.03, 18:44
            Piszesz nieznajomy tak:
            1. daje $100 na tydzien na dom. Ile ma dawac na dom (czy to jest dom czy
            apartament, tak sie zapytalem...) na tydzien? $100 na tydzien to jest
            $400 na
            miesiac to jest $5000 na rok, tzn musi zarobic brutto $8000 zeby jego
            pani byla
            niezadowolona. Pytam sie ile trzeba dac na dwie osoby zeby uszczesliwic
            Polke w Ohio?
            cos nie tak z matematyka u ciebie! Policz dobrze - rok ma 56 tygodni po 100$
            na tydzien to 5,600 dolarow!Czyli mam o 600 wiecej... Czy to duzo? Tak, duzo,
            jezeli piszesz z Rosji lub Ukrainy... ale nie tutaj.Co co tutaj mieszkaja
            wiedza o tym doskonale.

            - Nie pracuje, chociaz mam kwalifikacje - doskonale znam jezyk angielski i
            jestem z zawodu stomatologiem. Przed slubem rozmawialismy o tym, ze pracowac
            bede...
            Sprzedalam wszystko w Polsce lacznie z mieszkaniem i wszystkie pieniadze
            poszly na wspolne konto. Nie przyszlam tutaj z gola reka. Zasililam jego konto
            znacznie.Tylko on nasze wspolne konto wyczyscil i przeniosl pieniadze do
            innego banku, a tam juz nie jestem wspolwlascicielem.

            A skad dwa lata? Nostryfikuje dyplom, i wtedy postawie warunki. O to mi
            chodzilo! A stawianie warunkow w malzenstwie nie jest karalne chyba?
            Nie obrazaj mnie Nieznajomy, bo ja nie obrazam ciebie. Po twojej wypowiedzi
            wiem jedno, ale ocene pozostawiam sobie.
            • malexa Re: Do pana Corn_Flake 07.08.03, 19:14
              Alka,
              Tak trzymaj i nie tlumacz sie przed jakims palantem.
              Trzymam za Ciebie kciuki i wierze, ze sobie poradzisz.
              Pozdrawiam
              T
              • cleo14 Re: Do pana Corn_Flake 08.08.03, 05:54
                bo corn falke to mysli ze w malzenstwie on to pan, a baba ma trzymac gebe na
                klodke i meza po dupie calowac za to ze oddychac pozwala. flake mieszka w
                stanach ale zascianek polski jak sloma z butow wylazi. ja nadal ciezko pracuje
                nad wychowaniem mojego ogra. postepy sa ale jeszcze duzo mi pracy zostalo. w
                koncu sie nauczyl, ze malzenstwo to partnerstwo a nie uklad:"pan-
                sprzataczka". probowal narzekac ze czegios dobrze nie robilam to przez miesiac
                sam pral sobie skarpetki. i tez zrozumial, ze to co on i ja zarabiamy jest
                wspolne, nie wylacznie jego, nie wylacznie moje ale NASZE.
                narzekasz corn flake na polki, swoja amerykanska dziewcztyne wychwalasz pod
                niebiosa. poczekaj az slub z tym swoim amerykanskim aniolkiem wezmiesz. po
                slubie sie zmieni. i tylko miej nadzieje ze do rozwodu nie dojdze bo w
                skarpetkach ttylko zostaniesz (a nie daj boze jesli bedziecie miec dziecko, do
                konca swiata bedziesz tyrac na child support)
                • corn_flake od pana Corn_Flake 08.08.03, 06:35
                  Hello Alka,

                  Dizkeuje za odpowiedz. Jak zaczalem czytac i tylko napisalas o przekazaniu
                  forsy na wspolne konto to zaraz sobie poyslalem: oo, niedobrze, ale on mnie
                  iwdac ubiegl. Widzisz to jest tragedia, nie wazne jakie duze te pieniadze bo
                  mnie boli to ze taka jedna (Amerykanka) pozyczyla na mieszkanie i zaraz potem
                  zniknela. Oczywiscie, $250 15 lat temu to tez byl drobny pryszcz ale zawsze. Ja
                  sie tylko ucieszylem bo pomyslalem ze gdyby troche poczekala to mogla mnie
                  przewalic na grubo wiecej. O ile wiem to nie ma czegos takiego
                  jak 'nostryfikacja', no ale moze uzylas skrotu myslowego mowiac ze chodzisz do
                  szkoly. Wiem z praktyki ze zycie z osoba ktora raz ukradla jest nie do
                  pomyslenia a wiec dobrze robisz ze to jest poczatek konca. Stawianie warunkow?
                  Dla mnie to nie brzmi normalnie ale to przeciez zalezy od sytuacji. Dzis
                  wlasnie moj kolega doszedl do wnisoku ze bedzie sie rozwodzil (slub byl TYDZIEN
                  TEMU, nie przesadzam, TYDZIEN TEM!!!! ludzie, co sie z tym swiatem wyrabia.) A
                  wiec o co poszlo? Otoz slubna zazyczyla sobie 'open marriage' i utrzymywania
                  kontaktow (stosunkow?) z bylymi boyfriendami. Jezeli chodzi o twoja sytuacje
                  Alka, to nie wiem jakbymwytrzymal z tym osobnikiem jede dzien - to musi byc dla
                  ciebie straszne. Przykro mi. Naprawde. Acha, od pazdziernika bede o godzine
                  drogi od ciebie, Canton.

                  Co do cleo: skarpetki? drobiazg. Ja laduje pralke codziennie sam i to jest na
                  jedna osobe, zamiast zbierac i robic jakies masywne pranie. O malzenstwie nic
                  juz nie mysle. To nie ma sensu. Czy nie widzicie? Nawet jak sie uda jakiegos
                  zlowic i utrzymac to i tak nie warto dla nikogo no ale koze ja wam dziewczyny
                  psuje w glowach. Dlatego stworzylem ten model 'silaczki' - dziewczyny
                  niezaleznej i samowystarczalnej ze wszelkimi problemami emocjonalnymi.

                  Ze wychwalam moja dziewczyne? Nie robie tego zeby was denerwowac, nie o to mi
                  chodzi, wrecz przeciwnie. Uzywam jej jako przykladu pozytywnego. Osoba
                  cierpliwa, majaca swoje zycie, nie czepiajaca sie. Na poczatku regularnie
                  mialem skok w bok a ona nic, udala ze nie widzi, dowodow wszak nie bylo i co?
                  Zaraz przestalem bo mi glupio bylo. Chyba widziec za duzo to tez nie dobrze i
                  zaraz reagowac na wszystko. Z polski wychodzimy z obciazeniem wielu wojen i to
                  takich powaznych. To w nas zostaje ze wariujejmy w sytuacjach podbrankowych..

                  Dzisiaj: wychodze z treningu z facetem ktory ma zone Polke. Ladna dziewczyna,
                  nb. Pytam: zona juz nie przychodzi? Na razie nie. Ech, mowie masz szczescie,
                  polska dziewczyna liczy sie podwojnie. Na to drugi wychodzacy za nami: mowi no
                  to ja lepiej nie bede tego komentowal... w znaczacym tonie. Szlag mnie trafil,
                  maz splonal a ja sobie pomyslalem: o czym ten sq mowil? Oczywiscie jedno mial
                  na mysli, jakies pierdoly ze ktos tam wyemigrowal przed 60 laty i... rejon ma
                  dosc bogate tradycje emigracji polskiej, tej takiej przasnej. Az sie niedobrze
                  robi. A co do child support, dziecka, rozwodu - MASZ RACJE! Tak by bylo. Ale
                  czy myslisz ze z Polka tego by nie bylo? Przeciez kobieta to kobieta. A zeby
                  tego uniknac to nie planuje sie zenic i nie planuje dzieci- nie ma na to czasu
                  a i nie mam takiej potrzeby. Widze co przechodza zonaci/dzieeciaci obok mnie -
                  to jest tragedia i czysciec za zycia. Goraco doradzam wam podwiazanie jajnikow
                  zawczasu.
                  • cleo14 Re: od pana Corn_Flake 08.08.03, 07:56
                    widzisz, ja chociaz polka, tez cierpliowa i ustepliwa bylam... do czasu. gdy
                    sie urodzil nasz synek a maz nadal uwazal ze jemu wszytsko wolno to w koncu
                    tupnelam noga. zrozumial o co chodzi. o child support pisze, bo wlasnie w
                    czerwcu dziewczyna szwagra stwierdzila ze ma juz dosyc jego hasania (skokow na
                    bok), wziela dzieciaka i nogi za pas. miesiac pozniej szwagier dostal wezwanie
                    do domestic realtions, dostal wizytacje i zarzadzono ze musi jej placic $500
                    miesiecznie!!! koles dwa razy pomysli zanim znowu bedzie sie mingolil z
                    jakakolwiek kobieta.
                    a ja ogolnie nie narzekam. smutno mi, bo za rodzina tesknie. masto w ktorym
                    obecnie mieszakm dolujaco nudne, ludzie bez ambicji. juz z nudow dola dostaje.
                    niby opiekuje sie synkiem, ale on juz jest wystarczajaco duzy zeby pojsc do
                    zlobka. a ja chyba poszukam jakiejs pracy na czarno (wg prawnika nie mam prawa
                    do work permit).
                    co do pieniedzy? duzo nie mamy, ale na wszytsko wystarcza (widzisz, ja nie
                    chodze na shoppingi codziennie i nie wymagam od meza niebotycznych sum na
                    fryzjerki, kosmetyczki, ot tyle zeby nie zdziadziec do konca).
                    nie wiem, skad sie biora twoje opinie na temat polek w USA, nie wnikam, nie
                    chce byc zlosliwa. to nie kwestia narodowosci tylko osobowosci. albo baba jest
                    jedza albo aniolem. z krajem pochodzenia to raczej niewiele ma wspolnego,
                    bardziej z wychowaniem. moj drugi szwagier, ktory jest gliniarzem mial juz
                    tyle amerykanskich dziewczyn, ktore go naciagaly na kase, drogie randki i
                    prezenty, ze ja uwazam ze to raczej Amerykanki sa wiecznie niezadowolone i
                    nienasycone finansowo. no ale to tylko moja opinia.
                    • nineczkas Re: od pana Corn_Flake 08.08.03, 08:03
                      Tak Was czytam w tym watku.. i jak przeczytalam o tych alimentach, to
                      myslalam, ze naprawde sa to duze sumy. Ale $500 to chyba nie jest
                      astronomiczna suma. Nie zrozumcie mnie zle, dla mnie osobiscie to jest sporo
                      kasy ale gdy przeczytalam, ze zanim facet zdradzi to powinien sie zastanowic,
                      bo kobieta moze puscic go z torbami, to sadzilam, ze te alimenty sa duzo duzo
                      wyzsze. Choc pewnie to zalezy w jakim stanie.
                      • cleo14 Re: od pana Corn_Flake 08.08.03, 08:12
                        w wypadku mojego szwagra to sie zmieni prawdopodobnie we wrzesniu. wtedy ma
                        spotaknie w domestic relations i prawdopodobnie dostanie synka
                        na "sleepovers". wowczas on i matka dziecka beda miec "shared custody"
                        (naprawde przeprawszam ze ta angielszczyzna sypie, ale jakos te pojecia po
                        polsku do glowy mi nie przychodza) i wtedy alimenty beda mniejsze.
                        co do sprawy szwagra, to z tymi 500 baksami to on nie pociagnie dlugo. zarabia
                        ok 30 dol wiecej na rok niz jego byla dziewczyna. on ma mieszkanie, wiec i
                        wydatki. ona mieszka z rodzicami i mieszkanie tam ja nic nie kosztuje. na
                        zlobek wydaje ok 360 dol miesiecznie. te piec stowek niezle ja urzadza. bedac
                        z nim w zyciu by tyle od niego miesecznie nie dostala. jemu sie nawet pracowac
                        nie chcialo. teraz musi, albo go wsadza do wiezienia. a i naprade nie ma co go
                        zalowac. dostal to na co sobie zasluzyl.
                        • corn_flake czesc dziewczyny (TERAPOLKA special msg) 10.08.03, 02:35
                          skad opinie o Polkach? Ot tak powtarzam co przeczytalem na tym forum bo te co
                          pamiertam z Polski to zawsze byly fajne i bardzo generous :)

                          Co do work permit to chyba tylko Terapolka moze ci pomoc bo z tego co ja wiem,
                          ja czytajac to jako matka obywatela masz calkiem niezle prawa, a juz na pewno
                          do pracy i to legalnej... Cmok, dawaj tu Legalna Gruba Berte i oswiec
                          dziewczyne potrzebe (ta wyraznie nie chodzi do kosmetyczki wiec jest ok...)

                          Nie mam nic przeciwko kosmetyczkom ale mam wyraznie uraz... moja ex szlala na
                          tym punkcie i to w wieku 18 lat wiec sie nie dziewcie.

                          Teraz czy $500 to duzo na noworodka. Wg tego co slyszalem od kobiet z dziecmi
                          one uwazaja ze to duzo. One oczywiscie uwazaja ze to wszystko jest ich a nie
                          dziecka... Wg mnie to tez uwazam ze to jest duzo. A alimenty zaleza od
                          wysokosci zarobkow tak jak piszesz.

                          Piszesz o tym ze to go chyba nauczy? Przepraszam, ale trzeba dwoje do tango,
                          nie? A slowo 'protection', znajesz? Jakbym byl dziewczyna to bym to niezle
                          zakorkowal zeby nie bylo niespodzianek bo wiadomo ze faceci w tych sprawach
                          polegaja na kobietach a obie strony sa bardzo naiwne. Typowe: mozna? Mozna. A
                          obie strony mysla o czym innym jak sie okazuje po latach.

                          A mezowie policjanci i wszelcy mundurowi to w ogole nieszczescie dla kobiety z
                          tego co widze.

                          • cleo14 Re: czesc dziewczyny (TERAPOLKA special msg) 10.08.03, 03:26
                            z teggo co wiem, to ta dziewczyna zaszla w ciaze pare tyg po tym jak sie
                            dowiedziala ze szwagier dostal sie do szkoly gdzies w NJ. przypadek? moze, ale
                            byli ze soba przez piec lat, ona byla zawsze zabezpiexczona i nagle gdy on
                            mial jechac to ciach, byla w ciazy. ale nie wnikam czy to byl przypadek czy
                            nie. maluch jest rozkoszny.

                            a co do kosmetyczek- chodze ale nie szlalej z chodzeniem co tydzien. raz w
                            miesiacu zeby sobie humor poprawic. a fryzjerka- oszczednie. kuzynka meza jest
                            dobra w tym fachu wiec pasemka i strzyzenie mam za $30 miesiecznie. oszczedna
                            wiec jestem i moj misiu nie ma na co narzekac.
                            • corn_flake Re: czesc dziewczyny (TERAPOLKA special msg) 10.08.03, 06:08
                              cleo14 napisała:

                              > z teggo co wiem, to ta dziewczyna zaszla w ciaze pare tyg po tym jak sie
                              > dowiedziala ze szwagier dostal sie do szkoly gdzies w NJ. przypadek? moze,
                              ale
                              > byli ze soba przez piec lat, ona byla zawsze zabezpiexczona i nagle gdy on
                              > mial jechac to ciach, byla w ciazy. ale nie wnikam czy to byl przypadek czy
                              > nie. maluch jest rozkoszny.
                              >
                              > a co do kosmetyczek- chodze ale nie szlalej z chodzeniem co tydzien. raz w
                              > miesiacu zeby sobie humor poprawic. a fryzjerka- oszczednie. kuzynka meza
                              jest
                              > dobra w tym fachu wiec pasemka i strzyzenie mam za $30 miesiecznie. oszczedna
                              > wiec jestem i moj misiu nie ma na co narzekac.

                              Wyglada to na jej zaplanowana decyzje, co jest smutne ze niektore osoby to
                              robia ze wzgledu na trudnosci przed nimi. Rozkoszny maluch jest tak samo
                              kosztowny jak i ten niekosztowny a bedzie gorzej, szczegolnie po 12tym roku
                              zycia. Za to co piszesz o fryzjerce- szanuje. To o kosmetyczce mnie wnerwia
                              chociaz mniej. Nie wiem dlaczego kobiety wierza ze kosmetyczka cos zmieni. Ja
                              osobiscie wole te bez makijazu i bez kosmetyczki. I te co nie maluja paznokci,
                              no ale to ja. Lubie takie 'praktyczne'. Czasy w USA sie zmienily i to juz nie
                              sa te szalejace lata 90te. O kazdego dolara coraz trudniej (uprzedzam
                              zlosliwych dodajac ze biore dodatkowa robote przy azbestach zeby nie odstawac
                              od dacharzy). Acha, dobrze ze odpisalas, bo myslalem ze na tym forum tylko same
                              jakies puste lale, takie jak wypchana pacynka.

                              • cleo14 Re: czesc dziewczyny (TERAPOLKA special msg) 10.08.03, 07:07
                                kosmetyczki tez sa uzyteczne. ty naprawde myslisz ze to naturalne piekno
                                bierze sie samo z siebie ;)? a kosmetyczka nie tylko wyciska syfy, brewki tez
                                ladnie wyreguluje, zeby nie wygladaly jak krzaczory. nie wiem skad u ciebie
                                uraz do kosmetyczek (pislaes cos o bylej dziewczynie, ale nadal nie rozumiem-
                                czy ona do kosmetyczki chodzila codziennie?). ale tak poza tym to nie krzycz
                                na nas kobietki. swoje male potrzeby mamy i nawet na obcej ziemi lubimy sie
                                porozpieszczac u kosmetyczek, fryzjerek, itp. a tak w ogole mysle ze fajne to
                                forum, lepsze od Formu Polonia, gdzie monotematyczni forumowicze juz sie chyba
                                wypalili.
                                pozdrawiam cieplutko. Cleo.
                                ps. nad paznokciami tez lubialam siedziec, ale przy malym dziecku naprawde
                                dlugie szpony sa niepraktyczne, wiec juz nawet zlamane mnie nie ruszaja.
                                dziecko jednak zmienia perspektywe.
            • takietam1 rany Boskie Alka a ja myslalem, 11.08.03, 22:00
              ze tylko je jestem despotyczny!!
              To ten facet to jakis terorysta jest!!!

              Alka, jak ty jestes STOMATOLOG to uciekaj od niego i to juz!
              Nie mecz sie tak!!!

              Fajni ludzie sa na calym kontynencie, ja tez znalazlem kogos, co bardzo mi
              pomogl, tu uklony do gospodarza, od ktorego pisze...

              Biez swoje koszule i uciekaj. O rany!
              Czy Ty masz green karte? Bo jak tak, to naprawde szkoda Twojego czasu....

              Ale fajne forum znalazlem, podziekowania dla zalozyciela.



              • ellenai Re: rany Boskie Alka a ja myslalem, 11.08.03, 22:32
                alka to koniecznie niech ucieka gdzie pieprz rosnie:))))) a ty takie tam witaj
                w gronie forumowym,prawda ze jest tutaj przyjemnie?,ja bardzo lubie to forum:)))
                pozdrowka:)))))
    • alilat Re: szukam polskiej kobiety na zone 07.08.03, 19:19
      Witaj alka_z_ohio.
      Poczytalam posty i widze, ze szukasz przyjaciol i mieszkasz na Parma kolo
      Cleveland. Ja tez. Napisz do mnie e-maila.
      • mama-rybki ALU z Ohio!!!!! odezwij się do mnie!!! 07.08.03, 22:45
        Pisałam już nawet maila do Ciebie...ale nie wiem,może nie doszedł?
        Pisałam już nawet w tym wątku ale coś wszkoczyło mi wyżej i
        pewnie nie zwróciłaś uwagi.
        Więc ponawiam prośbę:
        ODEZWIJ SIĘ do mnie na maila!

        mamarybki@wp.pl

        pozdrawiam
        kasia
    • matrek Re: szukam polskiej kobiety na zone 10.08.03, 07:22
      Fantastycznie zabawny i sympatyczny ten Twoj post.

      Powodzenia! :-)
    • basienkanj1 Re: szukam polskiej kobiety na zone 18.11.03, 22:12
      Czy to byl zart czy naprawde tacy Chesterzy istnieja?????????????????
      a tak naprawde to tacy czasami sie pojawiaja w NJ na potancowkach
      organizowanych przez Centrum Kulturalne w Passaic. Bylam tam raz z kolezanka,
      myslalysmy ze umrzemy ze smiechu, widzac to nie dziwie sie Amerykanom ze
      istnieje takie cos jak Polish Jokes.
      • malexa Re: szukam polskiej kobiety na zone 18.11.03, 22:22
        Basienko,
        Wyglada na to, ze to byl zart.
        Ale takie Chestery istnieja.
        Poznalam nie jednego.
        Pozdr.
        Malexa
      • chester67 Re: szukam polskiej kobiety na zone 18.11.03, 23:07
        a czemusz nie moga istniec?
        co to zonki na sieci nie mozna juz szukac?
        zamiescil ogloszenie juz dawno, ale wciaz zadna sie nie odezwala..
        moze Basienka zechce sie ze mna spotkac?
        No bo chlopak ze mnie do wybitki i do wypitki.
        Nikt na Greenpoince do Chestera nie podskoczy, bedziesz Basienko czula sie
        bezpiecznie.
        A ze szczery ze mnie chlopak to moze Stefka zaswiadczyc, co ja do kosciola
        Taurusem wozil.
    • philusa Ta podpucha udowadnia ze Polki w USA to.... 19.11.03, 00:09
      d.z.i.w.k.i. Wychodza za maz, albo dla $$, albo dla papierow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka