rhodeisland
28.11.07, 05:06
Znajoma, ktora do mnie tu przyjezdza na pare tygodni wlasnie to
robi. Bardzo sie cieszy, ze ominie ja sprzatanie, gotowanie, zakupy
i odwiedzanie pewnych czlonkow rodziny, za ktorymi nie przepada.
Mysle, ze jej nieobecnosc pozwoli rodzinie bardziej ja docenic.
Ciesze sie, ze moge jej dac taka ucieczke od rzeczywistosci. Mam
wobec niej bardzo duzy dlug wdziecznosci. Termin wyjazdu wybrala
sama, to nie byl moj pomysl.
A czy ktoras z Was, bedacych w stalym zwiazku i/albo dzieciata
pojechala kiedys na wakacje sama? Czy bedac para i/albo dzieciatym
nie mozna tego zrobic? Nie wyobrazam sobie takiej niewoli.