Dodaj do ulubionych

Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow

16.05.08, 07:07
Mam nadzieje, ze sie utrzyma. Ludzie zasluguja na rowne prawa
niezaleznie od swojej orientacji seksualnej. Gubernator Kalifornii
popiera postanowienie Sadu Najwyzszego.
Dzieciom wychowywanym przez gayow nie dzieje sie zadna krzywda wbrew
temu, co konserwatysci probuja nam wmowic.
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 16.05.08, 15:21
      skorzystasz? a zdjeciami sie podzielisz?
      • beatamc Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 16.05.08, 15:40
        RI,a moge te zdjecia zrobic?
        • rhodeisland a dobre zdjecia robisz? 17.05.08, 01:43
      • majenkir Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 16.05.08, 17:34
        edytkus napisała:
        > skorzystasz?

        A to koniecznie musimy korzystac ze wszystkich praw, ktore mamy?

        Skoro nasze purytanskie Massachusetts przeklknelo gay-sluby, to i
        inne stany pojda za tym. To tylko kwestia czasu...
        I szczerze mowiac, nie rozumiem zagorzalych przeciwnikow - nikt na
        tym nie traci, a nie jeden moze skorzystac :)).
        • artremi Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 16.05.08, 17:46
          Mnie tylko przeszkadza zmiana definicji malzenstwa, a nie co kto robi w domu pod
          pierzyna. :-)

          majenkir napisała:
          > I szczerze mowiac, nie rozumiem zagorzalych przeciwnikow - nikt na
          > tym nie traci, a nie jeden moze skorzystac :)).
          • rhodeisland "w domu pod pierzyna"? 17.05.08, 04:10
    • artremi Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 16.05.08, 16:13
      Mysle ze zachowanie Amerykanow jest bardzo przewidywalne i moze byc zupelnie
      inne niz nam wmawiaja mass media. Slyszymy o wielkim poparciu dla "malzenstw"
      gayowskich, wielkim popraciu dla Obamy i ze "stimulus checks" zostana
      wykorzystane do splacenia dlugow.
      A w rzeczywistosci ludzie beda glosowac na McCain, "malzenstwa" geyowskie nie
      beda zalegalizowane, a czeki beda wydane na plasma TVs. :-)
      • rhodeisland Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 17.05.08, 04:13
        A kto ma odwrocic decyzje Sadu Najwyzszego? Nie bylo w historii
        takiej sytuacji, ze zabrano nadane prawa. Sad uznal, ze nie powinno
        sie pozbawiac prawa do malzenstwa gayom. Gubernator Kaliforni jest
        za.
        Brawo, Arnold!
    • aniutek Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 16.05.08, 16:24
      jestem za. w tym kraju jest taka hipokryzja, ze glowa mala w koncu
      zwiazki homosexualne jakich jest masa beda mialy wizerunek prawny,
      co usankcjonuje zjawisko jakie jest obecne w spoleczenstwie od
      dawna.
      • artremi Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 16.05.08, 16:43
        Jezeli wogole zmieniac definicje malzenstwa, to jestem bardziej za
        zalegalizowaniem sytuacji gdzie facet ma kilka zon lub kobieta kilku mezow. Jest
        to bardziej naturalne niz partnerstwo gayowskie. Jesli ludzie sie kochaja i
        akceptuja, to po co to zakazywac i po co maja sie ukrywac. Mysle tu o Mormonach
        ktorzy maja wiele zon.
        • beatamc Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 16.05.08, 17:23
          ja bym do tego dodala jeszcze zwiazki kazirodcze. Przeciez to takie
          same uczucie milosci. Tylko wydaje nam sie, ze to niemoralne,
          nienormalne itp. Kazdy ma prawo do kochania tego kogo chce.
          Taki koles, jak ten Austyjak, by nie musial wtedy wiezic swojej
          corki w piwnicy przez 24 lata.
          • artremi Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 16.05.08, 17:47
            Tez mysle, ze ten Austriak by nie wiezil corki gdyby mogl wziac z nia slub. Sam
            mowil, ze zdecydowal sie jak uwiezic gdyz bal sie ja stracic gdy skonczyla 18 lat.
            • rhodeisland Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 17.05.08, 04:26
              artremi, co ty piszesz!
          • rhodeisland Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 17.05.08, 04:22
            beata, to chyba zart, ale bardzo niesmaczny. Kazirodztwo w przypadku
            rodzic-dziecko jest zbrodnia. Do konca zycia zostawia slad w
            psychice ofiary. Co innego przypadki doroslego rodzenstwa, gdzie
            obie strony sie zgadzaja na taki uklad, moze chcieliby sie pobrac,
            ale nie moga. Wlasciwie dlaczego? Kontrowersyjne, ale chyba nie
            mozna powiedziec, ze ktoras ze stron jest ofiara.
            W Starozytnym Egipcie te wszystkie uklady byly uznawane. To kwestia
            kulturowa, niestety dzieci pochodzace z takich zwiazkow byly czesto
            uposledzone.

            • beatamc Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 17.05.08, 16:19
              jakbys kilkadziesiat lat temu napisala, ze zwiazki gejow sa ok, to
              tez by taka osoba jak Ty napisala , ze to niesmaczny zart. Wyglada
              na to, ze twoja tolerancja jest mocno uzalezniona od tego co jest
              modne w danej chwili w TV.

              > niestety dzieci pochodzace z takich zwiazkow byly czesto
              > uposledzone.

              Przeciez teraz mozna sobie adoptowac, klonowac, modyfikowac,
              produkowac dzici ....co tam komu do lba przyjdzie.

    • bozena73 Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 16.05.08, 17:43
      Wedlug mnie powinno byc jakies formalne zalegalizowanie ich
      zwiazkow, ale niekoniecznie niech to nie bedzie nazywane
      malzenstwem..moze jestem starodawna ale slowo malzenstwo do osob z
      tej samej plci jakos mi nie pasuje..
      wspomnialas o dzieciach..no coz, bylam kilka tygodni u mego szefa
      ktoremu urodzily sie blizniaczki..szef gej zalatwil to ze swoim
      partnerem w Californii placac za to wszystko gruba kase..
      No i te dzieciaczki przyznam bardzo miluskie..pucki..krzywda na
      pewno im sie nie dzieje..tyle ze jakos non stop sie tula do swojej
      niani ..moze po prostu brakuje im tego matczynskiego ciepla?
      Nie wiem, ale jakos bardziej do mnie przekonuje to ze lepszym
      wyjsciem jest adopcja dzieci pokrzywdzonych, sierot, niz pozbawianie
      od razu na poczatku zycia dzieci ich mamy..
      • majenkir Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 16.05.08, 17:46
        bozena73 napisała:
        > Nie wiem, ale jakos bardziej do mnie przekonuje to ze lepszym
        > wyjsciem jest adopcja dzieci pokrzywdzonych, sierot, niz
        pozbawianie od razu na poczatku zycia dzieci ich mamy..

        Niby racja, ale pewnie chcieli miec swoje biologiczne dzieci.
        A my przeciez tez nie adoptowalysmy, tylko urodzilysmy...
        • aniutek Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 16.05.08, 18:58
          tylko, ze one tylko w polowie sa ich naturalnymi dziecmi.
          a skad wiesz czy my wszystkie urodzilysmy swoje dzieci?
    • rhodeisland edytkus, beata chcecie wierzyc, ze mnie 16.05.08, 19:51
      to bezposrednio dotyczy, to nie bede Was przekonywac, ze jest
      inaczej.
      A jakiej plci jestem wedlug Was?
      Ciesze sie gdy daje sie rowne prawa wszystim ludziom, przestaje
      traktowac kogos gorzej, bo jest inny, niz wiekszosc.
      • alicjamiodek Re: edytkus, beata chcecie wierzyc, ze mnie 16.05.08, 20:08
        Rondel, ty jestes meskim transwestyta, okolo 50, samotny.
        Ujawniles sie stosunkowo niedawno, stad ta twoja fascynacja
        kobiecymi sprawami, bardzo oczywistymi dla kobiet - dla ciebie
        ciagle nowosciami (usuwanie wlosow z twarzy, opalanie, farbowanie
        wlosow, meskie ramiona, botox, itp)
        Masz racje, rowne prawa naleza sie wszystkim - bez wzgledu na ich
        osobiste preferencje.
        • rhodeisland Re: edytkus, beata chcecie wierzyc, ze mnie 17.05.08, 00:11
          alicjo, to mi przypomnij, gdzie sie "ujawinilEm"
          Z tego jak piszesz wnioskuje, ze jestes mezczyzna, bo trudno mi
          uwierzyc, ze kobieta moze pisac w tak niekulturalny sposob, jak to
          czesto robisz.
          Zastanawia mnie, skad sie wziela i dlaczego ciagle trwa Twoja
          fascynacja moja osoba?
          Czy tez jestes transwestyta?
          • ladybug Re: edytkus, beata chcecie wierzyc, ze mnie 17.05.08, 01:28
            RI, przepraszam, chyba czegos nie rozumiem. Z Twojego postu wynika,
            ze mezczyzna z zalozenia jest bardziej niekulturalny niz kobieta?
            Tak po prostu bo jest mezczyzna?
            • rhodeisland Re: edytkus, beata chcecie wierzyc, ze mnie 17.05.08, 01:42
              Nie, to odnosi sie tylko do Pana alicji.
    • rhodeisland Ciekawa jestem zdania buszara 17.05.08, 01:43
    • rhodeisland Re: CH.C.w.D..... 17.05.08, 04:24
      Ze co?
      Tak sie brzydza geje?
      • rhodeisland Re: CH.C.w.D..... 17.05.08, 04:25
        A co powiesz jessico o kontaktach jak to okreslilas ch w d majacych
        miejsce w zwiazkach hetero? Tez obrzydliwe?
      • rhodeisland mialo byc "tak Cie brzydza" nie "sie brzydza" 17.05.08, 20:49
    • ladybug Re: CH.C.w.D..... 17.05.08, 05:14
      jessica101 napisała:

      > Ch.C.w.D....oooopeee. Kretynko.

      Oficjalny wniosek do Bozenki o usuniecie autorki. Przepychac sie
      mozna ale chamstwa nie znieeeeese.
      • foxie777 Re: CH.C.w.D..... 17.05.08, 05:45
        Dziewczyny, skad tyle zlosliwosci tutaj?.
        Przyznam, ze czasami tez mam ochote odpalic jak ktos
        bzdury wypisuje, ale uwazam, ze to tylko by dalo tej osobie
        satysfakcje.Po prostu nie komentuje i koniec.
        Co do stosunkow rodzicow z dziecmi,praktyki te byly dosc czesto
        stosowane na przelomie wiekow, i nawet utrzymuja sie do dzis.
        Cale szczescie, ze sa nielegalne.Slowo malzenstwo w zwiazkach
        gejowskich tez mi nie pasuje, ale legalizacja zwiazku jest ok.
        W tej sprawie nikt nikogo nigdy nie przekona.Prawa ludzkie i nie
        tylko musza byc przestrzegane zawsze.

    • rhodeisland Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 17.05.08, 20:53
      Ellen zapowiedziala plany slubu z Portia de Rosi. Ladna z nich para.
      Lubie Ellen. Jest bardzo inteligentna.
      www.latimes.com/entertainment/news/celebrity/la-derossi16-2008may16,0,1973204.story
      Ciesze sie z tego prawa. Nie jest w porzadku odbierac go gejom.
      • iamhotep Re: A wiec mile panie 18.05.08, 09:20
        czego dotyczy decyzja Sadu Najwyzszego Kalifornii jesli o zwiazki
        malzenskie gejow idzie?

        Z cala pewnoscia NIE dotyczy ona definicji malzenstwa
        jak rowniez tego czy ma nam sie to podobac czy nie.

        Obecny Sad Najwyzszy Kalifornii po przestudiowaniu poprzednich
        precedensowych decyzji, w swietle tego co stanowi konstytucja stanu,
        wydal opinie, ze prawo zakazujace gejom wchodzenia w zwiazki
        malzenskie jest niezgodne z KOSTYTUCJA stanu. Jesli urzad stanowy
        zezwala na malzenstwa plci przeciwnej w swietle konstytucji urzad
        musi traktowac same-sex couples tak samo. I to byloby na tyle.



        • rhodeisland do iamhotep i nie tylko 19.05.08, 01:03
          I mam nadzieje, ze inne stany tez przestana dyskryminowac gejow, ze
          nie beda oni musieli brac slubu w Kalifornii, ktory i tak nie bedzie
          uznawany w ich stanie.
          Znam pary gejowskie, ktore sa ze soba dluzej, niz niejedno
          heteroseksualne malzenstwo. Ciesze sie, ze beda mogli (jesli zechca)
          wziac slub.
          Ciekawe jak sie ubiora na swoj Ellen i Portia?
    • aniutek Re: CH.C.w.D..... 18.05.08, 01:11
      to ja ci po warszawsku powiem - spadaj na szczaw bos chamka!
    • aniutek do wrazliwej na polszczyzne 18.05.08, 01:14
      sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2553265
    • aniutek Re: do wrazliwej na polszczyzne 18.05.08, 05:38
      hehehe
      czy wiesz co powiedzial jerry Lee Lewis opuszczajac Wyspy
      Brytyjskie??
      hehehehe
    • ladybug Re: CH.C.w.D..... 18.05.08, 08:41
      jessica101 napisała:

      > Bulke przez bibulke, a ..... Znasz to "biedronko"?
      > Piszesz nie znieeeese. Z kieleckiego pochodzisz? Nie zniose takiej
      > polszczyzny.
      > Ps. nic na to nie poradze, ale temat homosiow to powinna byc
      > prywatna sprawa danej pary. Ja nie krzycze, ze lubie po chinsku!
      Nie
      > wychodze z takim transparentem na ulice.
      > Mozecie mnie usunac, i pielegnowac tranwerstyte Rodosia.


      A nie jess, nie kieleckiego i jak widze do Ciebie nalezy pisac
      prosto, lopata do pustego lba bo zabawa z Toba w niuanse i ironie to
      strata czasu. No wiec bez owijania i po Twojemu: Paszla!!!!
    • rhodeisland Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 19.05.08, 00:59
      O co chodzilo z ta "bulka przez bibulke"?
      Skad sie wzielo to, ze jestem transwestyta?
    • alicjamiodek Re: CH.C.w.D..... 19.05.08, 01:48
      essica101 napisała:

      > Ch.C.w.D....oooopeee. Kretynko.

      jessi, ostra jestes:), rondel cie zaraz od mezczyzn wyzwie:)))
    • happy_woman Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 19.05.08, 03:30

      • happy_woman cd... 19.05.08, 03:56
        oraz częściej do­puszczają się uwiedzeń i pedofilii, częściej chorują
        na choroby weneryczne. Ponadproporcjonalnie w stosunku do swej licz­
        by przyczynili się do wybuchu epidemii AIDS. W ich środowisku jest
        wyraźnie więcej (proporcjonalnie do liczby) prze­stępstw i nawet
        zbrodni na tle seksualnym. Niezależnie też od tego, jak udane lub
        nie­udane jest ich partnerstwo, trudno oczeki­wać od nich dzieci, bez
        których nie mamy przyszłości. Propaganda głosząca, że ich związki są
        równie dobre jak małżeństwa, bardzo przypomina propagandę wmawia­jącą
        nam przez tyle lat, że ustrój socjali­styczny przewyższa
        kapitalistyczny, a w Związku Radzieckim ludziom żyje się lepiej niż
        w Stanach Zjednoczonych. Podob­nie trzeba się na nią uodpornić.




        5.Geneza tego zjawiska jest dość znana. Naukowcom nie udało się
        znaleźć genów homoseksualizmu, a nawet gdyby istniały, nie byłyby
        wystarczającym uspra­wiedliwieniem, bo nie wszystkie geny są dobre. W
        młodości jego przyczyną bywa uwiedzenie albo prostytucja, albo „spró­
        bowanie” z głupoty. W dzieciństwie klu­czową przyczyną są
        patologiczne relacje z rodzicami i wynikające z nich najgłęb­sze
        zranienia homoseksualne. W przypad­ku chłopca najczęstszym powodem
        jest po­czucie odrzucenia przez zimnego, obojęt­nego albo nawet
        opresyjnego ojca. Wtedy szuka go w innym mężczyźnie. Źródłem bywa
        też brak akceptacji płci dziecka przez rodziców. Różne czynniki mogą
        być po­ważnymi okolicznościami łagodzącymi, w dużym stopniu, nawet
        całkowicie mogą uniewinnić homoseksualistę, ale też wca­le nie muszą.
        O ile jednak, pomimo wszyst­kich negatywnych uwarunkowań, człowiek
        pozostaje wolny, o tyle jest odpowiedzial­ny za swoje wybory. Co jest
        wynikiem de­terminacji, a co wolności, to wie tylko Naj­wyższy, tego
        dowiemy się dopiero na Są­dzie Ostatecznym, dlatego nikogo nie wol­no
        osądzać co do jego osobistej zasługi i winy, bo po prostu nigdy nie
        mamy ko­niecznej do tego wiedzy. Zawsze więc mu­simy powiedzieć
        (choćby po to, by ostrzec młodzież), że homoseksualizm czynny jest
        złem, jest chorobą lub grzechem, ale ni­gdy nie wolno nam powiedzieć,
        że jest oso­bistą winą homoseksualisty. Najważniej­szym zadaniem
        tutaj, na ziemi, jest starać się, po pierwsze, o absolutną wierność
        naszemu sumieniu i po drugie, o abso­lutną otwartość na jego korektę -
        tylko z tego możemy być i będziemy sądzeni, bo tylko to od nas
        zależy.

        Homoseksualizm jest też czymś wytłumaczalnym w horyzoncie
        społecznym, jest po prostu jednym z wielu trapiących nas schorzeń.
        Jak ciało jest zagrożone przez setki różnych chorób, tak samo i
        duch; cho­roba ciała jest też często obrazem i kon­sekwencją słabości,
        choroby ducha. Pale­nie papierosów albo permanentne przeja­danie się
        są szkodliwe. Pomimo to 70 proc. dorosłych pali, a 80 proc. ma
        nadwagę, czasami niepokojąco dużą. Lekarze ostrze­gają, że około 50
        proc. naszych chorób (a więc też 50 proc. operacji, pobytów w szpi­
        talu, bólu, kosztów...) jest skutkiem nasze­go nieumiarkowania,
        naszych nałogów, po­przez które samych siebie zabijamy na ra­ty. Czy
        można więc się dziwić, że jeśli tak często jesteśmy zbyt słabi, aby
        zachować elementarne zasady zdrowego życia (cho­ciaż zdrowie jest dla
        nas tak ważne), to po­dobnie często nie będziemy zachowywać
        elementarnych zasad zdrowej seksualno­ści? Na świecie jest (około,
        mniej więcej) l proc. pedofilów, 3 proc. schizofreników, 4 proc.
        homoseksualistów i 5 proc. alko­holików. Trzeba zrobić dla nich
        wszystko, co możliwe, ale czy dla poprawy ich sa­mopoczucia trzeba
        uznać, że postrzegają świat i zachowują się zupełnie prawidło­wo? Czy
        pozostałych należy zatem uznać za nienormalnych?




        6.Ofensywę homoseksualizmu trzeba widzieć w szerszym kontekście ogól­
        nej dekadencji, jako element procesów ne­gatywnej dechrystianizacji,
        laicyzacji i ateizacji społeczeństwa konsumpcyjnego. W sytuacji
        szczególnego dobrobytu, nadobfitości dóbr nierzadko z tą mnogością
        sobie nie radzimy (por. np. schyłkowy Rzym albo późne Bizancjum).
        Takiej ob­fitości dóbr jak dzisiaj nigdy nie było. Za często ulegamy
        złudzeniu, że sens życia polega na nieograniczonej konsumpcji.

        Także seksualność (a właściwie seksual­ności człowieka) degraduje się
        do towaru, który zawsze musi być pod ręką. Porno­grafia jest do
        kupienia w każdym kiosku, przelewa się od niej w internecie. Coraz
        częściej systematycznie oglądają ją dzieci ze szkoły podstawowej,
        druzgocąc swoją psychikę być może już na zawsze. W co­raz bardziej
        gęstej sieci agencji towarzy­skich tak łatwo można kupić sobie ciało.
        Spora część kobiet tam przebywających (miliony w skali kontynentu)
        jest zmusza­na do tego procederu na drodze przemo­cy, czyni się z nich
        seksualne niewolnice, tak więc sutenerzy pospołu z klientami co­
        dziennie, wielokrotnie dopuszczają się na nich zbrodni - i to w
        każdym europejskim mieście, w XXI wieku, o kilka ulic od nas. Kto
        upomina się o tę „mniejszość"? - po­dobnie jak o chłopców, którzy
        prostytuują się dla gejów? Intensywnie deprawuje się dzieci i
        młodzież, by na ich nieszczęściu zarobić. W Polsce dorastają już
        kolejne po­kolenia wychowane na pismach w rodza­ju Popcon i Bravo
        Girls, gdzie przekonu­je się dzieci, iż są nienormalne, jeśli w wie­ku
        lat 15 nie rozpoczęły jeszcze życia sek­sualnego. W takiej atmosferze
        seks musi być zawsze dostępny, a dłuższe samoopanowanie jest czymś
        wprost niewyobrażal­nym. Jeżeli ktoś nie potrafi żyć
        heteroseksualnie, to oczywiście może tak, jak homo­seksualiści, każdy
        przecież ma „święte" prawo do „miłości" - jakiej i kiedy chce. To
        jest empiryczne niejako potwierdze­nie fundamentalnej
        chrześcijańskiej praw­dy o głębokiej duchowej biedzie człowie­ka, o
        której pisali też tacy myśliciele, jak Pascal, Kierkegaard,
        Nietzsche czy Weil.




        7.Kościół głosi, że ziemski etap naszej. drogi nie jest nam dany do
        przeżycia maksimum przyjemności, ale do czynienia maksimum dobra, z
        którego, przy okazji niejako, wynika maksimum szczęścia (a więc i
        przyjemności). Erotyka jest ważną i piękną formą miłowania, ale nie
        jedyną i nie najważniejszą. Np. czymś jeszcze wię­kszym jest
        cierpieć, walczyć i nawet zginąć w obronie kochanej osoby. Seks
        nie „musi być zawsze". Życie bywa niekiedy bardzo trudne, bywa
        śmiertelną walką o siebie i o innych. Żona, mąż, ksiądz też miewają
        nie­kiedy silną pokusę, by np. cudzołożyć. A jakie pokusy ma pedofil!
        Wszyscy jednak, którzy im ulegają, doprowadzają do (duchowej
        przynajmniej) katastrofy. Jeśli zwyciężają, szybciej, niż myśleli,
        doznają szczęścia czystego sumienia, bliskości Pa­na. To samo dotyczy
        homoseksualistów. Nigdzie i nikt nie jest zwolniony z podsta­wowych
        praw istnienia i etyki. Najwyższy, który stworzył kogoś tak
        cudownego, tak pięknego jak kobieta, jak mężczyzna, coś tak pięknego
        jak miłość małżeńska i ro­dzinna, jak On sam musi być piękny i do­bry.
        Jak warto Mu zaufać, kiedy razem z darem podaje zasady cieszenia się
        nim, kiedy mówi, że nieraz trzeba z niego zrezygnować na czas jakiś
        lub na zawsze - dla wypełnienia innych zadań, dla bardziej
        bezpośredniego związku z Sobą już tutaj, na ziemi. Ta droga może
        prowadzić na rzadko osiągane szczyty człowieczeństwa – jak papieża,
        jak Matkę Teresę.

        8. Homoseksualizm jest tylko jednym z elementów osobowości i może
        się łączyć z wieloma nawet bardzo pozytywnymi cechami. Każdy
        człowiek jest w sta­nie być przedziwnym połączeniem świat­ła i
        ciemności, wielkości i małości, mocy i słabości, mądrości i głupoty,
        świętości i grzechu - w niewyobrażalnych wprost kombinacjach!
        Homoseksualiści pod pew­nymi względami mogą wiele osiągać, mo­gą być
        np. wybitnymi artystami. Być mo­że dlatego właśnie tak często
        koncentru­ją się na sferze estetycznej, bo wiedzą, co się dzieje z
        nimi w sferze etycznej. Za­wsze zachowują jednak nieskończoną godność
        osoby i dziecka Bożego. Rów­nież dlatego trzeba ic
        • happy_woman Re: cd... 19.05.08, 04:03


          8. Homoseksualizm jest tylko jednym z elementów osobowości i może
          się łączyć z wieloma nawet bardzo pozytywnymi cechami. Każdy
          człowiek jest w sta­nie być przedziwnym połączeniem świat­ła i
          ciemności, wielkości i małości, mocy i słabości, mądrości i głupoty,
          świętości i grzechu - w niewyobrażalnych wprost kombinacjach!
          Homoseksualiści pod pew­nymi względami mogą wiele osiągać, mo­gą być
          np. wybitnymi artystami. Być mo­że dlatego właśnie tak często
          koncentru­ją się na sferze estetycznej, bo wiedzą, co się dzieje z
          nimi w sferze etycznej. Za­wsze zachowują jednak nieskończoną godność
          osoby i dziecka Bożego. Rów­nież dlatego trzeba ich szanować i tolero­
          wać. W niczym nie zmienia to oceny ich postępowania. Nawet gdyby nie
          5 proc., ale 100 proc. ludzi było alkoholikami, ani o jotę nie
          zmniejszyłoby to zgubności al­koholizmu, a nawet, przez kumulację
          skut­ków, zwiększyłoby ją. Ponieważ z tyloma problemami sobie nie
          radzimy, ponieważ eliminacja grzechu nieraz nieuchronnie oznaczałaby
          eliminację także i samego grzesznika, musimy w sobie i innych to­
          lerować wiele rzeczy, które w oczywisty sposób są złe, samobójcze,
          ale nie wolno w żaden sposób ich propagować. Toleru­jemy zło, bo nie
          jesteśmy w stanie go usu­nąć, ale nie po to, żeby ono jeszcze bar­
          dziej się rozprzestrzeniało.




          9.Nie powinien dziwić fakt, że poza samymi homoseksualistami są
          osoby popierające ich wybory. Ileż to już razy na­wet większość była
          w błędzie, negując przy tym zupełnie Boga i Kościół. Czego to nie
          przegłosowano, nawet jednogłośnie, w na­szym Sejmie w czasach
          sowieckiego znie­wolenia - i to nieraz w imię nowych, „na­ukowych"
          teorii. Nie wszystko, co się mie­ni nauką, jest nią naprawdę, i nie
          każde „nowe" zjawisko w społeczeństwie ozna­cza postęp. „Nowe"
          i „inne" bywają także zmutowane wirusy starych chorób i jakże one
          dopiero mogą być niebezpieczne, jak szybko potrafią się mnożyć! Ile
          to razy Ko­ściół w konfrontacji z antychrześcijaństwem (a szczególnie
          totalitaryzmem) wy­dawał się już ostatecznie przegrany i ska­zany na
          zagładę.




          10.Co robić jednak, kiedy nawet ludzie dobrze nam znani i bliscy
          kroczą tą drogą donikąd, drogą śmierci, i będą dalej tak iść głusi
          na wszelkie ar­gumenty.

          Im bardziej ludzie są zagubieni, tym wię­cej potrzebują zrozumienia,
          miłości i mi­łosierdzia, a przede wszystkim pomocy. Wskutek swoich
          czynów bardzo nieraz cierpią i czasem już tu, na ziemi, odczu­wają
          przedsmak piekła. Wstrząsające są świadectwa homoseksualistów,
          którym udało się wyrwać z tego kręgu. Na najwię­kszych nawet
          bezdrożach w gruncie rze­czy ciągle jak my wszyscy szukają tylko
          jednego - nieskończonej Miłości. I to po­szukiwanie może ich jeszcze
          nawrócić, ocalić. Wielu spośród nich jeszcze walczy ze sobą i swoim
          otoczeniem - o siebie. Wielu to się udaje, wielu może się jeszcze
          uratować. Przede wszystkim Najwyższy może i chce uratować każdego,
          ale bynaj­mniej nie zagwarantował nam, że na pew­no uczyni to także
          wbrew naszej woli.

          Pomimo wszystko, a raczej ze względu na wszystko, trzeba zachować i
          rozwijać fascynację życiem, mobilizować wszyst­kie siły ducha. Im
          lepiej, piękniej się ży­je, tym bardziej jest się przekonującym, tym
          bardziej można pomóc innym.




          *Ks. Dariusz Oko (nr. w 1960 r.) jest doktorem filozofii i teologii,
          pracownikiem Wydziału Filozofii Papieskiej Akademii Teologicznej w
          Krakowie
    • happy_woman Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 19.05.08, 03:50
      Ja zdecydowanie nie bede "trendy" i jestem przeciwko gejowskim
      malrzenstwom.DZiwie sie jak wiele z Was w imie"tolerancji" akceptuje
      zupelnie wykrzywiony obraz planu Bozego wobec czlowieka.Bog
      zaplanowal ze kobieta i mezczyzna maja tworzyc zwiazek malrzenski i
      tylko w takiej formie jest blogoslawiony.Czlowiek laczac sie drugim
      tej samej plci od poczatku skazany jest na niepowodzenie ze wzgledu
      na nieposluszenstwo i opozycje wobec Boga.Poklask i tolerancja
      spoleczenstwa nie zmieni Bozego punktu widzenia na ta sprawe.
      Znalazlam dosc ciekawy artykul,poczytajcie.
      • rhodeisland happy_woman 19.05.08, 04:29
        Moze nie kazdy wierzy w Boga, czy "bozy plan".
        Rozumiem, ze cywilny zwiazek hetereseksualny uwazasz za
        niepoblogoslawiony przez Boga i przez to niewazny.
        Tu nie chodzi o religie, happy, ale o kwestie prawna, o to by nie
        dyskryminowac ludzi z powodu tego, ze chca sie zwiazac z osoba tej
        samej plci.
      • sondra Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 19.05.08, 05:30
        happy_woman napisała:

        > DZiwie sie jak wiele z Was w imie"tolerancji" akceptuje
        > zupelnie wykrzywiony obraz planu Bozego wobec czlowieka.Bog
        > zaplanowal ze kobieta i mezczyzna maja tworzyc zwiazek malrzenski i
        > tylko w takiej formie jest blogoslawiony.

        Widzisz, rozdział Kościola od państwa polega na tym, że urzędy państwowe nie
        powinny się powodować względami religijnymi i faworyzowac jakiejkolwiek religii.
        W oczach państwa związek małŻeński (BARDZO polecam słownik ortograficzny) to
        jest sprawa cywilna i nie ma nic wspólnego z żadnym planem Bożym. Jeśli chcesz
        zawrzeć małżeństwo zgodnie z religią katolicką czy jakąkolwiek inną, to nikt Ci
        tego nie zabrania. Możesz też wierzyć w boga Wisznu i codziennie palić dla niego
        kadzidło, ale nie mieszaj reszty społeczeństwa do Twoich prywatnych wierzeń.
        • happy_woman Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 19.05.08, 14:30
          Nikogo w nic nie mieszam,wyrazam tylko swoja opinie.Nie jest tak ze
          prawo cywilne nie ma nic wspolnego z wiara.Rozni ludzie tworza
          prawo.Zezwalajac na malzenstwa homoseksualne na pewno nie sa to
          ludzie przestrzegajacy wpierw prawa bozego.Zapytaj sie takiej pary
          czy nie zechciala by byc poblogoslawiona przez duchownego.Para ktora
          sie pobiera chce zeby malrzenstwo bylo zawarte zgodnie z prawem
          cywilnym ale takze pragnie bozej aprobaty.
          • sondra Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 19.05.08, 15:03
            happy_woman napisała:

            > Nie jest tak ze
            > prawo cywilne nie ma nic wspolnego z wiara.

            Zależy gdzie. W Iranie albo w niektórych prowincjach w Nigerii rzeczywiście ma,
            a we Francji czy w USA nie ma.

            > Para ktora
            > sie pobiera chce zeby malrzenstwo bylo zawarte zgodnie z prawem
            > cywilnym ale takze pragnie bozej aprobaty.

            Zależy jaka para :-). Ja na przykład nie pragnę "Bożej aprobaty" w żadnej
            sprawie, bo uważam, że Bóg jest ludzkim wymysłem. Ty z kolei wierzysz, że Bóg
            istnieje. W jaki sposób, Twoim zdaniem, władze stanowe miałyby rozstrzygać kto z
            nas ma rację?

            Jeśli Ty chcesz uprawiać religię, to nic nie stoi na przeszkodzie. Możesz się
            kierowac Bożą aprobatą, cokolwiek to znaczy, albo wiarą w reinkarnację. Ale w
            nowoczesnym demokratycznym społeczeństwie nie powinnaś oczekiwać, że władze
            państwowe będą faworyzować akurat Twoje przekonania religijne i opierać na nich
            prawo.
    • iamhotep Re: Czym decyzja sadu jest a czym nie jest. 19.05.08, 04:15
      Nim co bardziej gorace umysly przy klawiaturze zrobia z siebie
      kompletnych blaznow uprawiajacych purest, and lowest, form
      of "judicial activism" (jessica o tobie mowa) moze dobrze byloby:

      1. pofatygowac sie do samej decyzji

      www.courtinfo.ca.gov/opinions/documents/S147999.PDF
      2. miec chocby podstawowe zrozumienie mechanizmow prawnych w Ameryce
      i jej stanach.

      Wypowiedzi jessiki w tym watku dowodza tego ze jessica nie ma
      zielonego pojecia ani o decyzji sadu kalifornijskiego ani o
      mechanizmach prawnych tego kraju.

      To co osoby "prawomyslace", "wysoce moralne", jak jessica (i nie
      tylko) sadza o zwiazkach gejow nie ma w przypadku decyzji sadu
      kalifornijskiego najmniejszego znaczenia.

      Sad nie rozpatrywal moralnosci czy niemoralnosci tych zwiazkow czy
      tego co dorosli ludzie, czy to "plugawi" geje czy "nieplugawi"
      jessikowej orientacji robia miedzy przescieradlami.
    • rhodeisland Proponuje usuniecie alicji razem z jessica z forum 19.05.08, 04:31
      Kto jest za?
      • beatamc Re: Proponuje usuniecie alicji razem z jessica z 19.05.08, 05:23
        Po co tak od razu si edenerwujesz, a moze ona dobrze Ci zyczyla. Jak
        to powiadaja... lepszy CH w D, niz wrobel na dachu.
    • beatamc Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 19.05.08, 05:09


      Mam do Was jedno pytanie. Ilu znacie gejow lacznie z ich historia
      powstania. Nie gejow z TV, ktorych zyciorys zostal stworzony w
      celach marketingowych? Ja znam 4. Z pierwzym spotkalam sie na
      studiach. Mial przechlapane dziecinstwo. MIal na celu wciagniecie
      kogo sie da do tego wyjatkowego grona. Znam chlopaka, ktorego udalo
      sie dzieki intrydze, wlasnie owego kolegi i mojego ex, wciagnac.
      Teraz 'pracuje' w warszawskich klubach za narkotyki i kase. Jego
      pracodawcami sa bardzo bogaci strasi panowie. Trzeci sie jeszcze
      waha. Powodem najprawdopodobniej byly porazki milosne z
      dziewczynami. Strasznie teraz tepi dziewczyny , ktore mu sie
      podobaja. Z facetami nie wydaje mi sie spelniony psychcznie.
      Czwartego wykozystywal starszy brat. Facet jest teraz ok 40 i jest
      nieprzecietnie pokrecony. Twierdzi, ze nigdy nie wybaczy bratu.
      Matke tez wini, mimo, ze ja bardzo kocha.
      Mam tez kolezanke, ktora chcialaby byc z kobieta, dlatego, ze jej
      nie wychodzi z facetami. ...wlasciwie to zna dwie.
      Takie sa moje doswiadczenia z gejami, a raczej z ich historiami.
      Wiekszosc z tych ludzi bardzo lubie...no moze oprocz tego
      pierwszego. Nie moglam zaakceptowac tego, ze swoje kompleksy
      leczyl 'zarazaniem' innych. Widzialam cala te intryge na wlasne
      oczy ... i myslalam o tym , ze moze to kiedys spotkac moje dziecko.
      Tylko z TV znam szczesliwe zwiazki gejowskie. Z Tv znam tez Rambo
      i Spiderman'a.
      Moze w Stanach rzeczywiscie geje juz maja tak duze mozliwosci
      wyboru, ze nie zmuszaja innych do zasokajania swoich pragnien. Moze
      legalizacja jest metoda na wyeliminowanie wlasnie tych 'plugawych'
      gejow. Moze wymra smiercia naturalna w tenze sposob. Owoc
      niezakazany juz tak bardzo nie smakuje.


      > Dzieciom wychowywanym przez gayow nie dzieje sie zadna krzywda
      wbrew
      > temu, co konserwatysci probuja nam wmowic.

      RI, skad to wiesz. Gdzies to wyczytala albo obejrzala? Kobieto,
      bede sie powtarzac...zacznij myslec sama.
      • sondra Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 19.05.08, 05:39
        beatamc napisała:

        > Mam do Was jedno pytanie. Ilu znacie gejow lacznie z ich historia
        > powstania.

        Ja znam bardzo wielu, ale nie wiem co masz na myśli z tą historią powstania.
        Geje powstają tak samo jak inni ludzie, a mianowicie na drodze zapłodnienia.

        > Moze
        > legalizacja jest metoda na wyeliminowanie wlasnie tych 'plugawych'
        > gejow. Moze wymra smiercia naturalna w tenze sposob.

        Tego nawet nie warto komentować. Nie tylko pelne nienawiści, ale do tego bez sensu.

        > > Dzieciom wychowywanym przez gayow nie dzieje sie zadna krzywda
        > wbrew
        > > temu, co konserwatysci probuja nam wmowic.
        >
        > RI, skad to wiesz. Gdzies to wyczytala albo obejrzala?

        Nie wiem gdzie RI to wyczytała, ale to akurat prawda. Moja rada: zanim zaczniesz
        się autorytatywnie wypowiadać na jakiś temat, postaraj się w nim trochę
        dokształcić. Na przykład poszukaj sobie na sieci opracowań the American Academy
        of Pediatrics, American Medical Association czy American Psychological
        Association. Poczytaj, jeśli czegoś nie zrozumiesz, to znajdź definicję w
        Wikipedii albo idź do biblioteki i dopiero wtedy zacznij dyskutować.
        • beatamc Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 19.05.08, 05:58
          > Tego nawet nie warto komentować. Nie tylko pelne nienawiści, ale
          do tego bez se
          > nsu.

          Gdzie tu widzisz nienawisc i brak sensu?

          > Ja znam bardzo wielu, ale nie wiem co masz na myśli z tą historią
          powstania.
          > Geje powstają tak samo jak inni ludzie, a mianowicie na drodze
          zapłodnienia.

          Tia znasz. Zaplodnienie, a co to takiego, wow.
          Sory, ale nadajemy na zupelnie innych falach. Slowa maja inne
          znaczenie dla mnie i dla Ciebie.
          • iamhotep Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 19.05.08, 06:13
            sondra pisze:
            > Geje powstają tak samo jak inni ludzie, a mianowicie na drodze
            > zapłodnienia.

            Na co jej beatamc odpisala:
            >Zaplodnienie, a co to takiego, wow.
            > Sory, ale nadajemy na zupelnie innych falach..

            ????????????
            beatamc, mozesz nam cos powiedziec na temat tych TWOICH "fal"?
            Czy to te same co nam przypadek niepokalanego poczecia wmawiaja?






          • sondra Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 19.05.08, 14:20
            beatamc napisała:

            > Gdzie tu widzisz nienawisc i brak sensu?

            Że też takie proste rzeczy trzeba tłumaczyć. Ale proszę bardzo:

            Nienawiść objawia się w określaniu pewnej grupy ludzi jako "plugawych" i
            życzeniu im śmierci.

            Brak sensu jest zawarty w opinii, że legalizacja małżeństw gejów doprowadzi do
            ich wymarcia.

            Brak sensu, a być może po prostu totalna ignorancja, przebija też przez całą
            opowieść jak to geje próbują "wciągnąć kogo się da do tego wyjątkowego grona",
            co nazywasz "zarażaniem innych". Wynika z tego, że oprócz informacji na temat
            adopcji przez homoseksualistów przydałaby Ci się choć odrobina podstawowej
            wiedzy o biologicznym podłożu preferencji seksualnych.

            > Sory, ale nadajemy na zupelnie innych falach.

            Co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości.
            • beatamc Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 19.05.08, 16:16
              > Nienawiść objawia się w określaniu pewnej grupy ludzi
              jako "plugawych" i
              > życzeniu im śmierci.

              To jak mam okreslic np. czlowieka, ktory gwalcil swojego
              brata?????!!!! Jak mam nazwac kolesia, ktory oduzyl narkotykami
              mojego znajomego i publicznie go osmieszal.Itp. MI nie chodzi o
              wszystkich gejow, nie zmieniaj moich slow. Mi chodzi o te konkretne
              sytuacje. Nie gejE probuja, tylko konkretnie ten czlowiek. Przed
              nikim nie ukrywal swoich zamiarow. Po paru miesiacah rozmawialam z
              tym drugim. Byl juz po zerwaniu ze swoja dziewczyna. Zapytalam go
              czy zanim to sie wydarzylo myslal o zwiazkach z mezczyznami itp.
              POwiedzial, ze nie. Dopiero potem zaczal miec watpliwosci.
              Powiedzial, ze to wszystko wydazylo sie w niedobrym dla niego
              momencie. Wtedy jeszcze nie wiedzial, ze skonczy jakko narkoman w
              Wawie. Po tym nie wierze w ksiazkowe stwierdzenie, ze sie z tym
              czlowiek rodzi. W wiekszosci pzypadkow moze i tak, ale w tym jednym
              napewno nie.
              Rozmawiam z ludzmi, to nie sa historyjki z gazet.
              A moze ja spotkalam sie z pedalami, nie gejami. Moze powinno sie
              rozroznic te typy, ktore jak normalni ludzie zakochuja sie w osobach
              tej samej plci i nie robia krzywdy innym z tego powodu. Dlatego
              napisalam 'plugawi' geje. Tak samo okreslilabym innych, ktorzy ida
              po trupach w zaspokojaniu swioch rzadz.
              A propos smierci, to tak chce zeby takich ludzi nie bylo. Nie chce
              zeby isnieli mordercy, pedofile, gwalciciele itp. Jezeli osoba jest
              hetero, bi, homo, ale nie robi nikomu krzywdy to niech sobie zyje w
              spokoju.
              Nie znam tych amerykanskich gejow, ktorzy sie z tym rodza i maja
              nieskrepowane tu mozliwosci poznania 'zony', czy 'meza'. Jak takich
              znasz to mi o nich opowiedz. Lubie historie zywych ludzi , a nie z
              tv.
              • sondra Re: Otwarto w Kalifornii droge do malzenstw gayow 19.05.08, 17:25
                beatamc napisała:

                >Po tym nie wierze w ksiazkowe stwierdzenie, ze sie z tym
                > czlowiek rodzi.

                To jest fakt, a fakty nie sa kwestią wiary.

                > Nie chce
                > zeby isnieli mordercy, pedofile, gwalciciele itp.

                Ale co to ma wspólnego z homoseksualizmem i małżeństwami gejów?

                > Jak takich
                > znasz to mi o nich opowiedz.

                Nie wiem, co mam Ci opowiedzieć? Normalni ludzie. Rano wstają, biorą prysznic,
                jedzą śniadanie i jadą do pracy. Albo nie pracują i zajmują się dziećmi. Chodzą
                na zebrania i wywiadówki. W niedzielę jadą na wycieczkę albo do kina, albo
                pracują w ogródku. Udzielają się społecznie. Niektórzy zajmują kierownicze
                stanowiska w dużych korporacjach, inni są fryzjerami, a jeszcze inni profesorami
                uniwersytetu. Niektórzy żyją samotnie i mieli wielu partnerów, inni są w stałym
                związku od wielu lat. Niektórzy mieszkają w Massachusetts i zalegalizowali swój
                związek jako małżeństwo, a inni nie. Co jeszcze chciałabyś wiedzieć? Acha, nic
                mi nie wiadomo, żeby którykolwiek z moich znajomych-homoseksualistów był
                pedofilem gwałcicielem, albo mordercą.
    • beatamc Re: Proponuje pozostawienie rhodydody na forum, b 19.05.08, 05:09
      :)
    • sondra Piękne, po prostu piękne 19.05.08, 05:17
      jessica101 napisała:

      [kilka wulgarnych postów pełnych zapiekłej nienawiści i jeszcze wmieszała w to
      Pana Boga]

      Dziękuję za te ostatnie dwa teksty, bo sama bym tego nie umiała wymyśleć. A tak
      to sobie skopiuję i posłuży mi to jako argument w wielu dyskusjach :-).
      • marekatlanta71 Re: Piękne, po prostu piękne 19.05.08, 17:26
        I po co sie denerwowac? Ludzie maja rozne problemy psychiczne i wyraznie forum
        sluzy ich uzewnetrznianiu. Fajnie poczytac zeby wiedziec ilu szalencow jest na
        swiecie. Fajnie tez poczytac zeby zrozumiec jak straszna choroba jest religia.
        • sondra Re: Piękne, po prostu piękne 19.05.08, 17:30
          marekatlanta71 napisał:

          > I po co sie denerwowac?

          A kto mówi o denerwowaniu? Chociaż skądinąd skóra cierpnie na myśl, że tacy
          ludzie mają prawo do głosowania.

          >Fajnie tez poczytac zeby zrozumiec jak straszna choroba jest religia.

          A to już temat na oddzielną dyskusję. Iamhotep słusznie zauważył, że ten wątek
          rozwinął się z nieporozumienia na temat rozdziału religii od państwa, a nie
          katolickiej moralności.
          • marekatlanta71 Re: Piękne, po prostu piękne 19.05.08, 17:41
            Skora to cierpnie na mysl ze takich ludzi to jest przewazajaca (przerazajaca?)
            wiekszosc.
    • iamhotep Re: Opinie "nieplugawych":DDDDDDDD 19.05.08, 07:44
      jessica101 napisała:

      > Jezeli w Ameryce, krora wyrosla na judeo-chrescijanstwie dojdzie
      do
      > legalizacji PLUGASTWA, to bedzie koniec cywilizacji. Garstka
      > zboczencow, odszczepiencow niech sobie to robi prywatnie, pod
      > kolderkami i nikt ich nie ruszy. Bog stworzylby dwa pedaly gdyby
      > uznal to za potrzebne....Jednak stworzyl Adama i Ewe, a nie Staska
      i
      > Franka, a nie Zoske i Maryske. O czym My tu piszemy?
      > szkoda czsu i atlasu na takie dziwolgi jak RhodewDode.

      1. Ameryka, ktora wyrosla na judeo-chescijanstwie ....

      ?????????????? Mozna wiedziec gdzies ty do szkoly chodzila? Chyba
      nie w Ameryce:) To by wyjasnialo twoj brak elementarnej wiedzy.
      Ani judeo-"chescijanstwo" ani inne religianctwo nie
      przyswiecalo "ojcom zalozycielom" tego kraju. Wrecz odwrotnie.
      Pamietaj, oni UCIEKLI od "europejskiego religianctwa" i idacej z nim
      nierozlacznie ciasnoty umyslowej, ... monarchow i ich tyranii ... i
      zalozyli kraj ....SWIECKI!!! Bez jedynie wlasciwej religii, bez
      monarchow stojacych ponad prawem....

      By troche rozwiac mgle w twej glowie przypomne, ze nawet uchwalono
      KONSTYTUCJE, ktora zagwarantowala obywatelom wolnosc wiary, ktora
      uczynila wszystkich ROWNYMI wobec prawa jak i pare innych dupereli,
      o ktorych ty pewnie i tak nie masz nawet mglistego pojecia.

      2. Legalizacja "PLUGASTWA" (same-sex marriage) ... to bedzie koniec
      cywilizacji...

      ??????????????????? Przepowiednia czy tylko
      zgadywanka "inteligentnej"?
      Wojny religijne, wojny o surowce, kataklizmy .... nie zagrazaja
      biednej przedstawicielce "cywilizacji", jessice, tak jak
      ROWNOUPRAWNIENIE dla .... "plugawych" gejow, doroslych ludzi
      bedacych w stanie decydowac o sobie i swoim losie.
      Ot ci logika!!!!

      >Garstka zboczencow, odszczepiencow niech sobie to robi prywatnie,
      >pod kolderkami i nikt ich nie ruszy.

      Toc ci "zboczency", "odszczepiency" (????) "robia sobie to
      PRYWATNIE, pod kolderkami!!!! Tak samo jak TY, "niezboczona"
      i "nieodszczepiona". I tak jak im nic do tego co ty robisz PRYWATNIE
      tak tobie nic do tego co oni robia PRYWATNIE! Capisz? I nie o to w
      tym watku idzie!

      >Bog stworzylby dwa pedaly gdyby uznal to za potrzebne....Jednak
      >stworzyl Adama i Ewe, a nie Staska >i Franka, a nie Zoske i
      >Maryske. O czym My tu piszemy?

      Poprawka. O czym TY piszesz????? Wybacz, ale tu chyba nikt nie
      wezmie cie powaznie jako wyrocznie w sprawach "nie-z-tej-ziemi"
      jak i nie to jest watek o TWOIM rozumieniu (tak na marginesie -
      wypaczonym rozumieniu) biblijnych opowiesci:)






      • sondra Re: Opinie "nieplugawych":DDDDDDDD 19.05.08, 14:38
        iamhotep napisała:

        > Ani judeo-"chescijanstwo" ani inne religianctwo nie
        > przyswiecalo "ojcom zalozycielom" tego kraju. Wrecz odwrotnie.
        > Pamietaj, oni UCIEKLI od "europejskiego religianctwa" i idacej z nim
        > nierozlacznie ciasnoty umyslowej, ... monarchow i ich tyranii ... i
        > zalozyli kraj ....SWIECKI!!!

        Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś w tym wątku, ale to powyżej to akurat
        ogromne uproszczenie. Purytanie, którzy pierwsi opuścili Europę uciekając przed
        prześladowaniami religijnymi i osiedlili się w Ameryce, reprezentowali swoją
        własną odmianę ciasnoty umysłowej i fanatyzmu. Od tego do oświeconych idei
        Jeffersona i Madisona była długa droga.

        Co oczywiście nie zmienia faktu, że mieszkający tutaj powinni zapoznać się z
        Konstytucją, a przynajmniej z Establishment Clause of the First Amendment :-).
        • aniutek Re: Opinie "nieplugawych":DDDDDDDD 19.05.08, 16:17
          LOL
          usmialam sie z rana i troche nerwy mi odpuscily ( przedegzaminacyjna
          goraczka)
          alicje i jessico podobne czytaja wrozke i detektywa nie Konstytucje,
          sluchaja ksiedza ziejacego nienawiscia o poranku w niedziele,juz
          nawet nie wiem czy mi wstyd, ze one tez po polsku mowia? IMO sa z
          innej planety.
          Uklony dla Sondry i Iamhotep
          • alicjamiodek Re: Opinie "nieplugawych":DDDDDDDD 19.05.08, 16:36
            Aniutek, ty lepiej czytaj.
            Gdzie ja pisze ze jestem przeciwko czy za gejami?? Ten temat
            kompletnie mnie nie interesuje, i sie nie wypowiadam, wiec prosze
            mnie laskawie pod katolicko-moralne dysputy nie podciagac.

            Ja tylko zaproponowalam rondlowi zajrzec w majtki, bo nie wie skad
            wiadomo, czy jest transwestyta.
            • artremi Re: Opinie "nieplugawych":DDDDDDDD 19.05.08, 17:07
              Mysle ze RI jest jednak kobieta. Sama siebie przedstawia jako "zgorzkniala stara
              kobita".
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=79443314&v=2&s=0
              W tym samym poscie RI pisze
              "Kobieta, ktorej zycie obraca sie glownie wokol ciuchow i
              pielegnowania urody, nie jest interesujacym partnerem dla mezczyzny.
              Poczatkowa fascynacja jest zastapiona irytacja, facet dochodzi do
              wniosku, ze ma do czynienia z istota bardzo ograniczona, ktora
              oprocz swojego wygladu nie ma zadnych zainteresowan."
              • alicjamiodek Re: Opinie "nieplugawych":DDDDDDDD 19.05.08, 17:24
                Nie zgadzam sie artremi ze to jednak kobita:)) - przeciez kazda
                kobieta ma to do siebie, ze interesuje sie ciuchami i pielegnacja
                urody. Faceci nigdy by sie nie ozenili/mieli partnerek.

                Prawdziwa kobieta lubi ladnie wygladac, i pierwszy raz slysze, zeby
                jakiekolwiek mezczyzna okresla to bycie ograniczonym:)))

                Takie slowa moze pisac ktos, kto nie zna natury kobiecej - widzi i
                postrzega ja powierzchownie i wydaje sie jej ze tak jest. Czyli
                ktos, kto kobieta nie jest, a fascynuje go i ciekawi to wszystko
                • edytkus Re: Opinie "nieplugawych":DDDDDDDD 19.05.08, 18:16
                  kobieta czy nie mam dla niej prezent (wyskoczylo mi toto na N-K i od
                  razu pomyslalam o RI :)):
                  polishdating.us/?gclid=CKjV2N3zspMCFRcZsgodgh6tnw
                  • rhodeisland Re: Opinie "nieplugawych":DDDDDDDD 20.05.08, 03:56
                    dobre, edytkus
                    Ciekawe na jakiej zasadzie trafia sie do kategorii "goracych osob"
                  • aniutek Re: Opinie "nieplugawych":DDDDDDDD 21.05.08, 00:26
                    LOL Edyta heheheh na pierwszej stronie byla mego M.
                    • edytkus Re: Opinie "nieplugawych":DDDDDDDD 22.05.08, 00:00
                      powaga? maz ucieszyl sie chociaz czy udal ze nie jest zainteresowany?
                      ;)))
                    • rhodeisland aniutek 22.05.08, 00:46
                      a byla w kategorii "goracych osob"?
                      • aniutek Re: aniutek 22.05.08, 23:55
                        nie :P

                        a M udal, ze nie pamieta kto to jest heheheh
                • rhodeisland alicjo 19.05.08, 20:46
                  Nie ma czegos takiego jak "prawdziwa kobieta"
                  Kobiety sa najrozniejsze.
                  Przeczytaj to, co napisalam artremi.
                  • alicjamiodek rondel 19.05.08, 22:02
                    Piszac prawdziwa kobieta mialam na mysli kobiete z vagina. W
                    odroznieniu od nieprawdziwych kobiet - z penisem, udajacych ze sa
                    prawdziwymi kobietami.
                    To tak dla wyjesnienia.
                    • rhodeisland alicjo przestac zasmiecac forum swoimi zenujacymi 20.05.08, 03:53
                      postami
                      • rhodeisland "przestan" albo "prosze przestac" 20.05.08, 03:54
              • rhodeisland artremi 19.05.08, 20:44
                To bylo ironiczne wobec mnie samej "zgorzkniala stara kobita".
                Czasem napisze cos po to wlasnie, by ktos to lakomie podchwycil,
                zrozumial doslownie i swoim komentarzem pokazal swoja prawdziwa,
                niezbyt zyczliwa twarz.
                Jak najbardziej uwazam, ze kobiety, ktorych cale zycie obraca sie
                wokol ciuchow i urody nie beda rownorzednym partnerem mezczyzny.
                Poczatkowa fascynacja nimi szybko zniknie.
                Mezczyzni wola kobiety-partnerki, nie nudne piekne lalki.
                Nie sadze, ze ludzie swiadomie wybieraja takie uklady, ze ona ma
                swoje grono kolezanek, on kumpli, wlasciwie nic ich nie laczy oprocz
                dzieci.
                Nie wpadli na to, ze tak nie musi byc, ze te dwa swiaty, meski i
                kobiecy nie sa az tak odlegle.
                Nie zgadzasz sie z tym?
                • artremi Re: artremi 19.05.08, 21:25
                  Dlatego wlasnie mysle ze jestes kobieta, skoro tak myslisz.
                  Musimy zapytac sie Marka, jakie kobiety wola mezczyzni... Czy nie lubia pieknych
                  lalek, ktorych zycie obraca sie wokol ciuchow i urody?
                  • rhodeisland Re: artremi 20.05.08, 03:50
                    Opinia marka jest opinia jednej osoby.
                    Czy wszyscy mezczyzni lubia to samo i czy kobiecosc ma jedna postac?
                    Chyba lepiej byc soba i wtedy znajdziemy towarzysza zycia, dla
                    ktorego niczego w nas nie bedziemy musieli zmieniac.
            • rhodeisland Zajrzalam. Jest napisane "La Perla". Co teraz? 20.05.08, 04:01
              • rhodeisland To odpowiedz do alicji o zagladaniu w gacie. 20.05.08, 04:02
                • foxie777 Re: To odpowiedz do alicji o zagladaniu w gacie. 23.05.08, 16:34
                  Tu sie musze wlaczyc i sprostowac.Niby dlaczego kobieta ladna i
                  lubiaca sie dobrze ubierac, ma byc nudna i glupia?.
                  Zwykly stereotyp.Jesli zas chodzi o mezczyzn, to nie kazdy potrzebuje
                  partnerki i czasami wlasnie chce miec babeczke do trywialnych
                  rozmowek.Znam takie przyklady osobiscie.Mam tez dobra kolezanke,
                  ktora zarabia kupe forsy i jest bardzo inteligentna, a maz siedzi w
                  domu i pilnuje dzieci, facet nieskopmlikowany ale dobry ojciec
                  i ma z nim dobry sex.
                  Jak wiec widac ukladow sa tysiace i nie mozna ich szufladkowac.
                  • rhodeisland foxie, zgadzam sie z tym, co napisalas 24.05.08, 03:37
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka