rhodeisland 07.10.08, 04:36 Dla mnie jego zwyciestwo jest oczywiste i bardzo sie ciesze. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aneta05 Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 07.10.08, 04:39 rhodeisland napisała: > Dla mnie jego zwyciestwo jest oczywiste i bardzo sie ciesze. jakis czas temu bardzo sie cieszylas, ze prezydentem bedzie Guliani... Odpowiedz Link
rhodeisland Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 07.10.08, 04:42 Wtedy byl kandydatem, teraz nie. Odpowiedz Link
alicjamiodek Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 07.10.08, 08:01 W koncu cos madrego napisalas. Oczywiste. Odpowiedz Link
rhodeisland Zreszta po co gdybac, za pare tygodni bedziemy 07.10.08, 20:23 wiedziec na pewno. Odpowiedz Link
rhodeisland Ostatnia trzecia debata ostatecznie przesadzi 16.10.08, 02:41 to, o czym rozsadni ludzie juz wiedza. Odpowiedz Link
basienkas Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 17.10.08, 17:39 rhodeisland napisała: > Dla mnie jego zwyciestwo jest oczywiste i bardzo sie ciesze. To chyba nie posiadasz domu na wlasnosc ani nie masz zednych pieniedzy zainwestowanych..... Odpowiedz Link
reninka72 Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 17.10.08, 19:39 > To chyba nie posiadasz domu na wlasnosc ani nie masz zednych pieniedzy > zainwestowanych..... ja posiadam dom, ma troche oszczednosci i nie widze zwiazku. wrecz przeciwnie, skoro zarabiam ponizej $250 tys rocznie, mam obiecane nizsze podatki, wiec nawet osobisie mi sie oplaci. Odpowiedz Link
rhodeisland basienka 17.10.08, 21:30 Dam sobie rade, a po poziomie kampanii wyborczej jaki przeciwnik Obamy i jego running mate zaprezentowali do tej pory, nie wyobrazam sobie ich jako prezydenta i vice. Odpowiedz Link
skibunny Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 17.10.08, 18:21 a moze wiesz, jak on zamierza sfinasowac swoje obietnice???? Odpowiedz Link
artremi Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 17.10.08, 18:45 No przeciez O. obiecal ze opodatkuje 5% spoleczenstwa i da pieniadze i przerozne swiadczenia dla 95%. Odpowiedz Link
iamhotep Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 17.10.08, 18:55 Ty wliczasz sie w te 5%? Czy w te 95%? Odpowiedz Link
artremi Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 17.10.08, 19:02 Ja jestem w tych gornych 5%, ale mysle ze potrafie sie dobrze zabezpieczyc. Duza czesc moich oszczednosci jest w Roth IRA (juz jest tax-free, chyba ze zmienia prawo). Do tego nie planuje wiecznie mieszkac w USA. Nie zapominaj ze najbogatsi ludzie maja dobrych doradcow i takie opodatkowywanie "bogaczy" moze nie wyjsc gdyz ci ludzie zabiora woje majatki z USA. Np wysokie opodatkowanie korporacji (czesto 2x wieksze niz w innych rozwinietych krajach) spowodowalo ze firmy przeniosly siedziby do innych krajow lub/i zwalniaja Amerykanow i zatrudniaja ludzi w Indii i innych tanich krajach. Odpowiedz Link
inletka Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 17.10.08, 19:22 spowodowalo ze firmy przeniosly > siedziby do innych krajow lub/i zwalniaja Amerykanow i zatrudniaja > ludzi w Indii i innych tanich krajach. No ale chyba ci bogaci beda musieli sie przeprowadzic bo innaczej i tak beda placic podatki. A w takim razie to jedynie najserdeczniejsze zycienia milego pobytu w Indiach czy Chinach. Oczywiscie, oczywiscie oni moga mieszkac w Monte Carlo, przeciez. Tylko cos slychac o pomyslach ze chca wprowadzac niemozliwosc wywozenia majatkow z USA. W koncu tak jest w Poludniowej Afryce. A nam coraz blizej do tego. No ale to nasz problem. Tych 95%. Ty sobie dasz rade na szczescie. Odpowiedz Link
iamhotep Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 17.10.08, 22:22 Aaaaa. To by duzo wyjasnialo artremi. Bedac w tych 5% procentach, tj. ludzi z dochodami typu McCain, Bush, Chaney, Obama masz prawo poczuwac sie kims lepszym, masz przez boga dane prawo prywatyzowac swoje niebosiezne zyski uzyskane przy naszej pomocy ale kiedy podwinie ci sie noga bog tez daje ci prawo obarczac stratami nas, 95% durna mase. Czy doberze cie rozumie? Podejrzewam artremi ze nie wiesz o czym mowisz. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 17.10.08, 22:43 Poniewaz mam nadzieje, ze w dalszym ciagu zyjemy w demokracji, pozwole sobie na opinie sprzeczna z wiekszoscia forumowiczek. Moim zdaniem Obama nie zostanie wybrany na prezydenta USA. pozd Odpowiedz Link
iamhotep Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 17.10.08, 23:31 > Poniewaz mam nadzieje, ze w dalszym ciagu zyjemy w demokracji, Patriot Act, zalegalizowane beznakazowe podsluchiwanie - ulepszona FISA, Military Commissions Act w miejsce Habeas Corpus, zniesienie Posse Comitatus, legalizacja tortur, rendition program, black sites ... Czy my aby mowimy o ... DEMOKRACJI? Odpowiedz Link
artremi Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 18.10.08, 02:28 Watpie czy wiekszosc forumowiczek ma sprzeczne z Toba opinie. Jest tu kilku "krzykaczy", spiskowcow i zwolennikow Obamy. foxie777 napisała: > pozwole sobie na opinie sprzeczna z wiekszoscia forumowiczek. Odpowiedz Link
iamhotep Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 17.10.08, 22:46 Oj artremi, artremi .... > Ja jestem w tych gornych 5% by zachwile sie wysypac >Duza czesc moich oszczednosci jest w Roth IRA (juz jest tax-free, chyba ze zmienia prawo). Nie gniewaj sie ale jestes completely clueless!!! Ty nie dosc ze nie jestes w gronie 5% - miliarderow - ty nie masz pojecia ze dzialasz wbrew swoim interesom:) 5% o ktorych mowi Obama to nie posiadacze ROTH-ow. To posiadacze off- shore accounts, artremi! Off-shore accounts, ktore nie podlegaja opodatkowaniu amerykanskiemu. To glowy korporacji z dochodami rocznymi przekraczajacymi miliony, artremi. Twoje dochody przekraczaja milion? No i jesli o korporacje chodzi, artremi, to one placa najmniej podatkow bo korporacje za grube pienioadze stanowia sobie prawo. Nie po to Phil Gramm, Abramoff czy C. Keating marnuja miliony na senatorow by placic podatki zgodnie z prawem. Nie po to Halliburton placi kontraktorom z off-shore accounts by sie spowiadac jakie maja zyski. Korporacje amerykanskie placa najmniej podatkow na swiecie, artremi!!! Bo moga. Bo sa w stanie przekupic prawodastwo. Odpowiedz Link
skibunny Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 18.10.08, 01:35 ja jestem z 95% i dalej nie rozumiem jak O moze sie wywiazac z finansowych obietnic:) i dalej nie jestem sklonna oddac swoj glos na niego:) nie przez kolor skory tylko przez niechcec do kandydata, ktory dysponuje taka kasa na kampanie, ze mozna by bylo wypromowac na P. Hilton:) i dlatego, ze juz raz zylam w socjalizmie i juz nie chce;) i dlatego, ze "universal healthcare" jest nierealne:) itd... i naprawde nie dlatego ze ma taki czy inny kolor skory:) Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 18.10.08, 02:16 skibunny napisała: > i dlatego, ze "universal healthcare" jest nierealne:) Bo? W niektórych krajach świata sobie świetnie radzi: przy mniejszych niż w USA nakładach zdrowotnych na głowę mieszkańca, wskaźniki zdrowotne (długość życia, smiertelność niemowląt otp) są lepsze. Odpowiedz Link
aneta05 Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 18.10.08, 02:48 miskidomleka napisał: > skibunny napisała: > > > i dlatego, ze "universal healthcare" jest nierealne:) > > Bo? W niektórych krajach świata sobie świetnie radzi: przy mniejszych > niż w USA nakładach zdrowotnych na głowę mieszkańca, wskaźniki > zdrowotne (długość życia, smiertelność niemowląt otp) są lepsze. > bo mentalnosc ludzi oraz lobby firm ubezpieczeniowych nie dopuszcza do powszechnej sluzby zdrowia > Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 18.10.08, 03:12 aneta05 napisała: > bo mentalnosc ludzi oraz lobby firm ubezpieczeniowych nie dopuszcza > do powszechnej sluzby zdrowia Patrząc z tej strony, jest w tym trochę racji. Ludzi wystarczająco wielu może da się przekonac. Ale firmy? W końcu to, co Amerykanin przepłaca w porównaniu z Niemcem czy Japończykiem otrzymując gorsze usługi, idzie do ich kieszeni. Odpowiedz Link
reninka72 Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 18.10.08, 02:28 > i dlatego, ze juz raz zylam w socjalizmie i juz nie chce;) > i dlatego, ze "universal healthcare" jest nierealne:) juz abstrahujac od tego czy jest realne czy nie, plan Obamy jest daleki, powtarzam: DALEKI od "universal healthcare." proponuje wiecej poczytac, duzo wiecej, zanim podejmiesz decyzje, np. tutaj: content.nejm.org/cgi/content/full/359/8/781 i jeszcze tu: en.wikipedia.org/wiki/Universal_healthcare z ciekawym cytatem "According to the Institute of Medicine of the National Academy of Sciences and others, the United States is the only wealthy, industrialized nation that does not provide universal health care" Odpowiedz Link
iamhotep Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 18.10.08, 04:12 Pewnie nie bedzie sie mogl wywiazac sie z zadania tak jak ty bys tego oczekiwala. Bo i kto przy zdrowym umysle bedzie w stanie to zronic patrzac na tak kolosalna gore dlugu. Co moze zrobic? Przedewszystkim przywrocic "sanity" to the insane situation. Moze np. zahamowac dojenie podatnikow przez machine wojenna, ukrocic finasowe machinacje banksterow, wykasowac luki podatkowe pozwalajace korporacjom na miganie sie od podatkow, zainwestowac w kraj np. rozwalajaca sie infrastrukture. A jesli o jego kase na kampanie chodzi ... to jeszcze w lipcu sie nabijala z niego prawica jak to on nieudolnie o nia zabiega. Hahaha. Netroots, my dear, netroots. >juz raz zylam w socjalizmie i juz nie chce;) Nie chcesz a ... zyjesz w socjalizmie. Korporacyjnym socjalizmie. What, you don't believe your own lying eyes? Kiedy twoje pieniadze, bez twojego say so ida na upanstwawianie prywatnych korporacji jak myslisz czy to jest w dalszym ciagu kapitalizm? Odpowiedz Link
sondra Liczby 19.10.08, 03:31 iamhotep napisała: > 5% o ktorych mowi Obama to nie posiadacze ROTH-ow. To posiadacze off- > shore accounts, artremi! Jeśli się dyskutuje o liczbach, to trzeba podawać prawdziwe dane. W 2007 roku, górne 5% gospodarstw domowych miało całkowite dochody od $177K. www.census.gov/hhes/www/income/histinc/h01AR.html Zarabiający dziesiątki i setki milionów rocznie posiadacze off-shore accounts to nikły ułamek procenta, a nie 5%. Podwyżka podatków, którą proponuje Obama, dotyczy nie tylko miliarderów, ale całej "górnej klasy średniej". Nie ma w tym nic złego, więc po co przekręcać fakty? Odpowiedz Link
iamhotep Re: Liczby 19.10.08, 06:17 > Jeśli się dyskutuje o liczbach, to trzeba podawać prawdziwe dane. >W 2007 roku, górne 5% gospodarstw domowych miało całkowite dochody >od $177K. > www.census.gov/hhes/www/income/histinc/h01AR.html And ... you missed the point entirely. Pewnies jedna z tych 52% czy 53% przekonanych, ze Obama tax plan podniesie ich podatki:) Odpowiedz Link
sondra Re: Liczby 19.10.08, 08:05 iamhotep napisała: > Pewnies jedna z tych 52% czy > 53% przekonanych, ze Obama tax plan podniesie ich podatki:) I skąd wyciągnąłeś ten genialny wniosek? Nie patronizuj swoim rozmówcom, przynajmniej dopóki nie jesteś pewien, że oni rzeczywiście wiedzą mniej niż Ty. Ja tylko skorygowałam Twój błąd, bo bardzo nie lubię przerzucania się liczbami bez pokrycia w faktach. Jeśli rozmawia się o 5% najlepiej zarabiających Amerykanów, to warto sobie zdawać sprawę, że nie chodzi tu o miliarderów ani nawet o milionerów, tylko o rodzinę typu: mąż lekarz-żona pielęgniarka, albo: mąż inżynier-żona właściciel małego biznesu itd. To właśnie bardzo duża nierówność dochodów i koncentracja bogactwa w rękach garstki ludzi sprawia, że naprawdę bogaci ludzie to maleńki wycinek amerykańskiego społeczeństwa. Nie 5%, a ułamek procenta. Odpowiedz Link
iamhotep Re: Liczby 19.10.08, 12:17 Sondro, masz racje. Mea culpa. W Stanach jest 147,000 rodzin ktorych dochod roczny przekracza $2.87 milionow rocznie. Stanowia oni 0.1% ogolu. Nastepna grupa wysoko wynagradzanych to ci zarabiajacy ponad $600 tys do $2.87 miliona, prawdopodobnie artremi. Jest ich troche wiecej bo stanowia podobno 1% spoleczenstwa. Przegladajac ponizsza tabele to wlasnie te dwie grupu zostalyby opodatkowane przez Obame. Moze nie stanowia 5% ale jak widzisz sa to po wiekszej czesci milionerzy. Wszyscy inni zarabiajacy ponizej 600 tys nie zobaczyliby wzrostu w swoich podatkach. Wrecz odwrotnie. www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/story/2008/06/09/ST2008060900950.html Odpowiedz Link
sondra Re: Liczby 19.10.08, 16:39 > Wszyscy inni zarabiajacy ponizej 600 tys nie zobaczyliby wzrostu w > swoich podatkach. Wrecz odwrotnie. Prawdę mówiąc, ja uważam, że podniesienie podatków prawie wszystkim, z wyjątkiem najbiedniejszych, będzie konieczne, żeby chociaż trochę wydobyć się z tego bałaganu, bo nie można liczyć na o, że Chińczycy będą bez końca placić za nasze wojny i za nasze upadające banki. A już na pewno nie ma sensu ustawianie cut-off na poziomie $600K. W przeciwieństwie do Jasia Hydraulika, ja nie mam nic przeciwko płaceniu większych podatków, ale to dlatego, że ja nie boję się socjalizmu ;-). Odwdzięczę Ci się tym linkiem (pewnie już widziałeś): www.cnn.com/2008/POLITICS/10/19/colin.powell/index.html Odpowiedz Link
iamhotep Re: Liczby 20.10.08, 01:09 A już na pewno nie ma sensu ustawianie cut-off na poziomie $600K. W >przeciwieństwie do Jasia Hydraulika, ja nie mam nic przeciwko >płaceniu większych podatków, ale to dlatego, że ja nie boję się > socjalizmu ;-). No prosze jak sie zgadzamy! Socjalizm tez mnie nie przeraza, gdy otacza opiekunczym ramieniem spoleczenstwo a nie tylko, jak obecnie "W" i jego "wolnorynkowa" ekipa to robi, tych najbogatszych! Odpowiedz Link
rhodeisland Dla mnie program kandydata nie jest najwazniejszy 18.10.08, 04:00 Wiadomo, ze moze ulec modyfikacji Nie glosuje na program ani partie, ale konkretna osobe, a przeciwnik Obamy baaaardzo mnie rozczarowal, o Palin nawet nie chce mi sie juz mowic. Obama za to wykazal sie tak duza klasa, opanowaniem, ze po prostu zasluguje na bycie prezydentem. Podoba mi sie tez jego wybor vice. Odpowiedz Link
rhodeisland O kolorze skory 18.10.08, 04:07 Skibunny, im wiecej razy powtarzasz, ze nie ma dla Ciebie znaczenia, tym mniej wiarygodnie to brzmi, a nawet wyglada na ironie. Wierze w to, ze madrzy ludzie przewyzsza iloscia glosow rasistow. Na tym forum sa obie grupy. Odpowiedz Link
skibunny Re: O kolorze skory 18.10.08, 05:18 nie wierze w mozliwosc "universal healthcare" nie dlatego ze nie wierze w mozliwosc jego wprowadzenia... oczywiscie, wiem ze wiekszosci z nas wydaje sie ze wszedzie jest lepiej niz tutaj, ale popytajcie znajomych ile czasu czeka sie na wizyte do panstowego specjalisty w Europie:) absolutnie nie bronie tutejszego systemu, ktory jest do bani, i bardzo bym chciala zeby byl tanszy, tym bardziej ze niestety cierpie na kilka schorzen autoimunologicznych, ktore wiaza sie z czestymi wizytami lekarskimi i wielokrotymi testami, ktore nie zawsze daja odpowiedz... i chociaz mam ubezpieczenie, to wydaje kilka stowek miesiecznie na co-paymenty... ale wymagane zmiany sa bardzo glebokie i wymagalyby nie tylko ogromnego nakladu finansowego ale rowniez zmiane systemu ubezpieczen, ograniczenie mozliwosci sadzenia lekarzy/szpitali o wielkie odszkodowania i ruszenie firm farmaceutycznych... a na to nie ma poprostu pieniedzy... jakos nigdy do tej pory nie bylo; rowniez przed wojna w Iraku... ktorej oczywiscie jestem i bylam przeciwna... dzis HI oglosily koniec darmowych ubezpieczen dla wszystkich dzieci z tego stanu (do tej pory jedyny taki stan w US (wg.CNN) powod: brak funduszy... ( z powodu zalamania turystyki...) ps.- RI - mozesz mi przyklic etykietke rasistki; oczywiscie ale...co 4 lata na kogos nie glosowalam z takich czy innych powodow; dokladnie tak jak teraz:) i do tej pory nikt nigdy mnie rasistka jeszcze nie nazwal Odpowiedz Link
rhodeisland skibunny 18.10.08, 06:01 No wiec zle odebralam Twoj post, za co przepraszam. Zwykle gdy ktos zbyt gorliwie czemus zaprzecza, nie pytany o ta rzecz, to jest dokladnie odwrotnie, niz mowi. A na forum pojawialy sie wypowiedzi rasistowskie, ktore wzbudzily moj niesmak, ktoras forumowiczka zalozyla nawet o tym osobny watek. Obserwuje wokol siebie (w realu) bialych, ktorzy czuja doslownie panike polaczona oczywiscie z niedowierzaniem, ze Obama ma taka przewage. Odpowiedz Link
skibunny Re: skibunny 18.10.08, 14:47 nie jestem ani zacietrzewiona przeciwniczka Obamy ani bezkrytyczna wielbicielka McCaina:) i zycze nam wszystkim uczciwego i odwaznego prezydenta:) to wszystko:) i mam nadzieje, ze obecne klopoty wkrotce zaczna powoli przechodzic do historii:) Odpowiedz Link
iamhotep Re: O kolorze skory 18.10.08, 15:45 > dzis HI oglosily koniec darmowych ubezpieczen dla wszystkich >dzieci z tego stanu (do tej pory jedyny taki stan w US (wg.CNN) > powod: brak funduszy... ( z powodu zalamania turystyki...) I chocby nie wiem jak konserwatysci cieli swoje szaty to i tak nie beda w stanie usprawiedliwic braku pieniedzy dla wlasnych dzieci gdy w tym samym czasie wysylaja miliardy miesiecznie pozyczonych pieniedzy na bezsensowne wojny i zabijanie cydzych dzieci. Now weep over your shattered shibboleths my dear conservatives! Odpowiedz Link
aniutek Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 19.10.08, 00:33 ja jeszcze watpie- jestem w PA gdzie prawie kazde domostwo ma wywieszona plakietke McCain/Palin, NY (+ east i west coast of USA)nie sa reprezentatywne dla Ameryki w swoich pogladach, niestety. Odpowiedz Link
artremi Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 19.10.08, 02:02 Jesli to co piszesz o PA jest prawda, to dlaczego sondaze mowia ze wygrywa tam Obama? Odpowiedz Link
aniutek Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 19.10.08, 02:17 nie wiem, nie przypuszczam aby klamali, ja tez oszukiwac Was nie mam zadnego powodu. takie mam obserwacje z ostatnich 3 dni spedzonych tutaj, jezdzilam troche po okolicy i pelno plakietek popierajacych McCaina, domow na sprzedaz z kazdym dniem wiecej i ta obserwacja naprawde jest poruszajaca, wyobrazcie sobie 3,4, 5 domow pod rzad on sale, motocykle, snowmobile, samochody i mniejsze graty z napisem for sale, ludzie musza byc naprawde w strasznym kryzysie i probuja sie ratowac jak moga. Odpowiedz Link
artremi Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 19.10.08, 04:00 Mysle ze w Philadelphi wiekszosc glosuje na Obame ze wzgledu na rase, a przedmiescia na McCaina. Ja tez jezdzilam ze znajomymi w Maryland i ogladalismy domy. Ja sama jeszcze nie chce kupic, ale zdziwilam sie ile w pazdzierniku jest domu wystawionych na sprzedaz. Uwazam ze sprzedajacy robia blad i za za malo opuszczaja ceny. Jest wielka banka w dalszym ciagu i ceny musza zejsc dalej o te 20%. Moi znajomi powiedzieli ze beda czekac i moze kupia grudzien-styczen jesli ktos odpowiednio spusci cene. Odpowiedz Link
tamsin Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 19.10.08, 05:03 suburbia czesciej glosuja na republikanow niz demokratow. W duzym miescie widze co rusz wywieszki na Obame, ale juz wyjezdzajac z miasta pojawiaja sie tabliczki na McCain, chociaz nie jest tego duzo. Wiecej widzialam jadac przez pustynie Nevady, gdzie ludzie z duma wywieszali wielkie plakaty popierajace McCain'a, czasami wieksze niz ich rozwalajacy sie trailer. Odpowiedz Link
artremi Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 19.10.08, 05:29 Tydzien temu bieglam maraton w Baltimore, wiec bardzo dobrze obejrzalam wszystkie dzielnice. Widzialam z 4-5 biur Obamy i ani jednego McCaina. Troche sie zdziwilam ze Obama poswieca tyle $$ w Maryland, bo zdaje sie ze "wiadomo" ze ten stan bedzie jego. Odpowiedz Link
zyta2003 Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 19.10.08, 15:14 Skibunny, chodzi Ci o to, ze powszechna sluzba zdrowia powoduje w Europie (tez w Kanadzie), ze czeka sie straszliwie dlugo do specjalisty? A tu nie? Tu tez sie czeka bardzo dlugo do specjalisty, znane mi przyklady z ostatniego roku- np. od kwietnia do wrzesnia (endokrynolog), od maja do wrzesnia (dermatolog). Zapewne kolejne wizyty sa juz szybciej. Nieawaryjna operacja przepukliny - 7 miesiecy. Podobne "ciezkie" problemy wysuwa McCain, ze bedzie biurokratyczna przestrzen miedzy lekarzem, a pacjentem. To jeszcze moze byc wieksza? Bogaty nie zrozumie biednego, albo jak osmiesza satyryk Mleczko "biedny nie rozumie bogatego". Glodnemu wystarczy kazdy posilek i smakuje kazda czekoladka, bogaty wybrzydza. Chodzi o tych, przede wszystkim, ktorzy maja jakies zarobki a nie stac ich na ubezpieczenie - i tym wszelka choroba rujnuje zycie - nie tylko zdrowotne. To ci stanowia owe 50 mil. ludnosci nieubezpieczonej i z nimi jest problem, a nie z tymi, co czekaliby dluzej do specjalisty, albo sa tak biedni, czy niesprawni, ze maja medicaid. Wystarczy troche wyjrzec spoza swojego wygodnego podworka i zobaczyc realne zycie. Stad m.in. moja niewiara w McCaina, ktory po prostu nie rozumie wiele problemow. Tak przy okazji: przeczytalam wywiad z amerykanskim noblista sprzed kilku laty - ekonomista. Od kilku lat ostrzegal przed calkowita deregulacja rynkow finansowych i ratowanie obecnie bankow pompowaniem wlasnie w nich pieniedzy uwaza za bledne, bo doprowadzi to w kilka lat do tej samej sytuacji. Zreszta finansjera tez sie nie martwi, zyja jak zyli (przeciez socjalizmu na stale nie wprowadza), to ich ofiary jedynie zmieniaja tryb zycia. Na pytanie kogo popiera w wyborach ow naukowiec powiedzial: Prezydent musi byc inteligentny, Bush i obecnie McCain tacy nie sa. Ale ogromna wiekszosc Ameryki tak nie uwaza, popieraja Obame, zeby przykopac "tym z Wall Street", ale czy starczy tej zlosci na kilkanascie dni? Hydraulik Joe, nie umie policzyc co dla niego dobre, ale wie, ze trzeba bac sie socjalizmu, a tym byloby juz zwiekszenie podatkow dla najbogatszych. Odpowiedz Link
skibunny Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 19.10.08, 16:28 nie bronie amerykanskiego systemu opieki zdrowotnej, na ktorym zyskuja tylko fimy ubzp. i adwokaci, ale zdaje sobie sprawe, ze nigdzie indziej nie ma doskonalego systemu, to wszystko... na calym swiecie najlepiej lecza sie bogaci i tyle... napewno w NY, gdzie mieszkam jest lepiej z dostepem do specjalistow, bo na wizyte do endo wlasnie czekalam 3 dni i na dodatek moglam sobie wybrac dogodna godzine; z czego jestem bardzo zadowolona. i lekarz okazal sie super specjalista, co po latach bycia niewlasciwie leczona okazalo sie moim wybawieniem. najdluzej czekalam na wizyte do dermatologa; 3 tyg. i bylam zdziwiona ze tak dlugo trzeba czekac:) tak wiec masz racje, ze nie oceniam calej sytuacji obiektywnie tylko subiektywnie, przyznaje sie bez bicia:) ale czytajac formu gw dotyczace moich schorzen, to zdecydowanie jestem w lepszej sytuacji niz dziewczyny w PL; ktore musza na wizyte czekac miesiacami i kombinowac jak przechytrzyc lekarzy w sprawie dawek lekow! czytam to jak horror... na koniec jeszcze raz podkresle, ze jestem bardzo daaaalllleeeeekaaaa od zachwytu na system opieki medycznej i jakichkolwiek swiadczen socjalnych w US... pomimo, ze jak do tej pory na wlasnej skorze odczuwam jedynie bardzo wysokie koszty copaymentow, to byc moze przyjdzie mi wkrotce martwic sie o wiele wiecej; w mojej firmie w tym roku zwolniono 12 osob, z czego 6 w ubieglym tygodniu i nie jest to koniec... o placeniu $600 miesiecznie za Cobre moge sobie tylko pomarzyc... Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 19.10.08, 20:19 skibunny napisała: > ale czytajac formu gw dotyczace moich schorzen, to zdecydowanie > jestem w lepszej sytuacji niz dziewczyny w PL Chyba uczciwiej byłoby porównywac sytuację w USA do Europy Zachodniej, Skandynawii, Japonii, Australii, Kanady itd. nie Polski. Odpowiedz Link
skibunny Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 19.10.08, 21:28 miskidomleka napisał: > skibunny napisała: > > > ale czytajac formu gw dotyczace moich schorzen, to zdecydowanie > > jestem w lepszej sytuacji niz dziewczyny w PL > > Chyba uczciwiej byłoby porównywac sytuację w USA do Europy pewnie by bylo, ale ja nie porownuje tylko podaje przyklad, tego o czym czytalam; tak jak mowie nie bronie zadnego z systemow, tylko czynie obserwacje... > Zachodniej, Skandynawii, Japonii, Australii, Kanady itd. nie Polski. > > Odpowiedz Link
inletka Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 19.10.08, 17:15 Na pytanie kogo popiera > w wyborach ow naukowiec powiedzial: Prezydent musi byc inteligentny, > Bush i obecnie McCain tacy nie sa. Ale ogromna wiekszosc Ameryki tak > nie uwaza, popieraja Obame, zeby przykopac "tym z Wall Street", ale > czy starczy tej zlosci na kilkanascie dni? Hydraulik Joe, nie umie > policzyc co dla niego dobre, ale wie, ze trzeba bac sie socjalizmu, > a tym byloby juz zwiekszenie podatkow dla najbogatszych. Wspaniale podsumowanie. Tak wlasnie jest. Co do sluzby zdrowia tak samo oceniam jak ty. Ktos wczesniej narzekal ze przy swoich problemach zdrowotnych to mimo iz jako co-payment wydaje setki ale cieszy sie ze ma mozliwosc chodzic do specjalistow to pragne zwrocic uwage zeby tak bardzo sie nie cieszyla bo nie zdaje sobie sprawy ze w momencie straty ubezpieczenia medycznego (np. strata pracy) to owszem moze ciagnac KOBRA przez jakis czas wydajac polowe ewentualnego unemployment jako payment ale moze miec problemy z uzyskaniem pozniej jakiegos ubezpieczenia z racji preexisting condition bo ubezpieczenie bedzie wiedzialo z twojej historii ze masz problemy i one nie znikna. Nie oplaca sie ubezpieczalni trzymac ciebie i obecnie maja prawo odmowic ci czlonkostwa. Uwazam ze to jest jedno ze swinstw na ktore kongres zezwala i czas to zmienic. I o ile dobrze pamietam to wlasnie Demokraci obiecuja to zmienic. Odpowiedz Link
sondra Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 19.10.08, 18:18 Zyta, Tegoroczny laureat Nobla Paul Krugman uważa, że ratowanie banków jest niestety konieczne. Krugman bardzo krytykował oryginalny plan, który przewidywał wykupienie od banków (prawie) nic nie wartych obligacji, natomiast poparł nową wersję, która polega na rekapitalizacji banków rządowymi pieniędzmi, czyli w praktyce przejęcie nad nimi zarządu. Nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji, są tylko mniej lub bardziej niedobre. Odpowiedz Link
inletka Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 19.10.08, 17:48 artremi napisała: > Jesli to co piszesz o PA jest prawda, to dlaczego sondaze mowia ze > wygrywa tam Obama? U mnie na osiedlu takze widzi sie wiecej napisow McCain/Palin ale wydaje mi sie ze to dlatego ze oni bardziej sie obnosza na zewnatrz ze swoimi przekonaniami bo ja ich porownuje do czlonkow KKK. Oni palaja taka nienawiscia ze odnosi sie wrazenie ze czekaja tylko na prowokacje by zaczac swoje przekonywanie tych ktorzy maja inne zdanie. Ja wole sie nie obnosic na zewnatrz ze swoimi przekonaniami i mysle ze inni tez nie chca sobie przylepic nalepki milosnika czarnych. Bo ich glownym argumentem jest wlasnie to. Bazuje takze na opiniach ludzi z pracy. Ci co sa za McCain sa tak agresywni i zapalczywi ze wrecz by nawyzywali tych ktorzy by jawnie powiedzieli ze beda glosowac za Obama. Ich argumenty to takie, ze nie moga zrozumiec jak ludzie sa glupi zeby glosowac za czarnym? That's all! Bardzo nieskomplikowane. Dlatego to ile jest i jakie wywieszki na domach nie swiadczy o niczym. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 20.10.08, 19:14 Jak juz mowimy o agresji, to prosze uwazniej przeczytac nie zawsze "spokojne" argumenty forumowiczek tu na tym Forum.Dochodzi nawet do epitetow. pozdr Odpowiedz Link
i.p.freely Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 20.10.08, 21:09 foxie777 napisała: > Jak juz mowimy o agresji, to prosze uwazniej przeczytac > nie zawsze "spokojne" argumenty forumowiczek tu na tym > Forum. I pomyslec co to bedzie jak "niewlasciwy" czlowiek zostanie prezydentem. I tak zle i tak jeszcze gorzej. Hope, cool heads will prevail. Z drugiej strony zastanawiam sie jaki cel maja ludzie, ktorzy doskonale wiedza do czego retoryka nienawisci prowadzi tej retoryki nie zaniechuja. Czy celem czasem nie jest doprowadzenie do rozpierduchy? Trudno sie oprzec takiej mysli. Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 20.10.08, 21:29 i.p.freely napisał: > I pomyslec co to bedzie jak "niewlasciwy" czlowiek zostanie > prezydentem. Tego można się obawiać niezależnie od wyniku... Odpowiedz Link
i.p.freely Re: Ktos z Was nadal watpi, ze O. bedzie prezyden 20.10.08, 21:42 > Tego można się obawiać niezależnie od wyniku... Chcialam usmiechy poslac w odpowiedzi bo mi z ust wyjales ale doszlam do wniosku ze mozna by niewlasciwie zinterpretowac moja odpowiedz to i jej zanichalam. Odpowiedz Link
jola.ruda Watpliwosci i pewnosc :). 21.10.08, 04:31 Z przyjemnoscia zarejestruje na tym watku pewnosc, ze Obama nie bedzie prezydentem. Nie mam watpliwosci, ze prezydentem bedzie McCain. Za pietnascie dni, o tej porze, z poprawka na strefy czasowe, wszyscy bedziemy mieli jasnosc :). Odpowiedz Link
inletka Re: Watpliwosci i pewnosc :). 21.10.08, 15:53 jola.ruda napisał: > > Z przyjemnoscia zarejestruje na tym watku pewnosc, ze Obama > nie bedzie prezydentem. Ja bez przyjemnosci dodam ze biore to pod uwage bo ten narod nie raz mnie zadziwil. W koncu Bush byl 2 kadencje. Za pierwszym razem trudno bylo uwierzyc a za drugim juz mnie nic nie dziwilo. Wcale bym sie nie zdziwila bo Amerykanie na wlasne zamowienie spadaja coraz nizej. I ciagle sie dziwia. Odpowiedz Link
jola.ruda Re: Watpliwosci i pewnosc :). 22.10.08, 00:20 inletka napisała: " Wcale bym sie nie zdziwila bo Amerykanie na wlasne zamowienie spadaja coraz nizej." Spojrz na to inaczej. Amerykanie glosuja tak jak maja ochote. I tylko demokratyczna wiekszosc sie liczy. Polacy, w wiekszosci, maja inklinacje do brania udzialu w przegranych kampaniach. Tak bylo w dwoch poprzednich wyborach i tak bedzie obecnie. Generalnie "mainstream" wybiera prezydenta. Przegranym doplywom pozostanie narzekanie :). Odpowiedz Link
iamhotep Re: Watpliwosci i pewnosc :). 22.10.08, 03:09 > Amerykanie glosuja tak jak maja ochote. > I tylko demokratyczna wiekszosc sie liczy. Tiaaaa, jolcia - "Amerykanie glosuja tak jak maja ochote".... Jest nadzieje, ze "glosujacy Amerykanie" opieraja swoja decyzje na podstawie jakiej wiedzy. Skad czerpia ta wiedze? Z nia sie przeciez nikt nie rodzi. Z Polakami nie jest inaczej. Z toba nie jest inaczej. Powiedz nam jolcia skad czerpiesz swoja wiedze? Jak decydujesz na kogo glosowac? Posiedze i poczekam na twoja odpowiedz. Odpowiedz Link
iamhotep Re: Ci Amerykanie, jolciu 22.10.08, 03:22 glosuja na podstawie jakies "wiedzy". www.youtube.com/watch?v=zRqcfqiXCX0 Ja tez mam takich sasiadow, jolcia. Cale szczescie, ze wsrod nas jest ich tylko garstka. Niewatpliwie oni glosuja inaczej niz ja glosuje. Nigdy nie przestalem sie zastanawiac skad sie tacy ludzie biora. Odpowiedz Link
inletka Re: Watpliwosci i pewnosc :). 22.10.08, 15:38 jola.ruda napisał: > Spojrz na to inaczej. Amerykanie glosuja tak jak maja ochote. > I tylko demokratyczna wiekszosc sie liczy. Wlasnie ze nie. Jakby ta demokratyczna wiekszosc sie liczyla to poprzednie wybory wygraliby demokraci. Tu nie liczy sie wiekszosc tylko elektoraty i uwazam ze to nie jest sprawiedliwe. To nie odzwierciedla rzeczywistych glosow Amerykanow. Jestem za zmiana systemu wyborczego. Odpowiedz Link
aneta05 Re: Watpliwosci i pewnosc :). 22.10.08, 19:56 inletka napisała: > To nie odzwierciedla rzeczywistych glosow Amerykanow. > Jestem za zmiana systemu wyborczego. to by wymagalo zmiany konstytucji a nikt sie nie bedzie w cos takiego bawil... Odpowiedz Link
inletka Re: Watpliwosci i pewnosc :). 22.10.08, 20:01 > to by wymagalo zmiany konstytucji a nikt sie nie bedzie w cos > takiego bawil... Dlaczego nie? Nie raz byly poprawki do konstytucji czy zmiany. Po prostu Amerykanie musza do tego dorosnac i zobaczyc zlo. Odpowiedz Link
aneta05 Re: Watpliwosci i pewnosc :). 22.10.08, 20:04 inletka napisała: > > to by wymagalo zmiany konstytucji a nikt sie nie bedzie w cos > > takiego bawil... > > Dlaczego nie? Nie raz byly poprawki do konstytucji czy zmiany. Po > prostu Amerykanie musza do tego dorosnac i zobaczyc zlo. bo to wymaga wielkiego lobby a co sie z tym wiaze $$$ a zysk z ewentualnej zmiany nie przelozy sie na koszty poniesione...zero "return on investments" jesli chodzi o kase... Odpowiedz Link
inletka Re: Watpliwosci i pewnosc :). 22.10.08, 20:21 Ja tak mysle ze jakby demokraci jeszcze raz przegrali (tfu..tfu) w ilosci elektoratow glosujacych za nimi a wygrali znowu ilosciowo glosow, jak to bylo ostatnim razem to moze wreszcie ktos z nich pomyslal o zmianie. Odpowiedz Link
zyta2003 Re: Watpliwosci i pewnosc :). 22.10.08, 20:57 To nie cztery lata temu, ale 8 lat temu wygral Bush majac przewage glosow elektorskich. Nie wiem, ile razy i czy wogole - kiedys oprocz tego przypadku, tak sie zdarzylo. 4 lata temu wygral Bush przewaga nie tylko glosow elektorskich, ale tez procentowo - i to wcale niemala przewaga 4 % - co w warunkach kiedy zawsze glosy dziela sie mniej wiecej rowno nie wzbudza zadnych watpliwosci - kogo chciala wiekszosc Amerykanow. Bardzo podnioslo to jego pozycje. Niestety, ale dla republikanow, on ma wartosci etyczne, ktorych demokraci nie maja, bo sa za gejami, aborcja, socjalizmem, muzulmanami i co tylko.... Smutne, ale prawdziwe. Wybor prezydenta glosami elektorskimi ustanowiony jest w najwazniejszej ksiedze Ameryki - Konstytucji. Wynikalo to te dwiescie przeszlo lat temu z trudnosci porozumiewania sie, kiedy zebranie wszystkich glosow z bezposrednich glosowan bylo omal niemozliwe. Nawet te 8 lat temu skrzywdzeni tym sposobem demokraci nie rzucali hasel o potrzebie zmiany ordynacji wyborczej. Osobiscie wole amerykanska stabilnosc,czyli odwolywanie sie na kazda okolicznosc do Konstytucji, do ktorej w ciagu omal 220 lat wniesiono zaledwie dwadziescia kilka poprawek niz jak w Polsce - ciagle zmiany konstytucji i do konstytucji - zaleznie co, ktorej grupie rzadzacej lepiej pasuje. Odpowiedz Link
jola.ruda Polska zarozumialosc :). 22.10.08, 21:30 inletka napisała: "Amerykanie musza do tego dorosnac i zobaczyc zlo." Nie sadzisz, ze troche przeginasz ze swoimi autorytatywnymi osadami? Amerykanie niczego nie musza. Ewentualnie moga. Rozmawiasz o tym z Amerykanami? Byc moze dorosna gdy im na ich niedoroslosc zwrocisz subtelnie uwage. Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Watpliwosci i pewnosc :). 22.10.08, 20:55 aneta05 napisała: > inletka napisała: > to by wymagalo zmiany konstytucji a nikt sie nie bedzie w cos > takiego bawil... Nie trzeba zmiany konstytucji. Jest możliwość obejścia. Wg. konstytucji sposób wyboru elektorów przez każdy stan jest ustalany przez ten stan. Poszczególne stany muszą więc uchwalić, że oddają swoje głosy elektorskie nie temu kandydatowi, który zwyciężył w tym stanie, a temu, który wygrał popular vote w całym kraju. Niektóre stany (na razie cztery) już takie coś uchwaliły, z klauzulą że przepis wchodzi w życie jeśli wprowadzi go wystarczajace wiele stanów by wybrani tą metodą elektorzy mieli większość w Kolegium Elektorów. Więcej: en.wikipedia.org/wiki/National_Popular_Vote_Interstate_Compact Odpowiedz Link
aneta05 Re: Watpliwosci i pewnosc :). 22.10.08, 21:11 miskidomleka napisał: > Nie trzeba zmiany konstytucji. Jest możliwość obejścia. Inletka miala na mysli aby w ogole zrezygnowac z glosow elektorskich na rzecz wyborow powszechnych a do tego potrzebna jest zmiana Konstytucji. Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Watpliwosci i pewnosc :). 22.10.08, 22:23 aneta05 napisała: > miskidomleka napisał: > > > Nie trzeba zmiany konstytucji. Jest możliwość obejścia. > > Inletka miala na mysli aby w ogole zrezygnowac z glosow elektorskich > na rzecz wyborow powszechnych a do tego potrzebna jest zmiana > Konstytucji. Wiem, tylko pokazuję, że jest inicjatywa praktycznego usunięcia niesprawiedliwości systemu głosów elektorskich i praktycznego wprowadzenia wyborów powszechnych bez zmiany konstytucji. Głosy elektorskie pozostałyby w prawie, ale byłyby definiowane przez popular vote. Odpowiedz Link
klaudona wszystko moze sie jeszcze wydarzyc... 23.10.08, 04:23 www.msnbc.msn.com/id/27324419/?GT1=43001 Prawie leb w leb wedlog AP. Odpowiedz Link
rhodeisland Nasze glosy tez sie licza 23.10.08, 07:43 Tym bardziej kazdy glos sie liczy i mam nadzieje, ze Ci z Was, ktorzy moga glosowac, zrobia to. Moze juz to zrobiliscie (early voting, absentee ballot) Nie rozumiem patrzenia na wybory prezydenckie z boku, ocenianiania "tych Amerykanow". Czy my, mieszkajacy w tym kraju z wyboru, posiadajacy czasem obywatelstwo amerykanskie tez "tymi Amerykanami" nie jestesmy? Ten kraj jest moim krajem tak samo jak milionow ludzi, ktorzy tu sie urodzili. Moze nawet bardziej, bo go WYBRALAM. Odpowiedz Link