bozena73
31.10.03, 15:21
A wiec kochani forumowicze zdaje swoje sprawozdanie z wczorajszej wizyty w
kafejce u Aniutka, na ktora sie wybralam z moja dobra forumowa kolezanka
Aneta.
Po pierwsze, to nie jest typowa restauracja, tylko urocza kafejka gdzie
mozna kupic kawke, kanapeczki, zupe ale nic z wiekszych dan takich jak na
przyklad nasz slynny schabowy z ziemniakami :-)
Bardzo podoba mi sie wystroj tego miejsca, widac ze wlascicielka wlozyla w
to duzo serca, jest bardzo przytulnie, dobre miejsce na brunch, czy na lekki
posilek po pracy..
I jedzenie, naprawde pyszne..Takich panini nie jadlam jeszcze w NY..zrobiony
na pysznym chlebie, z wykwintnymi dodatkami. Mam takie porownanie, bo czesto
zamawiam sobie panini z tutejszych deli kolo moich pracy (to teraz zrobilo
sie b.modne w tym miescie) wiec widze jaka kolosalna roznica.
A wiec, chetnie tam wroce, tym bardziej ze juz wkrotce bede mogla wypic
kieliszek wina do jedzonka..
Jedyny minus to lokalizacja, troche na uboczu, ale wydaje mi sie ze jak juz
zdobedzie swoja klientele to pozniej to nie bedzie mialo takiego znaczenia.
No i jeszcze Ania mi obiecala ze postara sie o jakis polski akcent bo raczej
narazie to bardziej mi przypomina francuska kafejke niz polska...wiec
trzymam ja za slowo :-))