Dodaj do ulubionych

Jak znależć dystrybutora??????

18.10.09, 22:26
Może ktoś mi poradzi,jak można znaleźć dystrybutora i ile kosztuje
dystrubucja wydrukowanej książki. Jeśli wydam książkę sam, jakie mam
szanse wejść z nią na rynek? Może ktoś coś poradzi? Czy lepiej wtedy
pojść do księgarni, czy do hurtowni? Zachca ze mną rozmawiać i robić
interesy? Macie doświadczenia w tekiej kwesti? Bedę wdzuęczny za
każdą opinię.
Obserwuj wątek
    • paradoks.1 Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 00:41
      Jeśli książka jest w miarę przyzwoita, to mozna zgłosić się do MTM
      Motyl. Bardzo przyzwoita firma. Ich marża to 50%.

      Można oczywiście pójśc do księgarni, ale 1. jest to pracochłonne i
      2. wiele księgarń nalezy do sieci i same nie kupują książek.

      Duże hurtownie nie będą rozmawiać z małym wydawcą (Empik tym
      bardziej). Mały wydawca to taki, który wydaje nie więcej niż 10
      książek rocznie.
      • jeffi Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 08:56
        Kubeł zimnej wody...
      • glabusek Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 09:01
        Dziękuję za odpowiedź. Sprzedawałeś może coś przez nich? Z jakimi
        księgarniami współpracują? Napisz wszystko o takiej formie
        sprzedarzy, bardzo Cię proszę.Jestem zielony w tym temacie.
        • glabusek Teraz do Jeffi..... 19.10.09, 09:05
          Dlaczego kubel zimnej wody???? Przeciez wydawca zaproponuje Ci 5-10%
          i tak Ci przeliczy, brutto, netto ...za przeproszeniem dupetto, że
          nie dostaniesz prawie nic.
          • jeffi Re: Teraz do Jeffi..... 19.10.09, 12:19
            Właśnie. Jak widać piszącym fanatykom żaden kubeł zimnej wody nie
            pomoże. Przez parę m-cy lub rok skrobią książkę za przeciętną marną
            zaliczkę 3000-5000 zł. NIE WARTO!
            • enever Re: Teraz do Jeffi..... 19.10.09, 14:06
              >> Przez parę m-cy lub rok skrobią książkę za przeciętną marną
              zaliczkę 3000-5000 zł

              chciałbym dostać kiedyś taką zaliczkę :)
              3000 uzbierałem za książkę, która sprzedawała się całkiem dobrze, z
              prowizji za sprzedaż, w ciągu 3 lat.
        • paradoks.1 Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 09:50
          Tak, dałem im książkę o Afryce (www.dalavichpress.pl). Motyle to
          taka firma, która zbiera książki od małych wydawców i oferuje je
          dużym hurtowniom (może sieciom księgarń i wyjątkowo pojedynczym
          księgarniom). Występują wobec nich, jakby byli dużym wydawcą.
          Normalna marża hurtowa w tym businessie to 45% (od ceny okładkowej),
          Motyle doliczają jeszcze 5%.
          Co miesiąc raportują wyniki sprzedaży. Z Motyli jestem bardzo
          zadowolony i raczej nie słyszę, żeby ktoś nie był.

          Mieszkam przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, więc łatwo mi
          zawsze zanieść parę egzemplarzy do Prusa czy Liber. Bezpośrednich
          kontaktów z innymi księgarniami unikam, bo to zawracanie głowy (i
          dla nich i dla mnie).
          • glabusek Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 11:13
            Czy to znaczy, źe wydajesz sam? Kurcze napisz jak to robisz.
            Każda Twoja uwaga na wagę złota.Przyjmą ode moją ksiażkę, jeśli
            będzie dobrze zrobiona?
            • paradoks.1 Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 11:24
              1. Jest to bardzo proste. Wysyła się złożoną książkę do drukarni i
              otrzymuje wydrukowaną. Z Opolgrafu i ze składacza (bardzo drogiego)
              też jestem zadowolony. Najmniej zadowolony jestem z tłumacza.

              2. Najłatwiej pójść do Motyli i zapytać. Nawet nie tyle chodzi o to,
              czy dobrze zrobiona, ale czy uważają, że potrafią ją sprzedać.
              Oczywiście wszelkie działania promocyjne są po stronie wydawcy, oni
              zajmują się tylko dystrybucją.
          • skajstop Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 11:29
            1, wydaje mi się, że 50% to norma, Olesiejuk (tak słyszałem) od mojego wydawcy
            bierze np. 52 %. Zatem Motyl jest OK.

            2, istotna jest wysokość sprzedanego przez Motyla nakładu w stosunku do
            wrzuconego, ot, taki mały wyznacznik skuteczności. Możesz ujawnić wrzucony im
            nakład i ile z niego poszło w czasie tego roku-dwóch? Wiem, że to tajemnica, ale
            może chociaż skalę podaj :)

            3, Twoją książkę w kilku miejscach widziałem, więc potwierdzę, że Motyl nie jest
            tragiczny

            4, jednakowoż nadal będę odradzać wydawanie samemu :)
            • paradoks.1 Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 12:02
              2. Żadna tajemnica. Książka ukazała się w maju ubiegłego roku w
              nakładzie 1326 egzemplarzy. Z tego:
              76 - gratisy i egzemplarze obowiązkowe dla bibliotek
              591 wysłane w rozmaite miejsca
              w tym Motylom: 300, zapłacone 205
              w tym zapłacone: 396 (obojmuje to też Motyle).
              • skajstop Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 12:22
                Dziękuję ci za podanie tych liczb. Na pewno kilku osobom takie twarde dane się
                przydadzą.
            • paradoks.1 Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 12:42
              "istotna jest wysokość sprzedanego przez Motyla nakładu w stosunku do
              wrzuconego, ot, taki mały wyznacznik skuteczności."

              To jest mało istotne i nie jest żadnym wskaźnikiem skuteczności.
              Zupełnie obojętne jest czy książki leżą w magazynie Motyli, czy u
              mnie w domu. Mogę zaraz im zawieźć jeszcze 200 egzemplarzy, albo
              odebrać 50 niesprzedanych, manipulując tym wskaźnikiem w dowolny
              sposób.

              Wskaźnik ilości sprzedanych egzemplarzy w stosunku do nakładu mówi
              trochę o zdolnościach profetycznych wydawcy, a nie o skuteczności
              dystrybutora.
              • skajstop Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 12:52
                Profetycznych - na pewno.
                Ale mam na myśli to, że jeśli wrzucisz 2000, z czego sprzeda się 200, to
                zastanawiasz się zarówno nad błędami własnymi, jak i nad tym, czy aby paczki w
                ogóle dotarły, a egz. są we wzorcowni albo ktoś je pokazuje :) Jeśli 2/3, choćby
                małego, nakładu się sprzedało, już tak nie myślisz.

                Być może nadinterpretowuję, zgoda, ale biorę poprawkę na to, że np. Matras był
                znany z takiego postępowania: brał książki, po czym nierozpakowane zalegały
                gdzieś w trzewiach magazynu. I w tym przypadku taki wskaźnik miał znaczenie :)

                Albo i nie - nie upieram się.
                • pisam Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 14:26
                  Skaj, trochę zbyt optymistycznie patrzysz na dystrybutora. Pamiętaj, że po
                  pierwsze miejsce magazynowe kosztuje, po drugie, to ty jesteś klientem który
                  przychodzi do np. Motyla - więc to on decyduje ile chce egzemplarzy przyjąć do
                  swojej sprzedaży. Nikt nie weźmie od razu całego nakładu, chyba że wydawca
                  będzie za to płacił.
                  A co do meritum sprawy: potwierdzam, że MOTYL jest w porządku. Sprzedałem
                  poprzez niego przeszło tysiąc egzemplarzy i sądzę, że nadal będę sprzedawał. Ma
                  umowę z OSDW Azymut, co pozwala aby książka pokazała się w każdej księgarni,
                  która korzysta z ich usług. Co do warunków, to zależy od sprzedaży, jeśli widzą
                  w książce potencjał do sprzedaży, można się z nimi potargować i nie płacić 50%.
                  I mała rada: takie sprawy sprawdza się przed wydrukowaniem książki. Zanim
                  wydałem swoją, to doskonale wiedziałem przez kogo będę sprzedawał i gdzie.
                  Zrobiłem także kalkulację ceny, gdzie dla dystrybucji naliczyłem 40 - 43 %
                  udziału w cenie, więc gdy musiałem im trochę dołożyć (około 5%) to nie byłem tym
                  załamany. Ale o tym trzeba wiedzieć wcześniej i porobić pewne założenia.
                  I uwaga na koniec: najważniejsza jest reklama i PR, bez tego nie sprzedasz tyle
                  ile założyłeś.
                  Skaj, mimo wszystkich minusów samodzielnego wydania książki, na pewno jest jeden
                  plus : na pewno na niej zarobisz więcej niż zapłaci ci wydawca i nie musisz
                  prosić nikogo o rozliczenia.
                  • skajstop Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 14:39
                    1, co do mego optymizmu. Nie, Pisamie, zupełnie go nie posiadam na stanie. O
                    takim Olesiejuku mogę długo i intensywnie, o Matrasie także. O Empikach pan
                    sobie życzysz? :)
                    Rzecz w tym, że nawet pośród nich są różni. Fajnie, że zgodne są opinie co do
                    Motyla.

                    2, wydanie samemu ma sens, kiedy chcesz niewielki nakład. Ale wiesz, ja nie
                    jestem zwolennikiem takiej działalności nie tylko z powodu ryzyka, bo to jest
                    także, gdy ktoś inny opublikuje twoją książkę. Tylko ta koszmarna
                    czasożerność... Połowę czasu, zamiast pisać, uczysz się, wciskasz swoją książkę,
                    etc. Byłem kiedyś wydawcą, to wiem ;p
                    • paradoks.1 Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 16:54
                      2. Nie bardzo pojmuję, dlaczego lepiej w małym nakładzie wydawać
                      samemu, a w duzym, przez kogoś innego. Im większy nakład, tym lepszy
                      business. Chodzi o to, że jak business jest dobry, to trzeba go
                      zaproponować komuś innemu, a jak kiepski, to zajmowac się nim
                      samodzielnie?

                      "Połowę czasu, zamiast pisać, uczysz się, wciskasz swoją książkę"
                      No i bardzo dobrze, człowiek zamiast tym pisaniem, zajmuje się czymś
                      pożytecznym.

                      No a to, że człowiek zamiast pisac, uczy się, to rzeczywiście coś
                      okropnego...
                      • skajstop Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 17:17
                        Ech, jestem dzisiaj w nastroju miłosiernym, nie będę ci odpowiadać na zaczepki :)

                        Widać, że nie piszesz, wiedziałbyś, że to też nauka, taka z gatunku
                        nieustających: warsztat, poznawanie realiów świata przedstawionego, etc. I jeśli
                        mam alternatywę: nabywać wiedzę o procentach przeróżnych Motyli albo studiować
                        tryb życia katarów, wolę to drugie :) wybór, jak powiedziałem wcześniej.

                        Pożyteczną rzeczą w użytym przez ciebie kontekście nie jest też tłumaczenie
                        cudzych tekstów - zatem po co to robisz? :)
                        • paradoks.1 Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 17:28
                          Rzeczywiście poznawanie przez pisrza 'realiów świata
                          przedstawionego', to coś niezwykłego. Po ludzku mówiąc, chodzi o to,
                          że pisarz czyta, to co napisał?

                          Coś ciekawego jest w trybie życia tych katarów?

                          Przepraszam, że odpowiem jednak na pytanie. Zapewne jest Pan jednym
                          z niewielu bywalców tutejszych, który nie zna na nie odpowiedzi.

                          Robię to dla pieniędzy.

                          Nie od dziś słynie Pan tutaj z zadawania ekscentrycznych pytań i
                          udzielania niezwykłych odpowiedzi (jak np. ta, że jak się chce
                          załatwić umowę w wydawnictwie, to powinno się pytać o okładkę).
                          Zawsze mogę liczyć, że coś zabawnego Pan tu napisze i głównie
                          dlatego tu zaglądam. No ale to pytanie, jak na pańskie możliwości
                          słabiutkie...
                          • skajstop Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 17:44
                            Phi, stać cię na lepsze zaczepki, takie za które się wylatuje ;p

                            Katarzy są fajni, poczytaj, to sam się przekonasz. Ich życie, konkretnie, bo
                            samo ich wyrzynanie przez prawowiernych jest nudne i ograne :)

                            Jeśli nie rozumiesz, że trzeba najpierw coś poczytać cudzego, aby napisać
                            własnego, to cóż, mogę jedynie współczuć :)

                            A jeśli robisz to dla pieniędzy, to wiesz, tych kilkaset sprzedanych egzemplarzy
                            jakoś nie imponuje, wybacz. Myślałem, że stoi za tym coś innego :)
                            • nobullshit Re: Jak znależć dystrybutora?????? 20.10.09, 01:31
                              skajstop napisał:

                              > Katarzy są fajni, poczytaj, to sam się przekonasz. Ich życie, konkretnie, bo
                              > samo ich wyrzynanie przez prawowiernych jest nudne i ograne :)
                              O tak, sa bardzo fajni. Gdybym byla bardziej religijna - no i gdyby bylo to
                              mozliwe - chetnie przeszlabym na kataryzm.
                  • paradoks.1 Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 16:44
                    "po drugie, to ty jesteś klientem który
                    przychodzi do np. Motyla - więc to on decyduje ile chce egzemplarzy
                    przyjąć do
                    swojej sprzedaży."

                    Jest to to oczywiście nieprawda. Wydawca nie jest klientem
                    dystrybutora, to dystrybutor jest klientem wydawcy. Kol. pisam swoim
                    zwyczajem stara się wprowadzić bywalców tutejszych w bład.
                    • pisam Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 18:09
                      Kolega Paradoks, który uważa się za jedynego znawcę rynku wydawniczego, bo choć
                      sam nie pisze, to jednak tłumaczy i wydaje dla szmalu, paradoksalnie palnął
                      sobie w kolano.
                      Otóż, stwierdził że to Motyl jest jego klientem a nie odwrotnie. Domyślam się w
                      takim razie, że to Motyl nachodził go w domu i prosił aby był łaskawy oddać im
                      do sprzedaży swoje dzieło. Bo jeśli było odwrotnie, to kolega nie zna pojęć lub
                      nie zna ich znaczeń. Skoro to Paradoks chodził do nich, to akurat on jest
                      klientem hurtowni, który chce u nich coś załatwić, a nie hurtownia u niego. W
                      takiej sytuacji to hurtownia decyduje ile weźmie książek, na jaki rabat, na jaki
                      czas i poda swoje warunki. Pan Paradoks może się z tym zgodzić, negocjować albo
                      zabierać swoje zabawki i iść do domu, aby w piwnicy lub w salonie podziewać
                      swoje skarby, czyli wydane przez siebie książki. Gdyby było inaczej, to książki
                      Paradoksa powinny być w każdym Empiku, bo to Empik byłby klientem dla Paradoksa
                      i innych wydawców, a na razie na to się nie zapowiada i to dyktuje warunki
                      wydawcom.
                      Paradoks, bez obrazy ale najpierw trzeba coś przeczytać ze zrozumieniem zanim
                      zaczniesz się wymądrzać.
                      Choć z punktu widzenia filozofii, rzeczywiście hurtownia jest klientem
                      wydawnictwa - pod warunkiem, że wydawca ma tzw. hit który się błyskawicznie
                      sprzeda, wtedy może dyktować swoje warunki. W 99% akurat warunki i zasady są
                      odwrotne.
                      • paradoks.1 Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 18:35
                        Powszechnie klientem nazywa się tego, kto płaci. Klientem hurtowni
                        jest ten, kto od tej hurtowni kupuje. Empik też jest klientem
                        wydawców i hurtowników, a czytelnicy książek jego klientami.

                        Sprzedawcą jest ten, kto sprzedaje, a klientem ten, kto kupuje.
                        Wydając książkę, ja jestem klientem składacza, autora, drukarni,
                        grafika, a hurtownie, księgarnie i czytelnicy są moimi klientami.

                        Jest to rzecz tak prosta, że chyba jedynie kol. pisam i skajstop
                        mogą tego nie zrozumieć.


                        "mimo wszystkich minusów samodzielnego wydania książki, na pewno
                        jest jeden plus : na pewno na niej zarobisz więcej niż zapłaci ci
                        wydawca i nie musisz prosić nikogo o rozliczenia."

                        Cenię sobie pańskie zdolności do rozśmieszania mnie. Nie wpadłbym na
                        to, że jak wydam książkę sam, to nie będę musiał nikogo prosić o
                        rozliczenie. Sam Pan wymyśla ciągle te bzdury, czy korzysta Pan z
                        jakiejś fachowej pomocy?
      • nomina Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 18:44
        Zdecydowanie odradzam firmę Motyl. Chyba że chcesz się użerać ze wszystkim,
        łącznie z bezczelnie sfałszowanymi dokumentami sprzedaży, i mieć sprzedaż na
        poziomie paru egzemplarzy, bo pani M. sprzedaje tylko to, w co zainwestują inni.
        Jeśli nie zainwestujesz sporej kwoty w promocję, działania firmy M. sprowadzą
        się do łaskawego wrzucenia Cię (albo nie) do katalogu.

        Na to, że księgarnie przyjmą tekst, raczej był nie liczyła. Ale może Ci się uda :).
        • paradoks.1 Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 18:59
          Bo to jest firma, która zajmuje się dystrybucją. To wydawcy
          inwestują w książki, a dystrybutorzy je jedynie sprzedają.
          Podstawową rolą wydawcy jest włąśnie promocja książki i jej
          finansowanie. Gdyby dystrybutor miałby to robić, to co właściwie
          robiłby wydawca?

          Motyl jest klientem wydawców i jako klient decyduje, czy jakiś towar
          kupi, czy nie. To takie dziwne?
          • nomina Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 20:44
            Nie rozumiesz. Motyl nie robi nic poza (fałszowaniem dokumentacji, mówiąc ironicznie). Za "nic" nie muszę płacić 50%. Widziałeś jakiegokolwiek przedstawiciela handlowego, konsultantkę sieci kosmetycznej, roznosiciela ulotek, akwizytora ubezpieczeń - kogokolwiek, kto żyje z prowizji od rozprowadzonego towaru, żeby jego praca polegała na tym, że łaskawie weźmie pakiet, jak klient się zainteresuje, to dobrze, a jak nie - też dobrze, i zgarniał za to 50%? Każda firma pogoniłaby takiego, a wydawcy - tylko kwiczą i nic nie robią.

            I mylisz pojęcia - dystrybutor bez wydawcy padnie, więc czas najwyższy przestać płaszczyć się przed dystrybucją i uświadomić, kto tu jest klientem.

            Natomiast dobrze dostrzegasz jedną rzecz: dystrybutor ma sprzedać. SPRZEDAĆ. Płacę za dystrybucję, a nie za magazynowanie (mamy w Polsce najdroższy magazyn świata). A jak ma sprzedać, jak ma sprzedaż gdzieś i nawet oferty nie składa?
            • paradoks.1 Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 21:22
              1. O tym fałszowaniu niczego nie wiem. W kontaktach ze mną nie
              zauważyłem, żeby coś fałszował. Mam w umowie, że mogę wycofać
              niesprzedane egzemplarze. Wiem ile komu w każdym miesiącu wysłał i
              sprawdzić stan ich magazynu. Nie zauważyłem żadnego fałszowania (co
              oczywiście nie jest dowodem na to, że Pani dokumentacja nie była
              fałszowana).

              2. To jest trochę tak, jakby zarzucać kierowcom furgonetek, że słabo
              książki sprzedają. Oni mają tylko zawieźć towar tam, gdzie został
              zamówiony. To wydawca ma wiedzieć, czy książka będzie miała
              czytelników, zadbać o reklamę, żeby o książce ktoś powiedział w tv,
              napisał w gazecie itp. To wydawcy specjalizują się w rozmaitych
              dziedzinach literatury i wiedzą co warto wydać. Firma dystrybucyjna
              bierze książki z magazynu i rozwozi je po księgarniach. Jest jej
              wszystko jedno, czy wiezie Mein Kampf czy Milaczka.

              3. Bierze łaskawie, bo jeśli nie ufa wydawcy, że tę jego książkę
              ktoś kupi, to będzie miała tylko zawracanie głowy w magazynie. W
              kazdym sklepie sprzedawca niechętnie bierze towar co do sprzedania
              którego ma wątpliwości.

              4. Które pojecie pomyliłem z którym?

              5. Wcale nie mówię, że nalezy się płąszczyć. Płaszczą się wydawcy,
              którzy wydają gówniane książki i wydaje im się, że jak padną na
              kolana, to te ich dzieła ktoś kupi. Ja się nie płaszczyłem, ale
              potraktowałem jak normalnego (chociaż w moim przypadku wyjątkowo
              dużego) klienta. Opowiedziałem o książce i spytałem, czy chcą być
              jej dystrybutorem. I tyle. Równie dobrze można powiedzieć, że
              sprzedawca kartofli się przede mną w sklepie płaszczy. Książki
              sprzedaję też wysyłkowo pojedynczym czytelnikom. Dodaję ulotke,
              elegancko pakuję, czasem parę słów napiszę i wysyłam w dniu
              zamówienia. Też się płaszczę? Nawet wiem, że ten klient przecież do
              mnie nie wróci, ale skoro mi zapłacił, to mu się coś ode mnie
              należy. Skoro dystrybutorzy płacą wydawcom, to też coś się im od
              nich należy.

              6. Dystrybutor ma dystrybuować i to nie Pani mu płaci, ale on Pani
              płaci. Skajstop (wykonując swoją normę - jedno głupstwo dziennie)
              zaproponował, żeby oceniać działalność dystrybutora za pomocą
              wskaźnika ilość oddanych dystrybutorowi książek / ilość sprzedanych
              (w jakimś czasie zapewne). Dystrybutor moze odpowiadać, za ilość
              niezrealizowanych zamówień, za opóźnienia w dostawach, ale nie za
              to, czy książka jest mądra czy głupia, czy wydawca potrafił ją kogoś
              zainteresować, czy nie.
            • paradoks.1 Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 21:33
              "dystrybutor bez wydawcy padnie, więc czas najwyższy przestać
              płaszczyć się przed dystrybucją i uświadomić, kto tu jest klientem."

              A wydawca bez drukarza padnie, więc drukarze powinni przestać
              płaszczyć się przed wydawcami...
              • glabusek Re: Jak znależć dystrybutora?????? 19.10.09, 22:06
                Można zapytać...ale o co chodzi? Ta demagogiczna awantura jest bez
                sensu.Pozdrawiam.

                Za informacje na temat, serdeczne dzięki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka