mamkajulci
21.01.11, 14:44
Witajcie :)
Spotkałam się z dziwną praktyką. Dziwną w mojej ocenie. Czy umowa z wydawnictwem zawsze podpisywana jest w taki sposób, że najpierw podpisuje autor a potem czeka nie wiadomo jak długo, aż umowa zostanie podpisana przez wydawcę?
Oczywiście nie spodziewałam się podpisywania umowy przy uroczystej kolacji ;) ale taki sposób podpisu wydaje mi się trochę wykorzystywaniem sytuacji Wydawcy. Autor niby już sprzedał prawa do książki, ale nie ma "papierka" potwierdzającego zakup.
Pozdrawiam